Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Eseje i artykuły naukowe » Synarchizm meksykański (1931-2008). Część I (do 1944 roku)

Synarchizm meksykański (1931-2008): geneza, dzieje, doktryna. Część I (do 1944 roku)

Jacek Bartyzel

Incipit

Przedmiotem niniejszego studium jest historia oraz doktryna społeczno-polityczna katolickiego i nacjonalistycznego ruchu obywatelskiego, działającego od kilkudziesięciu lat w Meksyku, a posługującego się na określenie swojego ideario1 nieco zagadkowo brzmiącym określeniem: synarchizm. Z formalnego punktu widzenia ruch ten istnieje – pod nazwą Narodowy Związek Synarchistyczny (Unión Nacional Sinarquista) – od 23 maja 1937 roku, jednakże jego korzenie, tkwiące w podziemnej organizacji pod nazwą Legion, a następnie Baza, są o sześć lub siedem lat starsze, pośrednio zaś sięgają powstania zbrojnego cristeros w latach 1926-1929.

W Polsce ruch ten nie był dotąd przedmiotem zainteresowania politologów i historyków myśli politycznej, natomiast w świecie – i to nie tylko w Meksyku, a nawet nie tylko w hiszpańskojęzycznym kręgu kulturowym – jest on traktowany z należną mu uwagą2. Można powiedzieć, że jest on wręcz intrygujący, co zrozumiałe nie tylko ze względu na niebłahą rolę, którą odegrał w swoim kraju, ale również z powodu trudnych do jednoznacznego zinterpretowania punktów swojej doktryny, tudzież okoliczności towarzyszących jego powstaniu i działaniu. Fenomen społeczny, polityczny i ideowy meksykańskiego synarchizmu byłby jednak jeszcze bardziej niezrozumiały, gdyby rozpatrywać go w oderwaniu od burzliwej, dramatycznej, a w pewnych okresach wręcz tragicznej, historii współczesnego, niepodległego państwa meksykańskiego. Była ona dotąd w Polsce naświetlana z dość jednostronnego punktu widzenia3, eksponującego zazwyczaj „postępowy charakter” kolejnych rewolucji meksykańskich, bądź swoistą „romantykę” anarchicznych guerilli, niedostatecznie natomiast uwzględniano trudne położenie – a w okresie bezpośrednio poprzedzającym powstanie synarchizmu wręcz martyrologię – rzesz meksykańskich katolików. Zważywszy zwłaszcza, że katolicy ci stanowili przytłaczającą większość ludu, zwłaszcza wiejskiego, a aparat zrewolucjonizowanego państwa (i armii) pozostawał nieprzerwanie w rękach wielkomiejskiej i światopoglądowo wolteriańskiej burżuazji oraz związanych z nią lewicowych intelektualistów, zasadnicza oś meksykańskiego konfliktu stanowi wyjątkowo wręcz jaskrawą falsyfikację marksistowskiego schematu „walk klasowych” i jego głównych aktorów po obu stronach barykady4. Wydaje się zatem rzeczą niezbędną poprzedzenie prezentacji synarchizmu krótkim zarysem dziejów Meksyku i sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju przed utworzeniem Narodowej Unii Synarchicznej.

Niekończąca się rewolucja

Nie będzie żadnej przesady w stwierdzeniu, że niemal cała historia niepodległego Meksyku stanowi nieprzerwane pasmo chaosu, niestabilności, despotyzmu (w „służbie ludu”), politycznej korupcji, nepotyzmu, a przede wszystkim zaciętej, irracjonalnej walki prowadzonej przez aparat państwa, zdominowany przez wolnomularstwo5, z religią narodu oraz z Kościołem katolickim, będącym dla ludu nie tylko przewodnikiem w wierze, lecz również jedynym bliskim mu autorytetem w sprawach życia i moralności.

Zerwania związku z metropolią hiszpańską pragnęło głównie bogate mieszczaństwo kreolskie, przesiąknięte ideologią europejskiego oświecenia. Pierwsze powstania antyhiszpańskie z lat 1810 i 1815 zostały stłumione, sytuacja jednak uległa zmianie, gdy w 1820 roku rojalista i katolik, Agustín de Iturbide y Arámburu (1783-1824) niespodziewanie przyłączył się do powstania kierowanego przez gen. Vicente Guerrero i 21 VIII 1821 roku podpisał z ostatnim wicekrólem Nowej Hiszpanii, Juanem O’Donojú O’Rian, tzw. Traktat z Kordoby, na mocy którego Meksyk stał się państwem niepodległym. Zamiarem Iturbide (wyłożonym w tzw. Planie Iguana z 24 II 1821) było jednak utrzymanie monarchicznej formy ustroju, z królem Hiszpanii Ferdynandem VII lub innym władcą europejskim, zaproszonym do objęcia tronu meksykańskiego, zrównanie w prawach Kreolów i Indian oraz zachowanie katolickiego charakteru państwa. Wobec niepowodzenia pierwszego punktu programu, 21 lipca 1822 roku Iturbide został ogłoszony przez Kortezy cesarzem Meksyku (Emperador de México)6 i 21 VII 1822 roku ukoronowany, przez biskupa Gudalajary w asystencji trzech innych ordynariuszy, jako Augustyn I. Jednakże dziesięć miesięcy później został obalony przez republikanów pod wodzą gen. Antonia Lópeza de Santa Anna (1794-1876) i wygnany z kraju, a po nieudanej próbie restauracji monarchii7 – rozstrzelany w 19 VII 1824 roku8. Od tego czasu, ogłoszony republiką Meksyk rządzony był niemal nieprzerwanie przez wzajemnie zwalczające się frakcje antyklerykalnych liberałów (różniących się jedynie stopniem radykalizmu), z czego około dwadzieścia lat (1833-1855, z kilkoma przerwami) władzę dyktatorską sprawował gen. López de Santa Anna y Pérez de Lebrón.

W 1857 roku wybuchła kolejna wojna domowa z powodu proklamowania przez prezydenta Benita Juáreza Garcíi (1806-1872) – przywódcy jakobińskiego skrzydła liberałów – wymierzonych w Kościół tzw. praw Reformy (oficjalna nazwa: Ley sobre administración de Justicia y orgánica de los tribunales de la Nación, del Distrito y Territorios). „Meksykański Robespierre” znalazł jednak godnego przeciwnika w obozie konserwatywnym, którym okazał się Miguel Miramón y Tarelo (1832-1867). Z jego inicjatywy konserwatyści wystąpili zbrojnie w obronie Kościoła i zdołali opanować część kraju. Proklamowali prezydentem gen. Félixa Zuolagę Trillo, a następnie (1859) szefem państwa został właśnie Miramón – jak się okazało jedyny (aż po 2000 rok) katolicki prezydent w historii Meksyku.

Kiedy jednak zwolennicy Juareza odzyskali przewagę, zdobywając w 1860 roku stolicę, Miramón – zmuszony do emigracji na Kubę, a następnie do Francji – stał się autorem jeszcze śmielszego planu, ułożonego wspólnie z cesarzem Francuzów Napoleonem III. Była to koncepcja przywrócenia monarchii pod berłem arcyksięcia Maksymiliana Habsburga (młodszego brata cesarza austriackiego Franciszka Józefa I), wspieranego zbrojnie przez Francję. Paradoksalnie, cesarz Maksymilian, przybyły do Meksyku w 1864 roku, był z przekonań liberałem i zamierzał skończyć z rządami dyktatorskimi oraz rządzić we współpracy z parlamentem, i nawet Juárezowi proponował stanowisko premiera. Bezdzietni Maksymilian i jego żona Szarlota (z Domu Koburg) adoptowali też wnuka Augustyna I – księcia Agustína de Iturbide y Green (1863-1925) i jego kuzyna, Salvadora de Iturbide y Marzán oraz desygnowali księcia Augustyna na następcę tronu9.

Po pokonaniu (i rozstrzelaniu10) cesarza 17 VI 1867 roku powrócił do władzy (wspomagany przez Jankesów) Juárez, a wraz z nim ostry kurs antykościelny. Następca na urzędzie prezydenta, zmarłego w 1872 roku Juáreza – Sebastián Lerdo de Tejada y Corral (1823-1889) zniósł większość świąt kościelnych, zlikwidował klasztory i szkoły zakonne, zakazał noszenia szat kościelnych oraz ponownie wygnał z kraju zakonników, którzy powrócili za panowania Maksymiliana.

Wyraźne uspokojenie przyszło w okresie długich rządów (1876-1880 i 1884-1911) prezydenta Porfiria Díaza Mori (1830-1915), potocznie zwanych porfiriato. Rządzący, jak wszyscy jego poprzednicy i następcy, faktycznie dyktatorsko Díaz nie zniósł wprawdzie praw antykościelnych, ale ich nie egzekwował. Oznaczało to swobody de facto dla Kościoła: znów powrócili zakonnicy, otwarto seminaria duchowne, katolickie szkoły i szpitale11. Jednakże w 1910 roku wybuchło powstanie radykałów przeciwko Díazowi (w następnym roku obalonemu i wygnanemu z kraju), które zapoczątkowało długi okres anarchii, który przeszedł do historii pod nazwą Rewolucji Meksykańskiej12. Od 1913 roku przeszła ona w stan formalnej wojny domowej, toczonej przez kilka frakcji rewolucjonistów, Venustiano Carranza Garza (1859-1920), Emiliano Zapata Salazar (1879-1919) i Doroteo Arango Arámbula, zwany Pancho Villa (1878-1923). Według sprzecznych szacunków pochłonęła ona życie od pół do dwóch milionów osób. Katolicy nie mieli swojego przywódcy, w związku z czym popierali najbardziej umiarkowanego z liberałów, gen. Víctoriana Huertę Márqueza (1850-1916). Kiedy w maju 1915 roku - wspierany przez gen. Álvara Obregóna Salido (1880-1928) — Carranza opanował stolicę kraju, rozpoczął się kolejny okres gwałtownych prześladowań Kościoła. Wszyscy biskupi zostali aresztowani albo wygnani z kraju, zamknięto klasztory i szkoły katolickie, skonfiskowano dobra kościelne. W fali pogromów zamordowano ponad 160 księży. 5 II 1917 roku, powołany przez Carranzę Konwent Konstytucyjny uchwalił nową konstytucję, otwarcie i bezwzględnie antykatolicką. Postanawiała ona m.in.: „Śluby zakonne są wzbronione”13 (art. 3); „Dobra kościelne i kościoły są własnością państwa” (art. 27); „Rząd federalny zastrzega sobie egzekutywę praw religijnych. On również oznacza liczbę duchownych. Kapłani zagraniczni nie mają prawa wykonywać swego urzędu. Księża natomiast meksykańscy nie mają praw cywilnych. Zabrania się bezwzględnie krytykować konstytucję” (art. 130)14. Księża – nazwani oficjalnie „wykonującymi zawód urzędnika kultu” – pozbawieni zostali nawet praw testamentowego spadkobrania. Na mocy konstytucji zakazano również zakładania stowarzyszeń, których nazwa wskazywałaby na związek z jakimkolwiek wyznaniem (co w praktyce delegalizowało także m.in. chrześcijańskie związki zawodowe), a prasie i wydawnictwom religijnym zabroniono poruszania jakichkolwiek tematów politycznych.

W postępowaniu Carranzy zaszła jednak niespodziewana zmiana na początku 1919 roku. Zezwolił on wówczas na powrót do kraju biskupów i zapowiedział przywrócenie swobód religijnych. Niezadowolony z tego obrotu rzeczy gen. Obregón zawiązał wówczas przeciw prezydentowi spisek z byłym gubernatorem stanu Sonora, Plutarco Elíasem Callesem (1877-1945) – socjalistą15, jakobinem i gorliwym masonem, który sam określał się jako „osobisty wróg Boga” i el anticristo. Carranza został obalony, a następnie zamordowany wraz z synem podczas próby ucieczki do Veracruz. Prezydentem został najpierw Adolfo de la Huerta Marcor, a następnie (od grudnia 1920 roku) Obregón, ale i oni nie stosowali drakońskich przepisów konstytucji zbyt ściśle. W tym czasie doszło nawet do bujnego rozkwitu (powstałego w 1913 roku) Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Meksykańskiej (ACJM; Asociación Católica de la Juventud Mexicana)16. Najgorsze dla katolików czasy nadeszły, gdy prezydentem kraju został 1 XII 1924 roku el anticristo Calles, zdecydowany zniszczyć religię katolicką. Wpierw podjął on próbę odgórnego stworzenia „religii narodowej”, na bazie wierzeń azteckich. Gdy to nie przyniosło rezultatu, rozpoczął ścisłe egzekwowanie zapisów konstytucji, poczynając od zamykania szkół katolickich i ekspulsji wszystkich księży zagranicznych. Kościół i katolicy świeccy próbowali zrazu unikać konfrontacji, licząc na metody pokojowego dochodzenia swoich praw, poprzez petycje. Również papież Pius XI w liście do biskupów meksykańskich z marca 1926 roku zalecał rozważne postępowanie. Idąc za tymi wskazówkami, biskupi wydali zbiorowy list pasterski, domagający się reformy prawa. Odpowiedzią Callesa był drakoński dekret z 14 czerwca, zatytułowany Ustawa reformująca kodeks karny. Dekret zawierał 33 artykuły, w tym następujące: „We wszystkich szkołach publicznych i prywatnych nauczanie religijne jest zakazane” (art. 3); „Wszelkie zakłady zakonów religijnych są zniesione” (art. 6); „Wszelka krytyka praw i władz przez duchownych nawet na zebraniach prywatnych jest zakazana pod surowymi karami” (art. 10)17; „Nauki ukończone w seminariach nie mają żadnego znaczenia wobec Państwa” (art. 12); „Wszystkie czynności religijne odbywać się mogą tylko we wnętrzu kościołów, które będą pod nadzorem Państwa” (art. 17); „Na zewnątrz kościołów zabrania się nosić stroju duchownego” (art. 18); „Wszystkie kościoły, budynki zakonne, tak przytułki, jak klasztory, ogłasza się za własność Państwa” (art. 21)18. Wszyscy księża (ówcześnie w liczbie około 4000) mieli obowiązek zarejestrowania się, aby móc wykonywać swoje obowiązki; ci, którzy tego by nie uczynili, byli zagrożeni aresztem (faktycznie zarejestrowało się jedynie piętnastu księży). Przepisy te miały wejść w życie od 31 VII 1926 roku.

Reakcja Episkopatu przyszła już 11 lipca. Biskupi ogłosili wówczas (za zgodą papieża) „strajk religijny”, tj. zawieszenie kultu publicznego w całym kraju od 1 sierpnia do odwołania. Kościoły miały być otwarte dla wiernych na prywatne modlitwy i powierzone opiece świeckich. Kapłani mieli odprawiać jedynie msze prywatne, a sakramentów udzielać tylko w razie wyraźnej konieczności. 14 lipca Episkopat zaakceptował również plan bojkotu ekonomicznego rządu, opracowany przez działaczy Krajowej Ligi Obrony Wolności Religijnej (LNDLR; Liga Nacional Defensora de la Libertad Religiosa) oraz partii Zjednoczenie Ludowe (UP; Unión Popular), na których czele stał nauczyciel i prawnik (i były przewodniczący ACJM) bł. Anacleto González Flores (1888-1927), wzorujący swoją taktykę na Gandhim19. Bojkot miał objąć cztery sektory: rozrywkę, szkolnictwo, handel i transport. Oznaczało to rezygnację katolików z uczęszczania do kin, teatrów, kawiarni, restauracji, wypowiedzenie przez nauczycieli pracy w szkołach publicznych, zaniechanie kupowania gazet oraz papierosów z państwowych fabryk, wycofywanie oszczędności z upaństwowionych banków, zaniechanie korzystania ze środków transportu publicznego, ograniczenie do minimum używania energii elektrycznej. Początkowo akcja przybrała masowe rozmiary, grożące nawet bankructwem sektora publicznego, jednak w październiku załamała się, głównie z winy zamożniejszych katolików.

Powstanie cristeros

Począwszy od 3 VII 1926 roku zaczęło dochodzić do pierwszych incydentów zbrojnych, na ogół w obronie świątyń atakowanych przez żołnierzy i policjantów. 14 sierpnia w miejscowości Chalchihuites federales dokonali egzekucji oddziału ACJM i jej kapelana – księdza Luisa Bátiza Sáinza (1870-1926)20. Przed rozstrzelaniem ks. Bátiz wzniósł okrzyk, który wkrótce stanie się zawołaniem bojowym powstańców: ¡Viva Cristo Rey!.

Szefowie lokalni uzgodnili wybuch powstania ogólnonarodowego na dzień 1 I 1927 roku21. Przywódcą la guerra cristera22 został szef ACJM, charyzmatyczny prawnik René Capistrán Garza (1898-1974), który nie posiadał jednak żadnego wykształcenia ani uzdolnień wojskowych. Zainaugurował on powstanie manifestem A la Nación, zapowiadającym „godzinę zwycięstwa należącą do Boga”. Działania powstańcze rozpoczęły się w słynącym z religijności stanie Jalisco. Rychło powstańców zaczęto nazywać cristeros („chrystusowcy”), choć oni sami określali się raczej jako populares („ci z ludu”), defensores („obrońcy”) albo libertadores („wyzwoliciele”). Pochodzenie tej nazwy Meyer tłumaczy następująco:

„Powstańcy, najczęściej wieśniacy, ludzie skromni bez doświadczenia wojennego, (…) mieli wizję świata i retorykę całkowicie religijną. To dlatego nazywano ich przez szyderstwo cristeros, a ich powstanie cristiadą. Kościół czuł się zmuszony zawiesić kult, ale lud oddzielony od tego, co traktował jako korzenie życia, wybrał ogólny sakrament ofiary krwawej – cristiadę23.

Mimo braku doświadczenia wojskowego cristeros zaczęli odnosić sukcesy w walce z federales. Reakcją armii rządowej było stosowanie brutalnej taktyki, nazwanej „rekoncentracją”: mieszkańcom otaczanej miejscowości dawano krótki termin na wyprowadzenie się w inny rejon, a jeśli to nie nastąpiło, rozstrzeliwano bez sądu wszystkich napotkanych ludzi, palono gospodarstwa i profanowano kościoły. Aby uratować powstanie, kierująca nim LNDLR, po ustąpieniu Capistrána, mianowała szefem Gonzáleza Floresa, jednak ten 1 IV 1927 roku został aresztowany i po okrutnym śledztwie rozstrzelany24. Wówczas LNDLR… wynajęła wodza naczelnego w osobie uzdolnionego generała armii federalnej – Enrique’a Gorostietę y Velarde (1889-1929), zresztą masona 33. stopnia wtajemniczenia i ateistę, oferując mu żołd dwukrotnie wyższy od tego, który otrzymywał od rządu. Gorostieta, który po pewnym czasie nawrócił się, zbudowany pobożnością swoich podwładnych25, przekształcił luźne oddziały gerylasów w zdyscyplinowaną armię.

Na wyzwolonych terenach cristeros zaprowadzili własną administrację. 1 I 1928 roku ogłoszona została konstytucja dla planowanego państwa katolickiego (La Constitución de los Cristeros). W jej pierwszym artykule naród meksykański „uznaje i składa hołd Bogu Wszechmogącemu i Najwyższemu Stwórcy Wszechświata”. Konstytucja zapowiadała, że najwyższą władzę w Meksyku sprawować będzie Chrystus Król, co stanowiło niewątpliwy wpływ ustanawiającej Święto Chrystusa Króla encykliki Piusa XI Quas primas, ogłoszonej 11 XII 1925 roku. Określała też, że przyszły Meksyk będzie państwem zdecentralizowanym i odbiurokratyzowanym, z szerokimi uprawnieniami samorządu terytorialnego, nawet kwestiach podatkowych.

Do 1929 roku cristeros, których liczebność wzrosła do 50 000, opanowali znaczną część kraju – od stanu Durango na północy do Chiapas na południu i od Atlantyku do Pacyfiku – lecz ani jednego większego miasta, ponieważ brakowało im broni ciężkiej, której nie mieli od kogo kupić. Inicjatywa wojskowa wciąż jednak należała do nich, choć 2 VI 1929 roku zginął w zasadzce gen. Gorostieta.

Ogółem wojna pochłonęła prawie 100 000 ofiar, przy czym straty rządowe przewyższały nieco straty powstańców. O ostatecznej klęsce cristeros zadecydowało kilka czynników. Po pierwsze, otwarte wystąpienie po stronie rządowej, dyplomatycznie i militarnie, Stanów Zjednoczonych, zabiegających o uchylenie niekorzystnego dla kompanii amerykańskich artykułu 27. konstytucji, nacjonalizującego pola naftowe26, a przy tym niechętnego katolickim powstańcom ze względów światopoglądowych.

Po drugie – paradoksalnie – wysokie szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w listopadzie 1929 roku umiarkowanego polityka José Vasconcelosa Calderóna, który zawarł pakt z cristeros, zawarowując jednak jego wejście w życie dopiero po elekcji. Zmusiło to Callesa do podjęcia ubiegającej rywala decyzji o zawieszeniu broni i podjęciu negocjacji z Episkopatem, ale z pominięciem powstańców. Trzeba tu zaznaczyć, że Calles, któremu konstytucja zabraniała reelekcji bezpośrednio po upływie pierwszej kadencji (w 1928 roku)27, pozostawał faktycznym dyktatorem Meksyku jako Najwyższy Przywódca (Jefe Maximo) Rewolucji oraz lider – założonej w marcu 1928 roku – Partii Narodowo-Rewolucyjnej (PNR), sprawującej aż do 2000 roku rządy faktycznie monopartyjne, z tym, że od 1938 roku pod nazwą Partii Rewolucji Meksykańskiej (PRM), a od 1946 – Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI; Partido Revolucionario Institucional). Ten system „nadprezydentury”, w którym kolejni prezydenci aż do 1936 roku (kiedy to Calles został aresztowany i deportowany z Meksyku28) byli marionetkami w ręku Jefe Maximo, nazywano Maximato.

Trzecim powodem była koncyliacyjna postawa papieża Piusa XI, który wprawdzie potępił antyreligijne prześladowania w encyklice Iniquis afflictisque (18 XI 1926) i alokucji konsystorialnej Misericordia Domini (20 XII 1926), lecz polecił biskupom meksykańskim przyjąć ogólnikowe propozycje Callesa. 21 VI 1929 roku, w wyniku negocjacji pomiędzy p.o. prezydenta, Emiliem Portesem Gilem a arcybiskupami: Leopoldo Ruizem y Florezem (przebywającym na wygnaniu w Waszyngtonie, jako delegat apostolski) i Pascualem Díazem y Barreto, przy mediacji ambasadora USA Dwighta W. Morrowa, zawarto porozumienie. Biskupi zobowiązali się odwołać „strajk” i uznać konstytucję z 1917 roku, natomiast rząd obiecał jedynie zawiesić stosowanie niektórych jej postanowień. Zawieszono rejestrację księży, nauczanie religii mogło się odbywać w kościołach, obywatele uzyskali prawo petycji w sprawie reformy konstytucji. Kościołowi obiecano zwrócić część kościołów. Powstańcy mieli natomiast złożyć broń, i to pod groźbą ekskomuniki.

Cristeros czuli się zdradzeni z powodu ugody zawartej za ich plecami, jednak posłuszni biskupom zaniechali walki i wrócili do domów. Ich obawy nie były bezpodstawne: niemal natychmiast po ogłoszeniu amnestii rozpoczęły się represje; jedną z pierwszych ofiar był ksiądz Aristeo Pedroza, rozstrzelany dwa tygodnie po zawieszeniu broni. Ogółem zamordowano około 500 dowódców i ponad 5000 szeregowych cristeros. Jak się wyraził (krytyczny wobec porozumienia) bp Leopoldo Lara y Torres (1874-1939), ustalony modus vivendi okazał się być dla powstańców modus moriendi29.

Pośród historyków i publicystów nie ustają kontrowersje odnośnie do celowości zawierania tak nierównego kompromisu oraz roli odegranej przy jego zawarciu przez hierarchię kościelną. Decyzji papieża broni m.in. Jean Meyer, który uznaje, że w ostatecznym rozrachunku – i to pomimo kolejnego powstania – porozumienie przyniosło pokój. Jego zdaniem, „Rozgoryczenie katolików meksykańskich było zrozumiałe. Ale z perspektywy czasu, patrząc z pewnym realizmem, na zimno, historyk musi przyznać, że papiestwo na dłuższą metę miało racjęJak „Iliada”, jak „Antygona”…, s. 110.}}. Przeciwny pogląd wyrażają m.in.: kanadyjsko-francuski historyk (zdecydowanie niechętny w ogóle Piusowi XI, głównie z racji potępienia przezeń Action française) Philippe Prévost, który utrzymuje, że płynące z Rzymu naciski na porozumienie wynikały z „cezaropapistycznych” poglądów tego papieża, tj. jego uległości wobec władzy świeckiej30; pisarz Hugues Kéraly, który jednakowoż winą obciąża nie papieża, lecz episkopat meksykański31 oraz polski politolog Adam Wielomski, który wypowiada się w sposób nie pozostawiający cienia wątpliwości: „Kościół zadał Cristeros cios w plecy”32.

Prześladowania i szykany administracyjne nie ustawały za prezydentur (1930-32) Pascuala Ortíza Rubio i (1932-34) Abelarda L. Rodrígueza. Dekret wydany 21 grudnia 1931 roku nazywał Kościół „organizacją handlową, bogacącą się przez wyzysk ludu”33. Liczba duchownych ograniczona została administracyjnie na zasadzie: na 50 tysięcy mieszkańców jeden ksiądz i jeden kościół (dawało to zaledwie 333 kapłanów na 16 milionów mieszkańców ówczesnego Meksyku). W niektórych stanach wprowadzono dodatkowe obostrzenia: starający się o pozwolenie na wykonywanie swoich funkcji księża winni mieć ukończone 50 lat życia i… być żonaci [sic!]. W 1934 roku Kongres uchwalił ustawę o „wolnym i socjalistycznym wychowaniu młodzieży”34. Nakazywała ona przymusową ateizację, zgodnie z zasadą, że: „Każde dziecko już od piątego roku życia należy do państwa. Wszystko zło pochodzi od kleru. Bóg nie istnieje, religia jest mitem, biblia kłamstwem”35. Ateizację młodocianych połączono też z „wychowaniem seksualnym”, wzorowanym na poglądach Aleksandry Kołłontaj. Skrajnie antykatolicką furię przejawiał gubernator stanu Tabasco i lider lokalnej Partii Socjalistyczno-Radykalnej, Tomás Garrido Canabal (1890-1943)36 – organizator (na wzór sowieckiej Ligi Bezbożników) bojówek zwanych potocznie37 „Czerwone Koszule” (Los Camisas Rojas), które mordowały księży, strzelały do wiernych wychodzących po nabożeństwach z kościołów, grabiły i profanowały świątynie, przetapiały kościelne dzwony38. W 1935 roku władze państwowe wprowadziły nowy, wzorowany na kalendarzu z okresu rewolucji francuskiej, kalendarz, w którym na przykład 15 lipca stał się (w hołdzie dla masonerii) „świętem cyrkla i kompasu”.

Reakcją na te nieustające prześladowania i ateizację kraju było kolejne, jednak już znacznie słabsze co do zasięgu (liczba walczących nie przekraczała 7 – 8 tysięcy), powstanie39 cristeros w latach 1932-1938. Nie miało ono już poparcia Kościoła, chociaż papież Pius XI kolejny raz potępił władze meksykańskie w encyklikach: Acerba animi (29 IX 1932) i Divini Redemptoris (19 III 1937). Aktów okrucieństwa w tej pozbawionej szans na zwycięstwo wojnie dopuszczali się również chłopscy powstańcy, na przykład obcinając uszy przysyłanym przez rząd ateistycznym nauczycielom.

Kolejny od 1934 roku prezydent – Lázaro Cárdenas del Río (1895-1970) – protegowany Callesa40, początkowo też kontynuował kurs represyjny, stopniowo jednak łagodził swoją politykę. Uniezależnił się od Callesa, obalając system Maximato. W 1936 roku wygnał z kraju nie tylko jego, ale również Garrida Canabala oraz rozwiązał „czerwone koszule”. Od 1937 roku zaczęto znosić ograniczenia dotyczące liczby księży i otwierać kościoły. W listopadzie tego roku wycofano oskarżenia o zdradę stanu przeciwko abpowi Leopoldowi Ruizowi y Florez i bpowi José de Jesús Manriquezowi y Zarate, którzy mogli powrócić do kraju. W 1938 roku niemal wszystkie kościoły w Meksyku były otwarte, a msze w nich odprawiane. Odtąd Kościół nie był już fizycznie atakowany, nigdy jednak zmianie nie uległ ateistyczny ustrój państwa; do dzisiaj obowiązuje Konstytucja z 1917 roku. Nawet stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską nawiązane zostały dopiero w 1992 roku. W tym samym roku Kościół odzyskał wreszcie osobowość prawną oraz własność budynków kościelnych; zniesiony został też zakaz odprawiania nabożeństw poza świątyniami i publicznego noszenia strojów duchownych41.

„Prehistoria” synarchizmu: Legion i Baza

Cytowany wyżej polski autor, dociekający przyczyn klęski cristiady, konstatuje: „W ruchu zabrakło inteligencji – [nie – dopisek mój: J.B.] hołdującej liberalizmowi – która stworzyłaby filozofię polityczną Cristeros, wyznaczyła cele, zorganizowała regularne siły zbrojne i pokusiła się o zdobycie władzy nad Meksykiem”42.

Teza ta – wyjąwszy może do pewnego stopnia kwestię walki zbrojnej – rozmija się  z rzeczywistością. Nie przecząc spontanicznemu entuzjazmowi mas powstańczych, nie można wszelako zgodzić się z twierdzeniem o braku elity przywódczej cristeros; przeczy temu już choćby, przywoływany szeroko wyżej i par excellence sprawczy, udział reprezentujących kręgi ziemiaństwa oraz inteligencji: adwokatów, dziennikarzy, inżynierów, świeckich i duchownych działaczy ACJM i LNDLR. Elita katolicka zatem istniała, powstaniem realnie kierowała i sformułowała również w sposób wyrazisty cel kontrrewolucji – rekatolicyzację państwa meksykańskiego. Jednak po 1929 roku realizacja tego celu drogą zbrojną została zablokowana z powodu ugody Episkopatu z władzami. Kontynuowanie powstania pod hasłem ¡Viva Cristo Rey! wymagałoby zatem okazania jawnego nieposłuszeństwa hierarchii kościelnej, co dla kontrrewolucji katolickiej jest nieprzezwyciężalną aporią43. Co więcej, papież Pius XI, który nie tolerował u polityków katolickich żadnej samodzielności także w dziedzinie „rzeczywistości ziemskich”, nie zawahałby się z pewnością przed ekskomunikowaniem „nieposłusznych”44; taka sytuacja oznaczałaby zaś utratę autorytetu liderów katolickich pośród mas ludowych.

Z klęski zbrojnej kontrrewolucji katolicka elita meksykańska potrafiła natomiast wyciągnąć odpowiednie wnioski i opracować długofalowy plan oporu cywilnego („obrony czynnej” – by posłużyć się formułą znaną z historii polskiego ruchu narodowego), wcielany następnie w życie z wielką konsekwencją. Powstanie UNS jest jednym z najważniejszych przejawów tej akcji, a z punktu widzenia zasięgu oddziaływania społecznego bodaj (przynajmniej na przełomie lat 30. i 40. ubiegłego wieku) najważniejszym45.

Geneza synarchizmu sięga początku lat 30. XX wieku, kiedy to przywódcy katoliccy podjęli, z jednej strony, decyzję o wyrzeczeniu się beznadziejnej już walki zbrojnej, z drugiej zaś, nie mając żadnej możliwości działalności legalnej, przystąpili do tworzenia sieci cywilnych organizacji podziemnych. Pierwszą taką organizację, której początkowa nazwa brzmiała: Legion (La Legión), w 1930 roku (albo w 1931 – informacje na ten temat są sprzeczne46) założył w mieście Guadalajara (w stanie Jalisco) inżynier Manuel Romo de Alba47. Wkrótce zaczęła ona rozprzestrzeniać się na inne stany najżarliwiej katolickie – Guanajuato, Michoacán, Ouerétaro. Legion tworzony był jako sui generis „biała masoneria”48 o strukturze piramidalnej, ze stałą liczbą członków na każdym poziomie hierarchii. Na czele Legionu stał Szef Narodowy (Jefe Nacional), mający dziewięciu współpracowników, wraz z którymi tworzył Radę Najwyższą (Consejo Supremo), zwane też Kancelarią (Cancillería). Każdy z consejeros kontaktował się z dziesięcioma podwładnymi (oficiales), z których każdy miał pod swoim kierownictwem stu dalszych, zwanych „żołnierzami” (soldados). Suma owych consejeros, oficiales i soldados (10 + 90 + 900) dawała tysiąc legionistów49. Każdy legionista składał przysięgę w formie odpowiedzi na trzy pytania:

„Czy ślubujesz i obiecujesz bronić Meksyku przed wszystkimi atakami ze strony masonerii i komunizmu? Czy ślubujesz i obiecujesz strzec w najgłębszej tajemnicy istnienie organizacji, jej planów i zamiarów? Czy ślubujesz i obiecujesz być wiernie posłusznym wszystkim rozkazom, które otrzymasz, jeśli tylko nie będą one sprzeczne z moralnością i sprawiedliwością?”50.

Legion otrzymał (z jednym wyjątkiem ordynariusza Durango, bpa José Maríi Gonzáleza y Palencia) błogosławieństwo od Episkopatu51 – dyskrecjonalne, albowiem zasadniczo organizacje tajne są zabronione przez Kościół katolicki52. Z tego też powodu owa nadzwyczajna, usprawiedliwiona szczególnymi okolicznościami, aprobata była obwarowana zastrzeżeniem, iż posłuszeństwo wobec przywódców oraz obowiązek dochowania tajemnicy nie mogą być bezwarunkowe, lecz limitowane ze względu na podejrzenie popełnienia grzechu śmiertelnego, co znalazło wyraz w treści cytowanej wyżej przysięgi53. Reprezentantem duchowieństwa w kierownictwie Legionu został jezuita, o. Eduardo Iglesias SJ.

Zapewne pod koniec 1934 lub na początku 1935 roku Legion zaczął używać nazwy: Baza (La Base), równolegle stosując także kryptonim OCA (Organización, Cooperación, Acción). Wiązało się to z przeniesieniem kierownictwa organizacji do stolicy państwa. Tajne szefostwo Bazy było określane jako Władza Zwierzchnia (Alto Mando), albo Ciało Kierownicze (Cuerpo Dirigente), albo Rada Najwyższa (Consejo Supremo). Członkami Alto Mando (prócz Romo de Alba i o. Iglesiasa) zostali kolejni dwaj jezuici: o. Julio Vértiz SJ i José María Heredia SJ, ze świeckich zaś: znany adwokat54 i ekonomista, założyciel Szkoły Bankowej i Handlowej oraz rektor Meksykańskiego Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego (UNAM), Manuel Gómez Morín; doradca Episkopatu, inżynier Antonio Santacruz Carral55; Miguel Estrada Iturbide, Aniceto Ortega oraz lokalni szefowie legionowi: Gonzalo Campos, Felipe Coria, Julián Malo Juvera, José Antonio Urquiza, Salvador Abascal,  Ángel Gómez Lomelí i Isaac Guzmán Valdivia. Liczba legionistów wzrosła w tym czasie do 20 000, a organizacja została podzielona na 12 sekcji: 1º patronalną; 2º pracowniczą; 3º wiejską; 4º informacji; 5º łączności; 6º związkową; 7º propagandy; 8º studencką; 9º finansów; 10º klasy średniej; 11º obywatelsko-społeczną; 12º obrony (ta ostatnia faktycznie nigdy nie powstała)56.

Na szczególną uwagę zasługuje tu sekcja 11, w której aktywnością i inteligencją wyróżniała się grupa akademików z Léon (stolicy stanu Guanajuato), w skład której wchodzili między innymi: José Antonio Urquiza, Manuel Zermeno, bracia José Antonio i Alfonso Trueba, Juan Ignacio Padilla oraz bracia Rubén i Guillermo Mendoza Heredia.

W lutym 1936 roku został aresztowany założyciel Legionu Manuel Romo57; w roli Jefe Supremo zastąpił go wówczas reprezentant organizacji w Querétaro, Julián Malo Juvera (1881-?). Podczas zebrania Junty Narodowej w maju 1937 roku zaproponował on przekształcenie sekcji 11 (cívico-social) w jawny ruch obywatelski. Po uzyskaniu powszechnej aprobaty, szef tej sekcji, José Antonio Urquiza zwołał zgromadzenie w León58. W kulminacyjnym momencie tego historycznego zebrania w Hotelu Contessa (23 maja 1937 roku) z udziałem 137 osób, szef Legionu z San Luis Potosí, profesor Ceferino Sánchez Hidalgo, postawił pytanie: „Czy to czego chcemy, nie jest walką przeciwko wszelkiej anarchii? (Lo que queremos, ¿no es luchar contra toda anarquía?)” I kiedy Malo to potwierdził, Sánchez zaproponował, aby ruch przybrał nazwę „synarchizm” (sinarquismo), będącą derywatem od neologizmu synarchia, utworzonego ze złożenia greckich słów: sýn („z”, „razem”) i árchein (panować, rządzić), a stanowiącego antonim do słowa anarchia. W tym momencie, reprezentujący stan Michoacán, Salvador Abascal zaproponował jako pełną nazwę ruchu: Unión Nacional Sinarquista, która została zaakceptowana, pomimo zastrzeżeń Urquizy59. Zgodzono się co do tego, że główne zasady ideologiczne nowego ruchu stanowią: dobro wspólne, chrześcijański ład społeczny, pomyślność ojczyzny, pokój społeczny, sprawiedliwość społeczna oraz walka z lewicą komunistyczną. Powołano się też na ogłoszoną 28 marca 1937 roku encyklikę papieża Piusa XI Firmissiman Constantian, dotyczącą zadań i ograniczeń katolickiego ruchu politycznego, podkreślając zgodność celów nowopowstałego ruchu ze wskazaniami encykliki, aby bronić praw katolików jako obywateli wszystkimi dostępnymi środkami, wszelako z wykluczeniem przemocy60.

Tabela 1. Szefowie Legionu / Bazy

Manuel Romo de Alba 1931/32?-1935
Julián Malo Juvera 1935-1939
Antonio Santacruz Carral 1939-1944
Raúl B. Lomelí 1944

Organizacja, przywódcy i program UNS

Struktura Narodowego Związku Synarchicznego (UNS), jako „obywatelskiego ruchu samoobrony katolików”61, wzorowana była na Bazie, z tą różnicą, że nowa organizacja była jawna. Na czele UNS stał Jefe Nacional, mający zespół współpracowników złożony z wiceszefa (subjefe) i 10-osobowego Komitetu Narodowego (Comité Nacional); wszyscy oni byli jednakowoż mianowani przez Alto Mando62. W poszczególnych regionach i municypiach powstawały siedmioosobowe komitety organizacyjne, składające się z lokalnego szefa, sekretarza, skarbnika, sekretarza propagandy, sekretarza organizacyjnego, sekretarza Akcji Młodzieżowej oraz sekretarki Akcji Żeńskiej. Umundurowani członkowie organizacji paramilitarnej UNS tworzyli cuadrado w liczbie 30 osób; trzy cuadrados stanowiły centurię, a trzy centurie kompanię63.

UNS przyjął, jako swoją oficjalną banderę, czerwoną flagę z białym kołem pośrodku, w którym widniał profil Meksyku w kolorze zielonym. Zieleń symbolizowała Ojczyznę, biel – Sprawiedliwość, czerwień – Wolność. Biały krąg był również symbolem Księżyca, nawiązującym do znaczenia słowa „Meksyk” jako „Pośrodku Księżyca” (En el Ombligo de la Luna)64. Chociaż były to historyczne barwy narodowe Meksyku, kształt i stylistyka sztandaru UNS mogły wzbudzać skojarzenie z flagą narodowosocjalistycznych Niemiec65. Reminiscencją przyjętego przez ruchy faszystowskie i autorytarne tej epoki „pozdrowienia rzymskiego” był również salut obowiązujący członków UNS, wszelako tak oryginalnie zmodyfikowany, że uznaje się go za przesłanie emancypacji synarchizmu od obcych wzorów: był to gest wyciągnięcia przed siebie prawego ramienia, skrzyżowanego następnie na wysokości podbródka, z otwartą dłonią. Oznaczał on, że „robotnik i chłop przygotowują się do zdjęcia ze swoich ramion ciężaru wyzysku, który ich przygniata”66. Skomponowany przez Padillę hymn UNS – Sztandar Chrystusa (Bandera de Cristo), znany jest także pod tytułem Wiara, Krew, Zwycięstwo (Fe, Sangre, Victoria). Powstały jako „eksplozja Wiary, entuzjazmu i męstwa”67, ruch synarchistyczny oddał się w opiekę Trójcy Przenajświętszej, obchodząc Jej uroczystość w dniu założenia UNS (23 maja), podczas zjazdów odbywanych w okolicach León, w miejscu nazwanym Sinarcópolys.

Pierwszym Jefe Nacional UNS został lider katolickiej organizacji studenckiej na Uniwersytecie Guanajuato, José Antonio Trueba Olivares (1910-1990). Subjefe został Manuel Zermeno Pérez. Funkcję sekretarza w Komitecie Organizacyjnym UNS pełnił Rubén Mendoza Heredia, a skarbnika Francisco Ornelas. Członkami Komitetu byli również Juan Ignacio Padilla i Guillermo Mendoza Heredia.

Rzeczywistym atoli założycielem i przywódcą UNS w pierwszym roku jego istnienia był charyzmatyczny ideolog i działacz katolicki José Antonio Urquiza Septién (1905-1938). Potomek bogatej rodziny ziemiańskiej z Querétero, wywłaszczonej przez reformę rolną, musiał ciężko pracować na parceli, która mu pozostała. W młodości na swojej drodze spotkał zamieszkałego w Meksyku belgijskiego jezuitę, o. Bernarda Bergöenda SJ (1871-1943), który zapoznał go z kontrrewolucyjną doktryną „nacjonalizmu integralnego” Charlesa Maurrasa. Odbył następnie studia socjologiczne w Europie, na katolickim uniwersytecie w Lowanium, które ukształtowały jego wizję chrześcijańskiej reformy społecznej, inspirowanej encykliką Rerum novarum papieża Leona XIII. Po powrocie do Meksyku Urquiza wziął udział w powstaniu cristeros u boku Gonzáleza Floresa. Znajdując się następnie w kręgu Legionu / Bazy, reprezentował tam linię programową alternatywną dla prokapitalistycznych poglądów, charakterystycznych dla działaczy sekcji 1 (patronalnej), na czele z Gómezem Morínem, z której w przyszłości wyłoni się Partia Akcji Narodowej. Starał się on, jak to określają entuzjaści jego „wizji profetycznej” o zacięciu socjalnym, „przezwyciężyć konserwatywny chłód (la frialdad conservadora)”68 kierownictwa Bazy. Jego wizja była bowiem nie konserwatywna, lecz „nacjonalistyczna, demokratyczna, ludowa, radykalna i społeczno-wspólnotowa”, podbudowana zasadami sprawiedliwości społecznej, solidarności i braterstwa69.

Już za życia Urquiza nazywany był „Ojcem – Założycielem” (Jefe Fundador) UNS i „pobudzicielem idei założycielskiej” (Impulsor de la Idea Fundatora), a także i współczesnym św. Franciszkiem z Asyżu, identyfikującym się z losem chłopów, robotników, autochtonów, kobiet, dzieci, starców, wyzyskiwanych i prześladowanych przez tyrańskie państwo. Ten kult „pięknego młodziana” (un bellísimo joven) nabrał jeszcze mocniejszego wyrazu po jego tragicznej śmierci. 11 kwietnia 1938 roku Urquiza został bowiem zasztyletowany na stacji kolejowej w Apaseo el Grande (w stanie Guanajuato) przez bezrobotnego członka paramilitarnej bojówki prorządowej „agrarystów”. Odtąd, dla synarchistów stał się on „pierwszym męczennikiem” (Proto-Mártir) ich sprawy, porównywanym z przywódcą Falangi Hiszpańskiej, José Antoniem Primo de Rivera, z którym istotnie łączyło go bardzo wiele (począwszy od imion): charyzma, uroda, żarliwy, mistyczny katolicyzm i radykalna „mistyka społeczna”70.

W zredagowanym przez Urquizę i Alfonsa Truebę71 oraz wydanym 12 lipca 1937 roku Manifeście Synarchistycznego Komitetu Organizacyjnego do Narodu Meksykańskiego podkreślono „absolutną konieczność” istnienia organizacji łączącej prawdziwych patriotów i pracującej dla przywrócenia fundamentalnych praw (los derechos fundamentales) każdego obywatela, a w ostateczności dla ocalenia Ojczyzny. W konfrontacji z utopiami śniącymi o społeczeństwie bez rządzących i bez praw, synarchizm pragnie społeczeństwa rządzonego przez prawowity autorytet (autoridad legitima), wypływający ze swobodnej aktywności demokratycznej narodu (emanada de la libre actividad democrática del pueblo) i służący dobru wspólnemu (bien común). Synarchizm, w ujęciu autorów manifestu, jest ruchem pozytywnym, który łączy, buduje i wzmacnia, a przeciwstawia się doktrynom nienawiści i destrukcji; głosi miłość do Ojczyzny, a zwalcza wszystkie siły i systemy, które pragną wznosić podziały wewnątrz narodu. Oskarża winnych ludzkiej nędzy i jest gorącym obrońcą sprawiedliwości, lecz uznaje, że nie może istnieć szczęście i postęp bez poszanowania wolności, która jest „najświętszą zdobyczą ludzkości”. Dlatego dewizą (lema) synarchizmu są „trzy świetliste słowa (tres palabras luminosas): Ojczyzna, Sprawiedliwość, Wolność” (Patria, Justicia y Liberdad)72. Teoretyk ruchu, Juan Ignacio Padilla, sens tego lematu interpretował później następująco: „Ojczyzna była zagrożona przez plan masońsko – cardenistyczny73, który usiłował przekształcić Meksyk w republikę sowiecką. Sprawiedliwość była mniej niż mitem w epoce rewolucyjnej. Wolność była dziedzictwem zawłaszczonym przez polityków – złoczyńców”74. Wkrótce opracowane zostały także kolejne dokumenty programowe ruchu: Pentálogo sinarquista (1937), 16 puntos básicos (1939) oraz dwie wersje Normas de conducta (1939, 1940).

Dla zrozumienia źródeł, celów i istoty ruchu synarchistycznego, jak również wyświetlenia przyczyn późniejszych jego perturbacji, nader pomocna jest klasyfikacja sektorów ideologicznych synarchizmu dokonana przez Guillerma Zermeno i Rubéna Aguilara75, którzy wyodrębnili trzy jego nurty (corrientes):

  1. obywatelsko-społeczny (cívico-social),
  2. mistyczno-społeczny (místico-social) i
  3. obywatelsko-polityczny (cívico-política).

Nurt obywatelsko-społeczny, wyrażający najściślej linię polityczną kierownictwa Bazy (Alto Mando), starał się wyegzekwować od ruchu całkowite posłuszeństwo wobec generalnej strategii meksykańskiego Episkopatu i Akcji Katolickiej, podporządkowanej z kolei dyrektywom płynącym od papieża Piusa XI. Działacze tego nurtu stali na stanowisku, że nie istnieją warunki wystarczające, aby zasadniczo zmienić sytuację polityczną w Meksyku, co w ostatecznym rachunku prowadziło do przyjęcia taktyki bycia grupą nacisku wewnątrz państwa, wykorzystującą dla osiągnięcia pożądanych celów te środki, na które państwo samo zezwalało. UNS, z jego maksymalistyczną wizją budowy narodowo-katolickiego Państwa Synarchicznego, było w ramach takiej strategii, jak się zdaje, raczej środkiem nacisku na władzę, niż narzędziem jej zdobycia. Głównym autorem tej strategii był spiritus movens Bazy, Antonio Santacruz, natomiast popularny jej wykład znaleźć można w książkach o. Josepha Ledita SJ – El frente de los pobres (Ciudad de México 1953) i Roberta Velázqueza Olivaresa – Pedro Sinarquista. Novela popular histórica de la UNS (Ciudad de México 1959).

Nurt mistyczno-społeczny reprezentował z kolei najbardziej nieprzejednaną (intransigente) wobec reżimu pozycję w łonie ruchu. Reprezentanci tego nurtu widzieli w UNS kontynuację walki cristeros, tyle że prowadzoną innymi metodami: przez pokojowe, lecz zdyscyplinowane manifestacje umundurowanych sinarquistas, wiece, pochody, propagandę, formację, budowanie alternatywnego dla państwowego, laickiego szkolnictwa, systemu edukacji. Nurt ten personifikował zrazu sam Urquiza, a po jego śmierci Salvador Abascal, który nigdy nie przestał uważać się za bojownika prowadzącego krucjatę mającą na celu wyzwolenie ojczyzny spod jarzma masonerii, komunistów i ich „towarzyszy podróży”. Najbardziej reprezentatywnym wykładem idei nurtu místico-social są pamiętniki Abascala: Mis recuerdos. Sinarquismo y Colonía de María Auxiliadora (Ciudad de México 1980).

Nurt obywatelsko-polityczny wreszcie także odrzucał „ręczne sterowanie” UNS przez Alto Mando, w duchu bezwarunkowego wykonywania dyrektyw hierarchii kościelnej. Tę linię, która, jak wkrótce zobaczymy, doprowadzi w 1944 roku do rozłamu w organizacji, reprezentowali Manuel Torres Bueno i Juan Ignacio Padilla. Z drugiej strony, ten sektor synarchizmu już od drugiej połowy lat 40. XX wieku będzie poszukiwał sposobów aktywnego uczestnictwa w oficjalnym życiu politycznym kraju poprzez próby rejestracji kolejnych partii politycznych i udział w wyborach, łamiąc tym samym jeden z fundamentalnych „dogmatów” synarchizmu. Najpełniejszy wykład tej koncepcji politycznej znajduje się w książce Padilli, będącej „biblią” synarchistów: Sinarquismo: Contrarrevolución (Ciudad de México 1948).

Hipoteza „nazistowskiego spisku”

Sumienność sprawozdawcza nakazuje wspomnieć w tym miejscu i rozważyć hipotezę, która zupełnie inaczej, niż opisana wyżej, naświetla genezę synarchizmu. Sugeruje ona, ni mniej ni więcej, iż powstanie UNS było efektem „nazistowskiego spisku”, względnie szerszej a przedziwnej konspiracji, w której solidarnie partycypowali agenci hitlerowscy, Służba Zagraniczna (Servicio Exterior) Falangi Hiszpańskiej, Watykan i jezuici, północnoamerykańscy magnaci naftowi i katolicy oraz burżuazja meksykańska; cała zaś działalność organizacji jest w tym scenariuszu traktowana jako faszystowska „piąta kolumna”, wypełniająca polityczno-propagandowe i strategiczne zamówienie faszystowskiej „Osi” (hiszp. Eje). Należy od razu dodać, iż hipotezę tę – lecz prezentowaną jako niepodważalny pewnik – wykładają prawie wyłącznie dziennikarze i publicyści, i to nieraz bardzo dziwnej konduity, natomiast rzadko jest ona traktowana poważnie w opracowaniach naukowych, nawet pisanych z pozycji synarchizmowi wybitnie nieprzychylnych.

W Meksyku publicznie jako pierwszy wystąpił z tym oskarżeniem reżimowy dziennikarz Carlos Mario Velasco Gil, kryjący się za pseudonimem Mario Gill76. Powstanie synarchizmu Gill przypisuje profesorowi języków nowożytnych kolegium w León i poliglocie niemieckiego pochodzenia, Hellmuthowi Oscarowi77 Schreiterowi, który – przy współpracy innego imigranta niemieckiego, Ottona Gilberta oraz urzędnika stanowego, Adolfa Macdonaldo – założył w mieście Guanajuato niewielką organizację pod nazwą Centro Anticomunista, mającą być zalążkiem UNS. Schreiter miał być także uczestnikiem zebrania inauguracyjnego UNS w León78.

Jeszcze wcześniej, bo w 1943 roku północnoamerykański dziennikarz Allan Chase opublikował w Nowym Jorku książkę79 o hiszpańskiej Falandze, jako o „tajnej służbie Osi” w Ameryce, w której UNS zaprezentowany został jako „laboratoryjny wytwór nazi-faszyzmu”80. Chase zapewniał (nie podając wszelako żadnych na to dowodów), że Schreiter był jednym z pierwszych członków NSDAP oraz niemieckim szpiegiem, penetrującym USA i Meksyk. W tej działalności Schreiter korzystać miał ze wsparcia zaprzyjaźnionych z nim braci Trueba, udostępniających również swoją wielką posiadłość ziemską Służbie Zewnętrznej Falangi Hiszpańskiej.

Chase powoływał się na raport dla rządu USA pierwszego sekretarza ambasady amerykańskiej w Meksyku, Raleigha A. Gibsona z 22 kwietnia 1942 roku, który z kolei korzystał z raportu wywiadowcy marynarki, Harolda P. Bramana. Braman raportował: „Synarchiści meksykańscy są niebezpieczną grupą totalitarną, kontrolowaną przez hiszpańskich falangistów i przez Kościół, wspólnie z nazistami, którzy pociągają za wszystkie sznurki. Program synarchistów, nakreślony przez falangistów, zmierza do ustanowienia państwa totalitarnego pod kontrolą Hiszpanii, gdzie Meksyk będzie stanowił część nowego Imperium Hiszpańskiego, które będzie zdominowane przez Niemcy”81.

Z kolei, Vicente Fuentes Díaz twierdzi, że „ważnym agentem nazi-faszystowskim” – na tej podstawie, iż wziął udział w hiszpańskiej wojnie domowej po stronie frankistów!82 – był również sam Urquiza83. Teorię „spiskową” podtrzymują nadto jeszcze84: pisarka Margaret Schedd85, publicystka Betty Kirk86 i historyk Raúl Macín87.

Rewelacje autorów „spiskowej” koncepcji genezy synarchizmu falsyfikują jednak poważni badacze akademiccy – to na ogół nie żywiący do niego żadnych sympatii ideowych – oraz inni autorzy. Na przykład, Alfredo Pérez Bolde wykazał, że w latach, w których w Léon kształtowało się środowisko, które zainicjowało UNS, Schreiter nie był już nauczycielem w kolegium stanowym, toteż nie mógł inspirować uczniów; ponadto, notatki mającej, według Gilla, dowodzić jego związków z synarchistami w ogóle nie ma w archiwum Centrum Antykomunistycznego ani w jakimkolwiek innym zespole archiwalnym88.

Amerykański politolog Arthur P. Whitaker89 spekulacje „spiskowe” traktuje wręcz bezceremonialnie: „Żaden inteligentny człowiek nie może obciążyć UNS odpowiedzialnością za wysługiwanie się, świadome lub bezwiedne, czynnikom pronazistowskim lub przez nie subwencjonowanym, i jest pewne, że organizacja ta nie była tworem tych czynników, lecz – przeciwnie – wyczuwa się w niej zakorzenienie (arraigada) w doświadczeniu meksykańskim. Co najważniejsze, nawet pomiędzy jej najbardziej zawziętymi oponentami przyznaje się po cichu, że racje, który nastawiły synarchistów przeciwko występkom meksykańskiego rządu rewolucyjnego były wielkiej wagi, i że główna siła ruchu tkwi w spontanicznej reakcji wielu Meksykanów przeciwko tym występkom; zdesperowani apologeci tego reżimu po prostu oszukują samych siebie, albo chcą oszukać innych, charakteryzując UNS jako produkt intrygi nazi-faszystowskiej. (…) Wskutek tego, odpowiedź na pytanie o możliwe międzynarodowe koneksje synarchizmu zależy w dużej mierze od dedukcji, plotek i spekulacji. Najskrajniejszym przykładem takiego postępowania jest przypadek krytyka synarchizmu tyleż wystraszonego, co pozbawionego humoru90, który nazistowskie pochodzenie synarchizmu próbował wyjaśnić wskazując z całą powagą, że skrót nazwy organizacji UNS tworzy niemieckie słowo uns91.

Autor najnowszej Historii politycznej synarchizmu 1934-1944, Héctor Hernández García de León, po przeprowadzeniu kwerendy publicystyki synarchistów z tego okresu, jak również na podstawie wywiadu uzyskanego w sierpniu 1987 roku od Abascala, nie tylko że odrzuca o tezę jakimkolwiek wpływie Schreitera na formowanie się UNS92, ale ujawnia, że synarchiści postrzegali w nim prowokatora, bynajmniej jednak nie niemieckiego, lecz odsuniętego od władzy P.E. Callesa, który chciał się posłużyć Centrum Antykomunistycznym do obalenia Cárdenasa i swojego powrotu do władzy93. Hernández nie przesądza czy podejrzenia synarchistów były uzasadnione, lecz w każdym razie nie były one pozbawione sensu, jeśli przypomnimy, że w owym czasie Calles rozczytywał się w Mein Kampf, a wkrótce (w 1939 roku) zastanawiająco wielu callistas współtworzyło Rewolucyjną Partię Zjednoczenia Narodowego, skupioną wokół opozycyjnego kandydata na prezydenta, gen. J.A. Almazána, której to koalicji wszelako UNS nie poparł. Ponadto, Hernández, który zbadał archiwa brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych z okresu wojny, odkrył, że kampania w prasie północnoamerykańskiej przeciwko UNS, prezentująca go jako wytwór nazizmu, była inspirowana przez Biuro Służb Strategicznych (OSS) i służbę wywiadowczą Szefa Operacji Morskich US Navy. Komentując to przedsięwzięcie ministerstwo stwierdziło, że amerykańskie służby wywiadowcze, w szczególności OSS, dosyć często wierzą w to, w co pragną wierzyć oraz mają mocno lewicowe nastawienie94. O doniesieniach wywiadowcy amerykańskiej marynarki wojennej zaś Brytyjczycy stwierdzili bez ogródek, że są to materiały dezinformacyjne95.

Warto jeszcze odnieść się do jednego, przewijającego się jak leitmotiv, argumentu wszystkich zwolenników teorii „spisku nazistowskiego”, a mianowicie do kwestii związków synarchizmu z Falangą Hiszpańską96 i jej ekspozyturą w krajach latynoamerykańskich, w tym w Meksyku. W tekstach tego rodzaju notorycznie używa się sformułowań jawnie nieprawdziwych, przez ich autorów zaś traktowanych jako nie wymagający dowodu pewnik, takich jak: „Służba Zewnętrzna Falangi (…) hiszpańskojęzycznym oddziałem Organizacji Zewnętrznej NSDAP” czy „frankizm (…) hiszpańskim kanałem partii nazistowskiej do Ameryki Łacińskiej”97. Tezy tego rodzaju nie mogą ostać się wobec poważnej krytyki naukowej, albowiem polityka Hiszpanii Franco – acz z pewnością bardzo ostrożna wobec długo niepewnego wyniku wojny – była bez wątpienia całkowicie suwerenna i realizowała czysto hiszpańskie cele polityczne, do których oczywiście należało także odbudowywanie tradycyjnych więzi monarchii iberyjskiej z hiszpańskojęzycznym – i katolickim, co dla frankizmu stanowiło priorytet – światem amerykańskim. Z tego samego powodu, (niekwestionowane) kontakty synarchizmu i pokrewnych mu nurtów w Meksyku (jak Partii Akcji Narodowej) z delegaturą Falangi nie miały w sobie nic sekretnego ani agenturalnego; wypływały one z nieskrywanej, wzajemnej sympatii oraz poczucia pokrewieństwa ideowego i światopoglądowego – przynależności do wspólnoty religijno-kulturowej (i potencjalnie także politycznej) hispanidad, a nie z afiliacji do nazizmu.

Autor pieczołowicie udokumentowanego studium na temat historii UNS w regionie Bajío, Pablo Serrano Álvarez, podkreśla, że wyłonienie się ruchu synarchistycznego należy rozpatrywać w kontekście stosunków państwo – Kościół od Rewolucji Meksykańskiej, a szczegółowa analiza tych okoliczności prowadzi go do konkluzji, iż „synarchizm był stworzony pod patronatem hierarchii katolickiej, niezadowolonej z ugody z 1929 roku i z lewicowej polityki postrewolucyjnej. (…) Hierarchia, i w szczególności jezuici, życzyli sobie powstania socjopolitycznego ruchu nacisku, który z czasem mógłby dojść do władzy, aby rozwiązać problemy, które zmuszały Kościół do przeciwstawiania się przeprowadzanej odgórnie rewolucji. Synarchizm zatem [jako ruch oporu cywilnego, a nie zbrojnego – przyp. mój J.B.] był rezultatem życzenia hierarchii, aby nie prowokować agresji rządu i w dużej mierze środkiem poszukiwania szerokiego i świadomego wsparcia społecznego, które miało doprowadzić do bezpiecznego wyjścia [z istniejącej sytuacji – J.B.]. Walka synarchistyczna została zapoczątkowana pod kierunkiem i wpływem jezuitów oraz hierarchii kościelnej dla obrony praw religii katolickiej i rozwiązania problemów społecznych, z którymi nie radził sobie rząd rewolucyjny”98.

Jak widać zatem, znakomita większość badaczy synarchizmu meksykańskiego jego prawdziwe źródło postrzega w obywatelsko-społecznej aktywności laikatu meksykańskiego Kościoła katolickiego, zwłaszcza Akcji Katolickiej, którą kierował bp Pascual Díaz SJ99. Konkludując, należy za H.G. Campbellem stwierdzić, że założenie UNS było wynikiem naturalnej ewolucji meksykańskiej prawicy i spontaniczną manifestacją dążeń katolików, a nie rzekomej konspiracji „nazi-faszystowskiej”100. Synarchizm jest poniekąd rzeczywiście przykładem „tajnego sterowania” w polityce, lecz z pewnością nie przez nazistów, lecz przez rodzimą elitę meksykańskiej społeczności katolickiej. Zwolennicy teorii „spiskowej” zdają się nie zauważać lub celowo ignorować fakt, że w państwie rewolucyjnym (rewolucjonizowanym „od góry”), w którym niewielka, lecz dysponująca państwowym aparatem przymusu, mniejszość dokonywa celowej „dekonstrukcji” świata wartości głęboko wyznawanych przez przytłaczającą większość społeczeństwa, spełnione są wszystkie naturalne warunki konieczne do powstania tego rodzaju ruchu oporu cywilnego, co synarchizm. Nie ma zatem żadnego powodu szukać wyjaśnień sztucznych i pozornych, a przy tym fantastycznych, dla wyjaśnienia tego socjo-politycznego fenomenu.

Ofensywa synarchizmu: 1937-1941

Spoglądając wstecz na trzylecie synarchizmu, redaktor naczelny El Sinarquista, Alfonso Trueba (piszący pod pseudonimem Fabián Carpio) konstatował: „pierwszy rok był poszukiwaniem, próbowaniem, badaniem środków [działania – J.B.]. Drugi był cichą i mrówczą pracą: wysiłkiem zdobywania ludzi, uczenia ich doktryny, pobudzania do walki. Trzeci był huraganowym podbojem regionów i miejscowości”101.

Zaiste, pierwszy okres istnienia Narodowego Związku Synarchicznego można nazwać jego „złotym wiekiem”, ze względu na błyskawiczny wzrost jego szeregów, jako owoc entuzjazmu – by nie powiedzieć: fanatyzmu – inicjatorów ruchu. W 1939 roku liczbę członków UNS szacowana na blisko 300 000, skądinąd nie tylko w Meksyku, lecz również w południowo-zachodnich stanach USA (Kalifornia i Teksas)102. Zasięg oddziaływania UNS miał jednak ścisłą korelację z poziomem urbanizacji i industrializacji poszczególnych regionów tego rozległego kraju: od Michoacán, Guanajuato, Jalisco, Querétaro i San Luis Potosí, gdzie komitety UNS znajdowały się w 80% miejscowości, po Sonora i Chiapas, gdzie liczba ta spadała do zaledwie 3%. Nikłe poparcie ruch znajdował również w centralnym Estado de México, łącznie ze stołecznym Dystryktem Federalnym. Na ogólną liczbę 1063 komitetów UNS pod koniec 1939 roku, aż 773 znajdowały się w regionie Bajío. Przykładowo, w Querétaro na początku lat 40. co dziesiąty mieszkaniec (25 000 na 243 500) stanu był synarchistą. Historyk Serrano Álvarez podkreśla nieprzypadkowość zakorzenienia synarchizmu właśnie w powyżej wskazanych stanach, których wspólną (wyjąwszy San Luis Potosí) historyczną nazwą jest Bajío103. Bajío albowiem to najbardziej konserwatywny region Meksyku, przechowujący prawdziwą, zdaniem synarchistów, tradycję meksykańską: patriotyczną, hiszpańską, nacjonalistyczną, katolicką i hierarchiczną104. Jak widzieliśmy, był to również matecznik cristiady.

Tak szerokie poparcie społeczne UNS zawdzięczał nie tylko zapałowi przywódców oraz kompatybilności programu z nastrojami katolickich mas, lecz również intensywnej pracy formacyjnej i propagandowej. Tej ostatniej służyła od 1940 roku komórka ruchu nazwana Narodową Brygadą Propagandy (Brigada Nacional de Propaganda). Jeszcze wcześniej przystąpiono do zorganizowania synarchistycznej prasy. Wprawdzie jej początki były niezwykle skromne, gdyż pierwszy numer biuletynu Sinarquismo, którego dyrektorem był Zermeno, a administratorem Antonio Martínez Aguayo, wydrukowany został tylko w nakładzie 500 egzemplarzy, z czego sprzedano zaledwie osiem [sic!], jednakowoż 6 stycznia 1938 roku ukazał się, pod redakcją Alfonsa Trueby Olivaresa (brata szefa UNS) pierwszy numer tygodnika El Sinarquista, który wkrótce osiągnął nakład prawie 100 000 egzemplarzy105 (szacując ten nakład, nie należy zapominać, że ludność Meksyku liczyła wówczas zaledwie 16 milionów, z czego znaczną jeszcze część stanowili analfabeci). Kilka lat później Sekretariat Prasy i Propagandy UNS zaczął wydawać również przegląd teoretyczny Orden [„Ład”]106.

Drugą stroną tego medalu były ostre represje ze strony władz, jak i działających za ich przyzwoleniem lewicowych bojówek. Ich nasilenie przypadło na czas sprawowania funkcji (październik 1938 – sierpień 1940) przez drugiego Jefe Nacional UNS, którym był Manuel Zermeno y Pérez (1910-1986). Jest paradoksem, że spośród przywódców ruchu – poza Urquizą – właśnie usposobiony najbardziej pacyfistycznie Zermeno był przedmiotem największej agresji. Podczas wykładu na temat filozofii synarchizmu, który miał 12 stycznia 1939 roku w Hotelu Bola de Oro w Tepic (w stanie Nayarit), został zraniony sztyletami przez aktywistów partii rządowej, wznoszących przy tym okrzyki: „Niech żyje Rosja! Śmierć faszystom!”107. Jeszcze wcześniej, bo w dniach 10-11 czerwca 1938 roku w miejscowości Celaya nastąpiła prawdziwa masakra synarchistów, w której zginęli między innymi: działaczka sekcji kobiecej UNS Teresita Bustos i Gonzalo Aguilar; z kolei 25 lutego 1940 roku dwunastu synarchistów zabito w Santa Cruz de Galeana108. Ogółem, szacuje się, że do końca prezydentury Cárdenasa zginęło około tysiąca synarchistów. Kilka kolejnych tysięcy było aresztowanych, bitych i torturowanych przez policję. Nawet w okresie złagodzenia napięcia za prezydentury Ávila Camacho, tylko w latach 1941-1943 uwięziono 384 synarchistów w regionie Bajío109.

W tym samym czasie zaistniał również ważny – zwłaszcza w długofalowej perspektywie – fakt polityczny, komplikujący sytuację synarchizmu i jego ideario místico-social. 16 września 1939 roku założona została bowiem inna organizacja o rodowodzie synarchistycznym, lecz o charakterze stricte politycznym: Partia Akcji Narodowej (PAN; Partido de Acción Nacional)110. Jej postulaty były podobne do głoszonych przez UNS, miała ona ten sam fundament chrześcijańskiej doktryny społecznej oraz te same, co UNS korzenie w Legionie / Bazie. Atoli jej inicjatorzy wywodzili się z innego niż UNS sektora Bazy – z sekcji 1, czyli patronalnej. Dawało to inny przekrój socjalny niż pośród liderów UNS, będących na ogół inteligencją humanistyczną pochodzenia ziemiańskiego lub chłopskiego i z głębokiej prowincji. Pośród 30 członków pierwszej Narodowej Rady Wykonawczej (Consejo Ejecutivo Nacional) PAN było siedmiu bankierów, czterech przedsiębiorców, jeden dzierżawca, dziewięciu adwokatów, czterech dziennikarzy, dwóch lekarzy, jeden architekt i jeden robotnik111.

Pierwszym przywódcą PAN (pełniąc tę funkcję przez dziesięć lat) został, wspomiany już członek Alto Mando (co świadczy o poważnym zaangażowaniu i preferencjach liderów Bazy), Manuel Gómez Morín. Ponadto w ścisłym kierownictwie PAN znaleźli się: Efraín González Luna (1898-1964)112, Miguel Estrada Iturbide (1908-1997), Luis Calderón Vega, Ezequiel A. Chávez, Manuel Bonilla, Teófilo Olea Leyva, Roberto Cosío y Cosío, Ramírez Zetina oraz wybitni intelektualiści – neotomistyczny filozof, teoretyk „reakcji”, zwany „meksykańskim Maurrasem” (maurrasito mexicano), Jesús Guisa y Azevedo (1899-1986)113 i teoretyk katolicyzmu społecznego Issac Guzmán Valdivia (1906-1988)114.

Zrazu mogło się wydawać, że PAN będzie w pewien sposób komplementarna wobec UNS, poszerzając bazę społeczną ruchu narodowo-katolickiego poprzez penetrację środowisk zurbanizowanych, w szczególności przedsiębiorców i grup zawodowych klasy średniej, oferując im jednocześnie faktycznie wolnorynkową alternatywę dla sprzężonego z oligarchią finansową kapitalizmu państwowego115. Jednakowoż orientacja na te grupy społeczne miała swoje daleko idące konsekwencje w postaci dystansu do „mistyki socjalnej” synarchizmu, a ujawnienia się owego „konserwatywnego chłodu”, dostrzegalnego już w kierownictwie Bazy, który w dalszej ewolucji PAN prowadził ją na pozycje chrześcijańsko-demokratyczne, współcześnie zaś neoliberalne i bliskie amerykańskiemu neokonserwatyzmowi.

Druga, jeszcze poważniejsza (i natychmiastowa) rozbieżność, dotyczyła samej formuły ruchu – nie „obywatelskiej” i paramilitarnej zarazem, jak w UNS, lecz stricte partyjnej. „Elektoralizm” PAN, czyli przyjęcie strategii udziału w systemie wyborczym, był dla „ortodoksyjnych” synarchistów nie do przyjęcia z dwu powodów. Po pierwsze, „pryncypialnych”, jako sprzeczny z ich „profetyczną wizją” budowania Państwa Synarchicznego, wykluczającą „partyjnictwo” i parlamentaryzm, utożsamiane z rządami oligarchii i lóż. „Synarchizm – oświadczano w oficjalnym programie UNS – jest ruchem obywatelskim mas ludowych (…), nie jest i nie chce przekształcić się w partię polityczną. Jego podstawowy cel jest w programie społecznym dla robotników i chłopów meksykańskich”116.

Po drugie, UNS wówczas jeszcze w całości odrzucał „elektoralizm”, jako podejmowanie walki z góry skazanej, zdaniem synarchistów, na niepowodzenie, jako że formalnie demokratyczny system polityczny Meksyku był w istocie słabo zakamuflowaną dyktaturą monopartyjną, umożliwiającą partii rządowej systematyczne „wygrywanie” wyborów, dzięki odpowiednio skonstruowanej ordynacji wyborczej (pozwalającej na przykład unieważniać pod błahymi pretekstami niekorzystne wyniki), permanentnemu nie dopuszczaniu do rejestracji partii, które mogłyby zagrozić PRM/PRI (co było o tyle proste, że partie te siłą rzeczy były w swoich zasadach i programach niezgodne z ustrojowymi fundamentami wojująco laickiej konstytucji) czy wreszcie przemyślnemu systemowi korumpowania i zastraszania wyborców, świadomych tego, ze głosowanie na inną partię niż „rewolucyjno-instytucjonalna” może pociągać za sobą na przykład utratę posady. W istocie, przyszłość pokazała, że PAN przyjęła strategię bardzo „długiego marszu”, ponieważ monopol PRI na rządzenie udało się jej przełamać dopiero po 61 latach od powstania partii (w 2000 roku).

Te dylematy katolickiej opozycji antysystemowej już wkrótce unaoczniły się z całą ostrością przy okazji wyborów prezydenckich w 1940 roku. Jako że konstytucja Meksyku zabraniała reelekcji urzędującego prezydenta, zwornikiem i gwarantem zarazem systemu monopartyjnego było (nieformalne) wskazywanie przez ustępującego szefa państwa swojego następcy, którego kontrkandydatom w wyborach przypadała jedynie rola „listka figowego” demokracji. Tym razem jednak naprzeciw kandydata partii rządowej, gen. Manuela Ávili Camacho, pojawiła się mająca pewne szanse kandydatura emerytowanego generała (i jednego z najbogatszych obywateli Meksyku) Juana Andreu Almazána – też związanego całą swoją przeszłością z Rewolucją Meksykańską, lecz aktualnie skłóconego osobiście z reżimem, toteż poszukującego poparcia wśród opozycji, także prawicowej, lecz nie religijnej. Na bazie takich grup, jak Meksykańska Awangarda Nacjonalistyczna (Vanguardia Nacionalista Mexicana), Nacjonalistyczny Związek Weteranów Rewolucji (Unión Nacionalista de Veteranos de la Revolución), Narodowa Partia Ocalenia Publicznego (Partido Nacional de Salvación Pública) czy Rewolucyjna Partia Antykomunistyczna (Partido Revolucionario Anticomunista), Almazán utworzył w czerwcu 1939 roku Rewolucyjną Partię Zjednoczenia Narodowego (PRUN; Partido Revolucionario de Unificación Nacionalista) i w jej imieniu wystawił swoją kandydaturę, która zyskała zadziwiającą szerokie poparcie, między innymi pośród intelektualistów reprezentujących tak odległe stanowiska, jak umiarkowanie konserwatywny117 polityk, filozof i pisarz118 José Vasconcelos Calderón, komunista i słynny malarz „muralista” Diego Rivera czy wydalony z partii komunistycznej119 i zdeklarowany faszysta, powieściopisarz i eseista Rubén Salazar Mallén120. Niektórzy historycy uważają jednak, że faktycznie PRUN reprezentowała interesy polityczne wygnanego przez Cárdenasa, jak już wspomniano, Elíasa Callesa, który zamyślał o powrocie do gry, tym razem pod hasłami socjalizmu narodowego121.

Oficjalnym stanowiskiem obu ruchów wyłonionych z Bazy, czyli UNS i PAN, był wyborczy absencjonizm. Wyraził je publicznie między innymi (bez konsultacji z szefem UNS) Abascal, oświadczając, że „synarchizm nie może opowiadać się ani za almazanismo, ani za avilacamachismo, ponieważ jedno i drugie wyrasta ze starego i zgniłego pnia (viejo y podrido tronco) Rewolucji Meksykańskiej”122. Podobnie, organ UNS El Sinarquista rzucił 7 września 1939 roku hasło: „Ani Ávila Camacho, ani Almazán”123.

Niektórzy inni synarchiści oraz panistas (działacze PAN) mieli jednak wątpliwości co do słuszności tej taktyki. Uznając, że głównym wrogiem politycznym jest cardenismo, czyli antykatolicki i prokomunistyczny kurs Cárdenasa, którego kontynuację miał zapewnić Ávila Camacho, wskazywali oni, że absencjonizm oznacza de facto „poparcie pasywne” dla tego kandydata. Lecz jeszcze bardziej zaskakującej wolty dokonał sam szef UNS Zermeno, zawierając w lutym 1940 roku sekretny pakt z reprezentantem partii rządowej, Miguelem Alemánem, który w imieniu Ávili Camacho i przyszłego rządu zobowiązał się do wyrzeczenia się wrogości do Kościoła katolickiego w zamian za zachowanie neutralności synarchistów w konfrontacji wyborczej. Ten pakt kosztował wprawdzie Zermena utratę przywództwa (odwołał go ówczesny szef Alto Mando Santacruz), lecz – jak obliczyła Anne Marie de la Vega124 – wywiązanie się przez UNS z umowy pozbawiło kandydata opozycji około 300 tysięcy głosów, które mogły mu dać zwycięstwo125.

Po zdymisjonowaniu Zermena kierownictwo Bazy zdecydowało o powołaniu Abascala na szefa narodowego UNS126. Chociaż jego formalne przywództwo trwało stosunkowo krótko (od 6 sierpnia 1940 do 13 grudnia 1941), zdołał on, jak nikt wcześniej ani później, wycisnąć na ruchu wyjątkowe i niezmazywalne piętno. Salvador Abascal Infante (1910-2000) był bowiem – co przyznają nawet zdeklarowani wrogowie127 – niezwykłą osobowością. Jedni z nienawiścią, drudzy z uwielbieniem, używali wszelako wobec niego tych samych określeń: pasjonat, geniusz, mistyk, mesjanista, szaleniec, wizjoner, oświecony, katolik ultra, chrześcijanin apokaliptyczny, krzyżowiec, konkwistador, człowiek spalający się w działaniu… „Urodzony jakby w epoce św. Franciszka z Asyżu, Abascal czuł się nieswojo w postrewolucyjnym Meksyku. Jego styl życia byłby nie do zniesienia dla większości. Żadnych rozrywek: ani teatr, ani telewizja, ani życie towarzyskie nie istniało dla niego”128.

Abascal pochodził z Morelii, w stanie Guanajuato. Jego ojciec, ziemianin i adwokat, był członkiem Unii Ludowej i Bazy, matka miała fabrykę chustek. Ukończył kolegium jezuickie, którego rektor – ks. Luis María Martínez został później arcybiskupem Meksyku, a następnie studia prawnicze. Już jako działacz Legionu zorganizował w Tabasco grupy samoobrony przeciwko „czerwonym koszulom” Garrida Canabala.

Pod przywództwem Abascala UNS osiągnęła maksymalny w swojej historii stan około 360 000 członków129. Ruch niejednokrotnie demonstrował swoją potęgę; na przykład 18 maja 1941 roku, podczas mityngu w Morelii, przed szefem przedefilowało w zwartym szyku i w wymownym milczeniu 20 000 umundurowanych soldados130. Abascal nadał świadomie ruchowi charakter egzaltowanej „Milicji Ducha” (Milicia del Espíritu); każdy synarchista miał się czuć „pół mnichem, pół żołnierzem” (mitad monje y mitad soldado), uczestnikiem krucjaty, „świętej wojny” przeciwko komunizmowi, masonerii i imperializmowi jankeskiemu, „gotowym polec za sprawę Meksyku”131. Ten mistyczny etos synarchizmu sam Abascal wyraził deklaracją: „Sensem mojej polityki było poderwać naród do obrony Kościoła. Istotą Meksyku jest katolicyzm. Nakazem chwili jest, aby naród powrócił do pogłębionego życia religijnego, a wówczas prześladowcy upadną, jak bramy murów niezwyciężonego Jerycha na oczach Izraelitów, i znikną przeszkody stawiane królowaniu Chrystusa i Maryi w pałacu władzy, w ustawodawstwie i w edukacji”132.

Od utopii do rozłamu: 1941–1944

Romantyczno–wizjonerski umysł Abascala kulminował w podjęciu klasycznie utopijnego projektu zbudowania na pustkowiu kolonii synarchistów, pomyślanej jako laboratorium Państwa Synarchicznego (Estado Sinarquista), w które optymistycznie spodziewał się przekształcić Meksyk około 1960 roku. Kolonia miała być zbudowana na zasadach katolickiej moralności i nauki społecznej oraz „demokracji organicznej” (democracia orgánica).

Swój pomysł Abascal przedstawił szefowi Alto Mando Santacruzowi (i uzyskał jego akceptację wraz z obietnicą zorganizowania ekonomicznego wsparcia pośród katolickich przemysłowców) w sierpniu 1941 roku. Postanowił także osobiście pokierować kolonią, w związku z czym złożył rezygnację z funkcji szefa UNS. Na jego miejsce 13 grudnia 1941 roku powołany został Manuel Torres Bueno (1913-2007).

Na miejsce kolonizacji Abascal wybrał odludny teren w słabo zaludnionej133 południowej Kalifornii (Baja California), w dolinie Santo Domingo, 352 kilometry na północ od La Paz134. Drugim motywem wyboru miejsca, prócz „dziewiczego” obszaru, było pragnienie zapobieżenia, prawdopodobnej według Abascala po ataku na Pearl Harbor, aneksji tego terytorium przez USA pod pretekstem możliwej inwazji japońskiej135. Abascal lojalnie przedstawił swój projekt – jako odpowiedź na rządową deklarację pragnienia odbudowania „jedności narodowej” – nowemu prezydentowi Republiki M. Ávili Camacho, ministrowi spraw wewnętrznych M. Alemánowi oraz gubernatorowi dystryktu kalifornijskiego. W efekcie uzyskał zgodę rządu, a nawet obietnicę wsparcia ekonomicznego i technicznego oraz zapewnienie o wolności kultu i nauczania religijnego w kolonii136. Prezydent polemizował nawet w Kongresie z oponentami, którzy – z inicjatywy deputowanego Félixa Díaza Escobara – 30 marca 1940 roku utworzyli Anty-Synarchistyczny Narodowy Komitet Obrony Demokracji, w liczbie 132 lewicowych deputowanych i senatorów.

Koloniści na czele z Abascalem przybyli do wybranego miejsca 18 grudnia 1941, po dwu dniach rejsu z Mazatlán na statku Salvatierra. Byli oni wybrani z ochotników i wyłącznie spośród małżeństw katolickich w liczbie 86 rodzin (ogółem 400 osób). Na rok następny zaplanowano przybycie aż tysiąca rodzin. Każda rodzina musiała sama sfinansować swoją podróż i zabrać narzędzia do pracy. W kolonii obowiązywał system własności mieszanej, częściowo wspólnej, częściowo prywatno-rodzinnej, wszelako z założeniem, że w miarę rozwoju kolonii, wzrastać będzie udział tej drugiej. Kolonia została podzielona na grupy rolnicze, które miały specjalizować się w uprawie określonego produktu, tworząc kooperatywy, dokonujące wymiany uprawianych produktów (obowiązywał natomiast zakaz salariatu w obrębie danej kooperatywy137). Produkcja oliwy miała być „dziedzictwem kulturowym” kolonii.

Abascal nadał kolonii złożoną z 27 punktów „konstytucję synarchiczną”, której głównym znamieniem był religijno-moralny rygoryzm. W punkcie pierwszym kolonia otrzymała, w „imię Trójcy Przenajświętszej”, nazwę María Auxiliadora („Maryja Wspomożycielka”). Koloniści zostali uznani za misjonarzy półwyspu, służących „Ameryce i światu” pod ochroną i patronatem (amparo y patrocinio) Dziewicy z Guadalupe (2). Przywódca kolonii zobowiązał się do przestrzegania we wszystkich działaniach praw Kościoła katolickiego (3), jak również do rozpatrywania wniosków ojców rodzin, będących zarazem głowami gospodarstw domowych (4). Osadników zobowiązano do obrony, „zgodnej z wolą Bożą”, „integralności ogniska domowego (integridad del hogar)”, pod rygorem wydalenia z kolonii (8). Wydaleniu podlegać mieli również mężowie maltretujący swoje żony (9), winni zgorszenia w jakiejkolwiek postaci oraz pijaństwa (10), prowadzący dystrybucję alkoholu (11) i dopuszczający się kradzieży (12). Pozdrowienie miało brzmieć: „Zdrowaś Maryjo Przeczysta (Ave María Purísima)”, a odpowiedź „Bez grzechu pomyślany (Sin pecado concebida)” (13). Na ojców rodzin nałożony został obowiązek zaszczepiania dzieciom miłości do religii i Kościoła a odrazy do zabójstwa, rozboju i każdego innego grzechu śmiertelnego; punkt ten wykluczał również noszenie broni oraz uprawianie hazardu (14). Matki zostały zobowiązane do zaszczepiania córkom skromności w ubiorze; każda kobieta powyżej 14 roku życia miała nosić długą suknię (15). Domownicy wszystkich rodzin byli zobowiązani do przeżegnania się przed i po każdym posiłku (16) oraz do codziennego odmawiania różańca w domu lub w kościele (17). Od godziny 22.00 obowiązywał spoczynek (18). Tańce zostały zakazane w jakiejkolwiek postaci (19). Kolonia została zobowiązana do wysyłania raz w roku (12 grudnia) delegacji do sanktuarium w Guadalupe oraz na coroczne spotkanie szefów regionalnych synarchizmu (20). Usługi medyczne były traktowane jako służba publiczna pod kontrolą szefa kolonii (22). Wspólnota miała solidarnie utrzymywać wdowy i sieroty (23). W święta religijne dopuszczalna była wyłącznie praca przy budowie świątyń, szkół i dróg (24). Przed Wielkanocą były obowiązkowe rekolekcje; w okresie postu zakazano również podróży biznesowych lub turystycznych (25). Edukacja miała być katolicka i obowiązkowa (27)138.

Jak nietrudno przewidzieć, eksperyment idealnej społeczności synarchicznej od samego początku spotykały trudności i niepowodzenia. Jednym z głównych problemów była niedostateczna ilość wody, również maszyn, materiałów budowlanych, narzędzi, nasion pod uprawy, także pieniędzy. Wielu z kolonistów nie miało żadnego doświadczenia rolniczego. Rząd nie dotrzymał obietnicy zbudowania drogi łączącej kolonię ze światem cywilizacji. Nie pojawił się, mimo zapowiedzi, nikt z katolików północnoamerykańskich. Także nowe kierownictwo UNS (oraz Bazy) nie interesowało się losem kolonii139. Paradoksalnie, jedyne realne wsparcie Abascal otrzymał od swoich największych wrogów politycznych: byłego prezydenta Cárdenasa i „czerwonego” (rojo) generała Francisca J. Múgici, którzy wspólnie z gen. Olacheą zorganizowali ciężarówki, koparki i zapasy wody. Z tego powodu Abascal nie wahał się napisać: „Generał Múgica jest człowiekiem serdecznym i szlachetnym. Generał Cárdenas ma serce bardzo wspaniałomyślne. Wierzę w patriotyzm tych ludzi”140.

Już po kilku miesiącach kolonię opuściło 25 rodzin, które nie wytrzymały trudności, surowych warunków, tempa pracy lub klimatu. Z powodu niedostatecznej ilości lekarzy i położnych szerzyły się choroby i przedwczesne zgony. Na przełomie 1942/43 roku sytuacja kolonii stała się już rozpaczliwa. Po dezercjach, w lutym 1943 roku w kolonii zostały już tylko 282 osoby. Drugie półrocze 1943 roku kolonia przetrwała wyłącznie dzięki doraźnej pomocy gubernatora dystryktu, gen. Múgici. Fiasko utopii było oczywiste, i tylko Abascal nie chciał się z tym pogodzić141.

Marnotrawiąc czas i środki na realizację utopii skazanej z góry na niepowodzenie, Abascal – niezależnie od talentów swego ducha – obiektywnie osłabiał ruch (w apogeum jego rozwoju), również poprzez oddalenie od głównego nurtu zdarzeń, w czasie kiedy i w Meksyku, i na świecie, działy się rzeczy wielkiej wagi. W Meksyku, od prezydentury (1940-1946) Ávili Camacho, ideologia Rewolucji Meksykańskiej, acz nigdy nie zdezawuowana, powoli stawała się jedynie retorycznym ornamentem dla rządów pragmatycznych technokratów. Na świecie toczyły się zmagania wojenne, do których w grudniu 1941 roku włączył się najważniejszy, potężny sąsiad Meksyku – Stanu Zjednoczone, a po zatopieniu przez niemieckie U-booty dwóch meksykańskich statków, w stanie wojny z Niemcami znalazł się 22 maja 1942 roku również Meksyk.

W kontekście tych wydarzeń, w łonie synarchizmu zaczął w tym okresie narastać konflikt na tle dwóch kwestii: stosunku do USA oraz relacji między jawnym UNS a tajną Bazą, komplikowany tym, że podziały wśród zainteresowanych biegły w poprzek obu kontrowersji.

Po Pearl Harbor szef Alto Mando Santacruz zaczął naciskać na Torresa Bueno, aby UNS porzucił swoje dotychczasowe, wrogie nastawienie do USA. Torres dał się przekonać i w grudniu 1943 roku zadeklarował, że synarchizm popiera panamerykanizm i jedność kontynentalną. Również El Sinarquista zaczął przedstawiać prezydenta F.D. Roosevelta jako szczerego, „dobrego sąsiada” (Buen Vecino) Meksyku142. Abascal natomiast stał na stanowisku, że pełen hipokryzji imperializm „żydowsko-jankeski (judío-yanqui)”, który od półtora wieku inspirował kolejne rewolucje meksykańskie, pozostaje niezmiennie wrogiem katolickiej tożsamości Meksyku oraz politycznej integracji całej Hispanoameryki na bazie kultury hiszpańskiej (hispanidad). Jego dewizą było: „Nigdy nie wierzyć w politykę «Dobrego Sąsiada» i nigdy nie współpracować z USA, dopóki nie nawrócą się na katolicyzm”143.

Drugą linię podziału prokurowało dążenie nowego szefostwa UNS (a w szczególności Torresa Bueno i J.I. Padilli) do uniezależnienia się od Bazy, tym samym zaś samodzielnego podjęcia gry przez sektor obywatelsko-polityczny (cívico-política). Właśnie dlatego, przeciwny temu Abascal dał się ostatecznie przekonać wysłannikowi arcybiskupa prymasa Meksyku, Luisa M. Martíneza, ojcu Miguelowi Madrid SJ (swojemu wychowawcy w Morelii), aby powrócić do stolicy, co też uczynił w lutym 1944 roku, przekazując kierownictwo kolonii José Valadézowi Navarro144.

W kwietniu 1944 roku Abascal potępił Torresa Bueno za wzięcie udziału w mityngu w Léon ku czci Benita Juáreza, uznając to za zdradę katolickich ideałów i przejaw proamerykańskiego oportunizmu145. W odwecie Torres wykluczył z UNS Abascala, za którym wkrótce podążyli bracia Trueba.

Kolejny dramatyczny splot okoliczności zaistniał, gdy pod nieobecność Torresa Bueno, będącego w podróży po prowincji, 19 czerwca 1944 roku subjefe Padilla otrzymał informację, że na 5 lipca elementy komunistyczne przygotowują w stolicy wielką prowokację, mającą na celu wywołanie zamieszek, których stłumienie będzie pretekstem do ogłoszenia strajku generalnego146. Obawiając się, że sprowokowanie ulicznych rozruchów stanowić będzie wstęp do komunistycznego zamachu stanu, Padilla podjął decyzję (nieautoryzowaną przez Alto Mando) o publicznym wezwaniu armii do interwencji, aby uprzedzić akcję komunistów. Uczynił to 22 czerwca 1944 roku w 278 numerze El Sinarquista, gdzie opublikował dramatyczny apel, ostrzegający przed rewolucją, która pogrąży naród w „czerwonej nocy dyktatury sowieckiej (la noche roja de la dictadura soviética)”, a Meksyk uczyni 17. republiką sowiecką i kwaterą główną sowietyzacji całej Ameryki. Do pomocy armii wezwał także wszystkich patriotów, meksykańskich mężczyzn i kobiety, twierdząc, że „lud będzie walczył przeciwko komunistom zjednoczony z żołnierzami”147.

Reakcja władz na apel Padilli była bardzo ostra. Rząd zakazał zgromadzeń synarchistów w ośmiu stanach, gdzie UNS miał największe poparcie, a tydzień później we wszystkich dwudziestu ośmiu stanach. El Sinarquista został zawieszony, a Padilla postawiony w stan oskarżenia o zniewagę prezydenta, burzenie pokoju publicznego, nadużycie wolności prasy i zdradę stanu148. Za to wszystko groziła mu nawet kara śmierci.

Część synarchistów, a zwłaszcza kierownictwo Bazy, zachowywało jednak wstrzemięźliwość wobec tak bezpośredniego zaangażowania ruchu w bieżącą politykę i szukanie kontaktów z władzą instytucjonalną (w tym wypadku armią), pragnąc zachowania obywatelsko-społecznego charakter organizacji. W październiku 1944 roku, zaniepokojona radykalizacją UNS Baza (której Jefe Supremo, po ustąpieniu Santacruza, został dopiero co Raúl B. Lomelí) wezwała Torresa Bueno do rezygnacji z przywództwa, ten jednak odmówił. Komitet Narodowy UNS poparł jego stanowisko, oświadczając, że presja kierownictwa Bazy jest sprzeczna z moralnością i sprawiedliwością. Także kandydat Alto Mando na następcę, Gildardo González Sánchez, odmówił przyjęcia nominacji. Torres Bueno zwołał następnie Komisję Honoru i Sprawiedliwości UNS, która jednak uznała, że wysunięte przez Alto Mando żądanie ustąpienia szefa UNS nie sprzeciwia się moralności i sprawiedliwości, jako że ten kto ma uprawnienie do powoływania, ma również uprawnienie do odwoływania. Niezadowolony z tego werdyktu Torres Bueno odwołał się wówczas do prymasa Martíneza, który misję rozwiązania konfliktu powierzył kanonikowi Francisco Arrivasowi149.

Odnośnie do dalszego biegu wypadków podawane są dwie przeczące sobie wersje: pierwsza, zwolenników utrzymania związku z Bazą, druga, przekazana przez Padillę. Według pierwszej relacji ksiądz Arrivas orzekł, że rozkaz Alto Mando był uprawniony moralnie i sprawiedliwy, toteż Torres Bueno powinien mu się podporządkować i ustąpić. Druga – zdaniem Díaza Nievy znacznie bardziej wiarygodna, przez zestawienie z innymi, analogicznymi sytuacjami150 – podaje, że prałaci zakwestionowali roszczenia Bazy. Co więcej, hierarchowie mieli przypomnieć, że normą w stosunkach między stowarzyszeniami katolickimi jest zakaz bezpośredniego interweniowania w ich życie wewnętrzne, bo to oznaczałoby podważenie ich uprawnionej autonomii w wyznaczaniu swoich celów oraz przywódców151.

Wobec takiego obrotu rzeczy Torres Bueno zdecydował się na dokonanie „rebelii” i w grudniu 1944 roku zerwał związki UNS z Bazą. W odpowiedzi na ten akt, 5 lutego 1945 roku Rada Najwyższa Bazy sprowokowała rozłam w UNS152 i pociągając za sobą synarchistów wiernych Alto Mando, mianowała nowym szefem UNS Carlosa Athie Carrasco. Od tego czasu, aż po dziś dzień, istnieją dwa oddzielne ugrupowania153, używające tej samej nazwy: UNS, potocznie zwane dla odróżnienia (od inicjałów pierwszych szefów: UNS-MTB i UNS-CAC, albo UNS „niezależny” (independiente) i UNS „dysydencki” (disidente). Są to określenia poniekąd paradoksalne, jako że UNS-MTB stopniowo odchodził w sposób znaczący od wielu pryncypiów ruchu, nie tylko poprzez coraz większe „upartyjnienie”, ale również poprzez podatność na nowe prądy w świecie zewnętrznym i w Kościele, tak że obecnie jest traktowany jako „synarchistyczna lewica”. Natomiast nurt formalnie „dysydencki” pozostał na dawnych pozycjach, a w okresie powojennym stał się przede wszystkim bazą tradycjonalistycznego oporu wobec „rewolucji w tiarze i kapie”154. Różnicę tę ujmuje się również jako „synarchizm polityczny” i „synarchizm apolityczny”155.

Tabela 2. Szefowie UNS do rozłamu

Nieformalny „Jefe Fundator”

José Antonio Urquiza Septién 1937-1938

Jefes Nacionales

José Antonio Trueba Olivares 1937-1938
Manuel Zermeño y Pérez 1938-1940
Salvador Abascal Infante 1940-1941
Manuel Torres Bueno 1941-1944

Trzeba wszelako zaznaczyć, że aczkolwiek nurt UNS-MTB czasami zaznaczał jeszcze w sposób widoczny swoją obecność w życiu politycznym Meksyku, zaś nurt UNS-CAC w meksykańskim katolicyzmie, to jednak powojenne dzieje synarchizmu są nieubłaganie „krzywą opadającą” – aż do metapolitycznej „niszowości”. Wypada zgodzić się z autorką studium: Społeczeństwo autarkiczne. Utopia synarchistyczna (1946-1960), Maríą Luną Argudín, iż – pomimo porzucenia (przez UNS-MTB) mesjanizmu Abascala – na przyczyny zmierzchu synarchizmu składają się zarówno czynniki natury socjokulturowej, jak stricte politycznej156.

Po pierwsze, w drugiej połowie XX wieku nastąpiła gwałtowna urbanizacja i industrializacja społeczeństwa meksykańskiego. Campesinos, będący głównym punktem oparcia synarchizmu masowo przenosili się do miast, tracąc przy tym, wraz z zakorzenieniem w tradycji i obyczaju, religijno-moralne fundamenty swojego etosu i podlegając destrukcyjnym dla niego wpływom wielkomiejskiej sekularyzacji i demoralizującej kultury masowej (nadto „zamerykanizowanej”, tj. głównie hollywoodzkiej). Należy dodać do tego jeszcze fakt prawdziwej eksplozji demograficznej od lat 40. ubiegłego wieku; z 16 milionów mieszkańców Meksyku w okresie rozwoju synarchizmu liczba ta wzrosła do prawie 110 milionów obecnie157. Samo miasto Meksyk (Ciudad de México) wraz z suburbiami liczy więcej mieszkańców niż całe państwo 70 lat temu, i wraz z ponad 19 milionami zamieszkującymi obszar metropolitalny, a 22 do 23 milionami w całej megalopolis stołecznej jest trzecią co do wielkości zaludnienia (po Tokio i Seulu) aglomeracją świata158. Tak gigantyczny przyrost masy ludzkiej czyni niemożliwym poddanie jej dyscyplinującej duchowo i moralnie formacji poza edukacją publiczną, pomimo nacisku, jaki na edukację prywatną kładli i kładą synarchiści159.

Po drugie, od prezydentur Ávili Camacho (1940-1946) i Alemána Valdésa (1946-1952) następowało przesunięcie na prawo (derechización) panującego reżimu160. Rewolucja Meksykańska pozostawała wprawdzie wciąż ustrojowym „mitem założycielskim”, lecz faktycznie jej hasła i dążenie stały się parawanem dla stabilizacji panowania zinstytucjonalizowanej oligarchii partyjnej (PRI), kontrolującej szczelnie administrację centralną i lokalną oraz związki zawodowe, lecz coraz bardziej „letniego” ideologicznie. „Edukacja socjalistyczna” została znacznie złagodzona. Ávila Camacho był pierwszym prezydentem rewolucyjnego Meksyku, który przyznawał się do bycia katolikiem. Alemán podkreślał swój antykomunizm oraz solidarność z „Wolnym Światem” w konfrontacji z blokiem sowieckim. Wywłaszczeniowa „reforma agrarna” prezydenta Cárdenasa, której nieskrywanym celem była kolektywizacja rolnictwa, została wyhamowana, co rozładowało opozycyjne nastawienie do rządu właścicieli ziemskich. Podobnie, zaniechanie dalszych nacjonalizacji, zneutralizowało środowiska przedsiębiorców. Wszystko to wytrącało niejako oręż z dłoni synarchizmowi, który swoją tożsamość (i poparcie społeczne) budował na mobilizacji do walki z wojującą ateizacją, lewicową wywrotowością i zagrożeniem komunistycznym.

Trzeci czynnik wskazywany przez Lunę Agurdín to przesunięcie poparcia hierarchii kościelnej w Meksyku od synarchizmu do innych organizacji, albo zupełnie apolitycznych, jak Akcja Katolicka czy katolickie związki zawodowe, albo do szybko ewoluującej ku formule chrześcijańsko-demokratycznej (czyli także akceptującej ustrojowy demoliberalizm) Partii Akcji Narodowej, na którą coraz większy wpływ zaczęło wywierać Opus Dei161. Ten czynnik, o czym autorka już nie wspomina, będzie miał od epoki Vaticanum II jeszcze dalej idące konsekwencje, wiążące się z rezygnacją nowej, „soborowej” i „posoborowej” wersji nauki społecznej Kościoła z ideału Społecznego Panowania Chrystusa Króla, bez czego synarchizm traci zwyczajnie swoją rację bytu.

Pierwodruk w: Studia nad faszyzmem i zbrodniami hitlerowskimi, t. XXXI, pod redakcją Marka Maciejewskiego, Acta Universitatis Wratislaviensis № 3154, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2009, ss. 381-420


1 Używamy tu z rozmysłem nie mającego pełnego odpowiednika w języku polskim, a funkcjonującego w hiszpańskim języku politycznym terminu ideario, które znaczy coś więcej niż tylko ideał, a mianowicie afektywną, wolitywną i rozumową zarazem afirmację oraz obronę czynną konkretnego, historycznego sposobu życia jakiejś realnej, zasadniczo narodowej, wspólnoty. Celem szerszego zapoznania się ze znaczeniem pojęcia ideario w kulturowo-politycznym świecie hispanidad odsyłamy do naszego przekładu fragmentu książki F.D. Wilhelmsena: Los saberes políticos (Ediciones Scire, Barcelona 2006), zatytułowanego: Ideario, ideologia i katolicka filozofia polityczna, opublikowanego w kwartalniku Pro Fide Rege et Lege, nr 1(60)/2008, s. 155-158 i dostępnego też na naszej stronie internetowej http://www.legitymizm.org/ideario.

2 Z prac (różnej wartości) poświęconych historii i doktrynie meksykańskiego synarchizmu wymienić należy: A. Heibel, Synarchism: the Hope of Mexico`s Poor, Mount Angel 1943; S. Abascal, «Historia del sinarquismo», Manana, 2 de junio de 1944, nr 40; M. Gill, El Sinarquismo, su orígen, su esencia, su misión, Ediciones Club de Libre México, Ciudad de México 19442; M. Schedd, «Thunder in the right in Mexico: The sinarquists in action», Harper’s Magazine, April 1945, nr 190; VNL, «México sinarquista», Estudios (Santiago de Chile), nr 144, enero de 1945; J.I. Padilla, Sinarquismo: contrarrevolución, Ed. Polis, Ciudad de México 1948; N. Whetten, «El movimiento sinarquista», [w:] Problemas Agrícolas e Industriales de México, vol. 2, 1953; A. Michales, «Fascism and Sinarquismo: Popular Nationalism Against the Mexican Revolution», Journal of Church and State, Waco 1966, nr 8, s. 234-250; Idem, «El nacionalismo conservador mexicano. Desde la Revolución hasta 1940», Historia de México, octubre-diciembre de 1966, nr 62, s. 213-238; A.M. de la Vega-Leinert, Histoire de mouvement sinarquiste: 1934-1944. Contribution a la histoire du Mexique contemporain, Paris 1975; Idem, «El sinarquismo en México: posibilidades de un régimen fascista en 1940», Comercio Exterior (Ciudad de México), septiembre de 1976, nr 26; H.G. Campbell, La derecha radical en México, 1929-1949, Sepsetentas, Ciudad de México 1976; F. P. Doolay, Los cristeros, Calles y el catolicismo mexicano, Sepsetentas, México 1976; L. Ludlow, «La Unión Nacional Sinarquista (mayo de 1937 – marzo de 1944)», Estudios Políticos (Ciudad de México), abril/junio de 1977, nr 10; J. Meyer, Le Synarchisme. Un fascisme mexican?, Hachette, Paris 1977 [przekład hiszp. El sinarquismo. ¿Un fascismo mexicano?, Cuadernos Joaquín Mortiz, México 1979]; R. Macín, «El sinarquismo», [w:] AA.VV., 50 anos de oposición en México, Ciudad de México 1979, s. 63-89; J. Meyer, El sinarquismo. ¿Un fascismo mexicano?, Ciudad de México 1979; S. Abascal, Mis recuerdos. Sinarquismo y Colonía de María Auxiliadora (1935-1944), con importantes documentos de los Archivos Nacionales de Washington, prólogo de Salvador Borrego, Ed. Tradición, Ciudad de México 1980; S. Ortoll, «Los orígenes sociales del sinarquismo en Jalisco (1929-1939)», Encuentro (Guadalajara) 1984, vol. 1, nr 3; G. Zermeno y R. Aguilar, Hacia reinterpretación del sinarquismo actual, Universidad Iberoamericana, Ciudad de México 1988; L. Ludlow, «La secularización e integración del sinarquismo a la vida política», Revista Mexicana de Sociología, vol. 50, nr 3, julio/septiembre de 1988, s. 201-216; Idem, «Formación de una disidencia: el nacimiento de la UNS y el PAN», Estudios Políticos (Ciudad de México), vol. 8, nr 3, julio/septiembre de 1989; S. Ortoll, «Las Legiones, la Base y el Sinarquismo, ¿Tres origanizaciones distintas y un solo fin verdadero? (1929-1948)», [w:] J. Alonso (ed.), El PDM: movimiento regional, Guadalajara 1989; P. Serrano Álvarez, La batalla del espíritu, el movimiento sinarquista en el Bajío mexicano (1932-1951), Instituto de Investigaciones Doctor José María Luis Mora, Ciudad de México t. I-II, 1989; [wyd. 2: Consejo Nacional para la Cultura y las Artes, t. I-II, México 1992]; AA.VV., Religión y Sociedad. El sinarquismo y la Iglesia en México, Ciudad de México 1992; H. Hernández García de León, The Sinarquista Movement, With Special Reference to the Period 1934-1944, University of London 1999 [przekład hiszp.: Historia política del sinarquismo, 1934-1944, Universidad Iberoamericana, México 2004]; J. Ruiz Munilla, Unión Nacional Sinarquista. Orígen y desarollo, Ciudad de México 1999; J. Meyer, El sinarquismo, el cardenismo y la Iglesia, 1937-1947, Ciudad de México 2003; J. Díaz Nieva, «Una breve aproximación a la historia de la Unión Nacional Sinarquista y su participación política en México», Aportes (Madrid) 2/2004, nr 55, s. 49-67.

3 Zob. W. Dobrzycki, Myśl polityczna i praktyka rewolucji meksykańskiej, Warszawa 1982; T. Łepkowski, Historia Meksyku, Wrocław 1986.

4 Jak zauważa J. Meyer, „…był to klasyczny konflikt liberalnych elit, często uwikłanych w działalność masońską, ze społeczeństwem katolickim” – «Jak „Iliada”, jak „Antygona”. Rozmowa z Jeanem Meyerem, francuskim historykiem meksykańskiej cristiady», Fronda (Warszawa) 1999, nr 15/16, s. 94; zob. także: Idem, El conflicto entre la Iglesia y el Estado, Ed. Clío, México 1997.

5 „Wpływ wolnomularstwa w Meksyku był naprawdę duży, na dobrą sprawę trudno było zrobić karierę nie należąc do loży. (…) Masoni ci posługiwali się do pewnego stopnia retoryką nacjonalistyczną, byli antyrzymscy, nie mogli znieść w Kościele katolickim tego, że jest to jakaś «Międzynarodówka», towarzystwo ponadnarodowe, i że siedziba jest w Rzymie, a nie w Meksyku” – ibidem, s. 96.

6 Warto przypomnieć, że (pierwsze) Cesarstwo Meksykańskie obejmowało poza obszarem dzisiejszego Meksyku również Kalifornię, Arizonę, Nowy Meksyk i Teksas, a na południu Amerykę Środkową po Kostarykę.

7 Wiernym mu do końca adiutantem był Polak, płk Karol Beneski vel Benecke (1793/96-1836) – zob. W. L. Langrod, O niespokojnym życiu i smutnej śmierci Karola Beneskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1981.

8 Po polsku o romantycznej i tragicznej postaci Augustyna de Iturbide zob. krótki artykuł Artura Ławniczaka: Augustyn I – cesarz Meksyku, „Pro Fide Rege et Lege” 1993, nr 2(16), s. 3-4.

9  Ojcem księcia Augustyna, a (młodszym) synem cesarza był książę Ángel de Iturbide y Huarte (1816-1872). Jednocześnie, wraz z adopcją przez parę cesarską obu książąt, najstarszy syn cesarza, príncipe imperial Agustín Jerónimo de Iturbide y Huarte (1807-1866), dziedzic i pretendent (heredero y pretendiente) od 1824 roku, scedował swoje prawa do tronu na rzecz arcyksięcia Maksymiliana. Jako że książę Augustyn zmarł bezdzietnie, prawa dynastyczne przeszły na córkę księcia Salvadora – księżniczkę Marię Józefę de Iturbide y Mikos de Tarrodhazá (1872-1949). Od 1949 roku głową Domu Cesarskiego Meksyku (Casa Imperial de México) jest jej wnuk, książę Maximiliano de Götzen-Iturbide (ur. 1944); nie przejawia on jednak żadnej aktywności politycznej – zob. http://www.casaimperial.org/index2es.htm.

10 Trudno oprzeć się refleksji o niespotykanie dramatycznych losach Cesarstwa Meksykańskiego, którego obaj imperatorzy zginęli przed plutonami egzekucyjnymi, a łączny okres jego istnienia (1821-22, 1864-67) nie przekroczył czterech lat. Dodać należy, że wraz z cesarzem rozstrzelany został b. prezydent Miramón, mianowany przez Maksymiliana wielkim marszałkiem cesarstwa.

11 Na temat myśli i akcji społeczno-politycznej katolików w epoce porfiriato zob. J. Adame Goddard, El pensamiento político y social de los católicos mexicanos, 1867-1914, UNAM, México 1981.

12 Zob. prace najlepszego znawcy tematu: J. Meyer, La révolution mexicaine, Calmann-Lévy, Paris 1973 [przekład hiszp. La Revolución Mexicana, Ed. Jus, México 1992, 1999(3)]; Historia de la Revolución Mexicana 1924-1929, t. I-II, Colegio de México, México 1978.

13 Jako uwłaczające „godności człowieka”!

14 Cyt. za: P. Jackowski, «Za Chrystusa Króla. Prześladowania Kościoła w Meksyku 1825-1938», Zawsze Wierni (Warszawa) 2002, nr 5(48), s. 67.

15 Co nie przeszkadzało mu w ścisłej współpracy z największymi przemysłowcami i finansistami kraju.

16 Działalność ACJM najpełniej opisuje autor wzorcowej historii guerra cristera z katolickiego punktu widzenia, Antonio Rius Facius w: México cristero. Historia de la ACJM, 1925 a 1931, Editorial Patria, México 1960.

17 Do pięciu lat więzienia.

18 Cyt. za: P. Jackowski, op. cit., s. 68.

19 Zob. A. Gómez Robledo, Anacleto González Flores (El Maestro), Ed. Jus, México 1947; J. Meyer, Anacleto González Flores, el hombre que quiso ser el Gandhi mexicano, Fundación Emmanuel Mounier, Madrid – México 2002.

20 Beatyfikowany (wraz z innymi męczennikami) przez Jana Pawła II 22 listopada 1992 i kanonizowany 21 maja 2000 roku [Łącznie, kolejno w latach 1988, 1992, 1995, 1997 i 2000, Jan Paweł II wyniósł na ołtarze 53 męczenników meksykańskich z tego okresu, w tym biskupa Vera Cruz – Rafaela Guizara y Valencia oraz o. Miguela Agustína Pro Juáreza SJ. Ogółem w okresie cristiady zginęło 90 księży i zakonników].

21 Na temat prawa do oporu czynnego przeciwko tyranii w katolickiej nauce społecznej i w konkretyzacji do powstania cristeros zob. rozważania hiszpańskiego myśliciela Eugenia Vegasa Latapie w przedmowie do powieści kanonika z Durango, Davida G. Ramíreza Héctor (1930, 1936[2]), wydanej pod pseudonimem Jorge Gram – współczesny przedruk: E. Vegas Latapie, El derecho a la rebeldía. El ejemplo de los cristeros mejicanos, „Verbo” (Madrid), enero-febrero 2007, nr 451-452, s. 27-36.

22 Do dziejów la guerra cristera wciąż niezastąpiona jest La cristiada (t. I-III, Ciudad de México 1973-74) Jeana Meyera [wersja francuska: La Cristiade. L’Église, L’État et le peuple dans la révolution mexicane, Payot, Paris 1974; Apocalypse et révolution au Mexique. La guerre des cristeros (1926-1929), Gallimard, Paris 1974; fragmenty tłumaczenia polskiego pt. «Viva Cristo Rey!», przeł. H. Prószyńska-Bordas, Fronda 1999, nr 15/16, s. 114-133; Idem, La cristiada en Colima, Instituto Cultural, Colima 1993; Idem, El coraje cristero, Universidad de Guadalajara, Guadalajara 2001; Idem, Tierra de Cristeros, Universidad de Guadalajara, Guadalajara 2002; zob. także: «Cristeros. Żołnierze Chrystusa Króla. Rozmowa z Jeanem Meyerem», przeł. A. Szablak, Szczerbiec (Warszawa), 1999, nr 1-2(87-88), s. 14-17], nadto: J.G. de Anda, Los cristeros. La guerra Santa en los Altos, Imp. Mundial, México 1937, Nueva Gráfica de Occidente, Jalisco 2002(2); (wspomnienia brata pierwszego szefa cristeros w Colimie, Dionisia Ochoa) Spectador [E. Ochoa], Los cristeros del volcán de Colima, escenas de la lucha por la libertad religiosa en México, 1926-1929, t. I-II, Ed. Veritas, México 1961; A. Olivera Sedano, Aspectos del conflicto religioso de 1926 a 1929. Sus antecendentes y consecuencias, Instituto Nacional de Antropología e Historia, México 1966; N. Larín, La rebelión de los cristeros, Ed. Era, México 1968; A. Olivera Sedano, La literatura cristera, Instituto Nacional de Antropología e Historia, México 1970, 1994(2); D.C. Bailey, ¡Viva Cristo Rey! The Cristero Rebellion and the Church-State Conflict in Mexico, University of Texas Press, Austin 1974; J. Díaz y R. Rodríguez, El movimiento cristero, sociedad y conflicto en los Altos de Jalisco, Ciudad de México 1979; H. Kéraly, Les Cristeros, DMM, Bouere 1986; V.G. Juárez, Los Cristeros, Fresnillo 1990; A. Azkue, La Cristiada. Los cristeros mexicanos (1926-1941), Scire/Balmes, Barcelona 2000; F. M. González, Matar y morir por Cristo Rey. Aspectos de la cristiada, UNAM, México 2001. Po polsku jedynie artykuły: C. Taracha, «Viva Cristo Rey!», Nowy Przegląd Wszechpolski (Lublin) 1997, nr 5-6; K. Kaczmarski, «Cristiada – meksykańska Wandea», Fronda 1999, nr 15/16, s. 72-93; P. Jackowski, op. cit.; A. Wielomski. «Cristeros – anatomia ludowej kontrrewolucji», Pro Fide Rege et Lege (Warszawa) 2004, nr 3-4(50), ss. 5-11; K. Kaczmarski, «Viva Cristo Rey! Powstanie Cristeros w Meksyku 1926-1929», Glaukopis (Izabelin) 2005, nr 2/3, s. 37-59, a ze starszej literatury popularnej: reportaż Melchiora Wańkowicza, W Kościołach Meksyku, Towarzystwo Wydawnicze „Rój”, Warszawa 1927, A. Bora, Prześladowanie Kościoła katolickiego w Meksyku, Warszawa 1928, o. Jana Rostworowskiego SJ, O męczeńskim Meksyku, Wydawnictwo Księży Jezuitów, Kraków 1928 i o. Antoniego Dragona SJ, Za Chrystusa Króla. Żywot ks. Michała Augustyna Pro SJ, Kraków 1931 [obie prace wznowione w jednym tomie przez wydawnictwo Te Deum, Warszawa 2002].

23 Cyt. za: K. Kaczmarski, «Cristiada – meksykańska Wandea», Fronda 1999, nr 15/16, s. 78.

24 Jako męczennik za wiarę, 20 XI 2005 został beatyfikowany wraz z 11 innymi cristeros przez papieża Benedykta XVI; proces kanonizacyjny jest w toku.

25 W liście do swojego przyjaciela pisał: „Z takim rodzajem ludzi sądzisz, że moglibyśmy przegrać? Nie, ta sprawa jest święta, i z takimi obrońcami nie może ona zginąć” – cyt. za: K. Kaczmarski, op. cit., s. 81.

26 Meksykański Kongres zinterpretował wówczas ten przepis jako odnoszący się wyłącznie do złóż, które będą odkryte w przyszłości.

27 Trzeba podkreślić, że wybory notorycznie fałszowano, co stało się „tradycją” już od czasów „wiecznego prezydenta” Díaza. Nadto do początku XX wieku prawa wyborcze posiadało jedynie około 20 000 osób.

28 W tym okresie zresztą Calles ewoluował w poglądach od socjalizmu międzynarodowego do narodowego i z zainteresowaniem studiował Mein Kampf.

29 L. Lara y Torres, Documentos para la historia de la persecución religiosa en México, Ed. Jus, México 1954, s. 739-745.

30 Zob. Ph. Prévost, L’Église et le ralliement. Histoire d’une crise 1892-2000, Centre d’études contemporaines, Paris 2001, s. 199-205.

31 Zob. H. Kéraly, Les cristeros…, s. 172.

32 A. Wielomski, «Cristeros – anatomia ludowej kontrrewolucji», Pro Fide Rege et Lege 2004, nr 3-4(50), s. 9.

33 Cyt. za: K. Kaczmarski, op. cit., s. 88.

34 Zob. V. Lerner, La educación socialista, El Colegio de México, Ciudad de México 1979.

35 K. Kaczmarski, op. cit., s. 89.

36 Wymowny dla jego nastawienia jest fakt nadania przezeń swoim synom imion: „Lenin” i „Szatan”, córce – „Zoila Libertad” (na cześć komsomołki Zoji), siostrzenicy „Luzbel” (żeński odpowiednik Lucyfera). Z kolei zwierzętom na swojej farmie nadał odpowiednio imiona: bykowi – „Bóg”, osłu – „Chrystus”, krowie – „Dziewica z Guadalupe”, wołu – „Papież” – zob. F. Patruno, «Cristo Re dell’universo», http://www.santiebeati.it/dettaglio/20580, odczyt z 27.07.2008.

37 Nazwą oficjalną był Blok Młodych Rewolucjonistów (Bloque de Jóvenes Revolucionarios).

38 Na temat działalności Garrida Canabala zob. A. Kirschner, Tomás Garrido Canabal y el movimiento de las camisas rojas, Secretaría de Educación Pública, Ciudad de México 1976; C. Martínez Assad, El laboratorio de la Revolución. El Tabasco garridista, Siglo XXI, Ciudad de México 1979; S. Abascal, Tomás Garrido Canabal, sin Dios, sin curas, sin iglesias, 1919-1935, Ed. Tradición, Ciudad de México 1987.

39 Na temat drugiej guerra cristera zob. A. Azkue, «La segunda cristiada», w: Idem, La cristiada. Los cristeros mexicanos (1926-1941), Scire/Balmes, Barcelona 2000, s. 63-71; J. Matamala, Le second soulèvement des Cristeros, „Lecture et Tradition”, 2002, nr 305/306.

40 I ofiarodawca azylu w Meksyku Lwu Trockiemu!

41 Teoretycznie, papież Jan Paweł II podczas pielgrzymek do Meksyku w 1979 i 1990 roku mógł zostać aresztowany za „nieodpowiedni strój”.

42 A. Wielomski, op. cit., s. 8.

43 Można by przeciwko temu wysunąć obiekcję, wskazując, iż kilkadziesiąt lat później niektórzy liderzy cristeros, w tym sam Capistrán Garza, wystąpili jednak przeciwko papieżowi (Pawłowi VI); lecz w tym wypadku chodziło o kwestie doktrynalne, a nie polityczne. W ich oczach (nie miejsce tu na roztrząsanie czy słusznie) Paweł VI był heretykiem niszczącym samą substancję dogmatyczną wiary i Kościół, nie był zatem prawdziwym papieżem, tylko „okupantem” Stolicy Świętej i założycielem nowego „Kościoła” Montiniańskiego. Pius XI natomiast był prawdziwym, ortodoksyjnym papieżem, a jedynie okazał się przywódcą o „zajęczym sercu”, który podjął skrajnie oportunistyczną i fatalną w skutkach decyzję polityczną. Sumienie Achillesa Ratti obciąża męczeństwo zamordowanych, wbrew warunkom ugody, po złożeniu broni cristeros, mimo to jednak namiestnika Chrystusa nie może sądzić żaden trybunał ziemski.

44 Dowodzi tego niedawne (1926) potępienie Action française, która nie godziła się z pojednawczą wobec Niemiec na zewnątrz, a wobec Republiki wewnątrz Francji, polityką Watykanu za pontyfikatu Piusa XI.

45 Należy wszelako odnotować, że nie wszyscy badacze zgadzają się z poglądem, iż synarchizm stanowi kontynuację cristiady. Autor jednej z najnowszych prac poświęconych cristiadzie (wydanej w tradycjonalistycznej oficynie katalońskiej Scire/Balmes), Andrés Azkue, wysuwa przeciwko tej tezie dwa argumenty. Pierwszy jest socjologiczny: cristeros byli ruchem ludowym, synarchizm – ruchem klas średnich i „białą gwardią” biskupów oraz ich zamożnych popleczników. Drugi argument jest sytuacyjny i (pozornie) empiryczny: zdaniem autora, weterani cristiady nie znaleźli się później w ruchu synarchistycznym, a nawet mieli wyrażać do niego „głęboką awersję”. Azkue cytuje na tę okoliczność Aurelia Acevedo (twierdząc, że wyraża on opinię większości cristeros), którego zdaniem synarchizm został „wynaleziony w oczywistym zamiarze dobicia ducha cristero”. Na koniec znajdujemy uogólniającą interpretacją obu tez: autorowi „wydaje się jasne, że synarchizm jest ruchem ideologicznym zrodzonym w nowoczesności, podczas gdy ruch cristeros był ludową reakcją przednowoczesną, która karmiła się religijnością żyjącą w tym, co moglibyśmy nazwać ostatnimi szczątkami Cristiandad” – A. Azkue, La Cristiada. Los cristeros mexicanos (1926-1941), Scire/Balmes, Barcelona 2000, s. 81. Naszym zdaniem, pierwszy argument jest jednostronnym uproszczeniem, które z grubsza odpowiada prawdzie jedynie w wypadku tego nurtu Legionu/Bazy, który utworzył później Partię Akcji Narodowej, jako alternatywę dla synarchizmu sensu proprio. Drugi jest po prostu nieprawdziwy, gdyż – co pokazuje wielu badaczy – baza społeczna synarchizmu pokrywała się dokładnie i masowo z zasięgiem cristiady, co nie wyklucza oczywiście niechęci pojedynczych cristeros, jak cytowany Acevedo; jednak powołując w roli „przesądzającego” dowodu jego skrajnie niechętną i emocjonalną opinię, Azkue grzeszy przeciwko metodzie historycznej konfrontowania źródeł i ostrożnego podchodzenia do relacji świadków. Wreszcie, teza uogólniająca jest słuszna tylko w tym znaczeniu, że każdy ruch, który ma „swoich” myślących i piszących teoretyków jest do pewnego stopnia „nowoczesny”, bo nie jest on i nie może być „czystą” spontanicznością niepiśmiennego ludu, lecz konsekwencje takiego rozumowania wydają się być absurdalne, gdyż jeśli „prawdziwa kontrrewolucja” może być tylko dziełem pobożnych prostaczków, to pierwszą rzeczą, którą powinni oni zrobić, byłoby poderżnięcie gardeł kontrrewolucjonistom „mędrkującym”.

46 Datę 1930 podaje m.in. syn założyciela Legionu – Othón Romo Estrada w wywiadzie udzielonym Fernando M. Gonzálezowi 16 III 1984 roku w Guadalajarze; zob. F. M. González, Matar y morir por Cristo Rey. Aspectos de la cristiada, UNAM, México 2001, s. 264. Niektórzy badacze jednak przedłużają datę założenia Legionu nawet do 1934 roku – zob. H. Hernández García de León, Historia política del sinarquismo, 1934-1944, Universidad Iberoamericana, México 2004, s. 128.

47 Zob. wspomnienia tegoż: M. Romo de Alba, El gobernador de las estrellas, Gráfica Panamericana, 1986.

48 Zob. J. Díaz Nieva, «Una breve aproximación a la historia de la Unión Nacional Sinarquista y su participación política en México», Aportes. Revista de historia contemporánea (Madrid), 2/2004, nr 55, s. 51.

49 Zob. J. Ruiz Munilla, Unión Nacional Sinarquista. Origen y desarrollo, Ciudad de México 1999, s. 40; S. Ortoll, «Los orígenes sociales del sinarquismo en Jalisco (1929-1939)», Encuentro (Guadalajara), vol. 1, 1984, nr 3, s. 84.

50 G. Zermeno y R. Aguilar, Hacia reinterpretación del sinarquismo actual, Universidad Iberoamericana, Ciudad de México 1988, s. 51; J. Díaz Nieva, op. cit. s. 52.

51 Na temat antykomunistycznego zaangażowania kleru meksykańskiego zob.: M. M. Pacheco, ¡Cristianismo sí, comunismo no! Anticomunismo eclesiástico en México, „Estudios de Historia Moderna y Contemporánea de México”, nr 24, julio-diciembre 2002, ss. 143-170.

52 Zob. między innymi encykliki papieży Piusa VIII Traditi Humilatite Nostrae z 24 V 1829 i Leona XIII Humanum genus z 20 IV 1884.

53 J. Ledit SJ, Le front des pauvres, Éditions Fides, Montréal 1954, s. 119; H. Hernández García de León, op. cit., s. 43-44.

54 W 1927 roku został oficjalnym reprezentantem interesów ambasady sowieckiej [sic!] w Meksyku.

55 W latach 1939-1944 szef Bazy.

56 J. Díaz Nieva, op. cit., s. 52.

57 Zob. ibidem.

58 Na tym zgromadzeniu Malo Juvera był już nieobecny, ponieważ, jak twierdzi Abascal, pragnął on stanąć na czele UNS, a nie uzyskawszy aprobaty, wycofał się; brak zaufania do niego mógł wynikać z faktu, że Malo Juvera, jako generał brygadier, zwolennik Huerty w początkach Rewolucji Meksykańskiej i gubernator Querétaro w latach 1924-25, należał właściwie do politycznego establishmentu, tyle że jego umiarkowanego sektora. Jednak według Serrana el Jefe supremo od 1936 był już Gonzalo Campos – zob. P. Serrano Álvarez, La batalla del espíritu, el movimiento sinarquista en el Bajío mexicano (1932-1951), Consejo Nacional para la Cultura y las Artes, México 1992, t. I, s. 40.

59 V. Vila, «Abascal, cabeza sinarquista», Así, 5 de Julio de 1941, nr 34, s. 39; S. Abascal, Mis recuerdos. Sinarquismo y Colonía de María Auxiliadora (1935-1944), con importantes documentos de los Archivos Nacionales de Washington, prólogo de Salvador Borrego, Ed. Tradición, Ciudad de México 1980, s. 147-148; D. Castro del Valle, «¿Renace el sinarquismo en Guanajuato?», Analísis, edición 98, 1987, s. 6-7; J. Díaz Nieva, op. cit., s. 52; H. Hernández García de León, op. cit., s. 155.

60 Zob. L. Ludlow, «La Unión Nacional Sinarquista (mayo de 1937 – marzo de 1944)», Estudios Políticos (Ciudad de México), nr 10, abril/junio de 1977, s. 78.

61 J. Díaz Nieva, op. cit., s. 49.

62 Od zerwania UNS z Bazą w 1944 roku, w odłamie UNS-MTB („niezależnym”) Jefe Nacional wybierany jest (w zwyczajnych warunkach) na zjeździe odbywanym w rocznicę utworzenia ruchu (23 maja) początkowo na dwa, później na trzy, a od 1982 roku na cztery lata przez Radę Kierowniczą (Consejo Directivo), złożoną z Komitetu Narodowego UNS oraz szefów regionalnych – zob. «Entrevistas con Baltazar Ignacio Valadéz Montoya», [w:] G. Zermeno y R. Aguilar, Hacia reinterpretación del sinarquismo actual, op. cit., s. 161.

63 Zob. H.G. Campbell, La derecha radical en México, 1929-1949, Septentas, Ciudad de México 1976, s. 106.

64 http://sinarquismo.tripod.com/historia.htm, odczyt z 27.07.2008.

65 J. Díaz Nieva, op. cit., s. 53.

66 VNL, «México sinarquista», Estudios (Santiago de Chile), nr 144, enero de 1945, s. 25.

67 Entrevista con el Jefe Nacional, Clemente Gutiérrez Pérez para FalangeHoy, Jueves, 27 de junio de 2002, http://www.geocities.com/campobravo/secciones/doctrina/entrevista_falange_hoy.html, odczyt z 27.07.2008.

68 «Los Fundadores», http://members.tripod.com.mx/sinarquismo_net/biografias.htm, odczyt z 27.07.2008.

69 Ibidem.

70 Zob. J. Dávalos, «José Antonio: !Presente!», Orden, nr 757, 10 de abril de 1960.

71 H. Hernández García de León, op. cit., s. 163.

72 «Manifiesto del Comité Organizator Sinarquista al pueblo mexicano», http://www.geocities.com/campobravo/secciones/doctrina/manifiesto.html, odczyt z 27.07.2008.

73 Chodzi oczywiście o ówczesnego prezydenta Meksyku, Cárdenasa.

74 J.I. Padilla, Sinarquismo: contrarrevolución, Ed. Polis, Ciudad de México 1948, s. 109-110.

75 G. Zermeno y R. Aguilar, op. cit., s. 32 i 35; zob. także Idem, «Ensayo introductorio. La Iglesia y el Sinarquismo», [w:] VV.AA., Religión y Sociedad. El sinarquismo y la Iglesia en México, Universidad Iberoamericana, Ciudad de México 1992, s. 19-20.

76 Zob. M. Gill, El Sinarquismo, su orígen, su esencia, su misión, Ediciones Club de Libre México, Ciudad de México 1944.

77 Niektórzy autorzy podają odwrotną kolejność imion: Oscar Hellmuth. Urodzony w Dreźnie 18 marca 1902 roku, do Meksyku przybył 20 sierpnia 1923 i otrzymał naturalizację pod numerem 66315.

78 M. Gill, op. cit., s. 40 i n. [O niewątpliwej inspiracji Gilla przez władze meksykańskie świadczy fakt, że jedyne źródło informacji, jakoby „prawdziwym założycielem” UNS był Schreiter, stanowił tajny raport dla prezydenta Cárdenasa z 13 października 1939 roku „Agenta A-3” – faktycznie podsekretarza stanu w ministerstwie finansów i kredytu publicznego, Eduarda Villasenora – oraz stenogram z posiedzenia rządu meksykańskiego w dniu 23 maja 1940 roku].

79 A. Chase, The Axis Secret Army in American, G.P. Putnam’s Sons, New York 1943 [korzystamy tu z wydanego na Kubie przekładu hiszpańskiego: Falange. El ejército secreto del Eje en América, Ed. Caribe, La Habana 1943].

80 Idem, Falange…, s. 172.

81 Raport z 31 października 1941 roku, nr 543-41-R.

82 Co zresztą, pomijając wartość „dowodową”, jest nieprawdopodobne, bowiem Urquiza przebywał w Europie kilka lat przed wybuchem wojny hiszpańskiej, a od 1936 roku do śmierci nie opuszczał Meksyku.

83 V. Fuentes Díaz, Los partidos políticos mexicanos, Ed. Porrúa, Ciudad de México 1996, s. 226.

84 Nie czujemy się zobowiązani do szerszego referowania, tym bardziej zaś komentowania serio, niezwykle obfitej, wręcz obsesyjnie skoncentrowanej na temacie synarchizmu, literatury produkowanej w organie Instytutu Schillera Executive Intelligence Review i równie szeroko rozpowszechnianej elektronicznie przez Lyndona LaRouche’a i jego akolitów, pośród których w tematyce meksykańskiej najpłodniejszy jest William F. Wertz, Jr. Wystarczy powiedzieć, że „larouszyści” nie poprzestają na powielaniu „dowodów” przedstawionych przez Gilla czy Chase’a, ani nawet na dowodzeniu, że również samo powstanie cristeros było (niczym nie uzasadnionym, albowiem katolicy w Meksyku żadnych prześladowań nie cierpieli) „nazistowskim” spiskiem, sprokurowanym przez jezuitów i północnoamerykańskich nafciarzy, zagrożonych wywłaszczeniem. Dla tych autorów synarchizm meksykański jest albowiem newralgicznym punktem „międzynarodowej sieci synarchistycznej (international Synarchist network)”, istniejącej, ni mniej, ni więcej, tylko od schyłku średniowiecza, a stawiającej sobie za cel odtworzenie teokratycznej monarchii uniwersalnej pod berłem jakiejś katolickiej dynastii, najlepiej Habsburgów (będących, jak wiadomo, także władcami nowożytnego Imperium Hiszpańskiego). Przez wieki do ustanowienia synarchii dążyły (pozornie ze sobą walczące) imperia hiszpańskie i brytyjskie. W XIX wieku główną siłą synarchizmu stali się hiszpańscy karliści, których amerykańscy kompatrioci wywołali wojnę secesyjną oraz zamordowali prezydenta Lincolna (a sto lat później Kennedy’ego). W XX wieku atoli, dla lepszej realizacji tego celu, synarchiści mieli podzielić się na dwa odłamy, pozornie ze sobą walczące, lecz w istocie pracujące dla wspólnego celu, tj. na synarchistyczną „prawicę”, dyrygowaną przez nazistów (nazi/synarchist) i synarchistyczną „lewicę”, kierowaną przez komunistów (communist/synarchist). W wyobraźni „larouszystów” intelektualna i polityczna plastyczność synarchizmu jest niewyczerpana: potrafią oni bowiem posługiwać się przeciwstawnymi (pozornie) kierunkami filozoficznymi, religijnymi, ekonomicznymi, literackimi, artystycznymi etc. W służbę synarchizmu wprzęgnięte zostały między innymi: katolicki ultramontanizm i antykatolicki satanizm, leseferyzm i kolektywizm, bonapartyzm i faszyzm, żydowscy bankierzy i naziści, masoni, jezuici i Opus Dei, egzystencjalizm i muzyka atonalna etc. Synarchiści (jak np. konserwatywni pisarze z amerykańskiego Południa) mogą być jednocześnie katolickimi „dewotami” i seksualnymi dewiantami, bronić tradycyjnej liturgii i propagować rozwiązłość oraz narkomanię. „Synarchistami” byli i papież Pius IX, i lider amerykańskiej masonerii Albert Pike, abp Marcel Lefebvre i John Lennon, Napoleon i Hegel, twórca „gnostyckiej” ekonomii wolnorynkowej Adam Smith i „prekursor holocaustu” Juan Donoso Cortés, Winston Churchill i „koronny jurysta Trzeciej Rzeszy” Carl Schmitt, Józef Stalin i Adolf Hitler, „faszysta” Franco i bracia Dulles, Martin Heidegger i Szkoła Frankfurcka, „eurokraci” i ich „pozorna” przeciwniczka Margaret Thatcher, „czciciel diabła” i „wróg rodzaju ludzkiego” Leo Strauss oraz jego uczniowie – dominujący w administracji prezydenta G.W. Busha „neokonserwatyści”, będący „ideologicznymi sukcesorami Hitlera”, którzy – ma się rozumieć – są prawdziwymi sprawcami ataku na World Trade Center. Ten fantazmat, w którym synarchizm przypomina jakiś gigantyczny generator, superinteligentny program komputerowy lub potworną paszczę Lewiatana, wypluwającą z siebie nieskończoną ilość pomysłów, idei, planów, jest więc przykładem, nie mającym bodaj sobie równych, „spiskowej” paranoi politycznej.

85 Zob. M. Schedd, «Thunder in the right in Mexico: The sinarquists in action», Harper’s Magazine, April 1945, nr 190, s. 414-425.

86 Zob. B. Kirk, Covering The mexican front: The battle of Europe vs. America, The University of Oklahoma Press 1942.

87 Zob. R. Macín, «El sinarquismo», [w:] VV.AA., 50 anos de oposición en México, UNAM, Ciudad de México 1979, s. 63-89.

88 Zob. A. Pérez Bolde, Una ojeada a la política guanajuantese: rojos, verdes y azules… todos contra todo, Congreso del Estado, León 1991, s. 13.

89 A.P. Whitaker (ed.), «Mexico Today», The Annals of the American Academy of Political and Social Sciences, Philadelphia, 1940, vol. 208.

90 Owym krytykiem „pozbawionym humoru” był Mario Gill – zob. Idem, op. cit., s. 51.

91 A.P. Whitaker (ed.), op. cit., s. 29, cyt. za: H. Hernández García de León, op. cit., s. 162-163.

92 Jak dowodzi Hernández, jedynym z liderów synarchizmu, którego znał Schreiter, był Manuel Torres Bueno, a zatem ten, którego inni podejrzewali o bycie „wtyczką” władz i który później dokonał zerwania UNS z Bazą.

93 Zob. H. Hernández García de León, op. cit., s. 162.

94 Przypomnijmy, że OSS było tworzone na bazie żydowskich uchodźców z III Rzeszy, często o prokomunistycznych, a przynajmniej lewicowych, sympatiach, synarchiści zaś (szczególnie Abascal) nastawieni byli antyżydowsko, toteż skojarzenie ich z nazizmem mogło przychodzić amerykańskim służbom specjalnym bardzo łatwo. Można też w tym miejscu zauważyć, że od momentu zawarcia przez „wielkie demokracje Zachodu” antyhitlerowskiej koalicji z sowieckim „wujaszkiem Joe” czynniki anglosaskie stały się bardzo skłonne do postrzegania we wszystkich ideowych antykomunistach i wrogach Związku Sowieckiego co najmniej potencjalnych agentów lub sojuszników hitleryzmu; również dzieje polskiej emigracji wojennej dostarczają na to niemało dowodów.

95 «Encyclopedia: Carlos Abascal», http://www.nationmaster.com/encyclopedia/Carlos-Abascal, odczyt z 27.07.2008.

96 Nb. autorzy ci popełniają notoryczną nieścisłość terminologiczną, albowiem Falanga Hiszpańska (Falange Espanola), czyli założona w 1933 roku partia o obliczu narodowo-radykalnym, zazwyczaj przez historyków traktowana jako hiszpańska odmiana faszyzmu, od kwietnia 1937 roku już nie istniała; szef Państwa Hiszpańskiego, gen. Francisco Franco dokonał bowiem wówczas odgórnej „unifikacji” wszystkich ugrupowań obozu powstańczego, od faszyzującej Falangi po tradycjonalistycznych karlistów, tworząc organizację pod nazwą Hiszpańska Falanga Tradycjonalistyczna i Junty Ofensywy Narodowo-Syndykalistycznej.

97 Zob. W.F. Wertz, Jr., «La Unión Nacional Sinarquista. La ofensiva hitleriana contra Iberoamérica», http://www.schillerinstitute.org/newspanish/InstitutoSchiller/Literatura/Sinarquismo/uns_ofehitl.html, odczyt z 27.07.2008.

98 P. Serrano Álvarez, «El sinarquismo en el Bajío mexicano, 1934-1951. Historia de un movimiento social regional», http://www.iih.unam.mx/moderna/ehmc/ehmc14/187.html#nf1, odczyt z 27.07.2008.

99 Jak zauważa Díaz Nieva, wszędzie tam, gdzie Akcja Katolicka była kontrolowana przez jezuitów, nacisk położony był na apostolat społeczny – zob. Idem, op. cit., s. 51.

100 H.G. Campbell, op. cit., s. 89.

101 F. Carpio [A. Trueba], «El quarto ano de lucha», El Sinarquista (Ciudad de México), 9 de mayo de 1940, nr 65, s. 3.

102 Hugh G. Campbell (op. cit., s. 110) szacuje liczbę soldados ostrożniej, na około 200 000; gdzie indziej można jednak spotkać szacunki zawyżające tę liczbę nawet do pół miliona.

103 Dosłownie: mielizna, nizina.

104 Zob. P. Serrano Álvarez, La batalla del espíritu, el movimiento sinarquista en el Bajío mexicano (1932-1951), Instituto de Investigaciones Doctor José María Luis Mora, Ciudad de México 1989, t. II, s. 807-824 [Nastawieni nieprzychylnie do tradycjonalizmu autorzy kładą nacisk na to, że był to również region największego analfabetyzmu: sięgającego 78,1% w Querétaro, 71,8% w Guanajuato, 67,1% w Michoacán i 53% w Jalisco – zob. L. González, Los días del presidente Cárdenas, El Colegio de México, Ciudad de México 1981, s. 139, 141].

105 Według J.I. Padilli (op. cit., s. 133) „Synarchistę” drukowano w nakładzie 87.500 egzemplarzy, natomiast Jean Meyer podaje (El Sinarquismo. ?Un fascismo mejicano?, Cuadernos Joaquín Mortiz, Ciudad de México 1979, s. 35) liczbę 97.500 egzemplarzy.

106 Zob. A. Martínez Aguayo, «Datos históricos de nuestro vocero sinarca», Orden, Suplemento con ocasión del XX aniversario de la fundación de la UNS, Ciudad de México, junio de 1957, s. 22-23.

107 «Los Fundadores», http://members.tripod.com.mx/sinarquismo_net/biografias.htm, odczyt z 27.07.2008.

108 http://sinarquismo.tripod.com/historia.htm, odczyt z 27.07.2008.

109 Zob. P. Serrano Álvarez, «El sinarquismo en el Bajío mexicano, 1934-1951…», op. cit., http://www.iih.unam.mx/moderna/ehmc/ehmc14/187.html#nf60, odczyt z 27.07.2008.

110 Na temat okoliczności założenia PAN zob. Así nació Acción Nacional, EPESSA, Ciudad de México 1999.

111 Zob. A.R. Pérez Franco, «Raíces históricas del Partido Acción Nacional», Propuesta (Ciudad de México), vol. I, nr 8, febrero de 1999, s. 122; J. Díaz Nieva, op. cit., s. 56.

112 Kandydat PAN na prezydenta Meksyku w 1952 i przewodniczący partii w 1975 roku.

113 Doktor filozofii w Lowanium i w Salamance. Jego pierwszą publikacją był wykład inaugurujący Katedrę Filozofii Tomistycznej: Lovaina de donde vengo (1934), głównymi dziełami zaś: Doctrina política de la reacción (1941), La Civitas mexicana y nosotros los católicos (1943), Hispanidad y germanismo (1946), Los católicos y la política: el caso de Capistrán Garza (1952), El Cardenal Mercier o la conciencia occidental (1952), Estado y ciudadanía (1957), La palabra humana (1958), El hombre de hoy: a la luz de la «Pacem in terris» (1964), Me lo dijo Vasconcelos (1965), Muerte y resurrección de México (1978). W późniejszym okresie zresztą Guisa związał się z synarchizmem (w odłamie UNS-MTB), kandydując do Kongresu w 1946 roku z ramienia Fuerza Popular, a w 1966 roku opublikował krytyczną wobec PAN książkę: Acción Nacional es un equívoco.

114 Współzałożyciel Centrum Antykomunistycznego. Jego główne dzieła to: El destino de México (1939), Nuestra reconquista (1941) i Para una metafísica social (1947). Guzmán także opuścił później PAN i powrócił do UNS. Zob. jego biografię: F. Martínez Vargas, Guzmán Valdivia: dirigente y pensador social, Instituto Mexicano de Doctrina Social Cristiana, Ciudad de México 1990.

115 Zob. A. Nuncio, El PAN. Alternativa de poder o instrumento de la oligarquía empresarial, Ed. Nueva Imagen, Ciudad de México 1984 [Na początku padła też propozycja, aby tworzoną partię nazwać: Falange Mexicana – zob. U.J. Gálvez y J.J. Romero Vadillo, Un PAN que no se come. Biografía del Partido de Acción Nacional, Ediciones de Cultura Popular, Ciudad de México 1985, s. 35].

116 Programa Sinarquista, folleto de la Secretaría de Propaganda de UNS, Ciudad de México 1942, s. 30.

117 Pracownik ambasady amerykańskiej w Meksyku Josephus Daniels, w nocie z 18 czerwca 1941 roku denuncjuje go jednak jako „pronazistę”, który w artykule La situación religiosa en Alemania, na łamach wydawanego przez siebie magazynie Timón miał zaprzeczać religijnym prześladowaniom w Niemczech i dowodzić, że zasady narodowosocjalistyczne nie są sprzeczne z wolnością religijną. Nie mając dostępu do tego czasopisma, nie jesteśmy w stanie zweryfikować tej informacji; przypomnijmy jedynie, że Vasconcelos był uprzednio ministrem edukacji w rządzie gen. Obregóna i dążył do pojednania z cristeros.

118 Autor, m. in., pięciotomowej autobiografii Ulises criollo („Kreolski Ulisses”, 1935).

119 Z partii usunął go słynny malarz „muralista” David Alfaro Siqueiros, z którym ongiś wspólnie zakładał Ligę Pisarzy i Artystów Rewolucyjnych – zob. A. Gojman de Backal, Camisas, escudos y desfíles militares. Los dorados y el antisemitismo en México (1934-1940), Fondo de Cultura Económica, Ciudad de México 2000; J. Díaz Nieva, «Los camisas doradas mexicana», revista Arbil, nr 80, http://www.arbil.org/(80)diaz.htm.

120 Zob. A.J. Contreras, México 1940. Industrialización y crísis política, Siglo XXI, Ciudad de México 1977; J. Díaz Nieva, op. cit., s. 57.

121 Zob. J. Díaz Nieva, op. cit., s. 57.

122 S. Abascal, op. cit., s. 172.

123 El Sinarquista, 5 de septiembre de 1940, época II, nr 81; S. Abascal, «Historia del sinarquismo», Manana, 2 de junio de 1944, nr 40, s. 46; J. Díaz Nieva, op. cit., s. 57.

124 A.M. de la Vega-Leinert, «El sinarquismo en México: posibilidades de un régimen fascista em 1940», Comercio Exterior (Ciudad de México), nr 26, septiembre de 1976, s. 148-149.

125 Podobna sytuacja powtórzyła się (już po rozłamie w UNS) podczas kolejnych wyborów prezydenckich, sześć lat później, kiedy to kierownik sektora obywatelsko-politycznego UNS – Raúl B. Lomelí poparł kandydata opozycyjnej Demokratycznej Partii Meksykańskiej, Ezequiela Padillę, natomiast ówczesny lider drugiego z odłamów UNS – Carlos Athié zadeklarował oficjalną absencję, sprzyjającą znów kandydatowi rządowemu (Miguelowi Alemánowi), motywując to z jednej strony tym, że Padilla był w przeszłości współpracownikiem Callesa, z drugiej natomiast powołując się na fakt, iż Alemán, zaprzyjaźniony z członkami jego rodziny, zobowiązał się do takiego zmodyfikowania artykułu 3. konstytucji, które dawałoby pełną wolność działania UNS – zob. J. Ruiz Murilla, op. cit., s. 98.

126 Członkiem kierownictwa UNS został też wówczas były przywódca ACJM i powstania cristeros, René Capistrán.

127 Na przykład lewicowy historyk Edgar González Ruiz w książce o rodzie Abascalów pisał: „Jako aktywista polityczny Abascal przedstawiał paradoks bardzo dobrego człowieka w służbie bardzo złej sprawy, ponieważ jego projekty pogrążyłyby Meksyk w odmętach obskurantyzmu, nietolerancji i fanatyzmu” – Idem, Los Abascal: conservadores a ultranza, Editorial Grijalbo, Ciudad de México 2001, cyt. za: S. Frausto Crotte, «Una vida en defensa del catolicismo», El Universal, 26 de agosto de 2001, wyd. internetowe: http://www2.eluniversal.com.mx/pls/impreso/noticia.html?id_nota=63593&tabla=nacion, odczyt z 27.07.2008.

128 «Los Fundadores», http://members.tripod.com.mx/sinarquismo_net/biografias.htm, odczyt z 27.07.2008.

129 Zob. H. Hernández García de León, op. cit., s. 176.

130 Zob. ibidem, s. 174.

131 M. Luna Argudín, «Una sociedad autárquica. Utopía sinarquista (1946-1960)», [w:] VV.AA., Religión, política y sociedad…, op. cit., s. 198.

132 S. Abascal, Mis recuerdos…, op. cit., s. 190; Idem, Historia…, s. 47.

133 Liczba mieszkańców całego dystryktu kalifornijskiego nie przekraczała 51 000.

134 Zob. J. Ruiz Munilla, op. cit., s. 78; «Naszym celem jest Narodowe Państwo Katolickie. Rozmowa z Clemente Gutierrezem Perezem, przewodniczącym Narodowego Związku Synarchicznego (UNS), ruchu nacjonalistów meksykańskich». Rozmawiał G. Hurley, z ang. przeł. A. Szablak, Szczerbiec, 2000, nr 2/3(100-101), s. 15.

135 Zob. J. Díaz Nieva, op. cit., s. 58.

136 Zob. J. Meyer, El Sinarquismo…, s. 78; L. Ludlow, op. cit., s. 87.

137 Zob. L. Ludlow, op. cit., s. 89.

138 Cały tekst w: S. Abascal, Mis recuerdos…, s. 463-465.

139 Zob. H.G. Campbell, op. cit., s. 161.

140 Cyt. za: J. Meyer, El Sinarquismo…, s. 82-83 [Ten objaw wdzięczności nie zmienia faktu, że generalna ocena prezydentury Cárdenasa musiała być i była u Abascala skrajnie ujemna – zob. S. Abascal, «Lázaro Cárdenas. Presidente comunista (1934-1940)», La hoja de combate, 12 de septiembre de 1987, s. 12].

141 Należy dodać, że María Auxiliadora nie była jedyną kolonią synarchistyczną. Założono też kilka innych, jak Villa Kino w stanie Sonora (kierowana przez José’ego Truebę Olivaresa), pomyślaną jako gospodarstwo eksperymentalne dla seminarzystów. Wszystkie jednak spotkał ten sam los – zob. J. Díaz Nieva, op. cit., s. 67.

142 W.F. Wertz, Jr., «La Unión Nacional Sinarquista de México. El Sinarquismo en el período de la posguerra», http://www.schillerinstitute.org/newspanish/InstitutoSchiller/Literatura/Sinarquismo/uns_postguerra.html, odczyt z 27.07.2008.

143 Cyt. za: ibidem.

144 Zob. J. Díaz, op. cit., s. 59.

145 W amerykańskiej wojnie secesyjnej Juárez wspierał jankeską Północ (Unię) przeciwko konfederatom z Południa.

146 Zob. J. Díaz Nieva, op. cit., s. 59.

147 J.I. Padilla, op. cit, s. 270-271; J. Díaz Nieva, op. cit., s. 60.

148 W.F. Wertz, Jr., op. cit.

149 Zob. J. Díaz Nieva, op. cit., s. 60.

150 Autor, niestety, nie wyjaśnia o jakich sytuacjach napomyka.

151 J.I. Padilla, op. cit., s. 303.

152 Nie ma dokładnych danych co do rozkładu sił obu odłamów w całym kraju. Wiadomo jednak, że w regionie Bajío, a więc w stanach, w których synarchizm był najsilniejszy, za UNS-CAC opowiedziało się tylko 38% członków (w liczbach bezwzględnych: 93 236). Zapewne zatem w UNS-MTB pozostała zdecydowana większość synarchistów – zob. P. Serrano Álvarez, op. cit., http://www.iih.unam.mx/moderna/ehmc/ehmc14/187.html#nf60, odczyt z 27.07.2008; zbliżone dane (70% po stronie „synarchizmu politycznego”) podaje również szef UNS-MTB w latach 1982-1986, B.I. Valadéz – zob. «Entrevista con Baltazar Ignacio Valadéz Montoya», op. cit., s. 170; jedynie obecny szef UNS-CAC, Jesús Ruiz Murilla twierdzi (op. cit., s. 90), że za Carlosem Athié poszło 300 000 synarchistów, których z kolei J.I. Padilla uznał (op. cit., 304) uznał za „nieznanych”.

153 Musiały one także podzielić się organami prasowymi: UNS-MTB zatrzymało Orden, przekształcając go w tygodnik, UNS-CAC zaś otrzymało od Abascala El Sinarquista. Obie grupy posiadają też obecnie własne portale internetowe: UNS-MTB – http://sinarquismo.tripod.com/; UNS-CAC – www.geocities.com/capitolHill/Senate/9136.

154 Określenie abpa Marcela Lefebvre’a w stosunku do Soboru Watykańskiego II.

155 «Entrevista con Baltazar Ignacio Valadéz Montoya», op. cit., s. 165.

156 M. Luna Agurdín, op. cit., s. 230-231.

157 Dane szacunkowe za lipiec 2008, podane za CIA The World Factbook.

158 Zob. http://pl.wikipedia.org/wiki/Meksyk_(miasto)#cite_note-mieszkancy2005-0, odczyt z 27.07.2008.

159 Nasuwa się tu generalna uwaga myśliciela kolumbijskiego, Nicolása Gómeza Dávili: „Ideałem reakcjonisty (…) jest społeczeństwo podobne do tego, które istniało (…) przed katastrofą demograficzną, przemysłową i demokratyczną”; oraz: „Presja demograficzna ogłupia” – Idem, Następne scholia do tekstu implicite, wyd. drugie poprawione, przeł. K. Urbanek, Furta Sacra, Warszawa 2008, s. 127, 120.

160 M. Luna Agurdín, op. cit., s. 231, 209.

161 Ibidem.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2009 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.