Faszyzm cz. 2

Jacek Bartyzel

4. Wielka Brytania i USA

Pierwsza partia brytyjska, która w nazwie odwołała się do f., nawet nie dokonując transkrypcji tego słowa na angielski — Brytyjscy Faszyści (British Fascisti) — została założona V 1923 przez młodą kobietę, Rothę Linton Orman, która jednak niewiele wiedziała o f. włoskim, i w ogóle nie miała zbyt określonych poglądów politycznych, oprócz miłości do króla i ojczyzny; jednym z jej postulatów była propozycja obniżenia podatków szlachetnie urodzonym, aby mogli zatrudniać więcej służby, i tym samym zmniejszyć bezrobocie; kilka tysięcy członków BF, głównie emerytowanych oficerów, też nie było w rzeczywistości faszystami, tylko wrogami lewicy, obawiającymi się bolszewickiej rewolucji; gros uwagi działaczy ruchu skupiało roztrząsanie właściwej wymowy słów: „f.” i „faszyści”; dyskusje te spowodowały szereg rozłamów, w wyniku których powstały kolejno grupki pod nazwami: National Fascisti, British National Fascists, United Empire Fascists, Fascists League; ostatecznie 1924 zanglicyzowano już nazwę partii miss Orman na British Fascists; posługiwanie się skrótem BF dowodziło wyjątkowo nieszczęśliwego dobrania nazwy, jako że w slangu znaczy to „cholerni głupcy” (Bloody fools); patriotyczną rolę odegrali BF podczas zorganizowanego 1926 przez Komintern strajku generalnego, pomagając utrzymać służby publiczne, a jeden z nich podówczas zginął; po 1926 BF zaczęli nosić niebieskie koszule; w programie partii pojawił się też nurt „faszystowskiego feminizmu”: specjalne kobiece komanda miały patrolować ulice Londynu w poszukiwaniu prostytutek i komunistek, aby je reedukować; wraz ze śmiercią Orman 1935, osłabiona już wcześniej serią rozłamów organizacja przestała praktycznie istnieć.

Rozczarowany konserwatyzmem BF, i nienawidzący arystokracji weterynarz (specjalista w dziedzinie chorób wielbłądów) Arnold Spencer Leese (1877-1956) utworzył 1929 Imperialną Ligę Faszystów (IFL; Imperial Fascist League); która pozostała organizacją kadrową o nikłym zasięgu, jej zwolennicy byli podzieleni na „legiony”; Leese był zwolennikiem eugeniki, rasistą i antysemitą, a na jego poglądy wywarł wpływ założyciel antyżydowskiej organizacji Brytowie (Britons) i wydawca Protokołów mędrców Syjonu, syn admirała królowej Wiktorii, Henry Hamilton Beamish ; Brytowie nie wykluczali nawet eksterminacji Żydów, usprawiedliwiając to dokonaniem przez starożytnych Izraelitów eksterminacji pierwotnych mieszkańców Palestyny; za oskarżanie Żydów o mordy rytualne Leese został skazany na grzywnę, a po odmowie jej zapłacenia, na 6 miesięcy więzienia; od 1937 prowadził kampanię na rzecz pokoju z III Rzeszą, a w czasie wojny został prewencyjnie internowany; wynik II wojny światowej skomentował książką Żydowska wojna o przetrwanie (The Jewish War of Survival); pod koniec życia protegował neonazistę Colina Jordana.

Twórcą i przywódcą najpoważniejszej formacji brytyjskiego f. stał się sir Oswald Mosley (1896-1980) — uważany za niespełnioną, z powodu odrzucenia przez obie główne partie, nadzieję polityki angielskiej; w wieku 22 lat został, z ramienia Partii Konserwatywnej, najmłodszym członkiem Izby Gmin; 1920 poślubił córkę b. wicekróla Indii, lady Cynthię Curzon, a na ich ślubie byli: Jerzy V i król Belgów Albert; w tym samym roku Mosley wystąpił z Partii Konserwatywnej; 1925 opublikował prosocjalistyczną książkę Rewolucja z powodu (Revolution by Reason); 1926 przystąpił do Partii Pracy i został jej deputowanym, a 1929 ministrem; 1930 przedstawił premierowi R. MacDonaldowi memorandum, zawierające postulaty zwiększenia zasiłków dla bezrobotnych, obniżenia wieku emerytalnego i zaprowadzenia protekcjonizmu; był już wówczas przekonanym zwolennikiem ekonomicznej teorii Johna Maynarda Keynesa, zalecającego „pobudzanie” gospodarki przez interwencjonizm i roboty publiczne; po odrzuceniu tych propozycji przez zjazd Labour Party, wystąpił z niej i 1931 utworzył — z dysydentów obu partii — głoszącą „trzecią drogę”, Nową Partię (New Party), która jednak nie przetrwała roku; I 1932 odbył podróż do Włoch, gdzie został przyjęty przez Mussoliniego; umocniony w przekonaniu, iż autarkiczna gospodarka faszystowska pozwoliła Italii uniknąć skutków Wielkiego Kryzysu, założył 1 X 1932, opartą na wzorze włoskim (włącznie z czarnymi koszulami, symboliką i pozdrowieniem), Brytyjską Unię Faszystów (BUF; British Union of Fascism), publikując jednocześnie jej program: Większa Brytania (The Greater Britain); powołane zostały także oddziały paramilitarne: Fascists Defense Force; BUF wchłonęła wszystkie dotychczas działające grupy faszystowskie i nacjonalistyczne, z wyjątkiem rasistowskiej IFL, i VI 1934 liczyła już 50 000 osób ze wszystkich warstw społecznych, głównie jednak drobnego biznesu i młodzieży: 80 % członków ruchu mieściło się w przedziale wiekowym 15-30 lat, a 20 % stanowiły kobiety; BUF domagała się wprowadzenia płatnych urlopów macierzyńskich i nie zwalniania z pracy kobiet, które wstąpiły w związek małżeński; przywódcami BUF byli, prócz Mosleya, Harold Nicolson, William Joyce (1906-1946), John Beckett i daleki kuzyn katolickiego pisarza i teoretyka gospodarczego dystrybucjonizmu, G.K. Chestertona — A.K. Chesterton (ur. 1901); początkowo BUF nie była antysemicka, a Leese nazywał ją nawet — z powodu niemałego odsetka Żydów w partii — „Brytyjską Żydunią Faszystów”; zmianę nastawienia Mosleya w kwestii żydowskiej spowodowało dopiero ujawnienie faktu, iż ponad 50% komunistycznych bojówkarzy, aresztowanych po napadzie dokonanym na mityng BUF w Olympia Hall 8 VI 1934, stanowili Żydzi; odtąd, przekonany o celowym szkodzeniu przez żydowską plutokrację interesom przemysłu brytyjskiego, głosił program przymusowej emigracji Żydów (lecz nie do arabskiej Palestyny); promotorami antysemickiego kursu BUF byli Joyce i Beckett (nb. ten drugi miał matkę Żydówkę, do której był bardzo przywiązany, wydziedziczoną przez krewnych z powodu zamążpójścia za goja); BUF wydawała gazetę „Action” i teoretyczny „Fascist Quarterly”, a sam Mosley, który był doskonałym mówcą, wygłaszającym 300 przemówień rocznie, opublikował 4 książki, w tym: Tomorrow We Live (1938); 1935 liczba członków BUF spadła do 20 000, toteż nie wzięła ona udziału w wyborach; ideologia BUF łączyła wątki chrześcijańskie, korporacjonizm, Nietzschego i Spenglera, lecz ewoluowała ku nazizmowi; 1936 nazwa organizacji została rozszerzona na British Union of Fascists and National Socialists; na ślubie Mosleya z drugą żoną, Dianą Mitford, gościem był Hitler, a wesele odbyło się w domu Goebbelsa; abdykacja 1936 sympatyzującego z f. Edwarda VIII położyła kres nadziejom Mosleya na dojście do władzy drogą legalną; 1937 BUF opuścili Joyce i Beckett, zakładając konkurencyjną Ligę Narodowo-Socjalistyczną (National Socialist League), choć Beckett, nie godząc się ze skrajnie pronazistowskimi poglądami Joyce`a, opuścił wkrótce i tę partię, zakładając Brytyjską Partię Ludową; Joyce ostatecznie okazał się zdrajcą i wyjechał do Niemiec, gdzie w czasie wojny występował w anglojęzycznej stacji radiowej, zyskując w Anglii miano „lorda Hau-Hau”, i został powieszony I 1946; sympatyzujący z BUF wybitny pisarz i malarz awangardowy — Percy Wyndham Lewis (1882-1957), nie znosił f. włoskiego, ale podziwiał nazizm i „poczciwego Hitlera”, acz później zrewidował swoje poglądy; z kolei wróg nazizmu — A.K. Chesterton, zerwał z BUF 1938; od 1935 Mosley (wspierany przez protoekologa i pacyfistę, Henry`ego Williamsona, który 1937 wstąpił do BUF) prowadził kampanię na rzecz pokoju, przekonany, że wojna przyniesie zniszczenie Europy, rozszerzenie się komunizmu sowieckiego i rozpad Imperium Brytyjskiego; gdy jednak Anglia wypowiedziała wojnę Niemcom, nakazał członkom BUF lojalne wypełnianie powinności patriotycznych, choć nie zaprzestał pacyfistycznych manifestacji; skądinąd, dwaj pierwsi lotnicy, którzy 4 IX 1940 zginęli w „bitwie o Anglię”, byli członkami BUF; V 1940 Mosleya, jego żonę i 753 członków BUF aresztowano i osadzono w obozach koncentracyjnych, w których spędzili przeciętnie 3 lata; nie postawiono im jednak żadnych zarzutów, ani nie wytoczono procesu; akta BUF zostały włączone do archiwum Królestwa i zamknięte decyzją Lorda Kanclerza na 100 lat; po wojnie Mosley wydał jeszcze kilka książek, m.in. The Alternative (1947) i Europe: Faith and Plan (1958), gdzie przedstawił wizję Europy zjednoczonej i wolnej od dominacji sowieckiej i amerykańskiej, oraz autobiografię My Life (1958); 1948 założył Ruch Zjednoczeniowy (Union Movement), odrzucający antysemityzm i nazizm, lecz zniechęcony niemożliwością faktycznego zjednoczenia ugrupowań nacjonalistycznych, w latach 60. wycofał się z działalności politycznej.

Od Redakcji: Drugim, obok Joyce'a, głośnym kolaborantem był John Amery, syn Leopolda Stenneta Amery'ego (byłego ministra ds. Indyj, ministra w gabinecie wojennym Churchilla), ochotnik w hiszpańskiej wojnie domowej, założyciel Legionu Świętego Jerzego i Ligi Antybolszewickiej. Z jego inicjatywy (z września 1942) od początku 1943 z żołnierzy angielskich przebywających w niemieckich obozach jenieckich zaczęto tworzyć Brytyjskie Freikorpsy (British Free Corps), które weszły w skład Waffen SS. Ich zadaniem miała być walka na froncie wschodnim. Ochotnicy nosili uniformy SS z flagą brytyjską na ramieniu, spełniali przede wszystkim funkcje pomocnicze, pomagając na zbombardowanych terenach i chroniąc transporty z zaopatrzeniem dla frontu. Pod koniec wojny Amery przeniósł się do Włoch, gdzie pracował jako propagandysta radiowy. W 1945 Amery został schwytany przez włoskich partyzantów w Mediolanie, a następnie przewieziony do Anglii i skazany na śmierć; wyrok wykonano w grudniu 1945.

Zdaniem historyków (M. Manning) jedynie „na drodze do faszyzmu” był nacjonalistyczny, katolicki i antykomunistyczny Ruch Błękitnych Koszul (Blueshirts Movement) w celtyckiej Irlandii ; powstał on 8 IV 1933 jako reakcja środowisk kombatantów Powstania Wielkanocnego (1916), które przyniosło 1921 utworzenie, częściowo suwerennego, Wolnego Państwa Irlandzkiego, na przemoc bojówek komunistycznych, skierowaną przeciwko weteranom niepodległości; VI 1933 przewodniczącym Blueshirts został drugi po Michaelu Collinsie bohater powstania — gen. Eaion O`Duffy (1892-1944); kolor błękitny symbolizował zjednoczoną Irlandię, w całości otoczoną przez ocean; hymn dla ruchu napisał wielki poeta, współtwórca „irlandzkiego renesansu”, laureat Nagrody Nobla (1923) i senator Wolnego Państwa, William Butler Yeats (1865-1939); pod koniec 1934 BM liczył 120 000 członków; uroczysty przemarsz Błękitnych Koszul 13 IX 1934 w Dublinie, dla uczczenia poległych w walce o niepodległość, stal się pretekstem dla rządu do delegalizacji BM; na jego miejsce O`Duffy powołał organizację Młoda Irlandia (Young Ireland), też zdelegalizowaną, podobnie jak następna — Liga Młodych (League of Youth); ostatecznie utworzona została Zjednoczona Partia Irlandzka Fine Gael (United Ireland Party of the Fine Gael), szykanowana przez rząd i atakowana przez komunizujących terrorystów z IRA; mimo to, w wyborach 1935 uzyskała drugie miejsce w parlamencie; po kolejnym starciu z IRA i policją VII 1936 rząd zdelegalizował Fine Gael, aresztował jej przywódców i zakazał głoszenia programu; przed stoczeniem się w terroryzm uratowała ruch „Krucjata” gen. Franco w Hiszpanii, w której udział wzięła 700-osobowa Irlandzka Brygada Ochotnicza; po wycofaniu się O`Duffy`ego z życia politycznego ruch wegetował pod różnymi nazwami jeszcze 9 lat.

W USA nigdy nie powstał znaczący, zorganizowany ruch faszystowski, jedynie mikroskopijne w skali tego kraju, grupki typu Lega Fascista (swoją własną organizację faszystowską utworzyli też w latach 30. nowojorscy Murzyni), a doszukiwanie się jego znamion już to w szeroko rozpowszechnionym tam „darwinizmie społecznym” (J.W. Draper, W.G. Sumner) i „ewangelii bogactwa” (R.H. Conwell, A. Carnegie), już to w teoriach rasowo-antropologicznych (L. Stoddard, M. Grant), już to wreszcie w rasizmie Ku-Klux-Klanu czy w populizmie, jest bezzasadne, jako że wszystkie te kierunki są jedynie różnymi wariantami, ufundowanej na zsekularyzowanym purytanizmie, typowo amerykańskiej ideologii indywidualistyczno-liberalnej; w okresie międzywojennym pojawiło się tam jednak kilku wybitnych intelektualistów faszystowskich, na ogół orientacji prawicowej, bliskich konserwatywnemu elitaryzmowi a la Nietzsche, usiłujących przezwyciężyć jankeski paradygmat liberalizmu, którzy jednak nawet nie podejmowali prób zbudowania ruchu politycznego: Lawrence Dennis (1893-?) i Eric Hoffer (1902-1983); osobny przypadek stanowi postać znakomitego poety, lecz ekscentrycznego myśliciela — Ezry Pounda (1885-1972), którego do apologii f. i wygłaszania 1941-43 w anglojęzycznych audycjach Radia Rzym „pogadanek” przeciwko „żydłakom” zawiodły pospołu: miłość do kultury łacińskiej, pacyfizm, nienawiść do „lichwiarskiego kapitalizmu” oraz przejęcie się amatorską teorią „kredytu społecznego” mjr. Douglasa; w państwie Mussoliniego dostrzegł Pound także wcielenie agraryzmu Thomasa Jeffersona (Jefferson and/or Mussolini, 1935).

V.C. Ferkiss, Ezra Pound and American Fascism, „Journal of Politics” 17 (1955); V.C. Ferkiss, Populist Influences on American Fascism, „Western Political Quarterly” June 1957; C. Cross, The Fascists in Britain, London 1961; J.A. Cole, Lord Haw-Haw, London 1964; R. Benewick, The Fascist Movement in Britain, London 1972; R. Skidelsky, Oswald Mosley, London 1975, 1981[2]; N. Nugent, The Ideology of the British Union of Fascists, [w:] N. Nugent, R. King (red.), The British Right, Aldershot 1977; K. Lunn, R.C. Thurlow (red.), British Fascism, London 1980; Ch. Berezin, Ezra Pound. Poezja i polityka, „Literatura na świecie” 1 (1985); R. Tokarczyk, Elementy faszyzmu w amerykańskiej myśli politycznej, „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 9 (1985); S. Cullen, The Development of the Ideas and Policy of the British Union of Fascists, 1932-1940, „Journal of Contemporary History” 1 (1987); D.S. Lewis, Illusions of Grandeur. Mosley, Fascism and British Society, 1931-81, Manchester 1987; R.C. Thurlow, The Failure of British Fascism, 1932-1940, [w:] A. Thorpe (red.), The Failure of Political Extremism in Inter-War Britain, Exeter 1987; R.C. Thurlow, Fascism in Britain: A History, 1918-1985, Oxford 1987; M.D. Higginbottom, Intellectuals and British Fascism: A Study of Henry Williamson, London 1992; J. Hope, British Fascism and the State, 1917-1927, „Labour History Reviev” 3 (1992); L. Królikowski, Sir Oswald Mosley wódz czarnych koszul, „Szczerbiec” 1 (1995); K. Sitnik, Irlandzkie „Błękitne Koszule”, „Szczerbiec” 2 (1995); A. Gwiazda, Irlandia i narodowa Europa. Nieznana epopeja, „Myśl Polska” 12 X 1997.

5. Niemcy i Austria — zobacz „nazizm” w drukowanym wydaniu Encyklopedii Białych Plam.

6. Europa Północna

W Holandii ruch faszystowski znalazł się początkowo pod wpływem f. włoskiego, lecz rychło i niemieckiego nazizmu, co znalazło wyraz w samej jego nazwie: Narodowo-Socjalistyczny Ruch Holenderski (NSB; Nationaal-Socialistische Beweging der Nederlanden), chociaż początkowo nie był antysemicki, a nawet przyjmował Żydów w szeregi partii; jego założycielem (1931 w Utrechcie) był kombatant I wojny światowej, dr inż. Anton Adriaan Mussert (1894-1946), należący uprzednio do partii liberalnej; nawiązujący do patriotycznych tradycji morskiego imperium Holandii w XVII w., i uznający chrześcijaństwo za jedną z podstaw narodowej egzystencji, program NSB ograniczał się zrazu do ogólnikowych postulatów silnego rządu, przestrzegania narodowego poczucia godności osobistej, wprowadzenia porządku i dyscypliny w życiu społecznym, politycznym i gospodarczym, solidarności międzyklasowej, priorytetu interesów narodowych nad partykularnymi i grupowych nad jednostkowymi, utworzenia korporacji i wprowadzenia planowania gospodarczego; głównym organem prasowym NSB był haski dziennik „National Dagblad” redagowany przez Rosta van Tonningena ; liczebność NSB dosięgła 47 000 w 1936, następnie spadła do 30 000; najwyższy wynik (7,9 %) uzyskał w wyborach do parlamentów prowincjonalnych 1935, lecz do Stanów Generalnych już tylko 4,2 %; zupełnym marginesem były 2 konkurencyjne ugrupowania: wzorowany na modelu włoskim Czarny Front (Schwarze Front) Arnolda Meyera, który następnie przekształcił się w Nationaal Front, i jawnie prohitlerowska Narodowosocjalistyczna Partia Pracy Niderlandów (Nationaalsocialisstische Nederlandse Arbeitpartij) E.H. van Rapparda; również NSB nawiązał kontakty z NSDAP (audiencja Musserta u Hitlera 16 XI 1936) i SS; już 1934 władze państwowe wydały zakaz przynależności do NSB urzędników państwowych, zwalczały go również wszystkie Kościoły; 19 IV 1940 władze holenderskie zdelegalizowały NF i internowały prewencyjnie 31 działaczy NSB (lecz bez Musserta), z van Tonningenem na czele, jednak podczas napaści Niemiec na Holandię nie zanotowano żadnych przypadków zdrady ze strony żołnierzy — członków NSB; również Mussert potępił i usunął z partii ok. 100 członków cywilnych, przebywających już od dawna w Niemczech, a uczestniczących w dywersyjnych atakach niemieckich spadochroniarzy; podczas okupacji Mussert zaczął żywić nadzieję zbudowania „Wielkiej Holandii” (po anektowaniu Flandrii), jako niepodległego państwa pozostającego w sojuszu z III Rzeszą, i pod jego prezydenturą; liczba członków NSB wzrosła VI 1941 do 100 000; VIII 1941 zostały utworzone paramilitarne sztafety Weer Afdeling (WA), jako odpowiednik SA i Nederlandse SS, a Mussert przybrał tytuł „wodza” (De Leider) ruchu; dzięki H. Himmlerowi holenderskie SS uniezależniło się od NSB i Musserta, mimo jego skarg do Hitlera, i prowadziło propagandę „wielkogermańską”; stopniowo Mussert przestał również panować nad tymi szeregowymi członkami NSB, którzy czynnie współpracowali z niemiecką policją i uprawiali szpiegostwo; partia przejęła wówczas od NSDAP antysemityzm i zaczęła brać udział w ekscesach wobec ludności żydowskiej; VII 1940 uformowano pierwszy pułk holenderski Waffen-SS, a 1941 — 2 legiony (Nederlande i Nord-West), walczące na froncie wschodnim, w sile ok. 25 000 ochotników, z których poległo 10 000; iluzje mocarstwowe Musserta, który nadal sprzeciwiał się planom przyłączenia Holandii do Niemiec, a w których umacniał go (stosujący umiarkowany kurs) Komisarz Rzeszy Artur Seyss-Inquart, rozwiewał dość ostrożnie sam Hitler w rozmowie XII 1942, nie godząc się także na mianowanie go szefem kolaboracyjnego rządu, a jedynie uznając w nim „wodza narodu holenderskiego”; przeciwny polityce Komisarza, okupacyjny szef SS i policji, Hans Rauter popierał przeciwko Mussertowi, rywalizujących z nim przedstawicieli radykalnego skrzydła NSB: van Tonningena, C. van Geelkergena i szefa Nederlandse SS — J.H. Feldmayera, którym powierzał funkcje ministerialne; XII 1944 Mussert skierował do Hitlera memorandum zawierające koncepcję Ligi Narodów Germańskich, które pozostało bez odpowiedzi, i do końca okupacji nie uzyskał żadnego udziału we władzy.

W Norwegii historia f. związana jest z postacią symbolizującą obiegowo — lecz zdaniem części badaczy niesłusznie — „dno” zdrady narodowej: mjr. Abrahama Vidkuna Quislinga (1887-1945); ów syn pastora, przywiązany głęboko do wartości „ziemi i rodziny”, a wróg cywilizacji miejskiej, b. współpracownik (w akcji niesienia pomocy dla głodującej ludności Powołża 1922-26) słynnego podróżnika i działacza humanitarnego — Fridtjofa Nansena, minister wojny 1930-33 w rządzie Partii Chłopskiej (Bondespartiet), dokonał w niej rozłamu, tworząc 17 V 1933 Zjednoczenie Narodowe (NS; Nasjonal Samling); godłem NS był biały krzyż św. Olafa wpisany w koło; hasło „Wielkiej Norwegii”, nawiązującej do Nodrjöimperium Wikingów, uzupełniała idea utworzenia Nordyckiego Związku Ludowego (Nordisk Folkeforbund); zdaniem brytyjskiego historyka R. Hewinsa ruch Quislinga nie był kopią wzorów niemieckich, lecz „rodzimym produktem, głęboko zakorzenionym w tradycji Północy” (Quisling: Prophet without Honour, London 1965); opracowany przez Hansa Jacobsena program NS głosił koncepcję „wodzostwa”, utworzenie państwa korporacyjnego, autonomiczność związków zawodowych, współudział robotników i pracowników umysłowych w (zapewnionym przez państwo) posiadaniu kapitału, opiekę nad gospodarstwami chłopskimi, obowiązek pracy; sympatykiem NS, choć nie członkiem, był najwybitniejszy prozaik norweski — Knut Hamsun (1859-1952); 1935 stan liczebny NS wynosił 15 000 członków; w wyborach do Stortingu 1933 i 1936 NS nie uzyskało żadnego mandatu; 1936 Quisling ogłosił ideę powołania Ligi Narodów Nordyckich, a VI 1939 wziął udział w odbywającym się w Lubece kongresie Towarzystwa Nordyckiego, gdzie spotkał się też z ideologiem NSDAP Alfredem Rosenbergiem; pragnąc uniknąć wplątania Norwegii w wojnę, jeszcze 11 X 1939 apelował do premiera Wlk. Brytanii, N. Chamberlaina, o ratowanie pokoju w Europie przez wystąpienie z inicjatywą zwołania ogólnoeuropejskiego kongresu, którego zadaniem miałoby być wypracowanie europejskiej konstytucji dla Wspólnoty Narodów Europejskich, poddanej następnie pod referendum w każdym kraju; 14 XII 1939 został przyjęty w Berlinie przez Hitlera, lecz nie jest prawdą, jakoby namawiał go do agresji na Norwegię, gdyż rozmowa dotyczyła jedynie reakcji na możliwy scenariusz brytyjsko-francuskiego desantu w Norwegii; niemiecka inwazja Norwegii IV 1940 była dla niego całkowitym zaskoczeniem, ale wykorzystując sytuację proklamował w przemówieniu radiowym 9 IV 1940 utworzenie „rządu narodowego” pod swoim przewodnictwem; już 14 IV Niemcy zmusili go do ustąpienia, 19 IV Hitler mianował okupacyjnym Komisarzem Rzeszy Josefa Terbovena, a Quisling został wysłany do Niemiec, lecz dzięki Rosenbergowi powrócił 16 VIII; odtąd NS została uznana za jedyną legalną partię, a 9 jej członków (lecz bez Quislinga) uzyskało teki w mianowanej przez okupanta Radzie Komisarzy Ministerialnych; wiosną 1942 liczebność partii wzrosła do 57 000 członków (1,8 % ludności), a jej cechą charakterystyczną był duży udział młodych kobiet; 1 II 1942 Quisling został premierem rządu kolaboracyjnego, jednak bez realnej władzy, pozostającej w rękach Komisarza Rzeszy; na audiencji u Hitlera 13 II nie zdołał osiągnąć żadnego z postulatów, tj. zawarcia układu pokojowego, reaktywowania armii norweskiej, a tym bardziej fantastycznego planu utworzenia Związku Narodów Nordyckich — pod przewodnictwem Rzeszy, ale z pełną niepodległością Norwegii i innych państw; zasypywany kolejnymi memoriałami Quislinga Hitler 28 IX 1944 obiecał jedynie Norwegii niepodległość po wojnie i ustrój socjalistyczny; Quisling wielokrotnie wstawiał się u władz okupacyjnych za skazanymi bojownikami podziemia; nie dopuścił do uczynienia z Norwegii bastionu bezcelowego oporu przeciwko aliantom; mimo możliwości ucieczki, pozostał w kraju i 6 V 1945 zgłosił propozycję legalnego przekazania władzy, na którą nie otrzymał odpowiedzi.

W Danii, pod wrażeniem sukcesu wyborczego hitlerowców, 1930 powstała Narodowosocjalistyczna Duńska Partia Robotnicza (DNSAP; Danmarks Nationasocialistiske Arbejder Parti), imitująca w każdym szczególe — od oddziałów szturmowych SA po swastykę i tłumaczenia nazistowskich pieśni — NSDAP; przywódcą partii był prowincjonalny lekarz z płn. Szlezwiku i alkoholik, Fritz Clausen ; w wyborach 1935 DNSAP otrzymała 1 % głosów, 1939 — 1,8 %, a nawet w przeprowadzonych pod niemiecką okupacją 1943 jedynie 2,3 % (43 000 głosujących), i już przed wyzwoleniem kraju zniknęła z powierzchni.

Również w Szwecji f. miał brunatną barwę i marginalny zasięg; trzej bracia Furugard już 1923 nawiązali kontakt z gen. Ludendorffem, Hitlerem, Gregorem Straserem, Terbovenem i innymi nazistami, i 1924 utworzyli Szwedzki Narodowosocjalistyczny Związek Wolnościowy (SNF; Svenska Nationalsocialistiska Frihetsförbundet); początkowo pod wpływem NSDAP był również związek zawodowy, założony przez wydalonego 1925 z armii sierżanta Svena-Olofa Lindholma, który głosił walkę z kapitalizmem i zapowiadał nacjonalizację banków, lecz od 1938 zaczął dystansować się do nazizmu: ugrupowanie przyjęło nazwę Szwedzki Zbór Socjalistyczny (SSS; Svensk Socialistisk Samling), swastykę zastąpił krzyż Wazów jako symbol partii, a zawołanie Sieg Heil!Szwecja dla Szwedów!; XI 1942 Lindholma przyjął na audiencji król Gustaw V; w wyborach 1944 na SSS oddano w całym kraju 4204 głosy (0,14 %), czyli mniej niż liczba narodowych socjalistów (12 990) odnotowana w kartotekach policyjnych; do ich młodzieżówki należeli jednak dwaj najsławniejsi po wojnie Szwedzi: reżyser filmowy i teatralny — Ingmar Bergman i socjaldemokratyczny premier — Olof Palme; w czasie wojny istniała ponadto Brunatna Gwardia (Bruna Gardet), która weszła w kontakt z niemiecką ambasadą, a jej członkowie byli szkoleni przez Niemców w Norwegii i przygotowywani do współdziałania w planowanej inwazji; 1944 jej przywódca, A. Engström, został aresztowany i skazany na 5 lat więzienia.

W Finlandii, na wiecu 1 XII 1929, powołany został antykomunistyczny, chłopski ruch Lapua (nazwany tak od miejscowości w okręgu Vaasa nad Zatoką Botnicką), któremu przewodził Vihtori Kosola ; po 1931 „lappiści” zaczęli wzorować się na f., przyjmując umundurowanie w czarne koszule i przygotowując „marsz na Helsinki”; wiosną 1932 przekształcili się w partię Ludowy Ruch Patriotyczny (IKL; Isänmaallinen Kansanliike), wraz z młodzieżówką Sinimustat; 1933 stanęli do wyborów w sojuszu z prawicową Partią Koalicyjną (Kokoomus Kansallinen), zdobywając 14 mandatów (na 200); nowy szef Kokoomus — przyszły prezydent Juho K. Paasikivi, zmusił IKL do legalizmu konstytucyjnego, a ustawa 1934 zakazywała organizacjom cywilnym umundurowania; 1938 rząd socjaldemokratów i agrariuszy zdelegalizował Sinimustat; 1940 IKL otrzymała stanowisko ministra dla pastora Vilho Annali i zaprzestała zwalczać system parlamentarny.

Pod wpływem Lapua ukształtował się 1929/30 w Estonii kombatancki, antykomunistyczny i antyparlamentarny ruch W a b s ó w [skrót od: Eesti Vabadussojalaste Liit / Związek Uczestników Wojny Wyzwoleńczej; EVL], który wykazywał sympatie dla f. włoskiego i hitleryzmu; Wabsowie nosili szarozielone koszule z czarno-białymi opaskami (narodowe barwy Estonii), na których widniały: ręka trzymająca miecz i daty wojny o niepodległość z bolszewicką Rosją 1918 — 1920; ich organem było pismo „Voitlus” („Walka”); przewodniczenia Wabsom odmówił główny bohater tych walk — gen. Johan Laidoner, toteż zwrócono się do gen. Andresa Larki; faktycznym przywódcą ruchu stał się jednak adwokat Artur Sirk (1900-1937), który przekształcił go w partię polityczną; w programie EVL znalazły się postulaty likwidacji systemu wielopartyjnego, „wykorzenienia ducha marksistowskiego”, zatrudnienia bezrobotnych i wprowadzenia korporacji; rzucone przez Wabsów hasło reformy konstytucji, która by ustanowiła system prezydencki, poparł Związek Agrariuszy, kierowany przez wielokrotnego premiera, Konstantina Pätsa; w referendum X 1933 ponad 72 % głosujących opowiedziało się za projektem konstytucji Wabsów; w wyborach samorządowych 14 I 1934 zdobyli oni też absolutną większość w Tallinie i Tartu; uzyskali także duże wpływy w państwowej organizacji paramilitarnej Kaitseliit; jako że gen. Laidoner ponownie odmówił przyjęcia ideologii ruchu, w wyborach prezydenckich, wyznaczonych na 22 IV 1934 Wabsowie wysunęli gen. Larkę, który zyskał największą liczbę (ok. 50 000) wymaganych podpisów; premier Päts porozumiał się jednak z Laidonerem, mianując go 12 III 1934 naczelnym dowódcą armii, z nadzwyczajnymi pełnomocnictwami do zaprowadzenia porządku; 15 III 1934 parlament zaaprobował stan wyjątkowy; EVL została rozwiązana, a setki jej członków aresztowane; nie udowodniono jednak Wabsom przygotowywania zbrojnego zamachu stanu; gdy parlament wystąpił z krytyką rządu za nieprzeprowadzenie wyborów prezydenckich, Päts 2 X 1934 przerwał jego sesję; XI 1934 Sirk zbiegł do Finlandii, gdzie przy pomocy „lappistów” utworzył nowy ośrodek kierowniczy ruchu; 8 XII 1936 Wabsowie podjęli próbę zbrojnego przewrotu; po jego stłumieniu odbył się V 1936 proces 114 członków organizacji; IX 1937 Sirk popełnił samobójstwo na emigracji w Luksemburgu; autorytarna konstytucja, utwierdzająca system prezydencki Pätsa — Laidonera, zatwierdzona przez parlament II 1937, weszła w życie 1 I 1938.

Odpowiednikiem Wabsów na Łotwie (zanarchizowanej przez „sejmokrację” 26 partii) była organizacja Perkonkrusts (Krzyże Błyskawicy); jej pierwotna nazwa brzmiała Ugunkrusts (Krzyże Ogniste), lecz ta została zakazana na wniosek socjaldemokratów; odrodziła się V 1933; założycielem i przywódcą Perkonkrusts był Gustavs Celmin, b. ochotnik w wojnie wyzwoleńczej 1918-20; członkowie organizacji nosili szare koszule i czarne krawaty, a na znak powitania wznosili prawe ramię z okrzykiem „Cześć walce!”; Perkonkrusts głosili nacjonalistyczne hasło „Łotwa dla Łotyszy”, ale w przeciwieństwie do Wabsów byli antyniemieccy; mimo to socjaldemokraci oskarżali ich o bycie agenturą hitlerowską i doprowadzili I 1934 do ponownej delegalizacji ruchu; przy pomocy paramilitarnej organizacji aizgardów III 1934 prezydent Karlis Ulmanis wprowadził stan wojenny, Sejm uznał za nieistniejący, rozwiązał wszystkie partie polityczne, łącznie z własnym Związkiem Chłopskim, a aktywni działacze Perkonkrusts, jak również komunistyczni i socjaldemokratyczni, zostali zesłani do obozu w Lipawie; dyktatura Ulmanisa, który 1935 przyjął tytuł „wodza” (vadonis) Łotwy, też zbliżała się do modelu włoskiego, choć tu ideologią państwową był agraryzm.

Również w trzecim kraju bałtyckim — na Litwie (Kowieńskiej) — faszystoidalni radykałowie przegrali w starciu z prawicowym autorytaryzmem, popieranym przez większość armii i ustabilizowanym już od przewrotu 16/17 XII 1926, dokonanego przez Antanasa Smetonę; oparciem dla prezydenckiej dyktatury Smetony był Litewski Związek Narodowy (LTS; Lietuviu Tauntininku Sajunga), natomiast faszyzującą organizacją Żelazny Wilk (Geleżinis Vilkas) kierował b. przywódca chrześcijańskiej demokracji — Augustinas Voldemaras (1883-1946); 1926-29 Voldemaras był premierem Litwy, lecz został odsunięty przez prezydenta Smetonę; VI 1934 „Żelazny Wilk” podjął próbę zamachu stanu, stłumioną przez oddziały wierne prezydentowi; Voldemaras był do 1938 w więzieniu, a następnie wyemigrował.

S. Hartmann, Förer uten folk. Quisling som politisk og psychologisk problem, Oslo 1959; L. Unstad, Vidkun Quisling: The Norwegian Enigma, Selinsgrove 1959; R. Hewins, Quisling: Prophet without Honor, London 1965; H. Brevig, NS-fraparti til sekt, Oslo 1970; K. Kwiet, Zur Geschichte der Mussert-Bewegung, „Vierteljahreshefte für Zeitgeschichte” 2 (1970); H.D. Loock, Quisling, Rosenberg und Terboven, Zur Vorgeschichte und Geschichte der nationalsozialistischen Revolution in Norwegen, Stuttgart 1970; J.-J. Fol, La montée du fascisme en Finlandie 1922-1932, „Revue d`histoire moderne et contemporaine” 18 (1971); P.M. Hayes, Quisling: The Career and Political Ideas of Vidkun Quisling, 1887-1944, Devon 1971; B. Piotrowski, Geneza ruchu narodowosocjalistycznego w Norwegii i Szwecji, „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 3 (1977); M. Cygański, Ruch narodowosocjalistyczny A. Musserta w Holandii i faszystowskie Narodowe Zjednoczenie V. Quislinga w Norwegii w latach II wojny światowej, „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 8 (1982); U. Lindström, Fascism in Scandinavia 1920-1940, Stockholm 1985; L. Karvonen, From White to Blue-and-Black, Helsinki 1988; O.K. Hoidal, Quisling. A study in Treason, Oslo 1989; S.E. Norling, Vidkun Quisling: Traitor or Patriot?, „The Barnes Reviev” 3 (1996); M. Pawelec, Vidkun Quisling — ostatni wiking, „Stańczyk” 1 (1999).

7. Europa Południowa i Środkowo-Wschodnia.

Za pierwszą protofaszystowską organizację w Europie Południowej uchodzi założone 1922 Porozumienie Narodowe (NS; Naroden Sgowor) w Bułgarii, na którego czele stał ekonomista Aleksandyr Cankow (1879-1959); podobnie jak Mussolini, Cankow wywodził się z ruchu socjalistycznego, co znalazło odbicie w radykalnym programie społecznym NS; głosiło ono utworzenie z wywłaszczonych (za odszkodowaniem) majątków ziemiańskich, gospodarstw dla bezrolnych i małorolnych chłopów, wprowadzenie udziału robotników w dochodach przedsiębiorstw i stworzenie rad robotniczych w fabrykach, obciążenie wyższymi podatkami „klas posiadających”; 8/9 VI 1923 NS, przy współpracy Ligi Wojskowej, dokonało przewrotu obalając rząd ludowca A. Stambolijskiego; Cankow został premierem i powołał prorządową partię Porozumienie Demokratyczne (Demokraticzeskij Sgowor); IX 1923 stłumił rebelię komunistyczną, lecz ekonomiczna nieudolność jego rządów spowodowała 1929 udzielenie mu przez cara Borysa III dymisji; 1932 zwolennicy Cankowa utworzyli, wzorujący się już na NSDAP, Ludowy Ruch Socjalny, dochodzący podobno do 100 000 członków; inne działające wówczas ugrupowania tego typu: Bułgarska Zadruga Faszystowska i Narodowa (Byłgarski Faszist i Nacionalna Zadruga) Aleksandra Stalijskiego, Robotnicza Bułgarska Partia Narodowo-Socjalistyczna Christo Kunczewa oraz Narodowa Unia Bułgarska gen. Żekowa, nie odgrywały żadnej roli; 18/19 V 1934 dwie inne grupy radykalne: inteligencko-oficerski Krąg Polityczny (Politiczeski Krg) „Zweno” oraz tajny, republikański Związek Wojskowy dokonały przewrotu, powołując rząd płk. Kimmona Georgijewa (1882-1969); rozwiązał on wszystkie partie, zapowiadając dążenie do stworzenia ponadpartyjnego i ponadklasowego państwa narodowego, którym kierowałaby elita intelektualna narodu; w miesiąc po przewrocie rząd „Zwena” nawiązał stosunki dyplomatyczne z ZSSR; zapowiadał też narzucenie monopolu państwowego w kluczowych gałęziach przemysłu; pomimo iż zamachowcy starali się kamuflować zamiar obalenia monarchii, carowi i tym razem udało się ich wymanewrować oraz ustanowić XI 1935 własne rządy autorytarne za pośrednictwem wiernych mu premierów: Georgija Kjoseiwanowa (1935-40) i Bogdana Fiłowa (1940-43); podczas II wojny światowej „Zwenowcy” weszli w porozumienie z komunistami, a sam Georgijew został IX 1944 — X 1946 premierem „rządu” zainstalowanego przez Armię Czerwoną.

Żadne z działających od 1927 w Grecji ugrupowań nacjonalistycznych (m.in.: Narodowy Związek Grecji, „Żelazny Pokój”, Antykomunistyczna Organizacja Prawdy, Związek Wojskowy, Narodowe Państwo Panujące) nie może być uznane, mimo pewnych filiacji, za faszystowskie, ponieważ wszystkie one były monarchistyczne, arystokratyczne i chrześcijańskie (prawosławne), głosiły obronę wiary, rodziny i ojczyzny; również dyktatura wojskowa generałów: Georgosa Kondylisa (1935-36) i Joannisa Metaxasa (1936-41), która przywróciła ustrój monarchiczny, była nie faszystowska, lecz autorytarna, tradycjonalistyczna i prawosławna, acz przeprowadziła, wzorem Włoch, pewne reformy społeczne (8-godzinny dzień pracy, wprowadzenie płacy minimalnej i opieki społecznej); nieliczni w Grecji faszyści prowłoscy (Grecka Partia Narodowo-Społeczna Georgosa Mercourisa ) oraz narodowi socjaliści Aleksandra Yannetosa zostali VII 1940 wyaresztowani w obliczu zagrożenia inwazją grecko-niemiecką.

Podobnie w Albanii prawicowa dyktatura Achmeda Zogu, przekształcona w monarchię z chwilą ogłoszenia się 1928 przez Zogu królem Albańczyków, zapobiegła, pomimo silnego uzależnienia od Włoch, rozwojowi f.; Albańska Partia Faszystowska powstała dopiero po aneksji kraju przez Włochy 1939.

Ustanowiona 6 I 1929, w drodze królewskiego zamachu stanu, autorytarna dyktatura Aleksandra I w Królestwie Serbów, Chorwatów i Słoweńców, które 3 X 1929 przybrało nazwę Królestwa Jugosławii, również zagrodziła drogę do władzy protofaszystowskim organizacjom, takim jak Organizacja Jugosłowiańskich Nacjonalistów (ORJUNA; Organizacija Jugoslovenskih Nacionalista), które zostały rozwiązane; nie zahamowała jednak rozwoju separatystycznych nacjonalizmów: macedońskiego z Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej (WRMO; Wtreszna Makedonska Rewolucionna Organizacija) Iwana (Wanczo) Michajłowa (1896-1990), oraz chorwackiego, których przedstawiciele wspólnie (choć udział Chorwatów był jedynie pośredni, a za zamachem prawdopodobnie stali Niemcy, zaś głównym celem był francuski minister L. Barthou) dokonali 9 X 1934 w Marsylii udanego zamachu na Aleksandra I; na emigracji utworzona została, zakonspirowana Powstańcza Chorwacka Organizacja Rewolucyjna (UHRO; Ustasza Hrvatska Revolucionarna Organizacija), zwana potocznie Ustasza (Powstaniec), na której czele stał wódz (poglavnik) Ante Pavelić (1889-1959); w walce z państwem jugosłowiańskim o niepodległość katolicko-łacińskiej Chorwacji „ustasze” szukali już przed wojną oparcia we Włoszech i w Niemczech, a po agresji państw osi, 10 IV 1941 utworzyli, usiłujące lawirować pomiędzy III Rzeszą a Włochami, Niezawisłe Państwo Chorwackie (Nezavisna Drżava Hrvatska); kolaborację z Niemcami uprawiali jednak również, łudząc się zachowaniem integralności Jugosławii, liczni członkowie działającego 1935-40 pod przywództwem Dmitrje Ljoticia, a zakazanego przez rząd D. Cvetkovicia — V. Mačka, serbsko-słoweńskiego Zboru (Konwencja).

W Rumunii imitującą włoski f. organizacją był w latach 20. Rumuński Związek Narodowy (Fascia Nationala Romana); natomiast założony 24 VI 1927 przez Capitanula Corneliu Z. Codreanu (1899-1938), Legion Archanioła Michała (Legiunea Arhangheluliu Mihail), który od 20 VI 1930 posiadał także, umundurowaną w zielone koszule, paramilitarną „Żelazną Gwardię” (Garda de Fier), zaś po delegalizacji przybrał XII 1934 formę partii: Wszystko dla Ojczyzny (Totul Pentru Tara), która po wyborach XII 1937 stała się trzecią siłą polityczną kraju, był fenomenem tak unikalnym, że zamykanie go w ideologicznej formule f. stanowi rażąco płytką symplifikację; z f. łączyły wprawdzie legionistów Codreanu zewnętrzne formy organizacyjne i emblematy (przez pewien czas nawet aryjski symbol swastyki, zastąpiony jednak więzienną kratą wpisaną w krzyż), a także wrogi żydowskiej plutokracji radykalizm społeczny (nazywany „chrześcijańskim socjalizmem narodowym”); nade wszystko jednak ruch legionowy, oparty o heroiczno-ascetyczny etos rycerski i zakorzeniony w prawosławnym mistycyzmie, z silnym podkładem archaicznej religijności kosmicznej (kult ziemi i przodków), co czyniło zeń jeszcze intensywniejszą, niż katolickie: Falanga i Rex, manifestację nacjonalizmu chrześcijańskiego, był poniekąd przeniesionym w wiek XX „zakonem rycerskim”; właśnie połączenie mistycznej duchowości ze zdolnością do najwyższych poświęceń i pogardą dla śmierci fascynowało u legionowych „wojowników” tych intelektualistów rumuńskiej prawicy, którzy (m.in. Nae Ionescu, Mircea Eliade, Emil M. Cioran) utworzyli przy Legionie klub dyskusyjny „AXA” („Oś”), oraz zagranicznych (m.in. J. Evola, E. Jünger, F.E. Tejada y Spinola); 5 ochotników legionowych z Ionem Motzą na czele, poległo w Krucjacie hiszpańskiej; po męczeńskiej śmierci 29/30 XI 1938 Codreanu i jego 13 towarzyszy ruch legionowy stracił jednak wszelkie hamulce, dopuszczając się licznych okrucieństw w działaniach odwetowych i pogromów na Żydach, zwłaszcza kiedy 14 IX 1940 udało mu się przejąć współwładzę — z jego nowym przywódcą, Horią Sima (1906-1993), jako premierem — i doprowadzić do proklamowania Rumunii Narodowym Państwem Legionowym; spowodowało to odsunięcie się od ruchu Eliadego i innych intelektualistów; 21-23 I 1941 doszło do starć pomiędzy armią a Żelazną Gwardią, zakończonych klęską legionistów i utwierdzeniem władzy autorytarnego conducatorula Rumunii, marszałka Iona Antonescu; ostatni legioniści zostali 1944-52 wymordowani przez komunistów.

W Królestwie Węgier niewzruszoną aż po 1944 zaporą dla f. była konserwatywna regencja admirała Miklósa Horthy Nagybana; niektórzy historycy (G. Ránki) za faszystowskie uważają działające w latach 30. organizacje: Węgierski Związek Obronny (MOVE; Magyar Orszagos Véderö), Ruch Budzących się Węgier (EME), czy Podwójny Krzyż (Kettöskereszt), którymi kierowali odpowiednio: Zoltán Bösörmény, Zoltán Mesko i Sándor hr. Festetics; główną organizacją faszystowską, która 1938-39 stała się ruchem masowym, szacowanym na 200 000 do 300 000 członków, była Partia Woli Narodowej (NAP; Nemzeti Akarat Partja), znana bardziej pod potoczną, wziętą od godła ruchu (krzyża ze strzał), nazwą Strzałokrzyżowców (Nyilaskeresztesek); jej założycielem 1935 i liderem był zawodowy oficer — Ferenc Szálasi (1897-1946); w wyborach parlamentarnych V 1939 „strzałokrzyżowcy” uzyskali 31 mandatów; do 1944 ruch Szálasiego był niezależny od zagranicy, a nawet traktowany wrogo przez nazistowskie Niemcy, które sterowały agenturalną Węgierską Zjednoczoną Partią Socjalistyczno-Narodową; sytuacja uległa zmianie, kiedy regent Horthy poprosił aliantów o zawieszenie broni, co spowodowało 15 X 1944 zajęcie Węgier przez armię niemiecką; Szálasi został wówczas premierem kolaboracyjnego rządu „strzałokrzyżowców”.

W demoliberalnej, zmasonizowanej i będącej faktyczną „demokraturą” 4 skoalicjowanych partii parlamentarnych, Republice Czechosłowackiej powstała III 1926, Narodowa Gmina Faszystowska (NOF; Narodni Obec Fasistická); miała ona jednak charakter umiarkowany, antykomunistyczny, prosłowiański i antyniemiecki, z pewnym odcieniem monarchistycznym; 1927 wstąpił do NOF, i od razu został wybrany „wodzem” (vituz), zwolniony ze służby wojskowej, bohater walk czeskich legionistów u boku admirała Kołczaka przeciwko bolszewikom i b. szef Sztabu Głównego — gen. Radola Gajda (1892-1948); podejrzany o przygotowywanie zamachu stanu, został 1932 usunięty z armii i skazany na 2 miesiące więzienia; 1934 faszyści połączyli się z narodowymi demokratami w Zjednoczenie Narodowe (Národni Sjednočeni), które w wyborach 1935 uzyskało 170 000 głosów (2%); w Protektoracie Czech i Moraw NOF połączyła się 1939 z Akcją Odrodzenia Narodowego i Czeskim Obozem Narodowym, w liczącą 13 000 członków organizację „Vlajka”, która nie została jednak dopuszczona przez Niemców do rządu Protektoratu; w działalności tej żadnego udziału nie brał Gajda, który wycofał się do życia prywatnego, a potajemnie wspierał ruch oporu; mimo to, 12 V 1945 został aresztowany i skazany na 2 lata więzienia za „propagowanie faszyzmu”; imitująca nazizm, pod hasłem „krew — język — ziemia”, partia „zielonych swastyk”, czyli Narodowo-Socjalistyczna Czeska Partia Robotniczo-Chłopska M. Mlčocha, została rozwiązana, a jej członkowie wcieleni do Deutscher Arbeitsfront i Organizacji Todta; prawdziwie masowa (już V 1939 należało do niej 98,4 % dorosłych Czechów!) Solidarność Narodowa (Národni Sourucenstvi), której przewodzili Adolf Hrubý, Josef Nebeský i minister szkolnictwa Protektoratu, płk. Emanuel Moravec, była nie tyle faszystowska, co pospolicie oportunistyczna i kolaboracyjna; nie ma natomiast żadnych podstaw do określania mianem „faszystowskiej”, katolicko-społecznej i konserwatywnej Słowackiej Partii Ludowej, zwanej potocznie od nazwiska przywódcy — ks. Andreja Hlinki — „hlinkowcami”, albo „ludakami”, której następny przywódca — ks. Josef Tiso był od 1939 prezydentem, uzależnionej od III Rzeszy, Słowacji.

Ideologicznie i praktycznie pokrewna nazizmowi, przez doprowadzenie nacjonalizmu do przesiąkniętego szowinizmem i nienawiścią do innych narodów, zwłaszcza „lackiego”, nacjonalitaryzmu, była terrorystyczna Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której założycielem i „wodzem” (prowidnyk) był Jewhen Konowałeć (1891-1938), a głównym ideologiem (Nacionalizm, Lwów 1926) Dmytro Doncow (1883-1973); po śmierci Konowalca przywódca najskrajniejszego odłamu OUN — Stepan Bandera (1909-1959) nie uznał nowego prowidnyka, Andrija Melnyka, i 10 II 1940 nastąpił rozłam na OUN-m (melnykowcy) oraz OUN-b (banderowcy); utworzona 1942 z inicjatywy OUN-b Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dokonała największych, po hitlerowskich, rzezi, głównie na Polakach i Żydach.

Faszystowski mainstream nie ominął również Żydów : z syjonistycznego pnia wyrosła w okresie międzywojennym, działająca w Polsce i w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, jak również w Palestynie, rozłamowa Nowa Organizacja Syjonistyczna, zwana potocznie Syjonistami-Rewizjonistami, na której czele stał Włodzimierz Zeev Żabotyński (1880-1940); umundurowani w koszule koloru piaskowego członkowie jej oddziałów szturmowych Bejtar, witali swego wodza „rzymskim pozdrowieniem”, tzn. salutując mu wyciągniętą przed siebie ręką; „syjoniści-rewizjoniści” mieli doskonałe stosunki z faszystami włoskimi, a nawet, pomimo antysemityzmu hitlerowców, z nazistami, i byli przez nich szkoleni w niemieckich obozach treningowych; przychylny stosunek do nich także polskich narodowców (nie wyłączając ONR i „Falangi”), jak również polskich czynników oficjalnych, tłumaczył się programem Żabotyńskiego, który dążył energicznie do wyprowadzenia Żydów z Europy do Palestyny i utworzenia tam państwa żydowskiego, co zbiegało się z interesami narodów środkowoeuropejskich, a przede wszystkim polskiego, mających ogromną nadwyżkę mniejszości żydowskiej; kontynuacją tego ruchu, już w Palestynie były organizacje Irgun Cwai Leumi i Hagana, które podjęły w latach 40. akcje terrorystyczne przeciwko Brytyjczykom i Arabom; przywódcą Irgunu był późniejszy (1977-83) premier Izraela i laureat (1978) pokojowej Nagrody Nobla — Menachem Begin (1913-1992).

Dla pełności obrazu należy nadmienić, że prócz bizantyjskiej i żydowskiej, prąd faszystowski przeniknął także do innych, niełacińskich cywilizacyj: arabskiej, turańskiej (faszystowskie grupy pośród emigracji rosyjskiej), japońskiej i chińskiej: np. przywódca Kuomintangu — Czang Kaj Szek napomykał 1932 o „chińskim faszyzmie”, jako o największej potrzebie współczesnych Chin.

W, Martyneć, Ukrajinśke pidpilia wid UWO do OUN. Spohady i materiały do peredistoriji ta istoriji ukrajinśkoho orhanozowanoho nacionalizmu, Winnipeg 1949; J.A. Armstrong, Ukrainian Nationalism 1939-1945, New York 1955; P. Mirczuk, Narys istoriji OUN, München 1968; M. Lackó, Arrow-Cross Men. National-Socialists 1935-1944, Budapeszt 1969; N.M. Nagy-Talavera, The Green Shirts and the Others, Stanford 1970; H. Sima, Histoire du mouvement légionnaire, Rio de Janeiro 1972; L. Hory, M. Broszat, Der kroatische Ustascha-Staat, Stuttgart 1976; F. Jelić Butić, Usta?e i Nezavisna Drżava Hrvatska 1941-1945, Zagreb 1977; B. Krizman, Ante Pavelić i Usta?e, Zagreb 1978; L. Brenner, Zionism in the Age of Dictators, London & Canberra 1983; A. Heinen, Die Legion Erzengel Michael in Rumänien, München 1986; R. Ioanid, The Sword of the Archangel, New York 1990; A. Klimek, P. Hofman, Vituz, ktere prohrál. General Radola Gajda, Praha-Litomy?l 1995; T. Dubicki, K. Dach, Żelazny Legion Michała Archanioła. Z dziejów ruchu faszystowskiego w Rumunii, Warszawa 1996; B. Kozieł, Rycerz Archanioła Michała — Corneliu Zelea Codreanu, „Szczerbiec” 10-11 (1995), 1-3 (1996); W. Poliszczuk, Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego, Toronto 1996; M. Aleksandrowicz, Gen. Rudolf Gajda. „Aksamitny” faszysta, „Myśl Polska” 7 XI 1999.

8. Polska

W Polsce, jak w całej Europie, dojście do władzy Mussoliniego, zostało przyjęte z zainteresowaniem i sympatią, w niektórych wypadkach przechodzącą w entuzjazm, szczególnie w środowiskach nacjonalistycznych i monarchistycznych, choć nie brakło — również jak w Europie — wypowiedzi życzliwych f., formułowanych przez przedstawicieli lewicy (np. Stanisława Thugutta z PSL-Wyzwolenie, który oświadczył: „gdybym był Włochem, byłbym faszystą” — Wybór pism i autobiografia, Warszawa 1939, s. 104) i centrum (Wincentego Witosa); na tę wysoką początkowo notę składało się kilka czynników: wiedza o anarchizacji państwa włoskiego wskutek nieustających strajków politycznych oraz o ogromnym stopniu zagrożenia przewrotem komunistycznym; zbieżność pewnych idei politycznych pomiędzy f. a prawicą (antyparlamentaryzm, nacjonalizm, idea rządów elity, hierarchiczność, korporacjonizm), u monarchistów przechodząca w (mylne) przekonanie, iż f. powstał jako ruch w obronie monarchii i dla wzmocnienia jej suwerenności; wreszcie tradycyjna od czasów Risorgimenta (a także udziału włoskich ochotników w Powstaniu Styczniowym) i silna w Polsce sympatia dla Italii i narodu włoskiego; wszystko to razem sprawiło, że w latach 20. nie było w Polsce miejsca dla f. lewicy, tzn. zdominowanego przez antykapitalizm, a jedynie dla f. prawicy; stosunkowo najsilniej zaznaczył się on w ugrupowaniach (niekiedy na poły konspiracyjnych) działających na styku obozów narodowego i monarchistycznego; wymienić tu należy: działające XI 1922 (jawnie od XII 1923) — I 1924 Pogotowie Patriotów Polskich (inż. Jan Pękosławski, płk. Witold Gorczyński, gen. Jan Wroczyński, ks. Czesław Oraczewski), które proponowało premierowi rządu „Chjeno-Piasta”, W. Witosowi, przeprowadzenie antyparlamentarnego zamachu stanu; Obóz Monarchistów Polskich (Szymon Dzierzgowski, Mirosław Obiezierski, Henryk Olszewski), którego organ — „Pro Patria”, nosił przez kilka lat podtytuł: „organ inteligencji monarchistycznej i faszystowskiej”; Zakon Faszystów; Związek Faszystów Polskich (1926) z siedzibą w Poznaniu, który używał także nazwy: Związek Lechitów-Faszystów Rzeczypospolitej Polskiej; utworzone VII 1926, na bazie powstałego IV 1926 pisma „Faszysta Polski”, Stronnictwo Faszystów Polskich (Antoni Starodworski, Władysław de Vitt, Wacław Zaremba); to ostatnie wyjątkowo, pośród z reguły antypiłsudczykowsko nastawionych „faszystów” i „monarchofaszystów” polskich, przyjęło entuzjastycznie przewrót majowy, uznając, że Piłsudski „jest tym którego oczekiwaliśmy”; praktycznie działalność SFP ograniczała się do opublikowania kilku tekstów programowych w duchu ogólnikowo-sanacyjnym: Dziesięciorga przykazań Faszysty Polskiego, Manifestu Faszysty, Wezwania do Faszystów Polskich.

Formujący się ostatecznie, wokół dobrowolnie odosobnionego 1923-26 w Sulejówku Józefa Piłsudskiego, obóz piłsudczykowski był jednak bardzo odległy od f., pomimo takich strukturalnych, lecz powierzchownych, podobieństw, jak rodowód socjalistyczny i kombatancki; do różnic tego rodzaju należy też okoliczność, iż w rokoszu majowym wojsko (a ściślej: jego zbuntowana część) było czynnikiem aktywnym i decydującym, natomiast w „marszu na Rzym”, przeprowadzonym przez milicję partyjną (której Piłsudski, jak również ideologicznej monopartii, nigdy nie zamierzał tworzyć), pasywnym i neutralnym; przesądzający był negatywny (z wzajemnością) stosunek Piłsudskiego do Mussoliniego; po zdobyciu władzy Marszałek oświadczył (wypowiedź z 26 VIII 1926): „Nie myślcie, bym w systemie rządzenia chciał małpować faszyzm Mussoliniego. Te wzorki z zagranicy, które mogą imponować naszym nacjonalistom, wcale nie pasują do psychiki polskiej, ani nie są w moim guście” (W. Baranowski, Rozmowy z Piłsudskim 1916-1931, Warszawa 1938, s. 20); w szeroko pojętym obozie sanacyjnym zdarzały się natomiast, i to z różnych pobudek, indywidualne sympatie do f.; wyrażali je m.in.: przedstawiciel sanacyjnej lewicy Tadeusz Waryński (syn „proletariatczyka” Ludwika), syndykalista Kazimierz Zakrzewski (1900-1941), postulujący „rozpętanie ruchu faszystowskiego” w celu przebudowy ustroju społecznego, czy pisarz Ferdynand Goetel (1890-1960), który konieczność wytworzenia w Polsce analogicznej do f. „nowoczesnej postawy duchowej” motywował palącą — wobec dynamiki obu totalizmów ościennych — potrzebą modernizacji Polski i jej „uzbrojenia w normalny sprzęt cywilizacyjny” (Pod znakiem faszyzmu, Warszawa 1939, s. 28); analogiczna intencja, w obliczu narastających zagrożeń zewnętrznych, mobilizacji „totalnego patriotyzmu” przyświecała działaczom i publicystom (Filip Endelman, Julian Piasecki, mjr E. Galinat, płk. Z. Wenda) tygodnika „Zaczyn”, wyrażającego cele i stanowisko powołanego II 1937 w celu „konsolidacji narodu” Obozu Zjednoczenia Narodowego.

Najszerszy oddźwięk znalazł f. bez wątpienia w obozie narodowym; w samym tylko przedziale czasowym 1 X 1922 — 1 III 1923, w jego półoficjalnym organie — „Gazecie Warszawskiej”, opublikowanych zostało 60 bardzo przychylnych artykułów; pisano tam m.in., iż f. „jest przede wszystkim reakcją ducha narodowego przeciw międzynarodowemu socjalizmowi i bolszewizmowi” („GW” 31 X 1922); podobnie, w teoretycznym organie endecji — „Myśl Narodowa” (zwłaszcza artykuły Ignacego Oksza-Grabowskiego); od początku formułowano jednak również zastrzeżenia (np. A. Nowaczyński, Dobre i złe strony faszyzmu, „MN” 52/1922); przychylne f. opinie w obozie narodowym urabiali, z jednej strony, włoski korespondent „Myśli Narodowej” — nacjonalista i monarchista Egisto De Andreis, z drugiej zaś — czołowi polscy „italianofile”: Stanisław Kozicki (Na Sycylii, Warszawa 1928) i Władysław Jabłonowski (1865-1956), który zauważał, iż f. „obudził i podniecił w narodzie jego lepsze instynkty i uczucia: miłość ojczyzny, cześć dla wiary religijnej, poczucie rodzinne, zdolność ofiary i poświęcenia, umiłowanie pracy i ładu społecznego, świadomość konieczności dyscypliny i hierarchii w życiu państwowym, wreszcie dumę państwową” (Amica Italia, Poznań 1926, s. 99); zarówno oni, jak i największy autorytet obozu narodowego — Roman Dmowski, który wiosną 1926 przebywał w Rzymie, wiedzę o istocie i celach f. zapośredniczyli od swoich włoskich przyjaciół — nacjonalistów: E. Corradiniego, F. Coppoli i in., a zatem „przefiltrowaną” przez ich poglądy prawicowe; stąd też brało się ich przekonanie, iż f. jest jedynie bardziej dynamiczną postacią i spełnieniem dążeń tradycyjnego nacjonalizmu; konsekwencją tego wrażenia było długo utrzymujące się (a wzmocnione jeszcze zawarciem przez Mussoliniego porozumienia z Watykanem) w obozie narodowym poczucie ogólnej wspólnoty celów i wartości z włoskim f. — na gruncie tradycji łacińskiej, katolicyzmu, nacjonalizmu, antymasonizmu i antyparlamentaryzmu; swoją szczytową fazę osiągnęło ono 1926-31, wraz z utworzeniem Obozu Wielkiej Polski, który przejął pewne zewnętrzne cechy (struktura hierarchiczna, zastąpienie wyborów nominowaniem na funkcje, strój organizacyjny) partii faszystowskiej, wzmacniając jednak zarazem pierwiastek katolicki w doktrynie; w programowej broszurze OWP Zagadnienie rządu (1927) Dmowski podkreślał atoli, iż f. „jest wielkim ruchem twórczym, ale wielkość jego i twórczość pochodzi stąd, że jest on ruchem narodowym, włoską reakcją na idee XIX wieku, że łączy się z nim odrodzenie życia narodowego. Tej istoty jego nie mamy potrzeby naśladować, co najwyżej możemy w jego zwycięstwie znaleźć zachętę i wzmocnić swą wiarę w przyszłość naszych dążeń narodowych” (Pisma, t. 9, Częstochowa 1939, s. 152); już VI 1926 Dmowski, mimo pozytywnej oceny reform państwowych Mussoliniego, stwierdzał, iż f. nie jest uniwersalną receptą rządzenia, a nawet przestrzegał przed jej przeszczepianiem na grunt polski (Faszyzm, cz. II Włochy nowoczesne, „Gazeta Warszawska Poranna” 26 VI 1926 nr 173); dystans przejawił także jeden z czołowych działaczy OWP (a w latach 30. — ONR-ABC) Tadeusz Gluziński: „Pojawienie się faszyzmu we Włoszech zainteresowało część polskiej inteligencji. Ale znowu zainteresowanie to objawiło się powierzchowną chęcią naśladownictwa. Istota tego kierunku została nam obca, a popularnością cieszyły się jego formy zewnętrzne. […] Słowo 'faszyzm' u zwolenników, jak i u przeciwników ruchu jest pustym dźwiękiem” (Cel i drogi propagandy wywrotowej, Warszawa 1927, s. 17); wyraźną cezurą w procesie stygnięcia sympatii narodowców polskich do f., a narastania krytycznego dystansu, zbieżną w czasie z pierwszym poważnym konfliktem między państwem faszystowskim a Kościołem, na tle wychowania młodzieży (por. J. Rembieliński, Kościół i faszyzm, „Gazeta Warszawska” 12 VI 1931 nr 180), jest 1931, choć po 1935 pojawiła się druga, acz znacznie słabsza, fala publikacji sympatyzujących z f., na czele ze zbiorem reportaży Stefana Niebudka (1910-1943) W kraju czarnych koszul (Częstochowa 1937); dotyczy to zarówno pokolenia „starych” w Stronnictwie Narodowym, związanych jeszcze z tradycją narodowo-demokratyczną, jak i zdecydowanie antyparlamentarnych i tradycjonalistycznych „młodych”; oceny krytyczne dotyczyły demagogii socjalnej oraz narastających tendencji „totalnych”: przesadnego i bałwochwalczego kultu państwa (statolatrii) oraz „wodza”, wreszcie, kryjącej się za sztucznie wywoływanym entuzjazmem, uniformizacji życia społecznego: „Na tle pompatycznego faszyzmu snuje się ludność blada, bezbarwna, wymęczona, jakże odmienna od tej, która przejawiała radość życia jeszcze dziesięć lat wcześniej. Nowy reżim jest kosztowny — a za wszystkie wiece i masowe imprezy z udziałem 'Duce' zapłacić musi podatnik” (Peregrinus, Wrażenia z Włoch, „Gazeta Warszawska” 16 XI 1933 nr 350); gruntowną analizę heglowskich źródeł faszystowskiej statolatrii przeprowadził publicysta organu OWP — „Szczerbiec”, zauważając, iż po zwalczeniu anarchicznej demokracji f. „nie potrafił uszanować słusznych praw jednostki w narodzie, podporządkował ją nadmiernie zbiorowości. Jest to wypaczenie idei narodowej w państwie katolickim, gdyż zarówno zdrowy nacjonalizm, jak i katolicyzm, nakładając jednostce pewne obowiązki moralne, pozostawiają jej swobodę bytu i rozwoju, nie etatyzują dusz ani umysłów” (Italicus, Ewolucja faszyzmu, „Szczerbiec” 10 IX 1931 nr 23, s 2-3); główny ideolog „młodych” w SN — Jędrzej Giertych, za najbliższe polskim narodowcom, z ruchów obalających w Europie „stary system masońsko-plutokratyczno-socjalistyczno-żydowski”, uznawał nie f. i hitleryzm, lecz: tradycjonalistyczno-monarchistyczny karlizm hiszpański, obóz Salazara w Portugalii, rojalistyczno-nacjonalistyczną Action Française oraz rumuńską Partię Narodowo-Chrześcijańską A. Cuzy (O wyjście z kryzysu, Warszawa 1938, s. 31); podsumowaniem ewolucji poglądów narodowców na f. okazała się wypowiedź Kozickiego: „Nie głosiliśmy nigdy hasła oparcia życia polskiego na 'zasadach faszystowskich' […]. Nam wystarczą nasze własne zasady narodowe i nasza własna tradycja narodowa” (Polska i Włochy, „Warszawski Dziennik Narodowy” 21-23 II 1939).

Od początku ambiwalentny — bo nie pozbawiony fascynacji dynamiką ruchu hitlerowskiego, ale zawsze powściągany świadomością zagrożenia ze strony Niemiec i dystansem ideowym — był stosunek polskich narodowców do nazizmu; najwięcej zastrzeżeń budziły w nim: antychrystianizm i neopoganizm (Hitler, Żydzi i katolicyzm, „Warszawski Dziennik Narodowy” 1 VIII 1935 nr 66; Różnice i zbieżności, „WDN” 24 I 1936 nr 23; Obóz narodowy w Polsce nie naśladuje hitleryzmu, „Polska Narodowa” 20 IX 1936 nr 2; M. Pawlikowski, Nacjonalizm i katolicyzm, „Głos” 12 I 1936 nr 1), skrajna brutalizacja życia politycznego (np. Giertych, recenzując książkę H. Rauschninga, wskazywał, iż nazizm to „ruch, który zwyciężył przez kłamstwo i fałsz, niosąc terror, niewolę i bezprawie” — Rewolucja nihilizmu, „Polityka Narodowa” IV-VI 1939 nr 4-6), demagogia socjalna (już 1929 Kozicki dostrzegł, że ruch hitlerowski jest bardziej socjalistyczny niż nacjonalistyczny — S.K., Kryzys nacjonalizmu w Niemczech, „Gazeta Warszawska” 14 XII 1929 nr 362) oraz — pomimo antyżydowskiego stanowiska obozu narodowego — ideologiczny rasizm; niebezpieczeństwo grożące spoistości każdego narodu, także polskiego, płynące od rozpowszechniania się teorii rasistowskich, akcentował zwłaszcza Karol Stojanowski (Rasizm przeciwko Słowiańszczyźnie, Poznań 1934, Z obozu nordycznego, „Myśl Narodowa” 7 II 1932 nr 7).

Parafaszystowski charakter można przypisać grupom rozłamowym obozu narodowego z lat 30.: Stronnictwu Wielkiej Polski, działającemu w Poznaniu 4 III 1934 — 3 V 1934 pod przywództwem adwokata Michała Howorki (1900-1942), Obozowi Narodowo-Radykalnemu (14 IV 1934 — 10 VII 1934), a zwłaszcza wyodrębnionemu po delegalizacji ONR, jego skrajnemu nurtowi, występującemu pod oficjalną nazwą (choć też nielegalnie): Ruch Narodowo-Radykalny „Falanga”, lecz potocznie zwanemu ONR-Falangą, lub — od inicjałów przywódcy, Bolesława Piaseckiego (1915-1979) — „bepistami”; opublikowany 7 II 1937 „zielony program” Falangi rozwijał totalistyczną koncepcję państwa oraz kolektywistyczną koncepcję gospodarki, bardziej radykalną od PPS-owskiej; ruch ten przyjął także faszystowską zasadę „wodzostwa”; totalizm ten był jednak moderowany uznawaniem nadrzędności katolicyzmu nad sferą polityki; detotalizacja nastąpiła natomiast w drugim odłamie — ONR-ABC, gdzie odrzucono też zasadę wodzostwa, pojawiła się natomiast elitarystyczna koncepcja „Senatu Rządzącego” i zainteresowanie monarchią; ogólnie rzecz biorąc, nurt narodowo-radykalny w Polsce najbliższy był takim parafaszystowskim ruchom na Zachodzie, jak belgijski Rex czy hiszpańska Falanga, a także rumuńskiemu Legionowi; należy podkreślić, że również i totalizujące w latach 30. odłamy obozu narodowego, w okresie okupacji niemieckiej znalazły się na pierwszej linii walki z najeźdźcą (wyłonione po części z ONR-ABC Związek Jaszczurczy i Narodowe Siły Zbrojne oraz kontynuacja RNR-Falangi Konfederacja Narodu), ponosząc przy tym najcięższe straty, w tym wielu zamordowanych lub poległych przywódców (S. Niebudek, M. Howorka, Jan Mosdorf, T. Gluziński, Jan Korolec, Wojciech Kwasieborski, Olgierd Szpakowski); w Polsce praktycznie nie zaistniało zjawisko kolaboracji grup faszyzujących z III Rzeszą, wyjąwszy mało zbadany i niejednoznaczny, a z pewnością zakończony tragicznie (rozstrzelaniem jej inicjatorów) przypadek Narodowej Organizacji Radykalnej Andrzeja Świetlickiego (poważniejsza próba kolaboracji z Niemcami — Jana Emila Skiwskiego i Feliksa Burdeckiego, wokół pisma „Przełom” 1944-45 w Krakowie — nie miała ideologicznej motywacji faszystowskiej, a jedynie antybolszewicką).

W ścisłym znaczeniu do nurtu faszystowskiego i narodowo-socjalistycznego należały w Polsce zatem jedynie całkowicie marginalne grupy, zaliczane słusznie przez historyków (A. Paczkowski, J.M. Majchrowski) do zjawisk z zakresu „folkloru politycznego”; ich wspólną cechą był całkowity brak oryginalności i umysłowe prostactwo, będące pochodną czysto plebejskiego składu osobowego tych organizacji, którym przewodzili bez wyjątku „ćwierćinteligenci”; wszystkie szafowały prorobotniczą demagogią socjalną; ich działalność miała awanturniczy, a niekiedy wręcz kryminalny charakter, czego konsekwencją było ich rychłe rozwiązywanie drogą administracyjną; ich zasięg terytorialny ograniczał się niemal wyłącznie do Śląska i Zagłębia; jest przy tym charakterystyczne, że naśladowanie wzorów hitlerowskich szło u nich w parze z ostrą antyniemieckością: chociaż działacze tych organizacji zarzucali sobie wzajemnie bycie agenturą hitlerowską, nie stwierdzono, aby w którymkolwiek przypadku było to prawdą, a niektórzy ich działacze ponieśli już za okupacji śmierć z powodu swojej postawy patriotycznej; stosunkowo największą z tych grup był założony 15 VIII 1933, zawieszony V 1935 i reaktywowany II 1937, Radykalny Ruch Uzdrowienia ; „wodzem” owych liczących w pierwszej fazie działalności około 5500 „błękitnych koszul” był samouk Józef Kowal-Lipiński (Poznaj mój program uzdrowienia Rzeczypospolitej Polskiej, Katowice — Warszawa 1937), b. peowiak i powstaniec śląski, który uprzednio należał do PPS, a następnie do lokalnej mutacji sanacyjnego BBWR (Narodowo-Chrześcijańskie Zjednoczenie Pracy); RRU wydawał „Front Polski Zbudzonej”, miał też własny Centralny Związek Zawodowy Polski, w swoim programie ustrojowym nie odżegnywał się od demokracji parlamentarnej, ani nie wykluczał monarchii dziedzicznej; zdecydowanie odcinał się od wszystkich doktryn niechrześcijańskich, materialistycznych i neopogańskich, w tym również od nazizmu i f.; o jego narodowo-socjalistycznym charakterze stanowił zatem jedynie program społeczno-gospodarczy, drobiazgowo wręcz dopracowany w duchu „uspołecznienia”, „unarodowienia” i opieki społecznej; z pnia RRU wyrosły, na skutek animozji i niezaspokojonych ambicji poszczególnych działaczy, funkcjonujące na tym samym obszarze (głównie Katowic i Mikołowa) i tych samych środowisk (głównie bezrobotnych): od 1932 Stronnictwo Narodowo-Socjalistyczne Kazimierza Macka z siedzibą w Oświęcimiu; od 1933 Narodowo-Socjalistyczna Partia Robotnicza Józefa Grałły i Władysława Kozielskiego, wydająca pisma „Polska Karta” i „Błyskawica”, której wiece odbywały się pod hasłami: „Jesteśmy lepsi socjaliści niż pepesowcy. Jesteśmy lepsi narodowcy niż korfanciarze i endecy. Nie boimy się rzeczowej dyskusji z komunistami”, a także: „Żydom i żydowskim szpiclom wstęp wzbroniony”; na miejsce NSPR, rozwiązanej 13 VI 1934 przez Wydział Bezpieczeństwa Urzędu Wojewódzkiego, powstały 2 niezależne od siebie organizacje: IX 1934 Narodowo-Społeczna Partia Radykalna zwolenników Grałły, wydająca „Naszą Polskę”, uznająca za „rodaka” tylko „Polaka czystej krwi aryjsko-słowiańskiej”, rozwiązana 25 II 1935 z powodu dokonanego przez jej członków napadu na stację kolejową w Gierałtowicach; oraz 1935 Narodowo-Socjalistyczna Partia Miast i Wsi („wiśniowe koszule”) Józefa Kojdera, dążąca do upaństwowienia wszystkich majątków, latyfundiów i całego przemysłu: jej hasłem było: „Polacy nędzarze łączcie się przeciw obcym bogaczom”; po aresztowaniu i skazaniu na 2 lata więzienia Grałły działacz NSPR, Alojzy Patrzak z Mikołowa, założył 28 IV 1935, z udziałem 20 osób (sic!), Polską Partię Faszystowską, zmieniając potem jej nazwę na Polski Front Faszystowski; z NSPMiW wyłoniła się natomiast Polska Partia Narodowych Socjalistów „Warta”, założona przez oszusta finansowego, prezesa BKO Henryka Otto-Pawelskiego, która przyjęła za swój symbol słowiański kołomir, „wyrażający krąg słońca zamykający zieleń pól naszych i krzyż, znak chrześcijański, obraz cierpienia ludu, okolony pękniętym łańcuchem kapitalizmu” („Warta” 1 IV 1934); jedynym ugrupowaniem tego typu, istniejącym poza Śląskiem i Zagłębiem, była utworzona w Warszawie 20 VI 1933 Partia Narodowych Socjalistów („zielone koszule”); rodowód PNS sięga lewicowej grupy w Narodowym Związku Robotniczym, która już 1918 zgłaszała wniosek o zmianę nazwy partii na Narodowa Partia Socjalistyczna, następnie zaś znalazła się w NPR-Lewicy; zalążkiem PNS był wydawany od VII 1932 miesięcznik „Narodowy Socjalista”, redagowany przez Fryderyka Fiałkiewicza, który został też prezesem partii; miała ona stosunkowo duży zasięg na bazie dawnego NZR w b. Kongresówce i w Wielkopolsce; programowo nawiązywała do dziedzictwa lewicy Wielkiej Emigracji: Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, Gromady Grudziąż i mickiewiczowskiej „Trybuny Ludów”, a jej hasło brzmiało: „Proletariusze Polscy, łączcie się!”.

Nie tyle jako faszystowską, co — z uwagi na dzieloną równo fascynację dwoma totalizmami: hitlerowskim i sowieckim, w szczególności zaś kolektywizmem i centralnym planowaniem gospodarczym, a przy tym nieprzejednanie wrogą zarówno katolicyzmowi, jak „klasycznemu” nacjonalizmowi endecji, nazywanemu łącznie i pogardliwie „katopolactwem” — jako narodowo-bolszewicką, bądź narodowo-komunistyczną, należałoby określić, działającą od XI 1937, neopogańską i postulującą dokonanie antykatolickiej „rewolucji kulturalnej” grupę „Za druga”, która pewien, niewspółmierny do stanu kadrowego, rozgłos zawdzięczała niewątpliwie oryginalnej publicystyce, wywodzącego się z sanacyjnego Związku Polskiej Młodzieży Demokratycznej, Jana Stachniuka (1905-1963); w czasie okupacji niemieckiej działacze „Zadrugi”, z Feliksem Widy-Wirskim i Zygmuntem Felczakiem, utworzyli Stronnictwo Zrywu Narodowego, które zinfiltrowało katolickie (sic!) Stronnictwo Pracy, a od 1945 podjęło kolaborację z reżimem komunistycznym, ułatwiając mu sparaliżowanie działalności autentycznego SP i przejęcie jego szyldu (F. Widy-Wirski, Miejsce Stronnictwa Pracy w marszu od demokracji ludowej do demokracji socjalistycznej, Warszawa 1948), a ostatecznie połączyło się (1950) z — będącym ekspozyturą masonerii — Stronnictwem Demokratycznym; sam Stachniuk był jednak w tym okresie (1949-55) więziony.

M. Windyga, Obóz Narodowo-Radykalny w Warszawie międzywojennej, [w:] Warszawa II Rzeczypospolitej 1918-1939, z. 2, Warszawa 1970; A. Paczkowski, Z folkloru politycznego II Rzeczypospolitej — narodowy socjalizm, „Więź” 3 (1973); J. Majchrowski, Obóz Narodowo-Radykalny — okres działalności legalnej, „Dzieje Najnowsze” 3 (1976); B. Grott, J.M. Majchrowski, Publicystyka „Zadrugi” jako jeden z przejawów krytyki kultury katolickiej w Polsce, „Zeszyty Naukowe UJ” Studia Religiologica 6 (1981); S. Potrzebowski, Zadruga — Eine völkische Bewegung in Polen, Bonn 1982; J.M. Majchrowski, Geneza politycznych ugrupowań katolickich. Stronnictwo Pracy, grupa „Dziś i Jutro”, Paryż 1984; S. Rudnicki, Obóz Narodowo-Radykalny. Geneza i działalność, Warszawa 1985; R. Wapiński, Kształtowanie się w Polsce w latach 1922-1939 poglądów na ruchy faszystowskie w Europie, [w:] „Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi” 9 (1985); J. Majchrowski, Szkice z historii polskiej prawicy politycznej lat Drugiej Rzeczypospolitej, Kraków 1986; B. Grott, Katolicyzm w doktrynach ugrupowań narodowo-radykalnych do roku 1939, Kraków 1987; J.J. Lipski, Totalizm i demokracja w oczach ONR — Falangi, Warszawa 1987; K. Kawalec, Narodowa Demokracja wobec faszyzmu 1922-1939, Warszawa 1989; A. Dudek, G. Pytel, Bolesław Piasecki. Próba biografii politycznej, Londyn 1990; M. Urbanowski, Faszystowskie credo Goetla, „Arka” 51 (1994); M. Radzikowski, Narodowy radykalizm w Polsce, „Szczerbiec” 4 (1995); M. Jarczak, Narodowy radykalizm, „Szczerbiec” 5-7, 8-10 (1998); T. Kornaś, NOR — próba kolaboracji z nazistami, „Najwyższy Czas!” 23-30 VI 2001 nr 25-26; T. Kornaś, „Przełom” — ostatnia próba kolaboracji z nazizmem, „Najwyższy Czas!” 7-14 VII 2001 nr 27-28.

9. Faszyzm „międzynarodowy”

Mussolini pierwotnie (do 1929) podkreślał, że f. „nie jest na eksport”, i nie wykazywał zainteresowania, wychodzącymi od co poniektórych entuzjastów „nowych Włoch” za granicą, propozycjami utworzenia „czarnej międzynarodówki”; podobnie Grandi, jeszcze 2 X 1930 stwierdzał na posiedzeniu WRF: „Biada […] tym reżimom, które opierają swoją akcję międzynarodową na programie ekspansji ideologicznej lub na przeciwieństwie między własną ideologią a ideologią innych reżimów i innych narodów. Tą drogą dochodzi się w sposób nieunikniony do wojen religijnych”; później jednak Duce zmienił zdanie; 27 X 1930 oświadczył, że f. „jako idea, doktryna i realizacja jest uniwersalny: włoski w swoich poszczególnych instytucjach, powszechny w swoim duchu” (Scritti e discorsi, Roma 1934, vol. VII, s. 230); już od 1929 ideę f. uniwersalnego propagował (krytykując przy tym ostro model nazistowski) na łamach miesięcznika „Anti-Europa” członek pierwszego mediolańskiego fascio — Asvero Gravelli ; w Lozannie, pod kierownictwem Anglika Johna Stracheya Barnesa, powstało Międzynarodowe Centrum Studiów nad Faszyzmem (CINEF; Centre International d`Études sur le Fascisme), w którego Radzie Wykonawczej zasiadał m.in. Gentile, a w Komitecie Kierowniczym byli również nie-faszyści, jak Pál Teleki, czy senator Jabłonowski; XI 1932, z inicjatywy Mussoliniego, fundacja Alessandro Volta, wraz z Akademią Włoską, zorganizowały międzynarodowy zjazd na temat jedności Europy, na który zjechali zarówno faszyści, jak i niefaszyści, m.in.: z Francji — historyk starożytności Jérôme Carcopino, rojalista Gaxotte, Daniel Halévy, z Niemiec — socjolog Werner Sombart, Rosenberg, Hermann Goering, Hjalmar Schacht, z Austrii — pisarz żydowskiego pochodzenia Stefan Zweig, z Rumunii — liberalny historyk Nicolae Iorga, z Węgier — Albert hr. Apponyi; VII 1933 zostały utworzone Komitety Akcji na rzecz Powszechności Rzymu (CAUR; Comitati d`Azione per l`Universalita di Roma / Comités d`Action pour l`Universalité de Rome / Comités de Acción para la Universalidad de Roma / Aktionskomitees für die Universalität von Rom / Commitees of Action for the Universality of Rome); (negatywnym) impulsem tego przedsięwzięcia było niedawne zdobycie władzy w Niemczech przez Hitlera i jego narodowosocjalistyczną drużynę; utworzenie CAUR było próbą zneutralizowania przewidywanych inicjatyw nazistów w tym kierunku i zrównoważenia rosnącej w błyskawicznym tempie potęgi reżimu i państwa hitlerowskiego; zasadniczą przesłanką pozytywną wydaje się jednak świadomość potrzeby przeciwstawienia rozlewającej się po całym świecie ekspansji nihilizmu komunistycznego, innej idei ponadnarodowej, ale jednak wspólnej narodom cywilizacji łacińskiej; jak pisał w memoriale O potrzebie założenia Instytutu do Spraw Faszyzmu Powszechnego dziennikarz Ruggiero Zangrandi — „W ciągu stulecia jakaś idea powszechna zwycięży w Europie i cała odpowiedzialność spadnie na nas, jeśli nie będzie to nasza idea. Utopia komunistyczna, przenikająca wszędzie jak widmo, jak wszystkie utopie rozwija swój program internacjonalistyczny, zyskując w ten sposób widoczny teren, i nic jej nie powstrzyma, jeżeli inna koncepcja rewolucyjna, bardziej sprawiedliwa, mocniejsza i bardziej realistyczna nie skręci jej karku, przeciwstawiając program uniwersalistyczny”.

Organizatorem CAUR został dawny sekretarz D`Annunzia, przewodniczący włoskich kombatantów i „stara koszula” f. — Eugenio Coselschi (1889-?), który — w zależności od tego, z kim rozmawiał — dawał do zrozumienia, że jest pochodzenia dalmatyńskiego bądź polskiego; aby uniknąć wrażenia pośród cudzoziemców, że pragnie się wywierać na nich jakąkolwiek presję, zrezygnowano z pierwotnego zamysłu tworzenia w różnych krajach grup cudzoziemskich przez faszystów włoskich z centrali rzymskiej, jak również przez Włochów zamieszkałych w tych krajach (było w tym jaskrawe przeciwieństwo do hitlerowskiej metody tworzenia dywersyjno-szpiegowskich „V kolumn” z Niemców autochtonicznych); Horia Sima twierdził nawet, iż Duce pragnął jedynie „poprzez swoją doktrynę dominacji czysto duchowej, uznania ze strony innych ruchów dla drogi, którą on otworzył w historii” (La destinée du nationalisme, cyt. za: J.W. Borejsza, Szkoły nienawiści. Historia faszyzmów europejskich 1919-1945, Warszawa 2000, s. 218); spektakularnym przejawem działalności CAUR miało być międzynarodowe spotkanie faszystów 16-17 XII 1934 w Montreux, w którym udział wzięli m.in.: szef Parti Francistes Bucard, Belgowie Hoornaert i Somville z Legionu Narodowego, Fonjallaz ze szwajcarskiej Federacji Faszystowskiej, Giménez Caballero z Falangi Hiszpańskiej, Eça de Queiroz z Portugalii, gen. O`Duffy z Irlandii, Wouter Loutkie z holenderskiego Czarnego Frontu, Quisling, duński narodowy socjalista Clausen, przedstawiciel litewskich tautininków M. Tamoşaitis, grecki faszysta Mercouris, rumuński legionista Motza; były to zatem, z nielicznymi wyjątkami, osobistości drugorzędne w f. europejskim, albo zgoła dalekie od f. — jak przedstawiciel austriackiej Heimwehry, czy delegat tautininków, który przerwał swoje uczestnictwo, a później odmówił przyjęcia przysłanych mu materiałów; uderzająca była nieobecność z jednej strony nazistów, a z drugiej — zdystansowanie się Prima de Rivery; wszyscy delegaci podkreślali całkowitą niezależność i odrębność każdego ruchu narodowego, godząc się jedynie, że doktryna faszystowska — przez co rozumiano dążenie do silnego państwa, wolność „utrzymaną w zdrowych i rozsądnych granicach”, porządek i sprawiedliwość, solidaryzm międzyklasowy oraz korporacjonizm — nadaje tym ruchom łączący je walor uniwersalności; do rezolucji akcentującej uniwersalizm łaciński Quisling zgłosił poprawkę o konieczności wsparcia Rzymu przez „cywilizację nordycką”; inna rezolucja, potwierdzając, iż „w wielu miejscach niektóre grupy żydowskie utwierdziły się jak w kraju zdobytym, wywierając jawnie i tajnie szkodliwy wpływ na interesy materialne i moralne ojczyzny, która zapewniła im gościnę, tworząc rodzaj państwa w państwie, korzystając ze wszystkich praw i uchylając się od wszelkich obowiązków […], dostarczają […] aktywnych elementów dla międzynarodowej rewolucji, która niszczy idee ojczyzny i cywilizacji chrześcijańskiej”, i piętnując to zjawisko, zastrzegła wszelako stanowczo — na wniosek delegata holenderskiego Schwarze Front, potępiającego (podobnie przedstawiciele Włoch, Austrii, Portugalii i Grecji) antysemityzm rasowy — że „problem żydowski nie może się przekształcić w powszechną kampanię nienawiści przeciwko Żydom”; powołano także Komisję Koordynacyjną na rzecz Porozumienia Faszyzmu Powszechnego (Commissione di Coordinamento per l`Intesa del Fascismo Universale) w składzie: Bucard, Fonjallaz, Quisling, Clausen i jeszcze jeden Duńczyk — Thomas D. Schmidt, która miała się zajmować upowszechnianiem idei korporacyjnej; zebrała się ona tylko 2 razy: 30 I 1935 w Paryżu (z udziałem Musserta), wydając oświadczenie w sprawie „akcji społecznej” f., gdzie stwierdzono, że „a) W przeciwieństwie do doktryny marksizmu faszyzm potwierdza prawo do własności i do inicjatywy prywatnej, ale przypisuje tym prawom pewną funkcję społeczną; b) W przeciwieństwie do doktryny liberalizmu faszyzm ogłasza, że interesy jednostek powinny być zawsze podporządkowane interesowi powszechnemu.”; potwierdzono też, że „państwo korporacyjne, odrzucając wszelką doktrynę klasową i plutokratyczną, jest jedynym, które urzeczywistnia wielki ideał solidarności narodowej i ludzkiej”; drugie spotkanie odbyło się 1 IV 1935 w Amsterdamie, a jego tematem była walka „z każdym konceptem materialistycznym, który sławi wyłączną dominację jednej klasy nad innymi”; 1935 CAUR zmienił nazwę na Powszechny Komitet Antybolszewicki — Rzym (Comitato Antibolscevismo Universale — Roma) i zaczął wydawać biuletyn „Antibolscevismo”; jego działalność stopniowo jednak słabła i 1939 został zlikwidowany; niezależnie od CAUR, a nawet w rywalizacji z nim, 1937-40 działał, pod kierownictwem Pietra Gorgoliniego, Instytut Naukowo-Literacki „Młoda Europa” (Europa Giovane), wydający m.in. periodyk „Il Nazionale”; jako swój główny cel Europa Giovane podawała wzmocnienie wśród intelektualistów poczucia przynależności do „wielkiej cywilizacji Zachodu, w istocie swej grecko-rzymskiej, katolickiej, faszystowskiej” (Instituto Scientifico-Letterario „Europa Giovane”. Programma. Attivita. Adesioni. 1937-38-39, Roma 1939); jego członkami honorowymi byli m.in.: Iorga, Codreanu i Celmin.

W Niemczech z kolei, z inicjatywy Hansa Kellera utworzono 1934, wspieraną przez Ministerstwa: Propagandy Rzeszy i Spraw Zagranicznych (oraz Gestapo), Międzynarodową Wspólnotę Roboczą Nacjonalistów (Internationale Arbeitsgemeinschaft der Nationalisten), które rzuciło hasło „Nacjonaliści całego świata, łączcie się!”; w jednym z jej spotkań XII 1934 wziął udział polski prawnik, związany z „Falangą” — prof. Zygmunt Cybichowski (1879-1946); 1940 odgórnie uzgodniono jednak przerwanie działalności organizacji Kellera; zadanie cementowania jedności nazistów-Niemców, a nie propagandę ideologii nazistowskiej wśród cudzoziemców, miała zasadniczo Auslands-Organization (AO) NSDAP, kierowana przez gauleitera Ernsta W. Bohle, nazwana przez Churchilla przesadnie „Nazinternem”; naziści nie dopuszczali też myśli o 2 równorzędnych centrach f., i nawet w stosunku do włoskich i japońskich sojuszników kierowali się ideologią rasistowską.

Ogólnie rzecz biorąc, proces „europeizacji” f., który 1941-45 przeniósł się z płaszczyzny współpracy grup politycznych lub wymiany kulturalnej na cementowany przelaną krwią poziom „braterstwa broni” ochotników z całej Europy, broniących jej przed bolszewizmem, miał swoje wyraźne granice; nawet najbardziej idealistycznie wyobrażający sobie „Nowy Ład” europejski „romantycy faszystowscy”, jak Drieu czy Brasillach, w końcu rozczarowywali się srodze, odkrywając „egoistyczną ciasnotę” niemieckiego nacjonalizmu; twierdzenie o istnieniu, analogicznego do Kominternu, „Fascio-” czy „Nazinternu” nie wytrzymuje krytyki także dlatego, że (pomijając indywidualne przypadki pospolitej agenturalności, czy tak głębokiego uwikłania w kolaborację, że prowadzącego do pozbawienia jakiegokolwiek marginesu niezależności od niemieckiego hegemona) faszyści z Francji, Belgii, Węgier, Chorwacji, Rumunii etc., nawet odczuwając „uniwersalistyczną” wspólnotę idei faszystowskiej, byli jednak w pierwszym rzędzie faszystami francuskimi, belgijskimi, węgierskimi, chorwackimi, rumuńskimi etc., myślącymi o zapewnieniu swoim narodom i krajom jak najlepszej pozycji w „imperium europejskim”, a niekiedy nawet łudzącymi się, że w Europie zjednoczonej przez f. Niemcom przypadać będzie jedynie „honorowe” pierwszeństwo, z racji największego wysiłku militarnego; natomiast kompartie we wszystkich krajach stanowiły jedynie terytorialne oddziały ściśle scentralizowanej i bezwzględnie podporządkowanej kompartii sowieckiej struktury Kominternu, a ich funkcjonariusze, bez względu na pochodzenie etniczne, kraj pochodzenia i kraj, w którym przypadło im w danym momencie wykonywanie powierzonych zadań, byli ex definitione bezojczyźnianymi „proletariuszami”, podpalającymi lont „wszechświatowej rewolucji”, „internacjonalistycznymi” członkami ideologicznej sekty marksistowsko-leninowskiej; nawet ze wspomnień samych komunistów wynika, że kierowanie ich do wywrotowej „pracy” kolejno na kilku, czy choćby i kilkunastu, „odcinkach” narodowych, nie było niczym niezwykłym; mówienie tedy — na zasadzie analogii do faszystów — o komunistach „polskich”, „francuskich”, czy „niemieckich” jest w ogóle pozbawione sensu; można jedynie stwierdzać istnienie komunistów uprawiających swój proceder w Polsce, we Francji, w Niemczech etc.

J. Deutsch (red.), Der Faschismus in Europa, Brüssel 1928; E. Coselschi, Universalita del Fascismo, Firenze 1933; International Fascism 1920-1945, „Journal of Contemporary History” 1 (1966); S.J. Woolf (red.), The European Fascism, London 1968, 1970[2]; P. Milza, Fascismes et idéologies réactionnaires en Europe (1919-1945), Paris 1969; R.H. Kedward, Fascism in Western Europe 1900-1945, New York 1971; P.F. Sugar, Native Fascism in the Successor States 1918-1945, Santa Barbara 1971; W. Hamilton, The Appeal of Fascism. A Study of Intellectuals and Fascism 1919-1945, New York 1971; M. Leeden, Universal Fascism. The Theory and Practice of the Fascist International 1928-1936, New York 1972; H. Lubasz (red.), Fascism. Three Major Regimes, New York-London-Sydney-Toronto 1973; P. Milza, M. Benteli, Le fascisme au XXe siecle (La liberté en question), Paris 1973; A. Romualdi, Il fascismo come fenomeno europeo, 1977; C. Madajczyk, Kultura europejska a faszyzm. Szkice, Wrocław 1979; J.W. Borejsza, Rzym a wspólnota faszystowska. O penetracji faszyzmu włoskiego w Europie Środkowej, Południowej i Wschodniej, Warszawa 1981; P. Rees, Fascism and Pre-Fascism in Europe, 1890-1945, Brighton 1984; D. Mühlberger (red.), The Social Basis of European Fascist Movements, London 1987; W. Wippermann, Europäischer Faschismus im Vergleich, Frankfurt a. Main 1988; S. Berstien, P. Milza, Dictionnaire historique des fascismes et du nazisme, Paris 1992; R. Griffin, Europe for the Europeans. Fascists Myths of the European New Order 1922-1992, Oxford 1992; S.G. Payne, A History of Fascism, 1914-1945, Madison 1995; R. Eatwell, Faszyzm. Historia, Poznań 1999; J.W. Borejsza, Szkoły nienawiści. Historia faszyzmów europejskich 1919-1945, Wrocław 2000.

II. DOKTRYNA

1. Aktywizm i woluntaryzm

Rekonstrukcja doktryny f. napotyka tę kardynalną trudność, że jej wypracowanie nie poprzedzało ruchu, że ulegała ona nieustannej przemianie i zajmowała pozycję podrzędną wobec „czystej” akcji politycznej, a ten jej relatywny, procesualny i spełniający się dopiero w działaniu charakter był uporczywie akcentowany przez samych reprezentantów f.; już Gentile kładł nacisk na to, że f. „nie jest filozofią. Tym bardziej nie jest religią. Nie jest nawet polityczną teorią, która może być udokumentowana szeregiem tez. Znaczenia faszyzmu nie można uchwycić w specjalnych tezach, które są od czasu do czasu przyjmowane. Kiedy faszyzm przy okazji ogłasza jakiś program, cel, koncepcję, to są one realizowane w działaniu. Faszyzm nie waha się ich porzucić, jeśli w praktyce okazały się nieadekwatne, lub niezgodne z zasadami faszyzmu” (The Philosophic Basis of Fascism, [w:] Readings in Recent Political Philosophy, New York 1955, s. 696); zdaniem tego filozofa f. „nie jest systemem politycznym”, ale „posiada swoje centrum grawitacji w polityce” i uważa się za „polityczną metodę” (tamże, s. 698), czego jednak nie należy rozumieć jakoby f. był li tylko „ślepą praktyką” lub metodą „czysto instynktowną”, albowiem jest on również systemem filozoficznym, tyle że w specyficznym znaczeniu, tj.: „Jeśli przez system, lub przez filozofię, rozumiemy żywą myśl, zasadę o uniwersalnym charakterze, codziennie odkrywającą swą wewnętrzną płodność i znaczenie, wówczas faszyzm jest doskonałym systemem opartym na niewzruszonym fundamencie. Charakteryzuje się rygorystyczną logiką w swoim rozwoju. Wszyscy czują prawdę i żywotność tej zasady, zmieniającej się z dnia na dzień, tu tworzącej, tam znoszącej, a gdzie indziej idącej naprzód, to znów wycofującej swe kroki, zgodnie z rzeczywistością, która jest kryterium harmonii zasad teoretycznych lub odchyleń od nich” (tamże, s. 697); inaczej mówiąc, natura f. jest „temporalna, ponieważ myśli on to, i tylko to, co decyduje i natychmiast wykonuje; pierwszeństwo akcji przed teorią oraz woli przed intelektem”, jak również „wyłanianie się” ideologii z działania, zaznacza również Mussolini: „Jak każda koncepcja polityczna o silnych podstawach, faszyzm jest formą działania i jest ideą, jest czynem zawierającym doktrynę, i doktryną, która powstała z danego układu sił historycznych, która tkwi w nich nadal i działa od wewnątrz. Stąd też ma on formę, przystosowaną do warunków miejsca i czasu, lecz posiada również treść ideową, która go wznosi na poziom prawdy w sferze wyższych nad okoliczności dziejów myśli” (Doktryna faszyzmu, Poznań — Łódź 1992 [reprint wydania: Lwów 1935], s. 17); niemożność wyczerpującego opracowania doktryny w pierwszej fazie ruchu tłumaczył wódz f. ze zręcznością rasowego dziennikarza — demagoga tym, że „… szło się na śmierć. Mógł być brak doktryn — pięknie wykończonych z podziałem na rozdziały i paragrafy, przyprawionych objaśnieniami, lecz zastępowało doktrynę coś bardziej decydującego: wiara. Pomimo tego jednak każdy kto odświeża swe wspomnienia za pośrednictwem książek, artykułów, uchwał kongresu, przemówień dłuższych i krótszych, kto umie badać i wybierać, przekona się, że fundamenty doktryny zostały położone w czasach szalejącej walki. […] Lecz ponieważ brakło 'systemu', przeciwnicy odmawiali w złej wierze faszyzmowi wszelkiej zdolności do stworzenia doktryny, gdy tymczasem doktryna powstawała, chociaż chaotycznie, wprzód w postaci gwałtownej i dogmatycznej negacji, jak to bywa z wszystkimi ideami, które się rodzą, później w charakterze pozytywnym konstrukcji, która znajdowała […] swe urzeczywistnienie w sprawach i w instytucjach ustroju” (tamże, s. 32-33); zasadnicza odmienność f. w stosunku do klasycznej filozofii politycznej, która wychodzi od théoria, a więc krytycznego poznania i zrozumienia rzeczywistości światłem rozumu, polega zatem na tym, że jego pozycja jest woluntarystyczna i — jak marksizmu — pragmatyczna: idzie nie o poznanie i zrozumienie, lecz o „zmianę” świata; woluntaryzm, jako naczelne znamię f., wskazał też faszystowski myśliciel amerykański — L. Dennis, powiadając, iż jest on „wyrazem ludzkiej woli, z dnia na dzień kierującej własne prawdy i wartości stosownie do zmiennych celów” (The Coming American Fascism, New York 1936, s. 105); sam Mussolini formułował jednak tę relację woli do rzeczywistości w sposób bardziej zniuansowany: „Nie można osiągnąć duchowego wpływu na świat, jako wola ludzka opanowująca inną wolę, jeśli się nie posiada zarówno pojęcia rzeczywistości przemijającej i szczegółowej, na którą trzeba oddziaływać, jak i rzeczywistości trwałej i powszechnej, z której tamta czerpie swój byt i życie” (dz. cyt., s. 17); związanie „myśli” z „działaniem” ma zresztą — w rdzennym f. włoskim — także swoje znaczenie wyłącznie lokalne, odnoszone — i przez Gentilego, i przez Mussoliniego — do „dwumianu” ideologa Risorgimenta, G. Mazziniego: Pensiere e Azione.

Nie tylko f. włoski, ale wszystkie faszyzmy europejskie zdawały się bezwiednie realizować wezwanie „faszysty krytycznego” Bottaia, aby każdy miał swój „własny” f.; jego natura była zaiste „proteuszowa”, i realizowała się w „dialektycznym zaostrzeniu” oraz w typowym dla ducha (i kryzysu) moderny „przewartościowaniu wszystkich wartości”; zależnie od okoliczności czasu i miejsca f. mógł być, i bywał: lewicowy i prawicowy, rewolucyjny i zachowawczy, postępowy i reakcyjny, futurystyczny i tradycjonalistyczny, socjalistyczny i antykomunistyczny, antyplutokratyczny i prokapitalistyczny, demokratyczny i hierarchiczny, liberalny i antyliberalny, masoński i antymasoński, republikański i monarchistyczny, materialistyczny i spirytualistyczny, pogański i chrześcijański, antyklerykalny i klerykalny, klasyczny i romantyczny, „łaciński” i „nordycki”, nacjonalistyczny i internacjonalistyczny (europejski); wszystko to łącznie czyni go fenomenem nie tylko typowo „modernistycznym”, ale również — avant la lettre — „postmodernistycznym”, z tak charakterystycznym dla postmodernizmu upodobaniem do „collage`owej” metody niezobowiązującego wykorzystywania nagromadzonych w kulturze symboli i do „dekonstrukcji” wszystkich ustalonych znaczeń (symbolicznym, poniekąd, zbiegiem okoliczności „guru” krytyki dekonstrukcjonistycznej — Paul de Man jest synem wybitnego teoretyka „socjalizmu narodowego” H. de Mana, i podobnie jak ojciec, sam w młodości był działaczem organizacji kolaborujących podczas wojny z nazistami) oraz do nieustannych „transgresji” osobowości, w poszukiwaniu bardziej fascynujących doświadczeń; ta programowa faszystowska „lekkość bytu” wyklucza jego metafizyczność: nie jest możliwe zbudowanie metafizyki f., a co najwyżej jego ontologii potencjalnej — tak jak to czynił, na bazie idealistycznego „aktualizmu” (attualismo), Gentile, gdzie jedyną rzeczywistością jest akt myślenia, w którym kształtuje się logika historii, zaś do dokonywanych przez człowieka aktów nie stosują się żadne zasady oceny poza subiektywną formą, objawiającą się jako działanie; również akces do f. jest wówczas arbitralną decyzją, podejmowaną wedle czysto subiektywnych przesłanek, jak u Drieu La Rochelle`a: „Jestem faszystą, ponieważ zmierzyłem postępy dekadencji w Europie” („La Nouvelle Revue Française” I 1943).

2. „Styl” faszystowski

Pozbawiony realistycznej metapolityki, tudzież przyznający estetyce prymat nad estetyką, f. objawia się przeto najwyraziściej jako „styl”; jego badacz — szwajcarsko-niemiecki konserwatysta Armin Mohler twierdzi, że słowo to jest kluczem do zrozumienia natury f.: „Styl stoi tu wyżej niż stan duszy, forma znaczy o wiele więcej niż idea”, a styl ten to „zwycięstwo egzystencjalizmu nad idealizmem” (Der faschistische Stil, cyt. za: M. Szczepanowski, Styl faszystowski, „Fronda” 1999 nr 17/18, s. 120); zaangażowany (przelotnie) w nazizm najwybitniejszy poeta ekspresjonistyczny — Gottfried Benn (1886-1956) głosił, że zadaniem „nowych” Włoch i Niemiec jest „umożliwienie narodzin nowego stylu, pozbawionego jakiejkolwiek teatralności, stylu imponującego chłodu, do którego zbliża się teraz Europa” (Mowa powitalna na cześć F.T. Marinettiego [1934], cyt. za: tamże, s. 119); w wielu manifestacjach — acz raczej „pobocznych” i „prywatnych”, a przez ustabilizowane reżimy faszystowskie niekiedy „karcony” — był to „styl” wręcz wyzywający w stosunku do ogólnie przyjętych norm moralnych i społecznych, jako jeszcze jedna z postaci buntu awangardy, wraz z jej pogardą dla mieszczańskiego „filisterstwa”, jak chociażby w Malapartego apologii f. „bandytów, nożowników, gwałcicieli z burdeli”; w wersji uszlachetnionej i heroicznej, będącej apologią upływającego w walce „życia niebezpiecznego”, swoje zawadiackie zawołanie bojowe: Me ne frego („gwiżdżę na to”, „mam to gdzieś”) f. zapożyczył od dumnych arditi ze specjalnych jednostek żołnierskich na froncie I wojny światowej; dla Marinettiego wojna ta była „najpiękniejszym poematem futurystycznym, jaki się dotąd ukazał”, a Pound miotał okrzyk: „Niech będzie przeklęty, kto pragnie pokoju!” (cyt. za: M. Szczepanowski, dz. cyt., s. 121); głoszoną przez futurystów pochwałę „śmiertelnego skoku” wyakcentował jako znamię f. sam Mussolini: „Faszyzm pragnie człowieka czynnego i wszystkimi swymi siłami zwróconego ku działaniu: chce, aby był on po męsku świadom trudności, które napotyka i gotów stawić im czoło. Pojmuje życie jako walkę, uważając, że jest rzeczą człowieka zdobyć życie prawdziwie godne człowieka, stwarzając dla jego budowania narzędzie (fizyczne, moralne, intelektualne) przede wszystkiem w sobie samym. […] Faszysta gardzi życiem wygodnym” (dz. cyt., ss. 19-20); f. „odrzuca pacyfizm”, ponieważ „nie wierzy w możliwość ani też w użyteczność wiecznego pokoju”, wierzy natomiast w to, że „jedynie wojna wznosi do maksimum napięcia wszystkie siły ludzkie i znaczy znamieniem szlachectwa narody” (tamże, s. 34); faszystowska „estetyka przemocy” szła w parze z kultem młodości, siły, zdrowia, piękna młodych, wysportowanych torsów (uwiarygodnianym, skądinąd, młodym z reguły wiekiem i kondycją samych przywódców), antycypując identyczne w tym względzie przekonania animatorów goszystowskiej „kontrkultury” i młodzieżowej rebelii Maja 1968, czy W. Gombrowicza apologię „Młodości wiecznie nagiej” i „Nagości wiecznie młodej”; nawet hymn faszystowski nosił tytuł „Młodość” (Giovinezza); gdyby f. nie miał tak zaszarganej — wskutek zbrodni nazizmu — reputacji, a cieszył się tak dobrą opinią, jak w latach 20., to dzisiaj jego wyrafinowani intelektualnie apologeci mówiliby, że zapewnia on fascynującą eksplorację „odmiennych stanów świadomości”, natomiast w wersji pop — dla młodzieżowego proletariatu umysłowego i w wideoklipach dla telewizyjnej tłuszczy — głoszono by, że f. jest „cool”, „super”, „czadowy” i ma „ekstremalną świeżość”.

3. „Gentilianizm”

Pierwszą, i par excellence „autorską”, próbę pozytywnego wykładu doktryny f. podjął najbardziej filozoficznie do tego przygotowany Gentile; również jako pierwszy, zbudował Gentile genealogię f. w XIX-wiecznym patriotycznym Risorgimento, traktując ruch faszystowski jako jego dopełnienie, niezbędne z powodu wyhamowania, i wreszcie uwiądu, „mazzinistycznego” impetu Risorgimenta, po przejęciu 1876 steru władzy od konserwatywno-liberalnej prawicy (Destra) przez demoliberalną lewicę (Sinistra), której rządy — w połączeniu z objęciem „władztwa dusz” przez materialistyczny pozytywizm — doprowadziły do zupełnej dekadencji państwa; stało się ono zmechanizowaną martwą formą, obojętną wobec treści życia narodowego; w imię jedynej wartości panującego demoliberalizmu i demosocjalizmu — wolności jednostki i gry jej interesów, pogrzebano wszelkie wartości idealne: patriotyzm (wręcz oficjalnie wyszydzany), prestiż państwa, religię, zaś masoneria, która zawłaszczyła państwo, obniżyła poziom życia moralnego narodu, odbierając Kościołowi wychowanie ludu i zabraniając publicznego wymawiania Imienia Bożego; zwiastunami odrodzenia przed 1914 były, zdaniem Gentilego, trzy różne prądy: filozoficzny idealizm (Crocego i jego samego), polityczny nacjonalizm i ekonomiczny syndykalizm; nacjonalizm atoli miał być nazbyt arystokratyczny i konserwatywny („statyczny”), bo traktował państwo, monarchię i elitę jako substancjalne presupozycje, które już są i wymagają obrony, nie zaś jako zadania do wypełnienia i akty nieustającej „kreatywności” ducha; syndykalizm natomiast, z powodu swej rewolucyjności i anarchiczności, był zdolny jedynie do zburzenia demoliberalizmu, a niezdolny do zbudowania nowego państwa; tę podwójną konfuzję mógł zniwelować i zaktualizować w działaniu dopiero f., łączący oba pierwiastki oraz na wskroś „mazzinistyczny”, tzn. zarazem czynny, idealistyczny i spirytualistyczny (trudno skądinąd pojąć, jak Gentile swoją nieubłaganą wrogość do masonerii mógł godzić z uwielbieniem dla Mazziniego — wolnomularza nr 1 w ówczesnej hierarchii światowej, a przy tym radykalnego demokraty i nieprzejednanego republikanina); do uznania walorów f. doprowadziła Gentilego także jego własna ontologia i antropologia idealistyczna (attualismo), której jądrem była idea zbudowania przez jednostkę („chcące ja”) własną wolą świata, atoli nie świata indywidualistycznego, w którym jednostka miałaby prawo uważać się za centrum, lecz świata tego rodzaju, by mogła ona wytworzyć, jako wartość moralną i transcendentną, jednomyślność innych „chcących ja” — o jednakowej sile moralnej; taką zaś zbiorowość człowiek może ogarnąć, a zatem i stworzyć ją, tylko w jednej postaci: absolutnego Państwa, w którym nasza wola objawia się nam z żelazną koniecznością, jako współzawodnicząca z naszą wolnością: „Władza państwa jest absolutna. Nie zawiera ono żadnych kompromisów, nie prowadzi żadnych przetargów, nie poddaje również żadnej części swej władzy innym moralnym lub religijnym zasadom, które mogą wywierać wpływ na indywidualną świadomość. Z drugiej zaś strony państwo staje się rzeczywistością tylko i wyłącznie poprzez świadomość jednostek” (dz. cyt., s. 700); stosunek wzajemny tych dwóch realności można także wyrazić w postaci stwierdzenia, iż „państwo i jednostka są jedną i tą samą rzeczą, lub innymi słowy: państwo i jednostka są nierozerwalnymi pojęciami koniecznej syntezy” (tamże, s. 698); w ten sposób f. rozwiązuje, według Gentilego, dylemat wolności i władzy, albowiem „autorytet państwa i wolność obywateli tworzy nieprzerwane koło, w którym autorytet zakłada wolność, a wolność polega na autorytecie. Wolność bowiem może istnieć tylko i wyłącznie w państwie silnym, które nie jest jakąś istotą unoszącą się w powietrzu ponad głowami obywateli. Jest ono jednym i tym samym (jednością) z osobowością obywateli. Faszyzm rzeczywiście uwypukla kontrast, nie między wolnością i władzą, ale między istniejącą prawdziwą i konkretną wolnością a wolnością abstrakcyjną i iluzoryczną, która nie może nigdy istnieć” (dz. cyt., s. 700); zbieżnemu z konserwatyzmem rozróżnieniu wolności „konkretnej” od „abstrakcyjnej”, towarzyszy tu jednak nie tylko heglowska dialektyka zakładania, znoszenia i syntezy, ale również stara, awerroistyczna koncepcja wspólnego wszystkim ludziom intelektu; stąd też o „wolności nie można mówić inaczej, jeśli nie w państwie. Prawdziwej wolności i mającej ważną treść nie da się otrzymać gdzie indziej, jeśli nie wewnątrz poważnego organizmu państwa, którego zwierzchnictwo jest niezachwianym fundamentem różnorodnej aktywności i gry interesów jednostek, że przez to o żadnej wolności indywidualnej nie może być mowy, jeśli się nie godzi z bezpieczeństwem i autorytetem państwa; że wreszcie interesy ogółu muszą zawsze górować nad jakimikolwiek poszczególnymi interesami; i że dla takiego celu prawo musi mieć wartość absolutną i otoczyć niepokonalnie życie narodu” (Źródła i doktryna faszyzmu, Warszawa 1933, s. 16).

Kwintesencją (i osobliwością) gentiliańskiej wersji doktryny f. jest to, że Gentile, który w sensie ideowym zaczynał — podobnie jak Croce — jako reprezentant „starej” prawicy liberalnej (destra vecchcia), dokonując akcesu do f. nigdy nie wyrzekł się liberalizmu, a nawet dowodził ich zbieżności; wstępując do PNF oświadczał, w piśmie skierowanym do Mussoliniego: „Jako liberał z najgłębszego przekonania uświadomiłem sobie podczas ostatnich kilku miesięcy, w ciągu których miałem zaszczyt współpracować w Pańskim aparacie rządowym i z bliska obserwować rozwój zasad określających Pańską politykę, że liberalizm, tak jak ja go rozumiem, to jest liberalizm wolności praw, a następnie w silnym państwie, w państwie pojmowanym jako etyczna rzeczywistość, jest dziś we Włoszech reprezentowany wcale nie przez liberałów, którzy w większym lub mniejszym stopniu są jawnie Pańskimi przeciwnikami, lecz na odwrót — przez Pana samego. Ponadto przekonałem się, że istnieje konieczność wyboru między dzisiejszym liberalizmem a faszystami, którzy rozumieją założenia Pańskiego faszyzmu, i uświadomiłem sobie, że prawdziwy liberał gardzący dwuznacznością i pragnący stać na swoim właściwym stanowisku — musi się włączyć w zastępy Pańskich zwolenników” (cyt. za: T. Filipiak, Polityczna i społeczna doktryna faszyzmu, Warszawa 1985, s. 81); idąc konsekwentnie za tą deklaracją Gentile, jako wydawca 1922-25 pisma „La Nuova Politica Liberale”, głosił spełnienie liberalizmu w f. oraz „faszyzm liberalny”; na pozór paradoksalna myśl Gentilego o identyczności f. i liberalizmu staje się logiczna i zrozumiała w świetle rozróżnienia dwóch tradycji liberalnych: indywidualistycznej i empirycznej, głównie anglosaskiej (J. Locke, J. Mill, J.S. Mill, H. Spencer), oraz organicznej i racjonalistycznej, zasadniczo niemieckiej (I. Kant, W. von Humboldt, G.W.F. Hegel, R. Mohl) i włoskiej (M. Minghetti, B. i S. Spaventa, B. Croce), będącej podstawą doktrynalną liberalnej „prawicy historycznej” (destra storica); pierwszy z tych liberalizmów ujmuje wolność w postaci uprawnienia (right), drugi — w postaci obowiązku; pierwszy jest za równością, drugi — za hierarchią wartości; pierwszy źródło wolności odnajduje w jednostce i przeciwstawia indywiduum państwu, w konsekwencji państwo nie ma wartości per se, lecz tylko jako instytucja zaspokajająca potrzeby dobrobytu i doskonalenia się jednostki; jest to, zdaniem Gentilego, liberalizm fałszywy, półwartościowy, półprawdziwy: „Ale istnieje jeszcze inny liberalizm, zrodzony i dojrzały w ogniu myśli włoskiej i niemieckiej, liberalizm, który stwierdza cały absurd rzekomego antagonizmu między jednostką a państwem. Dla liberalizmu tego odcienia wolność jest, oczywiście, ostatecznym celem i wytyczną życia ludzkiego, lecz w tym stopniu, w jakim ją może dać wykształcenie indywidualne i społeczne, kondensując w każdym wspólną wszystkim wolę, rodzaj superstruktury nie narzuconej z zewnątrz. W tym sensie państwo i jednostka stanowią niepodzielną całość; sztuka rządzenia jest sztuką pogodzenia bezzwłocznego obu czynników tak, aby maksimum wolności godziło się z maksimum nie tylko zewnętrznego ładu społecznego, ale, zwłaszcza, suwerenności uznanej prawa i jego organów. W ten sposób maksimum wolności zgadza się zawsze z maksimum potęgi państwa. […] Pod tym kątem widzenia faszyzm zgadza się i styka z liberalizmem, z drugim rodzajem liberalizmu” (Fascismo e liberalismo [1925], cyt. za: G. Prezzolini, Faszyzm, Warszawa 1926, ss. 101-103).

4. „Mussolinizm”

F. liberalny Gentilego, nigdy publicznie nie zdezawuowany, został jednak de facto zdystansowany w ideologii i praktyce reżimu faszystowskiego, a opublikowanie 1932 Doktryny faszyzmu było równoznaczne z demonstracją, iż istnieje tylko jedna, identyczna z „mussolinizmem”, „kanoniczna” wykładnia, i że jest tylko jeden miarodajny „Doktor faszyzmu” — sam Duce (aczkolwiek Gentile i Volpe zostali uprawnieni do nadania temu tekstowi „szlifu” redakcyjnego); indywidualny wkład w doktrynę f. wnieśli także inni autorzy — w szczególności nacjonaliści: Maraviglia i Rocco, którzy starali się nadać f. charakter kontrrewolucyjny i nasycić go pierwiastkami prawicowo-konserwatywnymi, w tym organicystyczną koncepcją państwa realizującego ideę sprawiedliwości wg zasad pax i ordo; nadto teoretycy korporacjonizmu: Carlo Costamagna i Sergio Pannunzio (1886-1944), ujmujący stosunek państwa do narodu jako relację „formy” do „materii” i definiujący państwo faszystowskie jako „statokrację”; wreszcie — w młodszym pokoleniu faszystów — uczeń Gentilego, filozof Ugo Spirito (1896-1979).

W wykładzie Mussoliniego f. określony został, w pierwszym rzędzie, jako „spirytualistyczna”, niematerialistyczna, „antypozytywistyczna”, „etyczna”, a nawet „religijna” (Doktryna…, s. 18-20) koncepcja życia, co wszelako, w przybliżeniu, nie oznacza związania doktryny politycznej żadną konkretną normą dogmatyczno-wyznaniową (co z prostacką arogancją i brutalnością zostało potwierdzone w przemówieniu 13 V 1929 do Izby Deputowanych, na okoliczność zawarcia umów z Watykanem: „Państwo faszystowskie żąda uznania bez zastrzeżeń swego charakteru etyczności: jest katolickie, ale jest faszystowskie, jest przede wszystkim i wyłącznie i najistotniej faszystowskie. Katolicyzm je uzupełnia [podkr. moje — J.B.], i przyznajemy to otwarcie, lecz niech nikt sobie nie wmawia, że pod pozorem filozoficznym i metafizycznym będzie nam bruździł w kartach”), a jedynie ogląd człowieka „w jego immanentnym stosunku z wolą obiektywną, która stoi ponad poszczególną jednostką i wznosi ją do godności świadomego członka społeczności duchowej” (tamże, s. 20); społeczność ta jest „narodem i ojczyzną, prawem moralnym, które skupia jednostki i pokolenia więzią tradycji i misji, […] aby stworzyć nakazem obowiązku życie wyższe, wyzwolone z granic czasu i przestrzeni” (tamże, s. 18), jak również kulturą „we wszystkich jej objawach (sztuka, religia, wiedza)” (tamże, s. 19) oraz tradycją; w tym werbalnym wyniesieniu tradycji nie ma jednak żadnego „tradycjonalizmu”, który uznawałby autonomię rzeczywistości, a jedynie relatywistyczny historyzm, albowiem f. okazuje się „koncepcją historyczną, w której człowiek jest tym, czym jest li tylko w odniesieniu do procesu duchowego, w którym uczestniczy w grupie rodzinnej i społecznej, w narodzie i w historii”, i „poza historią człowiek jest niczym [podkr. moje — J.B]” (tamże, s. 20).

Jako doktryna antyindywidualistyczna, stojąca wszakże na stanowisku jednostki, „o ile ta utożsamia się z państwem” (tamże, s. 21), f. jest przeciwny klasycznemu liberalizmowi, i „wobec doktryn liberalnych zajmuje postawę bezwzględnej opozycji, zarówno w dziedzinie polityki, jak i w dziedzinie gospodarki” (tamże, s. 40); jak się okazuje jednak nie jest to opozycja aż tak bezwzględna i nie a priori, gdyż f. uznaje historyczną konieczność powstania liberalizmu dla przeciwstawienia się absolutyzmowi, uważa jednak, że kierunek ten „wyczerpał swe zadanie historyczne z chwilą, gdy państwo zmieniło się w świadomość i wolę zbiorową” (tamże, s. 21); rozumowanie powyższe jest zatem ścisłym przykładem — poruszającej się, tak samo jak marksizm, w kręgu heglizmu, w którego polu widzenia jest jedynie relacja „wolność — konieczność” — metody dialektycznej, gdzie „teza” (absolutyzm) jest „znoszona” przez „antytezę” (liberalizm), a „rozwiązanie sprzeczności” zachodzi w faszystowskiej „syntezie”, będącej taką „afirmacją państwa”, która uznaje w nim „prawdziwą rzeczywistość jednostki” (tamże, s. 22); f. jest za „jedyną wolnością, którą można brać poważnie, za wolnością jednostki i jednostki w państwie” (tamże, s. 22); „W państwie faszystowskim jednostka jest nie unicestwiona, lecz raczej pomnożona, tak jak w pułku żołnierz jest nie pomniejszony, lecz raczej pomnożony przez liczbę swoich towarzyszy. Państwo faszystowskie organizuje naród, lecz zostawia następnie jednostkom wystarczające pole ruchów: ograniczyło wolności nieużyteczne lub szkodliwe, a zachowało te, które są istotne. Rozstrzygać w tej dziedzinie nie może jednostka, lecz państwo” (tamże, s. 48); jak uzupełnia Rocco — „wolność jest obowiązkiem obywateli i klas pod warunkiem, że będą z niej korzystać w interesie społeczeństwa jako całości i w granicach zakreślonych społecznymi koniecznościami. Wolność, tak jak każde inne indywidualne prawo jest wyłącznie koncesją ze strony państwa” (La dottrina del fascismo ed il suo posto nella storia [1925], cyt. za: Readings…, s. 686).

Podług tej samej metody dialektycznej kształtuje się stosunek f. do socjalizmu i syndykalizmu: jest on „stanowczą negacją tej doktryny, która stworzyła podstawę tzw. naukowego i marksistowskiego socjalizmu: doktryny materializmu dziejowego, według którego historia cywilizacyj ludzkich tłumaczyłaby się jedynie walką interesów między różnymi grupami społecznymi i wymianą środków i narzędzi produkcji” (Doktryna…, s. 36); wierząc „w świętość i w bohaterstwo, to jest w czyny, w których nie działa żaden motyw ekonomiczny”, f. przeczy ekonomizmowi stojącemu u podstaw równania: „dobrobyt = szczęście, które zamieniłoby ludzi w zwierzęta” (tamże, s. 37); sprzeciwia się „skostniałej postaci” walki klas (tym samym uznając milcząco jej zasadność w postaci poprzedzającej owo „skostnienie”) oraz syndykalizmowi klasowemu, i „zamyka ruch historyczny”, wszczęty przez te ideologie, ale uznaje postawione przez nie, w ich początkach, „słuszne wymagania”, i zaspokaja je „w systemie korporacyjnym interesów zharmonizowanych z jednością państwa” (tamże, s. 23).

Podobnie rzecz się ma z demokracją: f. „w puch rozbija cały zespół ideologij demokratycznych i odrzuca je bądź to w ich teoretycznych przesłankach, bądź to w ich zastosowaniach czy urządzeniach praktycznych” (tamże, s. 37); ustroje demokratyczne rozpoznaje realistycznie „jako takie, w których daje się od czasu do czasu ludowi złudzenie, że jest władcą, gdy faktycznie prawdziwą władzę dzierżą inne siły, niejednokrotnie nieodpowiedzialne i utajone” (tamże, ss. 37/8); odrzuca „absurdalne kłamstwo konwencjonalne o równości politycznej i […] mit o […] nieograniczonym postępie” (tamże, s. 39); jest przeciwny demokracji „numerycznej”, która „utożsamia naród z większą liczbą, ściągając go do niskiego poziomu większości, lecz jest czystszą formą demokracji [podkr. moje — J.B.], jeśli się naród pojmuje tak, jak być powinno, jakościowo a nie ilościowo, jako ideę potężniejszą, bo wyższą moralnie, bardziej zwartą, prawdziwszą, która urzeczywistni się w narodzie jako świadomość i wola niewielu, a nawet Jednego” (tamże, s. 23); oznacza to jednak nowe rozumienie demokracji: „jeśli demokracja jest równoznaczna z niewyrzucaniem ludu poza nawias państwa, faszyzm może być zdefiniowany […] jako 'demokracja zorganizowana, scentralizowana, poddana sile autorytetu'” (tamże, ss. 39/40); dzięki rozpoznaniu, iż „demokracja jest ustrojem bez króla, lecz z wieloma królami, niekiedy bardziej ekskluzywnymi, tyranizującymi i rujnującymi niż jeden król, chociażby był nawet tyranem”, jak również, że „są republiki do głębi reakcyjne i absolutystyczne, i monarchie, które przyjmują najśmielsze eksperymenta polityczne i społeczne” (tamże, s. 38), f. dialektycznie „przezwycięża” antynomię: republika — monarchia, opowiadając się oczywiście jedynie za monarchią „otwartą na eksperymenta”.

Point de reveries („żadnych marzeń”) Mussoliniego dla prawicy było dobitne odcięcie się od jakichkolwiek dążeń kontrrewolucyjnych i chęci przywrócenia katolicko-monarchicznego ładu tradycyjnego, albowiem: „Faszystowska negacja socjalizmu, demokracji, liberalizmu, nie powinna jednak wywołać mniemania, jakoby faszyzm chciał cofnąć świat do tego, czym był przed rokiem 1789, który się oznacza jako pierwszy rok wieku demo-liberalnego. Nie cofa się wstecz (sic!) biegu dziejów. Doktryna faszystowska nie wybrała de Maistre`a na swego proroka. Do przeszłości należy absolutyzm monarchiczny, jako też wszelkie bałwochwalcze (sic!) uwielbianie Kościoła. Do przeszłości też należą przywileje feudalne i podział na kasty nieprzenikalne i nie mające pomiędzy sobą łączności” (tamże, s. 42/3); co więcej, okazuje się, iż f., choć jest antyliberalny, antydemokratyczny i antysocjalistyczny, to jednak „wydobywa z gruzów doktryn liberalnych, demokratycznych, socjalistycznych te pierwiastki, które mają jeszcze wartość życiową. Zatrzymuje te, które można by nazwać zdobyczami historycznymi, odrzuca całą resztę, to jest koncepcję doktryny dobrej dla wszystkich czasów i dla wszystkich narodów” (tamże, s. 43).

Dialektycznemu przewartościowaniu nie może oprzeć się w f. również nacjonalizm, jako że „nie naród tworzy państwo, jak to twierdzi przestarzała koncepcja naturalistyczna, która służyła za podstawę publicystyce państw narodowych XIX wieku. To wprost przeciwnie, państwo stworzyło naród. Ono to ludności, która uświadomiła sobie swą własną jedność moralną, dało wolę, a więc faktyczne istnienie” (tamże, s. 24); dla f. „państwo nie jest stróżem nocnym, który zajmuje się tylko osobistym bezpieczeństwem obywateli; nie jest nawet organizacją o celach czysto materialnych, jak zabezpieczenie pewnego dobrobytu i względnie spokojnego współżycia społecznego, w którym to wypadku dla spełnienia celu wystarczyłaby rada administracyjna; nie jest też tworem wyłącznie politycznym […]. Państwo, tak jak je pojmuje i urzeczywistnia faszyzm, jest faktem duchowym i moralnym […], jest też strażnikiem i przekazicielem ducha narodu, w tej postaci, jak go wypracowały w ciągu wieków język, obyczaj, wiara. Państwo jest nie tylko teraźniejszością, lecz jest też przeszłością, a nade wszystko przyszłością. Państwo jest właśnie tym, co wykraczając poza ciasne granice istnień indywidualnych, przedstawia immanentną świadomość narodu” (tamże, ss. 45/6); dlatego „dla faszysty wszystko mieści się w państwie, i poza państwem nie istnieje nic ludzkiego, ani duchowego, ani tym bardziej nie posiada jakiejkolwiek wartości. W takim pojęciu faszyzm jest totalitarny [podkr. moje — J.B.]” (tamże, s. 22); stwierdzenie to jest najbardziej znanym teorematem f. (wygłoszonym po raz pierwszy 26 V 1927 w Izbie Deputowanych): Wszystko w państwie, nic przeciw państwu, nic poza państwem; poza państwem nie ma ani jednostek, ani grup (tak naturalnych, jak sztucznych), natomiast ono „kontroluje wszystkie siły nurtujące w łonie narodu” (tamże, s. 64); Państwo „etyczne” (stato etico), będące szczytem wszystkich ludzkich dążeń, „najwyższą i najpotężniejszą formą osobowości”, potęgą (i wolą potęgi), która pod grozą śmierci musi ekspandować, „przynajmniej in potentia”, aby urzeczywistnić w pełni swoją naturę, musi wreszcie stać się także „wychowawcą i krzewicielem życia duchowego”, odnawiającym „nie formy życia ludzkiego, lecz treść, człowieka, charakter, wiarę” (tamże, s. 25); istotę doktryny f. stanowi zatem kult państwa (statolatria), a télos (cel) f. to Państwo — Absolut.

P. Gorgolini, Il fascismo nella vita italiana (przedmowa: B. Mussolini), Torino 1922; D. Grandi, Le origini e la missione del fascismo, Bologna 1922; G. Gentile, Che cosa e il fascismo: discorsi e polemiche, Firenze 1924; F.T. Marinetti, Futurismo e fascismo, Foligno 1924; S. Panunzio, Che cos`e il fascismo, Milano 1924; M. Rocca, Idee sul fascismo, Firenze 1924; Volt [V. Fani Ciotti], Programma della destra fascista, Firenze 1924; C. Aymard, Bolchevisme ou Fascisme? Français, il faut choisir, Paris 1925; L. Bernhard, System Mussoliniego polityczny, administracyjny, gospodarczy, metoda rewolucji, Poznań 1925; C. Licitra, Dal liberalismo al fascismo, Roma 1925; A. Rocco, La dottrina del fascismo ed il suo posto nella storia, Roma 1925; M. Carli, Fascismo intransigente, Firenze 1926; T. Dzieduszycki, Teoria ruchu faszystowskiego i państwa syndykalistycznego korporacyjnego, Warszawa 1927; A. Rocco, La trasformazione dello Stato dallo Stato Liberale allo Stato Fascista, Roma 1927; G. Valois, Le fascisme, Paris 1927; F. Ercole, Dal nazionalismo al fascismo, Roma 1928; P. Gorgolini, La rivoluzione fascista, Torino 1928; A. Mussolini, Azione fascista, Milano 1930; A. Rocco, Prawodawstwo faszystowskie, „Przegląd Współczesny” IX, 1930; L. Caro, Reformy gospodarcze i społeczne faszyzmu, Warszawa 1933; G. Gentile, Źródła i doktryna faszyzmu, Warszawa 1933; G. Volpe, Rozwój historyczny faszyzmu, Warszawa 1933; P. Drieu La Rochelle, Le socialisme fasciste, Paris 1934; M. Missiroli, Studi sul fascismo, Bologna 1934; R. Ledesma Ramos, Fascismo en Espana?, Madrid 1935; B. Mussolini, Doktryna faszyzmu, Lwów 1935, Poznań-Łódź 1992[2]; L. Dennis, The Coming American Fascism, New York 1936; F. Ercole, La rivoluzione fascista, Palermo 1936; A. Deryng, Faszyzm a ustrój Włoch współczesnych, Lublin 1937; A. Mussolini, Fascismo e civiltá, Milano 1937; U. Renda, Realizzazioni del fascismo, Torino 1937; T. Chromecki, Autorytatywne państwo korporacyjne Mussoliniego, Warszawa 1938; C. Costamagna, Teoria e dottrina del fascismo, Torino 1938; Programme du P.P.F., Paris 1938; U. Renda, Lo statuto del Partito Nazionale Fascista: testo e commento, Torino 1938; S. Panunzio, Teoria generale dello stato fascista, Padova 1938; F. Goetel, Pod znakiem faszyzmu, Warszawa 1939; P. Orano, Il fascismo, I-II. Roma 1939-1940; M. Prélot, Państwo faszystowskie, Warszawa-Kraków 1939; R. Brasillach, Notre avant-garde, Paris 1941; A. Carlini, Saggio sul pensiero filosofico e religioso del fascismo, Roma 1942; Nasjonal Samlings historiske Kampe 1933-1940, Oslo 1943; J. Pemartín, Teória de la Falange, Madrid 1947; Sir O. Mosley, My Life, London 1968; A. Lyttleton (opr. i wstęp), Italian Fascism from Pareto to Gentile, London 1973; L. Rebatet, Les mémoires d`un fasciste, t. I: Les décombres 1938-1940, Paris 1976; G. Volpe, Scritti sul fascismo, Roma 1976; Faschismus — Theorien Tekste zur Faschismusdiskussion Ein Leitfaden (opr. R. Kühnl), Hamburg 1983; Wiator, Entuzjazm filozofa (Giovanni Gentile i faszyzm), „Pismo Literacko-Artystyczne” 4/23/ (1984); Z. Sternhell i in. (red.), The Birth of Fascist Ideology. From Cultural Rebellion to Political Revolution, Princeton 1994.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.