Jesteś tutaj: Ogłoszenia i aktualności » Konferencje i prelekcje » Wrocław: Protest antyaborcyjny podczas konferencji ginekologicznej

Protest antyaborcyjny podczas konferencji ginekologicznej

Fundacja PRO – Prawo do Życia

27 lutego 2016 roku w Hotelu Mercure (plac Dominikański 1 we Wrocławiu) odbędzie się konferencja ginekologiczna z udziałem aborterów – prof. Romualda Dębskiego i prof. Mirosława Wielgosia. W godz. 8.15-10.00 odbędzie się pikieta antyaborcyjna w obronie dzieci, które były i zostaną abortowane przez prof. prof. Dębskiego i Wielgosia. Staniemy przy wejściu do hotelu od ul. Błogosławionego Czesława.

Prof. Dębski w wywiadach zachwala swoją dobroczynność, czyli wykonywanie aborcji na dzieciach podejrzanych o różne choroby, m.in. zespół Downa. Promuje w mediach zabijanie nienarodzonych dzieci, ponadto lobbuje w sejmie na rzecz aborcji, pokazując zdjęcia chorych dzieci – chce w ten sposób skłonić posłów do zagłosowania za odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy „Stop Aborcji”.

Prof. Dębski w wywiadach tłumaczy, że tzw. legalna aborcja to w istocie sztucznie wywołana akcja porodowa, która może trwać nawet kilkanaście godzin. Wyjaśnia tę procedurę inny prelegent, prof. Wielgoś.

Otóż kobiecie podaje się środki na wywołanie porodu i czeka się na wydalenie w ten sposób dziecka. Wykonuje się to w 5. i 6. miesiącu ciąży. Prof. Wielgoś zaznacza, że na tym etapie ciąży dziecko zwykle rodzi się martwe. Jeśli rodzi się żywe, w szpitalu obowiązuje procedura tzw. odstąpienia od reanimacji. Oznacza to, że takie dziecko zostawia się w misce lub chuście chirurgicznej, aby tam umarło. Umiera w cierpieniach, dusząc się z powodu niewystarczającego wykształcenia płuc. Tak się stało w Opolu i we Wrocławiu w 2014 r. W Opolu dziecko umierało przez parę godzin, „dziewczynka z Wrocławia” zmarła po miesiącu walki.

Dlaczego prof. Dębski, który bez końca zachwala swoją dobroczynność, milczy o dzieciach porzuconych na pewną śmierć w murach szpitala?

Wydarzenie na Facebooku

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.