Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Eseje i artykuły naukowe » Action Française 1944–2000. Działalność i doktryna

Action Française 1944–2000. Działalność i doktryna

Jacek Bartyzel

Autor niniejszego wystąpienia zdaje sobie sprawę, że daty podane w tytule mogą budzić zdziwienie lub podejrzenie o pomyłkę; wystarczy wszakże wziąć do ręki pierwszy z brzegu zarys dziejów Francji czy leksykon polityczny, aby znaleźć informację, że kresem historii Action Française było aresztowanie 8 IX 1944 fundatora tej szkoły politycznej — Charlesa Maurrasa (1868-1952). Również renomowani historycy ruchu1 nie wykraczają zazwyczaj poza tę datę w swojej narracji. A jednak Action Française istniała i istnieje nadal, choć pod (z konieczności) zmienioną nazwą, pozostając przy tym wciąż najliczniejszym odłamem ruchu monarchistycznego w czasach IV i V Republiki2, chociaż daleko jej do pozycji, jaką w życiu umysłowym i politycznym Francji zajmowała przed wojną. Jest to — jak z dumą podkreśla jej aktualny przywódca Pierre Pujo — jedyna na prawicy szkoła polityczna istniejąca nieprzerwanie od stu lat i wciąż reprodukująca się w nowych pokoleniach, dochowująca wierności zasadom ideowym, ustalonym przez fundatora szkoły3. Nie jest ona przy tym — przekonywa ten sam autor — „strażnikiem politycznego muzeum”, ani nie uprawia „rojalizmu nostalgicznego i sentymentalnego”4, gdyż jest to rojalizm całkowicie bezinteresowny, bo „nieautoryzowany” przez „Księcia”.

Z pewnością jest w sytuacji AF (zresztą już od dawna, bo od jej kondamnacji przez księcia Orleańskiego w 1937 roku) tragiczny paradoks, polegający na tym, że nie może ona pozostawać w łączności z tym, którego uważa za „króla z prawa”, a który nie podziela jej — tradycjonalistycznej, nieliberalnej i antyparlamentarnej — koncepcji monarchii. Maurrasiści mają na to jedną tylko odpowiedź: rojalista nie może samowolnie „szukać Księcia”, lecz musi uznawać takiego, jaki jest:

Rojalizm Akcji Francuskiej bierze się z refleksji nad warunkami ocalenia Francji. Zwalcza idee rewolucyjne i oskarża demokrację. Jest wierny Domowi Francji i uważa jego szefa za jedynego prawowitego księcia. Akcja Francuska nie szuka swojego króla. Ona rozpoznaje tylko tego, kogo wskazują prawa fundamentalne królestwa. Zresztą, jest niezależna we wszystkim, co jej dotyczy, od Księcia, tak samo jak Książę jest niezależny od niej. Książę jest szefem Domu Francji, ale nie szefem Akcji Francuskiej. My pozostajemy wolnymi strzelcami monarchii5.

*

Swoją pozycję musiała AF odbudowywać po wojnie nieomal od zera. Rojaliści francuscy bowiem, jak wiadomo, w 1940 roku w większości poparli Révolution nationale marszałka Ph. Pétaina6, toteż po upadku Vichy dziennik „L`Action Française” został zakazany, a wielu czołowych (i nawet szeregowych) monarchistów znalazło się, podczas szeroko zakrojonej épuration, w więzieniu. Na karę dożywotniego więzienia skazano samego Maurrasa, a karę pięciu lat więzienia — w tym samym procesie — otrzymał (niewiele wcześniej więziony przez Gestapo za antyniemieckie teksty) szef organizacji AF, Maurice Pujo (1872-1955)7.

Nic przeto dziwnego, że w tych okolicznościach ci monarchiści, którzy związani byli z AF, zeszli do podziemia8. Już jednak 13 V 1945 studenci i licealiści należący do AF, odważyli się wyjść na ulice Paryża, aby wskrzesić tradycyjne obchody ku czci św. Joanny d`Arc; mniej więcej w tym samym czasie podziemna grupa działaczy zawiązała Komitet Kierowniczy pod przewodnictwem Pierre`a Ténezasa du Montcel. Jesienią tego roku, pod szyldem Centrum Dokumentacji Politycznej i Społecznej, zaczęto organizować konferencje publiczne, których głównymi animatorami byli: pastor (później nawrócony na katolicyzm) Henri Boegner i (syn Leona Daudeta) François Daudet. Centrum wydawało również biuletyn „Réalites Françaises”. Z kolei, Georges Calzant — przedwojenny działacz Federacji Studentów AF i Kamelotów Królewskich /Camelots du Roi/, a w czasie wojny redaktor lyońskiej „L`Action Française”9 — rozpoczął wydawanie nielegalnych10 „Documents nationaux”; w sumie ukazały się 24 zeszyty „Dokumentów”, niektóre pod innymi tytułami („La France libre”, „Paroles libres”, „L`Avenir français”, „Seule France”). W 1947 roku stało się już możliwe wydawanie pisma legalnego, jednak tytuł „L`Action Française” był nadal zakazany. Dlatego dziennik11, który pod redakcją Calzanta zaczął się ukazywać 10 VI 1947, przybrał nazwę przynajmniej inicjałami mającą przypominać tamten tytuł: „Aspects de la France”12. Żaden kamuflaż nie mógł jednak zwieść wrogów: już 5 XI 1947 dziennik socjalistyczny „Le Populaire” grzmiał: „Aspects de la France, bliźniacza kopia L`Action Française, ma czelność publikować co tydzień artykuły gloryfikujące zdrajcę Pétaina”13, a 24 V 1948 minister spraw wewnętrznych Jules Moch wydał zakaz rozprowadzania gazety w kioskach, który obowiązywał do 1951 roku14.

Od października 1947 współdyrektorem politycznym pisma został, zwolniony z więzienia, Maurice Pujo. Wciąż więziony Maurras nadsyłał z Clairvaux artykuły sygnowane pseudonimami: Octave Martin i Léon Rameau. Ze starej generacji AF do redakcji wchodzili: teoretyk korporacjonizmu Firmin Baconnier, historyk Robert Havard de la Montagne15, poeta i krytyk Roger Joseph, adm. L.-F. Auphan, z młodszych zaś: Pierre Boutang i Michel Vivier; stałą współpracę z „Aspects…” nawiązali pisarze: Michel Déon, Kléber Haedens, André Fraigneau i Jacques Perret.

Nieco wcześniej, bo w 1946 roku, inna grupa maurrasienns rozpoczęła wydawanie dwutygodnika „L’Indépendence française”, którego redaktorem naczelnym był Marcel Justinien, a jego zastępcą Jean-Jacques Lagor16. Z pismem współpracował m.in. szkolny kolega i biograf Maurrasa17 — Simon Arbellot. Pomiędzy bliskimi sobie ideowo pismami doszło jednak do kontrowersji na tle oceny kolaboracjonizmu tzw. romantyków faszystowskich z „Je suis partout” (R. Brasillach, P. Drieu La Rochelle). Lagor bronił „kolaboracjonistów”, wskazując na czysto ideowe motywy ich postawy, z której zresztą wycofali się przed końcem wojny; redakcja „Aspects…” natomiast, wsparta w tym przez Maurrasa, była przeciwna rehabilitowaniu „kolaboracjonistów”, uważając ich za autentycznych zdrajców, którzy nie stali na nacjonalistycznej platformie „tylko Francja” /la seule France/, lecz „internacjonalistycznego” faszyzmu. Nieprzekonany Lagor odszedł wówczas od ścisłych związków z AF do działalności w „integrystycznym” ruchu katolickim, zaś „L`Indépendance…” została w lipcu 1950 wchłonięta przez „Aspects…”, które 23 IV 1954 odważyły się już umieścić podtytuł: „L`Hebdomadaire d`Action française”.

20 XII 1949, podczas zjazdu w Towarzystwie Naukowym w Dzielnicy Łacińskiej, doszło do spektakularnego pojednania /réconcilliation/ patriotów francuskich spod znaku Marszałka i spod znaku Generała, którego wykonawcami byli: z jednej strony, M. Pujo, z drugiej zaś, bohater Ruchu Oporu, pułkownik Rémy. Nie należy przez to jednak rozumieć zawarcia politycznego sojuszu maurrasistów z gen. de Gaulle`em, niemniej początek lat 50. stanowi jedyny okres pewnego zbliżenia pomiędzy nimi; dopiero w V Republice stosunki pomiędzy obu ugrupowaniami pogorszą się już na zawsze.

21 III 1952 prezydent Vincent Auriol ułaskawił Maurrasa, który zresztą wkrótce (16 XI 1952) zmarł. Niedługo potem umierają inni historyczni przywódcy AF: Maxime Real del Sarte (1954) i M. Pujo (6 IX 1955). Ostatnią decyzją Pujo, wykonaną już po jego zgonie, było powołanie jawnej organizacji monarchistów na bazie istniejących od 1950 kół Amis d`Aspects de la France. Utworzona pod koniec 1955 organizacja przybrała nazwę: Restauracja Narodowa. Centrum Propagandy Rojalistycznej i Akcji Francuskiej /Restauration nationale. Centre de Propagande Royaliste et d`Action Française/. Rezolucja założycielska RN głosiła:

  1. Bez ładu politycznego nie ma ani witalnych ludzi, ani społeczeństwa, ani bezpieczeństwa, ani szczęścia, ani honoru.
  2. Tylko Naród stanowi wspólnotę całkowitą, rozległą i trwałą, dostarczającą jednostkom zdolności tworzenia praw zakorzenionych w historii oraz środków uczestniczenia w cywilizacji ogólnoludzkiej.
  3. Ustrój republikański jest dla Francji śmiertelnym zagrożeniem.
  4. Ocalić Francję może jedynie Restauracja Monarchii Tradycyjnej18.

Pierwszym przewodniczącym RN został syn adwokata przedwojennej AF, Marie de Roux — hr. Louis-Olivier de Roux (1915-1962), a sekretarzem generalnym dawny „kamelot” — Pierre Juhel (1910-1980). Do Comité Directeur RN weszli: H. Boegner, G. Calzant, Guy Coutant, Pierre Debray, Georges Gaudy, R. Havard de la Montagne, Yves Lemaignen i J. Perret. Podobnie jak „historyczna” AF, Restauration Nationale obrosła stowarzyszeniami celowymi o zróżnicowanym charakterze, z których jedne (młodzieżowe, kobiece etc.) były do niej afiliowane bezpośrednio, drugie zaś łączyło luźne pokrewieństwo ideowe. Spośród tych drugich warto wymienić Le Souvenir Royaliste Historique, któremu przewodniczył historyk prawa dynastycznego Guy Coutant de Saisseval, a w którym roiło się od historycznych nazwisk, sięgających czasów wandejskiej i bretońskiej „szuanerii”, lub legitymizmu epoki Restauracji i Monarchii Lipcowej, jak płk. Cadoudal czy markiz d`Elbée. Rozwijała się również prasa RN: redagowany przez Jean-Marca Dufay miesięcznik „Amitiés Françaises Universitaires”, teoretyczny miesięcznik „L`Ordre Français” pod redakcją P. Debray`a i „Les Libertés Françaises”, założone w 1956 przez F. Daudeta. W połowie lat 50. zaczęły także ukazywać się, wychodzące do dziś, „Cahiers Charles Maurras”.

*

Okrzepnięcie ruchu przyniosło jednak także „kryzys wzrostu”, i pierwszą po wojnie secesję. „Dysydentem” okazał się filozof, powieściopisarz i publicysta Pierre Boutang (ur. 1916), będący już od dawna jedną z najważniejszych postaci AF: przed wojną redaktor pisma „L’Étudiant Français”, po zawieszeniu broni redaktor lyońskiej „L`Action Française” (jednak, w odróżnieniu od innych członków zespołu, po wkroczeniu Niemców do zone libre zaniechał pisania). Podczas procesu Maurrasa Boutang tłumaczył, z aluzyjnymi komentarzami, platońską Obronę Sokratesa, starając się unaocznić ciągłość nienawiści demokracji do filozofów, oskarżanych o „nieuznawanie bogów państwowych” i „demoralizowanie młodzieży”. Tuż po wojnie redagował nielegalną „La Derniere Lanterne”, gdzie podjął walkę z dominacją w życiu umysłowym powojennej Francji pisarzy komunistycznych i komunizujących egzystencjalistów, z J.-P. Sartre`m na czele19.

Historia „dysydencji” Boutanga zaczyna się w listopadzie 1954 roku, kiedy opuścił on redakcję „Aspects…”, aby w październiku 1955 założyć tygodnik „La Nation Française”, a wokół niego liczne Cercles de la Nation françaises. Boutang głosił program rewizji dziedzictwa maurrasowskiego, polegającej na odżegnaniu się od antysemityzmu i antymasonizmu, a pozytywnie i politycznie na zbliżeniu do de Gaulle’a; podkreślał jednak, że pozostaje nieprzejednanym wrogiem systemu i ducha demokratycznego20. Powołując się na maurrasowską metodę „empiryzmu organizacyjnego”, Boutang uznał, że tylko de Gaulle ma realną szansę (i polityczną wolę) obalenia systemu demokratyczno-parlamentarnego IV Republiki, a następnie ogłosił nowe ralliement21 monarchistów do V Republiki. W uzasadnieniu twierdził, że swoją polityką obrony niezawisłości Francji de Gaulle dowiódł, iż jest autentycznym spadkobiercą maurrasowskiej doktryny nacjonalizmu integralnego, zaś system konstytucyjny V Republiki stanowi najlepszą z możliwych — w istniejących realiach — formę jedynowładztwa; zachowując „literę” republikanizmu, esencjonalnie jest monarchistyczny. Należy zatem, twierdził Boutang, myśleć nie: „król contra republika”, lecz „król i republika”. Teza ta zyskała również „autoryzację” Hrabiego Paryża (Henryka ks. Orleańskiego).

Do początku lat 60. zarówno tygodnik jak koła rozwijały się dobrze; w ekipie „La Nation Française” znaleźli się tak renomowani publicyści, jak M. Vivier i Roland Lautenbach oraz historycy Raoul Girardet i Philippe Aries, a współpracowali m.in.: G. Marcel, L. Salleron, M. de Saint-Pierre i prozaicy z grupy „huzarów” (R. Nimier, A. Blondin, J. Laurent). Kryzys wywołało jednak porzucenie przez de Gaulle’a sprawy Algierii Francuskiej. Girardet i Laudenbach opuścili „La Nation Française”, aby założyć „L’Esprit public”, który został półoficjalnym organem OAS. Pozostał wprawdzie Aries, a przybyli hr. de Saint-Robert i Gabriel Matzneff, ale pismo zaczęło podupadać i w końcu zniknęło w 1967 roku. Sam zaś Boutang (broniony podczas paryskiego maja `68 przez studentów z AF przed brutalnymi atakami goszystów na Sorbonie) powrócił do RN.

*

Główny trzon nurtu maurrasowskiego zachował rezerwę w stosunku do gaullizmu, a ostatecznie podjął z nim zdecydowaną walkę; jednak i RN miała na początku „chwilę słabości”, biorąc za dobrą monetę obietnicę de Gaulle`a „walki aż do zwycięstwa” o zachowanie Algierii Francuskiej. Jako jedno z nielicznych ugrupowań opozycji narodowej RN wezwała do głosowania oui w referendum konstytucyjnym 28 IX 1958, podając dwa przemawiające za tym powody:

  1. ponieważ oui oznacza odrzucenie parlamentarnej IV Republiki;
  2. ponieważ w Algierii armia powiedziała de Gaulle`owi „tak”22.

Atoli, kiedy stało się jasne, że de Gaulle podjął decyzję o wycofaniu się z Algierii, rojaliści narodowi przeszli do zdecydowanej na wszystko opozycji. Zaprowadziło ich to do współdziałania z OAS, aczkolwiek dbali o zachowanie swojej niezależności i nie weszli do politycznej nadbudowy OAS, czyli do Krajowej Rady Ruchu Oporu. Ostrość polaryzacji politycznej i obustronna bezwzględność walki sprawiły, że organizacja znalazła się znów o krok od delegalizacji i całkowitego rozbicia przez siły bezpieczeństwa państwa. Jej członkowie byli wielokrotnie aresztowani, niektórzy także internowani w obozach w Thol i Saint-Maurice. Na domiar, w 1962 roku rojaliści narodowi utracili naraz dwóch swoich przywódców: 28 czerwca zmarł G. Calzant, a we wrześniu L.-O. de Roux. Jedynym dyrektorem23 „Aspects de la France” został teraz François Xavier Vallat (1892-1971), natomiast funkcję przewodniczącego RN objął przemysłowiec Bernard Mallet. Xavier Vallat jednak, w lutym 1966 złożył rezygnację, i wówczas rozpoczęła się — trwająca do dziś, najpierw jako dyrektora „Aspects de la France”, a wkrótce szefa całego ruchu — „era” Pierre`a Pujo (ur. 1929)24.

Po przegranej walce o Algierię maurrasiści skoncentrowali swoje siły na stawianiu oporu „federalizacji” Europy w ramach EWG. W tej kwestii też zarzucali niekonsekwencję de Gaulle`owi, który głosił program suwerenności Francji, a po powrocie do władzy nie wypowiedział Traktatu Rzymskiego. Ogólny bilans stosunków pomiędzy dwiema szkołami nacjonalizmu francuskiego: maurrasowską i gaullistowską, był zatem zdecydowanie ujemny. Rojaliści narodowi nie zaakceptowali „monarchii republikańskiej”, która w ich oczach była raczej „monokracją” szefa dominującej frakcji, dysponującego „legitymizmem” wyłącznie charyzmatycznym, opierającym się na osobistym prestiżu. Maurrasiści przyznawali wprawdzie, że dopóki de Gaulle był u władzy, „partiokracja” została powściągnięta; że potrafił on z niespotykaną od Ludwika XIV (wyjąwszy Napoleona I) siłą proklamować i realizować prymat Szefa Państwa; jednak pozostawiając republikę, zamiast restaurować monarchię, musiał wiedzieć, że po jego odejściu lub śmierci, władza powróci, prędzej czy później, do oligarchii partyjnych. Maurrasiści wiedzieli, że de Gaulle podziwiał starą monarchię, ale nie mieli (w przeciwieństwie do Hrabiego Paryża) złudzeń, aby naprawdę miał polityczną wolę ją przywrócić.

Kiedy 20 kwietnia 1968 AF obchodziła stulecie urodzin Maurrasa, Sorbonę ogarniała już fala goszystowskiej rewolty. Zmobilizowani natychmiast studenci AF zorganizowali 13 maja kontrmanifestację na Polach Elizejskich, a 18 maja Pierre Juhel poprowadził dziesięć tysięcy manifestantów spod Łuku Triumfalnego pod l`Arc du Carrousel. Stawiając opór siłom ultralewicy, AF szła jednak dalej niż gaullistowski establishment, ponieważ była zdania, że trzeba również przeprowadzić poważną analizę przyczyn kryzysu. Po pierwsze, zdaniem maurrassiens młodzież została pozbawiona ducha narodowego z powodu przesiąknięcia ideologicznymi wpływami „fałszywych mistrzów” marksistowskich i progresywno-chrześcijańskich, zalecanych w oficjalnej edukacji; „zainfekowana” tymi ideologiami, a jednocześnie wrażliwa na egoizm i materializm mieszczaństwa, mogła być łatwo zmanipulowana przez rewolucyjnych agitatorów. Po drugie, zasadnicza przyczyna kryzysu leży, ich zdaniem, w samej naturze ustroju republikańskiego. Po trzecie wreszcie, niezależnie od demagogicznego charakteru haseł rewolucjonistów, zarówno ustrój uniwersytecki jak państwowy wymagają rzeczywiście głębokiej reformy, która uwolniłaby je od postjakobińskiego centralizmu. Konieczne tedy są, według AF, przywrócenie autonomii uniwersyteckiej, i w ogóle korporacjonizmu w ustroju społecznym Francji oraz decentralizacja państwa. Wszystko to są także warunki konieczne restauracji dawnych „wolności konkretnych”, których uwieńczeniem winno być przywrócenie władzy arbitra interesów grupowych, czyli monarchy25.

Stanowisko zajęte przez AF w maju `68 zaowocowało wzrostem jej popularności i przypływem nowych kadr, zwłaszcza pośród studentów i licealistów. W listopadzie 1968 zorganizowane zostało w Aix-en-Provence pierwsze uniwersyteckie kolokwium poświęcone myśli Maurrasa. Jednym z jego inicjatorów był młody… Wietnamczyk Victor N`Guyen — syn komunistycznego robotnika i siostrzeniec samego Ho Chi Minha, który wyrósł na czołowego historyka ruchu26. W 1969 roku znany politolog Maurice Duverger zauważył na łamach „Le Monde”: „Maurrasizm stał się znowu atrakcyjny dla młodzieży”27, ale prawdziwym ewenementem było zacytowanie Maurrasa (fragmentu z książki Kiel et Tanger) przez prezydenta Republiki, Georgesa Pompidou, który posłużył się nim dla zdefiniowania polityki zagranicznej Francji.

*

Maj `68 miał jednak również inne — negatywne — reperkusje dla rojalizmu narodowego w postaci kolejnego „buntu”, który doprowadził do powstania zjawiska z pewnością niezwyczajnego, tj. monarchizmu lewicowego. Jeżeli przeto maurrasistów można określić jako narodowo-konserwatywną prawicę rojalizmu, a „oficjalny” (autoryzowany przez hr. Paryża) orleanizm jako jego „centrum”, to miano „goszystów Króla” należy się Nowej Akcji Rojalistycznej /Nouvelle Action Royaliste/, będącej pokłosiem sygnalizowanej „rebelii”.

Geneza NAR sięga przełomu lat 60. i 70., kiedy to grupa studentów związanych z RN zaczęła sprzeciwiać się dotychczasowej — to znaczy trzymającej się kontrrewolucyjnego „nacjonalizmu integralnego” — linii ruchu, osądzając ją jako nazbyt konserwatywną. Atakowali oni również personalnie tych członków kierownictwa ruchu, którzy byli aktywni w administracji Vichy (najbardziej kontrowersyjną z tego powodu postacią był Xavier Vallat — Wysoki Komisarz ds. Żydów). „Rewizjoniści” twierdzili wreszcie, iż społeczeństwo współczesne jest do głębi przesiąknięte demokratyzmem, przeto podtrzymywanie zasadniczego sprzeciwu wobec demokracji skazuje rojalistów na niezrozumienie i marginalizację. Trzeba zatem, dowodzili, tworzyć szerszą platformę „ruchu rewolucyjnego”, która obejmie wszystkich niezadowolonych z marazmu, w jakim znalazła się Republika, przy czym autorzy propozycji utrzymywali, że goszystowska studenteria organizująca zamieszki Maja `68 jest głosem „kraju rzeczywistego” /pays réel/, protestującego przeciwko martwocie „kraju oficjalnego” /pays légal/! Była to więc aż nazbyt oryginalna akomodacja słynnej dystynkcji Maurrasa. Doszło do tego, że w organie „młodych” („L`Action Française Université”), zastrzelonego w Billancourt przez policję lewicowego terrorystę nazwano „ofiarą represji”.

Po nieudanej próbie przechwycenia przez „buntowników” redakcji „Aspects…”, 30 III 1971 Komitet Kierowniczy RN postanowił wykluczyć czterech przywódców „rebelii” z organizacji, ci zaś ogłosili nazajutrz powołanie Nowej Akcji Francuskiej /Nouvelle Action Française/. Byli to: Yvan Aumont (ur. 1938), Arnaud Fabre de Rieunégre, Gérard Leclerc (ur. 1942) oraz Bertrand Renouvin (ur. 1943) — przywódca i główny ideolog ruchu28.

Pod tą pierwszą nazwą (NAF) organizacja działała do października 1978 roku, kiedy nastąpiła zmiana na obecną (NAR). Głównym organem NAR jest dwutygodnik „Royaliste”, redagowany przez Renouvina, nadto wydaje ona dwumiesięcznik „Lys Rouge” i kwartalnik „Cité”.

Od początku istnienia NAR wykazywała gorączkową aktywność „elektoralną”, jednak z bardzo mizernymi rezultatami. W 1974 roku Renouvin wystąpił jako kandydat w wyborach prezydenckich, uzyskując 0,7 % głosów. Następnie NAR zbliżyła się do Partii Socjalistycznej, która umieszcza jej kandydatów na swoich listach. Za poparcie kandydatury F. Mitteranda w wyborach prezydenckich 1981 roku Renouvin i dwaj inni członkowie NAR zostali wynagrodzeni miejscami w Radzie Ekonomicznej i Społecznej /Conseil économique et social/. W marcu 1983 NAR przyłączyła się do Ruchu Demokratów /Mouvement des démocrates/ postgaullisty M. Joberta, a w 1993 występowała w sojuszu z ekologistami. Natomiast w wyborach prezydenckich 1995 roku apelowała o oddawanie białych kartek, odrzucając L. Jospina za ogłoszenie „pięciolatki”, a J. Chiraca za „ksenofobiczne ustawy” wnoszone przez jego rząd.

Lewicowość NAR to nie tylko zaangażowanie po stronie Mitteranda, ale także przyłączenie się do kampanii prowadzonej przez media i establishment przeciwko „ksenofobicznemu” i „rasistowskiemu” Frontowi Narodowemu; zwalczała ona nawet umiarkowany projekt antyimigracyjny ministra Ch. Pasqua29. Ugrupowanie to jest również za Unią Europejską, twierdząc, iż Akt Jednolity zabezpiecza suwerenność krajów członkowskich; przeciwstawia się jedynie „nadmiernej” biurokracji30. Hasła podnoszone przez NAR są przedziwnym melanżem tematów lewicy i prawicy: jest ona za „jednością europejską”, ale przeciwko „mondializacji” i za obroną narodu francuskiego jako wspólnoty historycznej, prawnej i kulturalnej; przeciwko neoliberalizmowi, ale i przeciwko reglamentacji własności prywatnej; przeciwko biurokracji menadżerów, ale za „planową” transformacją ekonomiczną i społeczną, nacjonalizacją „sektorów kluczowych” i redystrybucją dochodu narodowego31.

„Nowi” rojaliści włączają też do swojej tradycji pierwszą, „liberalną” fazę Rewolucji 1789 roku, przypisując się do ówczesnych les Monarchiens (N. Bergasse, J.-J. Mounier, P.-V. Malouet), czyli zwolenników monarchii parlamentarnej na wzór brytyjski, i oddając hołd Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Ich „mit założycielski” demokratycznego monarchizmu to przypięcie przez Ludwika XVI niebiesko-czerwonej kokardy Komuny Paryża. Dlatego NAR, jako jedyny odłam monarchistów, nie tylko że nie brała udziału w kontrdemonstracjach podczas Bicenteneire, ale nawet przyłączyła się do świętowania 200 rocznicy tzw. zdobycia Bastylii.

NAR głosi, iż monarchia „nowoczesna” winna być „ukoronowaną demokracją” /la démocratie couronnée/, i to nie tylko polityczną, ale także gospodarczą i społeczną. Jej zadaniem zaś powinno być nie tylko symbolizowanie jedności narodowej i tradycji historycznej, ale także ochrona wolności indywidualnej oraz „pluralizmu” religijnego, kulturalnego i regionalnego32. Jako jedyne ugrupowanie monarchistyczne we Francji opowiada się więc za laickością państwa, odróżniając jedynie neutralną „laickość” /laicité/ od agresywnego „laicyzmu” /laicisme/33. Rojaliści demokratyczni uważają ponadto, że monarchia może być przywrócona jedynie drogą głosowania powszechnego.

Z punktu widzenia maurrasowskiej „ortodoksji” przypadek NAR unaocznia natomiast nieuchronność ideowej dewiacji, jaka czeka każdy ruch antysystemowy, który ulegnie pokusie aktywizmu, następnie „elektoralizmu”, a w konsekwencji — oportunizmu; konstatując ten fakt P. Pujo stwierdza, że z rojalizmu „starej” Akcji Francuskiej w NAR pozostała wyłącznie wierność personalna Szefowi Domu Francji, lecz ruch ten sytuuje się całkowicie poza obozem Kontrrewolucji — jest wręcz po drugiej stronie barykady34.

*

Dekada lat 70. przyniosła prawicy monarchistyczno-narodowej nowego przeciwnika: „zaawansowany liberalizm” /libéralisme avancé/ proklamowany przez nowego (od maja 1974) prezydenta Republiki, V. Giscarda d`Estaing. W swoim przemówieniu inauguracyjnym obwieścił on „nową erę społeczeństwa liberalnego”, która oznaczać miała m.in.: dalsze uproszczenie procedury rozwodowej, dostęp od 13 roku życia do pigułki antykoncepcyjnej, a wreszcie legalizację aborcji (także z „przyczyn społecznych”), zainicjowaną, notabene, przez „ocaloną z Holocaustu” minister Simone Veil. Rojaliści wzięli udział w ruchu oporu przeciwko tym nowym „wartościom republikańskim”, nie tracąc przy tym z oczu innego przeciwnika, czyli szykującej się do przejęcia władzy koalicji socjalistyczno-komunistycznej; wszakże pakt Mitterand — Marchais zawarty został już w 1972 roku. Twierdzili zresztą, że biurokratyczny etatyzm centroprawicy liberalnej ściele drogę do władzy marksistom35. Konsekwentnie występowali przeciwko kolejnym etapom integracji ponadnarodowej, wzywając w 1972 do głosowania non dla Wspólnoty Europejskiej (ale „tak” dla przyjęcia Wielkiej Brytanii, bo zdawali sobie sprawę, iż Anglicy będą hamować integrację), a w 1979 oponując powołaniu wybieranego w głosowaniu bezpośrednim Parlamentu Europejskiego. W jednej sprawie, w którą byli mocno zaangażowani, udało im się nawet odnieść zwycięstwo: wysepka Mayotte na Oceanie Indyjskim (Archipelag Komorów) pozostała przy Francji w wyniku referendum przeprowadzonego wiosną 1976 roku36.

Na okres dezintegracji gaullizmu i „ery” giscardyzmu przypadła pokoleniowa zmiana warty w AF: 14 VII 1971 zmarł przewodniczący RN, B. Mallet. Nowym szefem Akcji został odtąd dyrektor „Aspects…” Pierre Pujo. Jesienią 1972 sekretarzem redakcji i kierownikiem działu religijnego oraz edukacyjnego tygodnika został Michel Fromentoux (ur. 1936), który wkrótce stanie także na czele wskrzeszonego Instytutu Akcji Francuskiej /L`Institut d`Action française/. Natomiast tuż przed dojściem do władzy koalicji „różowo-czerwonej” nastąpiła kolejna zmiana: po śmierci (26 VII 1980) Juhela nowym sekretarzem generalnym RN został Guy Steinbach.

Odpowiedzią RN na przejęcie kontroli nad państwem przez lewicę było wzmożenie akcji propagandowej poprzez Manifest Rojalistyczny oraz cykl kolokwiów organizowanych prawie corocznie na wybrany temat: w 1982 była to Riposta na socjalizm, w 1983 — Obrona narodu, w 1984 — Jutro monarchii, w 1985 — Maurras dzisiaj, w 1987 — Znaczenie polityczne Tysiąclecia Kapetyngów. Rojaliści współorganizowali protesty przeciwko podjętej w 1984 roku przez rząd lewicy próbie likwidacji wolnej, czyli de facto katolickiej, szkoły. Natomiast przegrana została, w tym samym roku, walka o ocalenie związku z Francją Nowej Kaledonii. 1 XII 1984, w odstępie dwudziestu dwóch godzin, dokonane zostały (najprawdopodobniej przez anarchistów) dwa ataki bombowe przeciwko AF: jeden w lokalu, gdzie rozpoczął się jej kongres w Wersalu, drugi w Galerii Véro-Dodat. Tylko przypadkiem nie było ofiar śmiertelnych. Z kolei, we wrześniu 1988 AF współorganizowała manifestacje katolików przeciwko projekcjom filmu M. Scorsese Ostatnie kuszenie Chrystusa.

Atoli walka polityczna nie toczyła się tylko z liberalnym centrum i z lewicą. Rojaliści wystąpili również przeciwko neopogańskiej Nowej Prawicy /La Nouvelle droite/. Maurrasiści akcentowali dwie zasadnicze sprzeczności pomiędzy tradycyjną prawicą narodową a „Nową Prawicą”: w pojmowaniu tożsamości wspólnotowej i w koncepcji elity. Nouvelle droite głosi powrót do „korzeni” indoeuropejskich, ale ta wymyślona sztucznie „tożsamość” nie ma, ich zdaniem, nic wspólnego z ideą narodu historycznego i cywilizacji rozważanej jako „transmisja zasad”. Z kolei, antyegalitaryzm Nowej Prawicy, przepojony biologicznym determinizmem, zupełnie rozmija się z antyegalitaryzmem Maurrasa, który mierzy wyłącznie w koncept „mechanicznej” równości politycznej.

Odmiennie przedstawia się stosunek rojalistów do Frontu Narodowego. Maurrasiści obserwowali z pewną z sympatią sukcesy tego ugrupowania, broniąc je też przed oskarżeniami o „rasizm” i „ksenofobię”. Otwarcie zgłaszają jednak wątpliwości, i to trojakiej natury. Po pierwsze, FN jest w ich oczach — jako partia polityczna — właśnie nazbyt demokratyczny z samej swojej istoty, gdyż skazany na „elektoralizm”, czyli branie udziału w grze wyborczej. Tymczasem, według rojalistów, przykład zwycięstwa w kampanii o ocalenie „wolnej szkoły” pokazuje, że wystarczy dobrze zorganizowana akcja pozaparlamentarna, mobilizująca Francuzów wokół konkretnych celów, ale poza obszarem pays légal. Po wtóre, FN nie głosi wszakże programu restauracji monarchii, więc choćby udało mu się „ulepszyć” republikę, będzie musiał liczyć się z innymi partiami i w końcu, jak gaulliści, im ulec. A dla monarchistów narodowych nie ma ani „dobrych wyborów”, ani „dobrej Republiki”, w które zdają się wierzyć nacjonaliści od Le Pena. Paradoks reżimu republikańskiego polega, zdaniem rojalistów, na tym, że republika źle rządzi, ale potrafi dobrze się bronić37; jak już kiedyś (dwukrotnie) „obroniła się” przed de Gaulle`em, tak zapewne znajdzie jakiś sposób, aby „obronić się” przed Le Penem. Po trzecie wreszcie, rojalistów niepokoi obecność w FN działaczy i środowisk (m.in. tzw. Club de l`Horloge) nawiązujących mniej lub bardziej otwarcie do idei Nouvelle droite, której maurrassiens są, jak widzieliśmy, bezwzględnie przeciwni38. Monarchiści narodowi ze szkoły Maurrasa nie tylko wykluczają jakiekolwiek rasistowskie konotacje swojego antykosmopolityzmu, ale nie wahają się stwierdzić, że Francuzi — zwłaszcza na obszarach zamorskich — są narodem „wielorasowym” /pluriraciale/:

Nasz naród nie definiuje się przez etnię ani przez wspólny język, ale przez historię i cywilizację. W pewnym sensie Francja jest również wielokulturowa, ponieważ każda z jej prowincji — w metropolii i na terenach zamorskich — posiada swoją własną kulturę, swoje obyczaje, swoje partykularyzmy. Nie istnieje zuniformuzowany model Francuza. Wszystkich łączy to samo historyczne dziedzictwo i przywiązanie do kultury francuskiej, która „wieńczy” i zespala kultury prowincjonalne. Akcja Francuska prosi cudzoziemców mających nadzieję zintegrować się z narodem francuskim, aby dzielili tę radość bez żadnej obawy. Trzeba zrozumieć, że to osłabienie uczuć narodowych u współczesnych Francuzów stanowi główny hamulec w integracji imigrantów. Dzisiejsza Francja odczuwa wielki deficyt dumy narodowej!39.

Nawiasem mówiąc, monarchiści narodowi odrzucają od siebie etykietkę „skrajnej prawicy” /l`extreme-droite/, bynajmniej nie dlatego, że dopominają się o uznanie ich za prawicę „umiarkowaną” (czy, w języku medialnym, „cywilizowaną”), i nie tylko dlatego, że pojęcie to zostało (bezsensownie) złączone z faszyzmem i nazizmem, ale przede wszystkim z tego powodu, że „horyzontalna” oś „prawica — lewica” wyznaczana wedle układu sił, które wszystkie stoją na gruncie reżimu republikańsko-demokratycznego, zupełnie do nich nie pasuje. Monarchizm nie mieści się w ogóle w tym świecie, gdyż sytuuje się ponad nim, w układzie „wertykalnym”: AF idzie „linią wierzchołka” /ligne de crete/, czego znów, z kolei, nie należy rozumieć jako „centryzmu”40.

*

Periodyzacja działalności AF niezupełnie pokrywa się z okresami dziejów pays légal. Można wręcz powiedzieć, że konkretne wydarzenia zachodzące w monarchistycznym pays réel i w republikańskim pays légal stanowią swego rodzaju „tezę” i „antytezę”. Tak w każdym razie rzeczy się mają z dwiema datami: 1987 i 1989. Podczas pierwszej z nich Francja monarchistyczna obchodziła Millennium Kapetyngów, które AF uczciła organizując około 250 manifestacji w różnych regionach kraju, a także rozpisując i publikując nową (w nawiązaniu do Ankiety samego Maurrasa z 1900 roku, która odrodziła monarchizm we Francji) Ankietę o monarchii, na którą odpowiedziało 58 osobistości z życia kulturalnego, w tym pięciu członków Akademii Francuskiej41.

Laicko-republikańską „antytezą” milenijnej „tezy” katolicko-monarchicznej były, rzecz jasna, pompatyczne obchody Bicentenaire rewolucji 1789 roku. AF, wraz z całą „Białą Francją”, przeciwstawiła im kontrobchody upamiętniające ofiary rewolucyjnego terroru, których kulminacją była wielka procesja zakończona Mszą św. odprawioną na placu przed Luwrem w Święto Wniebowzięcia NMP.

Począwszy od 1990 roku AF organizuje coroczne „zloty” swoich członków, połączone z wykładami i konferencjami (Carrefour Royal). Zaniepokojony tymi oznakami witalności ruchu rząd socjalistyczno-komunistyczny, pod pretekstem profanacji cmentarza żydowskiego w Carpentras (z czym AF nie miała nic wspólnego), zakazał dwukrotnie (1990, 1991) organizowania tradycyjnego pochodu /Cortege traditionnel/ w święto Joanny d`Arc. W odwecie, studenci AF okupowali przez kilka godzin, za pierwszym razem wieże Notre-Dame, za drugim zaś Panteon. Z kolei, na wezwanie pisarza Jeana Raspaila, 21 I 1993, dwadzieścia tysięcy Paryżan, uczciło pamięć Ludwika XVI przemarszem od Conciergerie do Placu Concorde, zaś 16 października tegoż roku — królowej Marii Antoniny.

Wiosną 1991 ustąpił z funkcji (z powodu różnicy zdania na temat wojny w Zatoce Perskiej) sekretarz gen. RN G. Steinbach, którego zastąpił Bernard Bonnaves. Kolejnym sekretarzem został w październiku 1993 Stéphane Tilloy, a 1 III 1998 — Nicolas Kayanakis. W styczniu 1992 Komitet Kierowniczy „Aspects de la France” podjął decyzję o powrocie tygodnika do historycznego tytułu „L`Action Française Hebdo”42. Dział społeczny objął w nim wówczas historyk43 młodego pokolenia (ur. 1960) i publicysta katolicko-narodowego dziennika „Présent” — Yves Chiron, a rubrykę „walka idei” — Nicolas Kessler. Stałą współpracę nawiązał z tygodnikiem węgiersko-amerykański myśliciel „paleokonserwatywny”, Thomas Molnar. Zmiana nazwy spowodowała jednak w lutym 1994 interpelację deputowanego komunistycznego, Jeana-Claude`a Gayssota, w której przypomniał on o interdykcie skazującym tytuły pism ukazujących się podczas okupacji. Ponieważ zakaz ten mógł być uznany za uchylony na mocy amnestii z okazji elekcji prezydenta Chiraca, sprawa oparła się o sąd, jednak w styczniu 1997 Sąd I instancji, a ostatecznie wiosną 1999 Sąd Kasacyjny odrzucił odwołanie AF44. Redakcja znalazła jednak wyjście w dodaniu do tytułu cyfry i odtąd brzmi on: „L`Action Française 2000”. Trudności finansowe, które pojawiły się jesienią 1997, grożąc nawet przez jakiś czas zniknięciem pisma, zmusiły jednak do ograniczenia częstotliwości jego wydawania; obecnie ukazuje się ono dwa razy w miesiącu (w nakładzie 30 000 egzemplarzy). Inny proces, tym razem z powództwa grupy nowych „dysydentów” pod przywództwem Hilaire`a de Crémiersa (delegata generalnego45 RN od 1997), którzy zdobyli prawo do używania nazwy Restauration Nationale, zmusił w czerwcu 1998 oficjalną organizację AF do przyjęcia nowej nazwy, która teraz brzmi: Centrum Propagandy Akcji Francuskiej /Centre de propagande d`Action française/. Do czasopism AF dołączyły „Cahiers royalistes” oraz kwartalnik studencki „Insurrection” pod redakcją Jérôme`a Besnarda; natomiast kwartalnik teoretyczny „Réaction”, który zaczął się ukazywać w 1991 pod redakcją Françoisa Huguenina, nie przetrwał dekady.

*

U progu Trzeciego Millennium chrześcijaństwa czwarte, i piąte już zarazem, pokolenie maurrasistów nadal przeciwstawia się tej, jak to określa, tyranii w stanie czystym, „moralizatorskiej” i zbrodniczej, jaką są Prawa Człowieka, które niszczą wszystkie więzi społeczne, przedstawiane dzisiaj jako nowy cement „moralny” społeczeństwa46. Dotyczy to dziś w szczególności praktyk aborcyjnych, jak również najnowszej „zdobyczy zaawansowanego liberalizmu”, czyli legalizacji związków homoseksualnych, wraz z jednoczesnym przyznaniem im przywilejów socjalnych, co nazwano „paktem solidarności społecznej” (PACS).

Równolegle, AF bezustannie walczy z ponadnarodową konstrukcją Europy „brukselskiej”, którą postrzega także jako sprzyjającą dominacji Niemiec na kontynencie. „Antyeuropeizm” AF ufundowany jest na przekonaniu, że „federalizm” europejski stanowi całkowite przeciwieństwo federalizmu maurrasowskiego, będącego ideą decentralizacji wewnątrz państwa po to, aby nadać jedności narodowej charakter „jedności w różnorodności”. Natomiast „federalizm” europejski to — w ich przekonaniu — manipulowanie separatyzmami regionalnymi dla rozbicia państw narodowych, i po to, aby narzucić wszystkim identyczny status oraz skrępować drobiazgowymi uregulowaniami, w których gąszczu rozkwitać będzie jedynie biurokratyczna władza brukselskiej centrali. Ten „fałszywy federalizm” miałby być niczym innym, jak spotęgowanym do ogólnoeuropejskich wymiarów centralizmem francuskich jakobinów47.

Traktat z Maastricht, układ z Schoengen, wprowadzenie „euro” i Traktat Amsterdamski przybliżają, zdaniem monarchistów narodowych, perspektywę zniknięcia Francji jako narodu suwerennego48. Maurrasiści przypominają, że jako jedyni we Francji, odrzucają sam pomysł „konstrukcji europejskiej” /la construction européenne/ od samego początku, to znaczy od 1949 roku, opowiadając się również zawsze za „Europą Państw” /Europe des États/ organizujących współpracę między sobą49. Deklarują też obronę małych narodów przed imperializmami globalnymi, w imię tradycyjnej polityki suwerenności i interesów narodowych. Pragnienie powstrzymania „abdykacji narodowej” skłania AF do „kompromisu nacjonalistycznego” /compromis nationaliste/ ze wszystkimi siłami przeciwstawiającymi się „konstrukcji europejskiej”. 9 XII 1998 AF przystąpiła do Conseil national souvereniste, zawiązanej pod przewodnictwem b. ministra sprawiedliwości, Jeana Foyera, w której znalazła się obok gaullistów Ch. Pasqua i Ph. Séguina, konserwatystów Ph. de Villiersa, a nawet antyintegracyjnego skrzydła socjalistów (J.-P. Chevenementa). Wspólnie z nimi AF zorganizowała kolokwium: Stany Generalne dla Suwerenności50, zaś 18 I 1999 (w rocznicę Traktatu Wersalskiego) — manifestację w Wersalu przeciwko ratyfikacji Traktatu Amsterdamskiego.

*

Bez wątpienia, rojaliści narodowi postrzegają rzeczywistość współczesnej Francji w jednolicie czarnych barwach, wskazując na dewastację moralną, sięgającą dna w „pigułce wczesnoporonnej” i w PACS, na media szerzące wszelkie możliwe perwersje, na ruinę rodziny i katastrofę demograficzną, na „metekizację” kraju przez nie zamierzających asymilować się imigrantów, na zanikanie patriotyzmu, na dechrystianizację i islamizację, na duchowieństwo dokonujące samozniszczenia tradycyjnego katolicyzmu51. Zdaniem rojalistów, dzisiejsza Francja to także naród zdradzony przez własną „klasę polityczno-medialną” /la classe politico-médiatique/, która wyprzedała suwerenność narodową. W aspekcie ustrojowym to również upadek „monokratycznej” republiki gaullistowskiej; realna władza ponownie znalazła się, wedle ich oceny, w rękach oligarchii partyjnych, finansowych i syndykalnych oraz dysponentów mediów.

Mimo to, rojaliści narodowi wierzą wciąż w renesans 1500-letniej historii Francji królewskiej i cywilizacji łacińskiej. Wierzą też w celowość kontynuacji metody politycznej („empiryzmu organizacyjnego”) i doktryny („nacjonalizmu integralnego”, tj. wieńczonego rojalizmem) Maurrasa, ponieważ ta metoda i ta doktryna rozpoznały, ich zdaniem, warunki restauracji starej Francji. Dzisiejsza AF aplikuje naukę Maurrasa do nowych wyzwań i sytuacji; jej nadrzędnym hasłem jest: „zachować dziedzictwo i przywrócić dziedzica” /sauvegarder l`héritage et ramener l`héritier/52. Rojalizm narodowy to rodzaj pedagogiki, której celem jest przemiana republikanów w monarchistów przez unaocznienie im, że monarchia stanowi warunek ocalenia narodu. Już z tego chociażby powodu wykluczony jest „partyjny” charakter ruchu; obca mu jest pokusa „elektoralizmu”. AF nie jest partią, lecz szkołą polityczną /l`école de pensée/ skoncentrowaną na walce idei /le combat des idées/, która pragnie dokonać podboju dusz /conquérir les esprits/, atoli przez wezwanie do rozumu /appel a l`intelligence/, a nie przez zdobywanie głosów w demagogicznym dyskursie /discours démagogique/, schlebiającym ludzkim nastrojom i namiętnościom /les humeurs et les passions/53. Najważniejsza w tej szkole jest formacja intelektualna, przeto szczególną wagę przywiązywała ona zawsze do posiadania swojego Instytutu oraz do wydawania dziennika, będącego — jak powiedział Maurras — „lokomotywą” Akcji. Mylny byłby jednak pogląd, że nacisk na posiadanie doktryny oznacza „akademicką” separację od polityki; przeciwnie — istotą i specyfiką tej szkoły jest „doktryna w działaniu” /une doctrine en action/ oraz „działanie refleksyjne” /action réfléchie/54.

Co zatem, w obliczu beznadziejności oczekiwań na „ulepszenie” /amélioration/ Republiki, przemawiać ma za upartym podnoszeniem przez „ostatnich rycerzy” /les derniers chevaliers/ starej Francji55 białego sztandaru Monarchii? Już w świetle doświadczeń związanych z rozkładem instytucji V Republiki P. Pujo odpowiada:

  1. monarchia dziedziczna ustanowi Szefa Państwa naprawdę niezależnego od partii, człowieka narodu, wszystkich Francuzów;
  2. monarchia gwarantuje ciągłość i stałość instytucji Państwa, gdyż rządy przemijają, ale „król nie umiera nigdy” /le Roi ne meurt jamais/;
  3. król będzie najlepszym strażnikiem interesu narodowego, który nie pozwoli na wyprzedaż suwerenności narodowej, ponieważ jest ona złączona z jego osobistą suwerennością;
  4. monarchia poskromi współczesnych „wielkich feudałów”, czyli technokratów i finansistów tworzących „nowoczesną arystokrację”;
  5. tylko król może być sprawiedliwym arbitrem sprzecznych interesów grup społecznych, który w ich rozstrzyganiu będzie zdolny kierować się zasadą cum tribuere56.

Te same wartości są wybite w Zasadach fundamentalnych AF, podporządkowanych dwóm nadrzędnym celom: restauracji monarchii i obronie interesu narodowego. Monarchia albowiem to: jedność, ciągłość, niezależność, odpowiedzialność i prawowitość władzy. Są to prawdy polityczne potwierdzone przez historię Francji, którą do wielkości i chwały prowadziła monarchia. Oczywiście nie jej bezsilna, demokratyczno-parlamentarna atrapa, lecz monarchia „prawdziwa”, co dla AF znaczy: tradycjonalna, chrześcijańska, dziedziczna, zdecentralizowana i reprezentacyjna57 /traditionnelle, chrétienne, héréditaire, décentralisée et représentative/58.


1 Zob. m.in.: E.R. Tannenbaum, The Action Française. Die-hard Reactionnaires in Twentieth-Century France, New York 1962; E. Weber, Action Française. Royalism and Reaction in Twentieth-Century France, Stanford 1962; E. Nolte, Die Action Française, München 1963; J. Paugham, L`âge d`or maurrasisme, Paris 1971; C. Capitan Peter, Charles Maurras et l`idéologie d`Action Française, Paris 1972.

2 Liczbę członków organizacji szacuje się na 3500, a sympatyków na 18 000, podczas gdy „lewicowa” Nowa Akcja Rojalistyczna liczy około 1500 zwolenników.

3 Zob. P. Pujo, Un demi-siecle d`Action française 1944-1999, Paris 1999, ss. 5 i 59.

4 Ibid., ss. 5-6 i 120.

5 Ibid., ss. 120/1.

6 O wyjątkach od tej reguły zob. F.-M. Fleutot, Des royalistes dans la Résistance, Paris 2000.

7 O okolicznościach tego osobliwego procesu piszę w: Charles Maurras — kozioł ofiarny „antyfaszyzmu”, „Sprawa Polska” 1/2001; zob. także: Proces de Charles Maurras devant la cour de justice du Rhône, Lyon 1946.

8 Na marginesie dodajmy, że inni przybierali przedziwne barwy ochronne, jak na przykład: usiłujący kojarzyć Maurrasa z… Blumem, oraz burbońskie lilie z czerwoną różą, Ruch Socjalistyczno-Monarchiczny /Mouvement Socialiste Monarchiste/, czy — kierowane przez Philippe’a Burena — Rojalistyczne Centrum Formacji Politycznej /Centre royaliste de formation politique/, które później odnalazło się na… lewym skrzydle gaullizmu. Te i inne zapomniane karty z dziejów rojalizmu francuskiego opisał P. Louis w: L`Histoire des Royalistes de la Libération a nos jours, Paris 1994.

9 Latem 1944 uwięziony wraz z M. Pujo w Fort Motluc i torturowany przez Gestapo.

10 Brak legalizmu był przymuszony wprowadzeniem systemu koncesyjnego na tytuły i reglamentacją przydziału papieru dla gazet; przynajmniej tedy dopóki w rządzie byli komuniści, maurrasienns nie mieli szansy legalnego otrzymania papieru.

11 Z powodu trudności finansowych, od listopada 1948 musiał stać się tygodnikiem.

12 Do 1950 pełny tytuł brzmiał: „Aspects de la France et du Monde”.

13 Cyt. za: P. P[ujo], Dans la clandestinité, „L`Action Française 2000” Numéro hors-série. Printemps 1999, s. 24.

14 Nb., okólnik ten dotyczył jednocześnie pism… pornograficznych!

15 „Oficjalny” dziejopis ruchu — zob. id., Histoire de l`Action Française, Paris 1950.

16 Właściwie: Jean Arfel, później znany pod kolejnym pseudonimem publicystycznym: Jean Madiran.

17 Zob. id., Maurras, l`homme d`action, Paris 1937.

18 Cyt. za: E. Seuillard, G. Virebeau, La Restauration Nationale, [w:] H. Coston (red.), Partis, journaux et hommes politiques d`hier et d`aujourd`hui, „Lectures françaises” Numéro special. Décembre 1960, s. 36.

19 Zob. Entretiens avec Pierre Boutang, „Réaction” 3/1991, ss. 83-90.

20 Cyt. za: E. S., Les Cercles de la Nation Françaises, [w:] H. Coston (red.), op. cit., s. 40.

21 Przez analogię do ralliement XIX-wiecznych rojalistów-katolików z A. de Munem i J. Piou do III Republiki po alokucji papieża Leona XIII Au milieu des sollicitudes z 1892 roku.

22 Zob. P. Pujo, op. cit., s. 33.

23 Od 1960 był on już współdyrektorem gazety razem z Calzantem i Boegnerem.

24 Syn „historycznego” przywódcy i współzałożyciela AF — Maurice`a Pujo.

25 Powyższą analizę, przeprowadzaną w serii Dokumentów AF z tej epoki: Le capitalisme, L`Europe, La décentralisation, L`enseignement, zob. w: P. Pujo, op. cit., s. 47.

26 W 1991 opublikował książkę o początkach AF: Aux origines de l`Action française. Intelligence et politique a l`aube du vingtieme siecle.

27 Cyt. za: P. Pujo, op. cit., s. 49.

28 Płodny autor wielu książek, w tym: Le projet royaliste, Paris 1974, Le désordre établi, Paris 1975, Charles Maurras, l`Action française et la question sociale, Paris 1983, La République au Roi dormant, Paris 1985, Les Royalistes dans la société française, Paris 1996, Le royalisme, histoire et actualité, Paris 1997.

29 Zob. A. Delranck, Xénophobie d`État, „Royaliste” 625/1994, s. 5.

30 Zob. Découverte. Mais qui sommes-nous donc?, „Royaliste” 519/1989, ss.14-15.

31 Zob. B. Renouvin, Se rassembler!, „Royaliste” 669/1996, s. 16.

32 Zob. tekst propagandowy NAR: Aujourd`hui la monarchie pour couronner la démocratie, drukowany w każdym numerze „Royaliste”.

33 Zob. G. Leclerc, Monarchie et Laicite, „Royaliste” 669/1996, s. 12.

34 Zob. P. Pujo, op. cit., s. 55.

35 Mówił o tym Pujo na Kongresie RN w 1977 roku — zob. op. cit., s. 69.

36 Zob. id., Mayotte la française, Paris 1993 (Nb., właśnie na Mayotte przetestowali oni po raz pierwszy zasadę „kompromisu nacjonalistycznego”, prowadząc kampanię przedreferendalną wspólnie z innymi ugrupowaniami, nie wyłączając patriotycznych socjalistów).

37 P. Debray, Le passé prépare l`avenir, a nous de la faire, „L`Action Française 2000” Printemps 1999, s. 46.

38 Zob. P. Pujo, op. cit., ss. 83-85 oraz Du nationalisme au royalisme. Déclaration de Pierre Pujo a la réunion des cadres de la Restauration nationale tenue a Paris le 30 novembre 1996, [w:] ibid., ss. 135/6.

39 Ibid., s. 85.

40 Zob. id, Le royalisme d`Action française. Déclaration de Pierre Pujo a la réunion des cadres de la Restauration nationale tenue a Paris le 3 decembre 1994, [w:] ibid., s. 122.

41 Zob. id., La Monarchie aujourd`hui, une nouvelle enquete, I-II, Paris 1988.

42 Dodatek „Hebdo” wynikał z faktu, że nie było możliwości (finansowych) powrotu do wydawania gazety codziennej.

43 Autor biografii koryfeuszy nacjonalizmu francuskiego (Maurice Barres. Prince de la jeunesse, 1986; La vie de Maurras, 1991) i nagrodzonego przez Akademię Francuską studium Edmund Burke et la Révolution française (1987).

44 Redakcja mogła jeszcze odwołać się od tego postanowienia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale świadomie nie uczyniła tego, albowiem my, nacjonaliści francuscy, wolimy doznawać niesprawiedliwości niż ryzykować skazanie Francji przez zagranicznych sędziów — P. Pujo, op. cit., s. 94.

45 Funkcja ta we francuskich ugrupowaniach politycznych łączy się z odpowiedzialnością za sprawy organizacyjne i kadrowe na prowincji.

46 M. Fromentaux, Libérer le politique, „L`Action Française 2000” Printemps 1999, s. 40.

47 Zob. S. Blanchonnet, Fédéralisme maurrassien contre fédéralisme européen, ibid., s. 43.

48 P. Pujo, op. cit., s. 107.

49 Ibid., s. 112.

50 Zob. P. Pujo (współautor), Actes du colloque des états généraux de la souveraineté nationale, Paris 1999.

51 Zob. Conclusion provisoire, [w:] P. Pujo, op. cit., ss. 113-117.

52 Cyt. za: ibid., s. 120.

53 Zob. ibid., s. 133.

54 Zob. ibid., s. 122.

55 Zob. D. About, Etre d`Action française, „L`Action Française 2000” Printemps 1999, s. 47.

56 Zob. P. Pujo, Contre les féodaux, le Roi!, ibid., ss. 44-46.

57 W sensie reprezentacji stanowo-zawodowej (Stanów Generalnych), a nie indywidualistycznej, według zasady one man — one vote.

58 Zob. Principes fondamentaux, ibid., s. 50.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2022 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.