Integryzm

Jacek Bartyzel

INTEGRYZM (z łac. integer — nietknięty, cały) — 1. w znaczeniu ogólnym i potocznym: postawa przeciwna relatywizacji Tradycji katolickiej (depositum fidei) oraz dostosowywaniu prawd wiary i sposobu ich wykładania, zalecanego przez nurty modernistyczne i progresistowskie, do okoliczności wynikłych z dechrystianizacji świata współczesnego dokonanej przez rewolucję demokratyczną i liberalną; 2. w sensie historycznie i podmiotowo doprecyzowanym: zespół poglądów i działań tych środowisk katolickich, które kierując się powyższym przeświadczeniem oraz nauczaniem papieży, w szczególności bł. Piusa IX i św. Piusa X, podejmowały, począwszy od drugiej połowy XIX w., akcję w obronie integralności wiary katolickiej oraz społecznego panowania Chrystusa Króla.

Etymologia — pierwszym językiem nowożytnym, do którego weszło ok. 1370, wprowadzone przez bpa Nicolasa Oresme, łac. słowo integer, był język francuski (intégre — nieskazitelny); ok. 1640 przymiotnik „integralny” definiowany był jako „przedmiot nie podlegający uszczupleniu, ograniczeniu”; 1696 w matematyce pojawia się rachunek całkowy (intégral), a 1749 J. Bernouillie mówi o „całości” w też matematycznym znaczeniu „sumy” w przeciwieństwie do elementu.

W znaczeniu światopoglądowym, ale poza kontekstem katolickim, pojęcie „integralny” trafiło także do parareligijnej i metapolitycznej doktryny tradycjonalizmu integralnego, której głównymi reprezentantami byli R. Guénon i J. Evola.

Historia — nurt nazywany „i.”, wyrażający dążenie „katolicyzmu integralnego” do zachowania nietkniętego depozytu wiary w obliczu rozmaitych prób (modernizm, fideizm, racjonalizm, amerykanizm) jego zniekształcenia lub dwuznacznej reinterpretacji, tudzież (katolicyzm liberalny, chrześcijańska demokracja, socjalizm chrześcijański) kompromisu z ideologią i praktyką rewolucji, jak również bezkompromisowo broniący zagrożonej zewsząd, wskutek zmasowanych działań sił antykatolickich na czele z masonerią, zasady państwa katolickiego w cywilizacji chrześcijańskiej, ukształtował się w oparciu o naukę wyłożoną przez papieża bł. Piusa IX w encyklice Quanta cura (8 XII 1864), wraz z dołączonym do niej wykazem (Syllabus errorum) najgroźniejszych, przeto potępionych, błędów cywilizacji nowoczesnej; jako taki był on także bezpośrednią kontynuacją ultramontanizmu, tj. nurtu zwalczającego cezaropapistyczne koncepcje (gallikanizm, józefinizm) prymatu władzy świeckiej nad duchowną, a praktycznie koncentrującego się na obronie władzy doczesnej papieża w Państwie Kościelnym.

Chociaż z biegiem czasu określenie „i.” nabrało znaczenia ujemnego, stając się epitetem używanym wyłącznie przez oponentów „katolicyzmu integralnego”, pierwotnie zostało ono użyte jako pozytywna autoidentyfikacja na gruncie katolicyzmu hiszpańskiego; nazwą tą (integrismo), w rozumieniu programu całościowej przebudowy w duchu katolicyzmu wojującego, apostolskiego i misyjnego świata polityki, życia społecznego i kultury, posłużył się tradycjonalistyczny pisarz i polityk, związany dotąd z legitymistycznym karlizmem oraz z Unią Katolicką (Unión Católica) — Ramón Nocedaly Rómea (1844-1907), który 1889 wystąpił ze Wspólnoty Karlistowskiej, zakładając jednocześnie Partię Integrystyczną (Partido Integrista) i publikując 28 VI 1889 na łamach dziennika „El Siglo Futuro” („Wiek Przyszły”) Manifest Integrystyczny, gdzie proklamował budowę „absolutnego imperium naszej katolickiej wiary” (Manifiesto integrista, [w:] M. Ferrer i in., Historia del Tradicionalismo Español, t. XXVIII, vol. 2, Sevilla 1941-60, ss. 94-10); sprawie przywrócenia katolickiej jedności Hiszpanii (a w praktyce postulatowi anulowania art. 11 Konstytucji z 1876, dopuszczającego kult publiczny wyznań niekatolickich) miała być odtąd podporządkowana również „kwestia dynastyczna”, tj. przywrócenia władzy legitymistycznemu „królowi z prawa” — Don Carlosowi; prócz Nocedala czołowymi przedstawicielami i. hiszpańskiego byli ideowi spadkobiercy J. Donoso Cortésa, i równie jak on, katolicy „nieprzejednani” (intransigentes): Gabino Tejado y Rodríguez (1819-1891), Antonio Juan de Vildósola (1830-1893) i Ceferino Suárez Bravo (1825-1896) oraz kataloński ksiądz, pogromca liberalizmu (El liberalismo es peccado, Barcelona 1886; przekład pol.: Liberalizm jest grzechem, Poznań 1995) — Félix Sardáy Salvany (1844-1916); następca Nocedala — Juan de Olazábal Ramery (1863-1937) połączył 1931 na powrót Partię Integrystyczną z Tradycjonalistyczną Wspólnotą Karlistowską.

Z lokalnego, zasięg uniwersalny zyskał i. za pontyfikatu (1903-14) św. Piusa X, jako konsekwencja podjętej energicznie przez tego papieża akcji przeciwko szerzonym w instytutach i seminariach katolickich, zwłaszcza niemieckich (ruch Reformkatholizismus) i angielskich, błędom biblijnego i teologicznego modernizmu, interpretującego dogmaty w duchu immanentyzmu, a historię świętą w duchu racjonalistycznego historycyzmu, któremu towarzyszył także modernizm społeczny i polityczny (ruch ks. Romolo Murri we Włoszech, „księża-demokraci” i grupa Sillon /„Bruzda”/ we Francji); pozytywnym programem św. Piusa X, przyjętym za własny przez „integrystów”, było „odnowienie wszystkiego w Chrystusie” (instaurare omnia in Christo); VII 1907 dekret Świętego Officjum Lamentabili sane exitu potępił 65 twierdzeń czołowego modernistycznego biblisty, Alfreda Loisy`ego (1857-1940), który rok wcześniej porzucił stan duchowny; 8 IX 1907 sam papież ogłosił natomiast encyklikę Pascendi Dominici gregis, będącą syntetycznym potępieniem wszystkich błędów modernizmu; nad wprowadzeniem w życie jej postanowień miały odtąd czuwać rady wigilancji we wszystkich diecezjach; 1908 zostali ekskomunikowani Loisy, o. George Tyrell SJ i ks. Salvatore Minocchi, a 1 X 1910 kandydaci do stanu kapłańskiego zostali zobowiązani do składania tzw. przysięgi antymodernistycznej (zniesionej pod naciskiem progresistów w czasie Soboru Watykańskiego II), tj. specjalnego wyznania wiary stanowiącego dodatek do credo Piusa IV, w formie uroczystego potwierdzenia jego uprzednich potępień.

Nieformalną i niejawną postacią zorganizowanego i. stała się 1909 elitarna (liczba jego członków nie przekroczyła nigdy 50), lecz międzynarodowa sieć informacyjna wypróbowanych w antymodernizmie księży, tworzących Sodalitium Pianum (Sodalicja św. Piusa V), określane na ogół jedynie inicjałami S. P. albo zaszyfrowaną nazwą „La S a p i n i e r e” („las jodłowy”); organizatorem Sodalicji był bliski współpracownik Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej, hiszpańskiego kardynała Raffaela Merry del Val, abp Umberto Benigni (1862-1934); do jej wybitniejszych uczestników należeli także francuscy księża Emmanuel Barbier i Charles Maignen oraz Szwajcar G. Descurtins, a jej stanowisko najdobitniej wyrażały periodyki: „Correspondance de Roma”, jezuicka „Civilta Cattolica” i „La Vigie” („Wachta”); zadaniem „La Sapiniere” było zbieranie informacji o duchownych podejrzanych o skłonności modernistyczne i dostarczanie ich Rzymowi, celem podjęcia przeciwdziałania: wskutek jej rozpoznania zdemaskowane zostały m.in. błędy Sillonu, o. L. Laberthonniere`a COr, „Annales de Philosophie Chrétienne”, „księży-demokratów” i centrali związkowej w München-Gladbach; po szczytowym okresie działalności w latach 1912-13, osłabła ona wskutek wybuchu wojny, a 1921 Sodalicja została rozwiązana przez papieża Benedykta XV.

Antymodernistyczna aktywność „Sapiniery” wzbudziła wrogość środowisk modernistycznych i liberalnych, które wypracowały jej prawdziwie „czarną legendę”, jako „spisku” oraz sieci „donosicieli”, względnie „tajnej policji kościelnej”; Meriol Trevor posunął się nawet do określenia tego okresu historii Kościoła jako „ery stalinowskiej Watykanu”; w jej działaniach, jak każdej instytucji, zdarzały się oczywiście wypadki nadgorliwej przesady i zarzutów nieuzasadnionych, nie zmienia to jednak faktu, że walczyła ona z rzeczywistym, a nie wyimaginowanym zagrożeniem dla wiary i Kościoła; fałszywość zarzutów „spiskowania” wykazały zresztą źródłowe badania dalekiego od i. Émile`a Poulata (Intégrisme et Catholicisme intégral, Tournai-Paris 1969), a równie liberalny historyk Kościoła Roger Aubert, choć podtrzymuje zarzuty posługiwania się donosami i tajnymi procesami, to stwierdza, iż „trzeba im [integrystom] jednak oddać sprawiedliwość, że walczyli także z otwartą przyłbicą, publikując książki i broszury” (Historia Kościoła, t. 5, Warszawa 1985, s. 150) i zaznacza, że chociaż integryści zwalczali lewicujących chadeków, to „w istocie rzeczy pozostali oni jednak wierni pierwotnemu programowi katolicyzmu społecznego, tak jak go pojmowano w pierwszych latach pontyfikatu Leona XIII, który z całą stanowczością przeciwstawiał chrześcijański porządek społeczny, będący konsekwencją panowania Chrystusa nad społeczeństwem, 'ateizmowi społecznemu' świata burżuazyjnego, zrodzonego w wyniku rewolucji 1789 roku” (tamże, s. 152).

Na obszarze katolicyzmu francuskiego działalność Sodalitium Pianum zbiegała się w pewnej mierze, na płaszczyźnie obrony tych samych zasad: tradycji, ładu, autorytetu, z głoszoną przez Action Française, kontrrewolucyjną i monarchistyczną doktryną „nacjonalizmu integralnego” (nationalisme intégral); członkiem AF był ks. Barbier, a jej głównym protektorem w Kurii Rzymskiej kard. Louis Billot SJ (1846-1931), natomiast abp Benigni — pomimo uznania dla wkładu AF w zwalczanie modernizmu — pilnował ścisłego rozgraniczenia akcji religijnej od politycznej; w Instytucie Akcji Francuskiej utworzona została 1906 katedra Syllabusa (chaire Syllabus), którą kierował wybitny liturgista i historyk monastycyzmu Dom B e s s e OSB (1861-1920), współpracujący także z dziennikiem „L`Action Française” pod pseudonimem Léon de Cheyssac; Dom Besse zwalczał koncepcję „przyłączenia się” katolików do Republiki (Le Ralliement, 1906; La tradition religieuse et nationale, 1910) oraz modernizm i katolicyzm liberalny (Le catholicisme libéral, 1911, Le Syllabus, L`Église et les libertés, 1913), a w pracy L`Église et la Monarchie (1910) akcentował myśl, iż augustyński ideał Państwa Bożego jest szczególnie obligujący dla Francji, jako „najstarszej córki Kościoła” (la fille ainée de l`Église); papież Pius XI dopatrzył się jednak w doktrynie AF „nowej postaci politycznego i społecznego modernizmu” i potępił ją dekretem z 29 XII 1926, anulowanym dopiero 5 VII 1939, już za pontyfikatu Piusa XII.

W drugiej połowie XX w. określenie „i.” nie było już nigdy używane w sensie pozytywnej autoidentyfikacji, a jedynie jako negatywna „stygmatyzacja” katolików wiernych Tradycji przez zwolenników „katolicyzmu otwartego”; odnoszone było ono do takich m.in. formacji jak: Akcja Katolicka i Unia Wyborcza Katolików Włoskich pod kierownictwem Luigiego Geddy (1902-2000); nacional-catolicismo kontynuatorów karlistowskiego ideału „politycznego ładu chrześcijańskiego” (el orden político cristiano) w Hiszpanii epoki frankizmu (Francisco Elias Tejaday Spinola, Alvaro d` O r s, Rafael Gambra Ciudad); istniejąca od 1954 we Francji wspólnota Cité Catholique, stawiająca sobie za cel wypracowanie w oparciu o naukę społeczną Kościoła środków do pokonania „Rewolucji, tego naturalizmu w działaniu”, której animatorem był Jean Ousset (Pour qu`Il Regne, Paris 1959, 1989[2]); ruch Paternité-Maternité Pierre`a Lemaire`a, zalecający głosowanie non w referendum konstytucyjnym 1958, ponieważ projekt konstytucji potwierdzał laickość państwa; Armia Kontrrewolucyjna (L`Armée contre-révolutionnaire) franko-algierskiego „szuana” Roberta Martela (ur. 1921) i płk. P. Chateau-Joberta; wychodzące od 1955, a potępione za i. 1966 przez Episkopat francuski czasopismo „Itinéraires” (od 1982 dziennik „Présent”) pod dyrekcją filozofa tomisty — Jeana Madirana (ur. 1921); ruch Kontrrewolucji Katolickiej XX wieku (La Contre-révolution catholique XXe siecle) ks. Georgesa de Nantes; zainicjowane 1960 przez P. Corrêa de Oliveirę w Brazylii, a działające w 25 krajach, Stowarzyszenie Rodzina Tradycja Własność (Sociedade da Tradiçao, Familia, Propriedade).

Od czasu Vaticanum II określenie „i.” jest najpospolitszą inwektywą pod adresem katolików duchownych i świeckich, sprzeciwiających się samodestrukcji Kościoła, a w szczególności tradycyjnej (potocznie zwanej „trydencką”) liturgii, jak również tradycyjnego katechizmu; dotyczy ono wszystkich reprezentantów tradycjonalizmu katolickiego, a nawet tendencji określanej mianem „konserwatywnej”, przypisywanej m.in. prefektowi Kongregacji Nauki Wiary, kard. Josephowi Ratzingerowi (ur. 1927) oraz Opus Dei; jego stosowalność nie ma żadnego związku z formalnym uregulowaniem, bądź jego brakiem, statusu danej wspólnoty w Kościele: szafuje się nim zarówno wobec oskarżanego o dokonanie „schizmy”, założyciela (1970) Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X — abpa Marcela Lefebvre`a (1905-1991) i innych wspólnot, których sytuacja kanoniczna jest nieuregulowana, jak i wobec „katolików Ecclesia Dei”, tj. działających na mocy papieskiego motu proprio z 1984, dozwalającego w ograniczonym zakresie na posługiwanie się starym mszałem (Bractwo Kapłańskie św. Piotra, Bractwo św. Jana Vianney, które 25 XII 2001 zostało zalegalizowane w brazylijskiej diecezji Campos, Pro Missa Tridentina, Una Voce etc.); aby zyskać sobie miano „integrysty”, wystarczy też pozostawać wiernym tomizmowi w uprawianiu filozofii oraz nauczaniu moralnemu Kościoła, a sprzeciwiać się błędnie rozumianemu (jako dążenie do, bliżej nieokreślonej, „jedności” chrześcijan w płaszczyźnie doczesnej) ekumenizmowi, procederowi przepraszania za „grzechy Kościoła” czy „dostosowywaniu się” Kościoła do demokracji; we współczesnej Polsce za „i.” atakowani są najczęściej „wyselekcjonowani” biskupi (zwłaszcza nie wykazujący entuzjazmu dla „integracji europejskiej”), niektórzy politycy katoliccy oraz Radio Maryja i jego dyrektor (ks. J. Tischner, Sarmacki wkład do integryzmu, „Gazeta Wyborcza”, 14-15 III 1998).

Sens — istotą i. jest — identyczna z ortodoksją katolicką — zasada niezmienności depozytu wiary (Tradycji) i samego Kościoła jako Ciała Mistycznego Chrystusa i wspólnoty rządzonej hierarchicznie przez Wikariusza Boga na ziemi i następcę Księcia Apostołów; jego specyficznym akcentem, wynikłym z okoliczności czasu i miejsca (zjawiska sekularyzacji kultury i polityki), jest natomiast obrona najwyższego autorytetu papieża również w kwestiach chrześcijańskiego ładu politycznego: „Jesteśmy integralnymi katolikami rzymskimi. To znaczy, że stawiamy ponad wszystkich i ponad wszystko nie tylko nauczanie tradycyjne Kościoła w porządku prawd absolutnych, lecz również wskazania papieża w porządku spraw praktyki życia codziennego. Kościół bowiem i papież to jedno” (deklaracja w „La Vigie”, 5 XII 1912).

Przeciwnicy i. jego źródeł szukają w teokratycznych wypaczeniach tzw. augustynizmu politycznego oraz w tzw. „postawie juliańskiej”, czyli w stojącej przed Kościołem „pokusie… zamknięcia się w sobie, sekciarskiego i pełnego pogardy wobec świata” (J.-M. Garrigues OP, Demokracja progresistyczna albo polityczny integryzm, „Znak” 1998 nr 514), jako konsekwencji zdezaktualizowania (i zdelegitymizowania przez sam Kościół w soborowej deklaracji Dignitatis humanae) „modelu konstantyńskiego”, czyli traktowania państwa jako „świeckiego ramienia Kościoła”; w tej optyce i. prezentuje się jako kolejne wcielenie tej samej „mrocznej pokusy sekciarskiej” (tamże), którą starali się „uwieść” Kościół montaniści, nowacjanie, donatyści, katarzy, joachmici i janseniści; absurdalność tego zarzutu jest oczywista w świetle faktu, iż wszystkie wymienione sekty albo od początku głosiły poglądy heretyckie, albo (jansenizm) w herezję ostatecznie popadły, podczas gdy i. jest zawsze prawowierny; chociaż augustynizm w swojej rdzennej postaci może być istotnie uznany za jedno z ważnych źródeł współczesnego i., to jednak jego przedstawiciele byli na ogół promotorami odrodzenia neoscholastyki i tomistami; „antyintegryści” nie wyjaśniają też, dlaczego z nauki Chrystusa o Kościele, który nie został posłany „aby świat potępić, ale po to, by świat został przez niego zbawiony” (J 3, 17), miałaby wynikać akceptacja ustroju laickiego, liberalnego i demokratycznego, nie będącego przecież z pewnością środkiem pomocnym do zbawienia; od samego początku zasadnicza manipulacja słowem „i.” polegała na tym, iż podczas gdy Pius X użył słowa 'całościowy' (intégral), aby podkreślić konieczność słusznej walki za wiarę przeciwko błędom modernizmu we wszystkich jego odmianach, to jego przeciwnicy uznali to za akt narodzin 'integryzmu', tak, jak by chodziło o jakąś specyficzną i nową doktrynę; odtąd, zakwalifikowanie kogoś jako 'integrysty' jest sposobem wykluczenia i spotwarzającego donosu („la qualification d`integriste… est devenue trop souvent un moyen d`exclusive et de délation calomnieuse” — J. Madiran, L`intégrisme, histoire d`une histoire, Paris 1964, s. 128); tak samo jak Żydom pod okupacją hitlerowską, „integrystom” przypięto „żółtą gwiazdę” oznaczającą bycie „niegodnymi chrześcijanami”; np. wg ks. Liégé „integryści są gorszymi wrogami Kościoła i bardziej niebezpiecznymi od komunistów” (cyt. za: J. Madiran, Éditoriaux et chroniques, t. I, Paris 1983, s. 218).

Przykładem karykaturalnego wizerunku i. jest udzielona przez czołowego polskiego neomodernistę odpowiedź na pytanie kto jest integrystą: „Integrystą jest ten, kto myśląc o wierze, nie jest w stanie wyzwolić się od modelu władzy i poddania; integrystą jest ten, kto nie jest zdolny do dialogu; integrystą jest ten, kto sakralizuje państwo i upaństwawia religię; integrystą jest ten, kto nie widzi etycznego wymiaru religii; integrystą jest ten dla, którego godność człowieka opiera się na wyznawanej przez człowieka 'prawdzie'. […] Integrystą jest ten, kto od krytyki liberalizmu przechodzi natychmiast do ataku na wolność. Dla integrysty nie ma większego skandalu niż wolny człowiek — ten, kto ma władzę nad każdą władzą i kto rozbija obręcze zniewolonego lękiem myślenia” (J. Tischner, U źródeł integryzmu, „Tygodnik Powszechny” 1994 nr 25, s. 9); to podejście zdaje się jednak nie zauważać, że nie chodzi o władzę „integrystów”, lecz o królowanie Chrystusa, i nie o prawdę „i.”, lecz o prawdę Ewangelii; w rzeczywistości bowiem, „dla integrysty skandalem jest człowiek, który próbuje sobie uzurpować władzę nad każdą władzą. Integrysta zawsze pamięta, że pełna wolność to posłuszeństwo Bogu, które wyraża się w respekcie dla prawdy o rzeczach, prawdy o człowieku, prawdy o dobru i złu. Tylko prawda rodzi wolność. […] Integrysta mocno wierzy słowom, które o człowieczej wolności powiedział Jezus Chrystus: Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (A. Robaczewski, Zrozumieć ten integryzm, „Tygodnik Powszechny” 1994 nr 42); nadto, „integryści widzą niebezpieczeństwo, jakie poprzez zastąpienie realnego świata ideą zrodziła filozofia nowożytna. Widzą także i to, że nieznajomość klasycznej myśli filozoficznej jest jak choroba, która zatacza coraz szersze kręgi, także wśród teologów” (tamże).

Nowym i szeroko eksponowanym elementem retoryki antyintegrystycznej w ostatnich dziesięcioleciach — zarówno wewnątrz Kościoła, jak i w świecie laickim — stało się nagminne odnoszenie pojęcia i. tyleż często do integralnego katolicyzmu, co do innych religii, a najczęściej do islamu; pojęcie to jest również całkowicie zamienne z innym określeniem o tak samo jednoznacznej funkcji pejoratywnego epitetu, czyli z „fundamentalizmem”; ryczałtowe i przemienne potępianie „integryzmów”: katolickiego, islamskiego, hinduistycznego, czasami nawet judaistycznego, etc., jest też swoistym wykwitem synkretycznego „ekumenizmu”, jako że zdradza aprioryczną niechęć wypowiadających do tożsamości doktrynalnej w ogóle i ortodoksji w obrębie jakiejkolwiek religii czy teologii; wrogów „integryzmu/fundamentalizmu” w ogóle nie interesuje, która z religii jest prawdziwa, a która fałszywa, i w jakiej można osiągnąć zbawienie, a jaka jest do niego raczej przeszkodą, gdyż pytania takie ex definitione mają charakter „integrystyczny”, a ważne jest dla nich jedynie to czy są one (oraz ich wyznawcy) „otwarte”, zdolne do prowadzenia międzywyznaniowego „dialogu” i „pokojowego współistnienia” oraz „poszanowania praw człowieka”.

N. Fontaine [L. Canet], Saint-Siege, 'Action française', et 'Catholiques intégraux'. Histoire critique suivie, entre autres documents, d`un Mémoire sur le Sodalitium Pianum et de la Lettre du gouverneur Smith, Paris 1928; Y. Congar, Mentalité 'de droite' et intégrisme, „La Vie intellectuelle”, juin 1950; Qu`est-ce que l`intégrisme?, „La Vie intellectuelle”, septembre 1952; J.-M. Domenach, Le regroupement de la Droite et le renouveau de l`Intégrisme, „Syntheses”, décembre 1953; L. Davallon, „La Sapiniere” ou bréve histoire de l`organisation intégriste, „Chronique sociale de France” 63(1955); M. Garrigou-Lagrange, Intégrisme et national-catholicisme, „Esprit”, novembre 1959; J.N. Schumacher, Integrism. A Study in XIXth Century Spanish politico-religious Thought, „The Catholic Historical Review”, XLVIII, 1962-1963; J. Madiran, L`intégrisme. Histoire d`une histoire, Paris 1964; P. Droulers, Le Pere Desbuqois et „l`Action populaire”. Syndycalisme et intégristes, 1903-1908, Paris 1969; É. Poulat, Intégrisme et catholicisme intégral. Un réseau secret international antimoderniste: La ‹‹Sapiniere›› (1909-1921), Tournai-Paris 1969; É. Poulat, „Modernisme” et „Intégrisme”. Du concept polémique a l`irenisme critique, „Archives de sociologie de religions” 27(1969); R. Lill, Der Kampf der römischen Kurie gegen den „praktischen” Modernismus, [w:] E. Weinzierl (red.), Die päpstlische Autorität im Katholischen Selbstverständnis des 19. und 20. Jh., Salzburg 1970; Communauté Saint-Séverin-Saint-Nicolas, Le défi intégriste. Saint-Nicolas occupé, Paris 1977; É. Poulat, Catholicisme, démocratie et socialisme. Le mouvement catholique et Mgr Benigni de la naissance du socialisme a la victoire du fascisme, Paris 1977; V. Cárcel Ortí, San Pío X, los jesuitas y los integristas españoles, „Archivum historiae pontificiae” 27(1989); R. Aubert, L`intégrisme du debut du XXe siecle, „La Foi et le Temps” 20(1990); P. Chaunu, Integryzm: triumf czy wycofywanie się religii, „Znak” 514(1998); J.-M. Garrigues OP, Demokracja progresistyczna albo polityczny integryzm. Fałszywy dylemat Kościoła, „Znak” 514(1998); J. Bartyzel, Między legitymizmem a integryzmem, [w:] „Umierać, ale powoli!” O monarchistycznej i katolickiej kontrrewolucji w krajach romańskich 1815-2000, Kraków 2002.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2022 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.