Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Eseje i artykuły naukowe » Triumf generała Franco w oczach prawicy meksykańskiej

Triumf generała Franco w oczach prawicy meksykańskiej

Jacek Bartyzel

Wybuch, przebieg i wreszcie zwycięstwo wojskowo-nacjonalistycznego powstania w Hiszpanii przeciwko reżimowi Frente Popular odbiło się szerokim echem również w Meksyku. Jeśli coś specyfikuje reakcję na hiszpańską guerra civil w tym kraju, to wyjątkowo ostra polaryzacja stanowisk, będąca odbiciem panującej w nim sytuacji politycznej. Z jednej strony mamy bowiem ostentacyjne i czynne wspieranie hiszpańskiej rewolucji przez komunizujący rząd prezydenta Lazara Cardenasa, który nadto, po zwycięstwie sił narodowych w Hiszpanii, szeroko i na uprzywilejowanych warunkach, udzielał gościny uchodźcom z obozu rewolucyjnego. Profrankistowskie stanowisko reprezentowała natomiast cała opozycja: byli cristeros, synarchiści (Unión Nacional Sinarquista) konserwatywna Partia Akcji Narodowej (PAN), Konfederacja Klasy Średniej (Confederación de la Clase Media; CCM) oraz oczywiście katolickie duchowieństwo1. Wychodziło ono naprzeciw propagandowej ofensywie – oficjalnej już, frankistowskiej – FET y de las JONS, starającej się zrównoważyć wpływy reżimu rewolucyjnego w Meksyku. Pierwsza delegacja Falangi Tradycjonalistycznej przybyła do Meksyku już w połowie 1937 roku, instalując się w Kasynie Hiszpańskim. Hiszpanie rozpoczęli kolportaż periodyków, jak Vida Española [„Życie Hiszpańskie”] i Diario Español [„Dziennik Hiszpański”], tłumaczące racje nacjonalistów w wojnie domowej na półwyspie. Organizowali też konferencje, koncerty, pokazy filmów, obrazów i fotografii, loterie i zawody sportowe, a także przyjęcia (plato único) dla zaproszonych gości. Ta sama delegacja przybyła w połowie 1938, a po raz trzeci na początku 1939 roku. W dzień po oficjalnym zakończeniu wojny domowej – 2 IV 1939 roku, uroczyste przyjęcie w Casino Español wydali: półoficjalny reprezentant gen. Franco – Augusto Ibáñez Serrano, wizytator Falangi w Ameryce – Alejandro Villanueva Plato i p.o. przewodniczącego Falangi w Meksyku – Genaro Riestra Díaz2.

Kumulacja entuzjastycznych wobec frankizmu wypowiedzi Meksykanów przypadła na okres ostatecznego zwycięstwa sił narodowych w hiszpańskiej La Cruzada de la Liberación. Generalnie rzecz ujmując, uzasadniają one w różnoraki sposób przeświadczenie, któremu lapidarnie dał wyraz przywódca synarchizmu, Salvador Abascal Infante (1910-2000):

Zawsze uważałem, że ocalenie Meksyku jest w reafirmacji jego ducha katolickiego, jego tradycji katolickiej, i jako że otrzymaliśmy je od Hiszpanii, to nasze więzi z nią muszą objąć ducha hispanistycznego. A ponieważ [to] Franco był tym, który restaurował hispanidad w Hiszpanii (…), musimy mieć z Hiszpanią stosunki typu ideologicznego i mistycznego3.

Przebywający już od 1914 roku na wygnaniu w Hiszpanii4, prawnik – konstytucjonalista i pisarz Rodolfo Reyes Ochoa (1878-1954) pisał 6 III 1939 roku w El Universal: „Szybkie zwycięstwo Franco jest niewątpliwe dobre dla ludzkości i w ostateczności dla Hiszpanii (…). Ta wojna unaoczniła tę wspaniałą prawdę: tylko wiara i duchowość są niezwyciężone”5. Katolicki poeta i eseista Alfonso Junco Voigt (1896-1974), pisząc tego samego dnia w Hoy [„Dziś”], wskazał na kardynalne przeciwieństwo społecznych wizji protagonistów i antagonistów hiszpańskiego agonu:

Liberalizm był zgubny, głównie dlatego, że stłumił życie duchowe, socjalizm jest również katastrofą, zasadniczo z powodu grubego materializmu, prowadzącego w swojej logicznej skrajności do upadlającej i obłąkanej tyranii bolszewizmu, tej hańby naszego stulecia. (…) Natomiast katolicyzm, taki, jaki głosi zwycięska Hiszpania, broni wolności, własności, harmonii społecznej i zapewnia interwencję państwa”6.

Nestor meksykańskiej literatury, Federico Gamboa Iglesias (1864-1939), wydobywał z kolei aspekt antropologiczny wojny w artykule Triumf tego, co białe, opublikowanym 8 III 1939 roku w El Universal: „Nadzwyczajnym osiągnięciem triumfu Franco jest to, że zwierzęca część w człowieku została ujeżdżona przez jego cząstkę duchową, będącą tym, co uwzniośla pozostałe irracjonalne zwierzęta”7.

Najwybitniejszy meksykański filozof, José Vasconcelos Calderón (1882-1959), w artykule Nowe czasy ogłoszonym 18 III 1939 roku w Hoy, pokusił się o wyciągnięcie wniosków wypływających ze zwycięstwa frankizmu dla krajów latynoamerykańskich:

Jest oczywiste, że w walce społecznej naszych czasów wrogowie duchowi chrystianizmu znaleźli mnóstwo okazji, aby zatruwać dusze i odwodzić je od prawdy chrześcijańskiej. Zobowiązuje to do stworzenia systemu społecznego, który zastąpi to, co zostało pokonane we Włoszech, w Niemczech i w Hiszpanii: chrześcijaństwa o treści społecznej, którą komunizm wyplenił ateizmem i nienawiścią do chrześcijan, mającą siedlisko w mentalności żydowskiej. (…) Pokonanie Hiszpanii komunistycznej to pora na utworzenie frontu katolickiego w Ameryce Łacińskiej, w opozycji do polityki „dobrego sąsiada” [czyli USA – J.B.]8.

Znany z nieprzejednanej postawy wobec wszelkich kompromisów – także wobec przerywających cristiadę układów (arreglos) zawartych w imieniu Episkopatu w 1929 roku – z komunizmem i masonerią, bp José de Jesús Manríquez y Zárate (1884-1951) ogłosił 2 IV 1939 roku list do gen. Franco w La Semana [„Tydzień”], w którym uznał Caudillo de la Cruzada za „człowieka chwały” (el hombre glorioso), „nie tylko z powodu czynów wojennych, jakich dokonał dla sprawy sprawiedliwości na polach bitewnych, ale również przez godną podziwu mądrość i roztropność, które udało mu się wdrożyć w dziedzinie organizacji społecznej odradzającej się Hiszpanii”9. Zakończony właśnie konflikt w Hiszpanii bp Manríquez postrzegał w wymiarze nie tylko doczesnym, lecz również eschatologicznym10, toteż „jego nieśmiertelne karty” (su páginas inmortales) będą przechowywane w pamięci jako:

…apokaliptyczna walka pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy sprawiedliwością a niesprawiedliwością, pomiędzy cywilizacją a barbarzyństwem, pomiędzy Jezusem Chrystusem a jego odwiecznymi wrogami. (…) Bóg chce, aby to olbrzymie zwycięstwo, które Pan [Franco] odniósł nad Apokaliptyczną Bestią, grożącą pożarciem wszystkim narodom na ziemi, otworzyło oczy tej biednej Ameryce, aby podniosła się jak jeden mąż i dowiedziała się jak ukarać – tak jak Pan – wrogów Boga i ludzkości11.

Błogosławiący zawsze cristeros bp Manríquez poszedł zatem bodaj najdalej ze wszystkich admiratorów Franco, wzywając w gruncie rzeczy narody latynoamerykańskie do analogicznej insurekcji przeciwko komunizmowi i obłudnej (fementida) demokracji.

List gratulacyjny do Szefa Państwa Hiszpańskiego wysłali także 28 III 1939 roku w imieniu Partii Akcji Narodowej – jej przewodniczący Manuel Gómez Morín (1897-1972), Antonio López Ortega Rodríguez (1906-1981) oraz były przywódca Krajowej Ligi Obrony Wolności Religijnej (LNDLR) i polityczny szef cristiady, Miguel Palomar y Vizcarra (1880-1968). W liście tym znaczące było zarówno nazwanie Madrytu stolicą Imperium (capital del Imperio) oraz wspomnienie Portugalii (jako transpolitycznej części el mundo ibérico), jak odwołanie się autorów do idei teoretyka nacionalcatolicismo i autora Obrony Hispanidad – Ramira de Maeztu (1874-1936)12:

Jesteśmy Meksykanami mającymi doskonałe zrozumienie Hispanidad, podług wspaniałego i głębokiego nauczania Ramira de Maeztu, i dlatego, chociaż nie jesteśmy znani Waszej Ekscelencji, nie możemy oprzeć się najżywszym i intymnym uczuciom naszych dusz oraz nakazom naszego sumienia, które nas kierują do Waszej Ekscelencji, aby złączyć nasze najgorętsze gratulacje z tymi niezliczonymi, które [Wasza Ekscelencja] otrzymuje w tym dniu chwały Hispanidad, ze wszystkich stron świata.

Chwała Chrystusowi za to, że pozwolił nam żyć w epoce, w której rozpoczynają się najwznioślejsze rewindykacje, Hiszpania odradza się, Hispanidad nabiera kształtu, zyskuje samoświadomość, i wszystkie narody, które wracają do życia dzięki dziełom Hiszpanii i Portugalii, przygotowują się do spełnienia swoich chwalebnych przeznaczeń13.

Autorzy adresu do Franco nie omieszkali zaakcentować również szczególnie mocnej więzi łączącej Meksyk i Meksykanów z hispanidad, nieobejmującej wszelako rządzących Meksykiem, którzy wyrzekli się dziedzictwa i tożsamości hiszpańskiej oraz stali się narzędziem demeksykanizacji w służbie północnoamerykańskich yanqui:

Najdostojniejszy Pan na pewno otrzymuje wiele przesyłek z pozdrowieniami z Meksyku i od Meksykanów. Tak samo jak nasze, wyrażają one prawdziwe, autentyczne uczucia tej części Hispanidad, która w innej epoce nosiła miano Nowej Hiszpanii. Przyjmij je życzliwie, Najdostojniejszy Panie, a z najwyższą obojętnością spojrzyj na postępowanie i uczucia indywiduów ciążących jak przekleństwo nad meksykańską ojczyzną. Nie reprezentują one, ani nawet nie są w stanie podejrzewać, co jest duszą i duchem Meksyku. Podlegają one temu, co przekazuje nam odrażający Biały Dom, aby dokończyć najbardziej antyhiszpańskie dzieło zniszczenia, wszystkimi środkami, narodu meksykańskiego14.

Najbardziej wszechstronne merytorycznie uzasadnienie filofrankistowskiego nastawienia dał w tekście Franco właśnie zmienia świat15 czołowy „filozof reakcji” i „meksykański Maurras” – Jesús Guisa de Azevedo (1899-1986). Guisa nie ogranicza się do zachwytu nad zwycięstwem Franco jako „zwycięstwem Boga” (victoria de Dios) i „zwycięstwem prawdziwego pojęcia człowieka” (victoria de la verdadera noción del hombre), ale umieszcza ten fakt w perspektywie kryzysu społecznego – kompromitacji i rozpadu mitów ideologicznych władających dotąd społeczną wyobraźnią. Franco dlatego mógł zacząć zmieniać świat, że demokracja i socjalizm zostały uprzednio zamordowane nie przez kogo innego, jak przez rojos („czerwonych”); ich „absurdalną ideologię” zniszczyła ich praktyka: prześladowania, więzienia, doprowadzenie do nędzy ludu, hipokryzja, despotyzm. Guisa zgadza się z twierdzeniem, iż wojna hiszpańska była wojną międzynarodową, a także agonem cywilizacji z barbarzyństwem; dlatego też zwycięstwo cywilizacji służy dobru i skuteczności (la bondad y la eficacia) człowieka, jego instynktowi ocalenia (instinto de salvación), jego pragnieniu życia (deseo de vida). Grób (tumba), który czerwoni mordercy (los asesinos rojos) szykowali „faszyzmowi”, stał się grobowcem, który oni sami wykopali demokracji i socjalizmowi: „Dojście do władzy mas okazało się dyktaturą  nieodpowiedzialności, farsą nacjonalizmu, hipokryzją godności człowieka, głodem dla wszystkich, będącym uspołecznieniem nędzy i egzaltacją nędzników”16. Hiszpania teraz triumfująca jest przeciwieństwem owej kakistokracji:

Hiszpania nowa, która jest Hiszpanią tradycyjną, odwieczną, powstała zwycięsko przeciwko anarchii liberalnej, przeciwko demokracji, przeciwko politykierom, przeciwko komunizmowi. Wbrew anarchii liberalnej afirmuje uspołecznienie człowieka, tym samym zaś rodzinę, szkołę, uniwersytet, syndykaty, korporacje. Wbrew politykierom afirmuje Państwo, odpowiedzialność rządzących, autorytet służący innym, kompetencję. Wbrew politykierom potwierdza godność polityki, a wbrew komunizmowi potwierdza dobrobyt pracujących i prawo do pracy. Franco zwycięsko potwierdza Hiszpanię katolicką17.

Co najważniejsze, Guisa de Azevedo mierzy się z problemem domniemanego faszyzmu Hiszpanii frankistowskiej. Pytając, czym jest faszyzm, odpowiada: to władza, dyktatura, silne państwo, powiązanie rządzących z rządzonymi „mistyką” polityczną. Jako doktryna i praktyka faszyzm jest fenomenem partykularnym – włoskim. W przeciwieństwie do socjalizmu i komunizmu faszyzm nie jest międzynarodowy18. Natomiast można go umieścić w szerszym spectrum ustrojów autorytarnych, opartych zazwyczaj o doktrynę nacjonalistyczną. Ich zróżnicowanie jest nie mniejsze niż zróżnicowanie ustrojów demokratycznych, co sprawia, że nie można usprawiedliwić (justificar) wszystkich faszyzmów19. Rozstrzygająca jest, zdaniem Guisy, substancja ideowa każdego, branego w jego specyfice, ustroju autorytarnego i nacjonalistycznego, w jakiś sposób kojarzonego z faszyzmem – a mówiąc dokładniej: pierwiastek religijny lub jego brak:

Czy Franco jest faszystą? Przyznajemy, lecz przede wszystkim jest katolikiem, pragnącym i poszukującym państwa katolickiego, państwa naprawdę szanującego człowieka. Faszyści różnią się tak samo, jak różnią się demokracje. Franco i Hitler mogą mieć wspólny aspekt, lecz tylko aspekt autorytaryzmu; ale Franco jest katolikiem, katolikiem żarliwym i praktykującym, kierującym ruchem restauracji katolickiej, a Hitler jest poganinem.

(…)

Franco zatriumfował, ponieważ wierzył w Hiszpanię, ponieważ, od pierwszego dnia walki, miał wiarę w Boga. Wierzył w cnoty tradycyjne, w poczucie wstydu Hiszpanów, w ich szlachetność i poświęcenie. Triumf  Franco jest triumfem wiary. (…)

Nowy w tym „faszyzmie” Franco jest element religijny. (…) Jego państwo będzie państwem katolickim20.

Powyższa konkluzja ma nie tylko kardynalne znaczenie jako fakt otwierający powrót Zachodu do religijnego fundamentu cywilizacji, po klęsce liberalizmu znamionującego się laicystyczną ignorancją i ateistycznego socjalizmu; unaocznia ona także differentia specifica frankizmu na tle ustrojów autorytarnych i faszystowskich sensu largo – nawet salazarystowskiej Portugalii:

We Włoszech związek państwa z Kościołem cierpi wstrząsy. W Niemczech państwo i Kościół są nieprzejednanymi wrogami. W Portugalii istnieje współpraca; lecz tylko w Hiszpanii zachodzi wzajemne przenikanie się, harmonia, prawdziwy związek wewnętrzny. Wartości chrześcijańskie rozwijają się w pełni, i Hiszpan jest jedynym obywatelem, który może być katolikiem wszędzie – w domu, w swoich związkach rodzinnych, na ulicy, w szkole, w miejscach publicznych21.

Dodajmy, że dla Guisy faktem budzącym jego szczególne uznanie było przywrócenie przez frankistów nauczania w szkołach zarówno religii, jak języków klasycznych: łaciny i greki.

Powyższy tekst stanowi fragment pisanej przeze mnie obecnie książki o meksykańskim synarchizmie na tle historii zmagań katolicyzmu z liberalizmem i masonerią w niepodległym Meksyku.


1 Zob. R. Pérez Montfort, Hispanismo y Falange, el México conservador que recibe a los trasterrados, “Revista de la Coordinación de Estudios de Posgrado Tutoría Universitaria”, núm. 13-14, diciembre 1988 – marzo 1989, http://www.posgrado.unam.mx/servicios/productos/omnia/anteriores/13-14/09.pdf.

2 Zob. ibidem.

3 Siempre he considerado yo que la salvación de México está en reafirmar su espíritu católico, su tradición católica, y como ésta la recibimos de España, nuestras ligas con España deben estrecharse con el espíritu hispanista. Y como Franco fue quien restauró la hispanidad en España (…) con España tenemos relaciones de tipo ideológico, místico – cyt. za: W. F. Wertz, Jr., La guerra cristera: el sinarquismo entonces y ahora, http://www.schillerinstitute.org/newspanish/InstitutoSchiller/Literatura/LaGuerraCristera.html.

4 Jako były sekretarz sprawiedliwości w antyrewolucyjnym rządzie gen. Victoriana Huerty (1913-14).

5 Indudablemente es un bien para la humanidad y a la postre para España, y una precipitación de la victoria Franco (…). De esta guerra se va desprendiendo esa verdad magnifica: sólo la fe y la espiritualidad son invencibles – “El Universal”, 6 de marzo de 1939, cyt. za: R. Pérez Montfort, op. cit.

6 El liberalismo fue funesto, principalmente porque ahogó la vida espiritual, el socialismo es también funesto principalmente por el crudo materialismo que llevado a sus lógicos extremos llega a la tiranía envilecedora y frenética del bolchevismo, vergüenza de nuestro siglo. (…) En cambio el catolicismo, tal como lo proclama la España vencedora, defiende la libertad, la propriedad, la armonía social y procura la intervención del estado – “Hoy”, 6 de marzo de 1939, cyt. za: ibidem.

7 Con el triunfo de Franco lo único que se ha conseguido es que la parte bestial que el hombre lleva dentro de sí cabalgue sobre su parte espiritual que es la que lo engrandece de los demás animales irracionales – “El Universal”, 8 de marzo de 1939, cyt. za: ibidem.

8 …es claro que en la lucha social de nuestro tiempo, los enemigos espirituales del cristianismo han hallado ocasión de sobra para emponzoñar las almas y alejarse de la verdad cristiana. Esta precisa crear el sistema social que reemplace a lo que se ha estado derrotando en Italia, en Alemania, en España: un cristianismo de contenido social que del comunismo extirpe el ateísmo y el odio cristiano que en él ha puesto la mentalidad judía. (…) Derrotada la España comunista es hora de crear un frente Católico en América Latina como oposicion a la política del “buen vecino” – “Hoy”, 18 de marzo de 1939, cyt. za: R. Pérez Montfort, op. cit.

9 …no sólo por los hechos de armas que ha realizado en pro de la causa de la justicia en los campos de batalla sino también por la admirable sabiduría y tino que ha sabido desplegar en el terreno de la organización social de la España que resurge – “La Semana”, 2 de abril de 1939, cyt. za: R. Pérez Montfort, op. cit.

10 Odwołując się przy tym do wizji „Nowego Średniowiecza” Mikołaja Bierdiajewa – autora bardzo cenionego w kręgach prawicy meksykańskiej tej epoki, w tym synarchistów – jak zresztą w całej nacjonalistycznej Europie, a szczególnie w Polsce.

11 …la apocalíptica lucha entre el bien y el mal, entre la justicia y la injusticia, entre la civilización y la barbarie, entre Jesucristo y sus eternos adversarios. (…) Dios quiera que esta victoria colosal que está usted a punto de alcanzar sobre el Monstruo Apocalíptico que amenaza devorar a todos los pueblos de la tierra, acabe de abrir los ojos de esta pobre América, para que se levante como un solo hombre, y sepa castigar como usted a los enemigos de Dios y de la humanidad – J. Manríquez y Zárate, op. cit.

12 Zamordowanego na początku wojny przez rojos w zbiorowej egzekucji na cmentarzu Aravaca w Madrycie.

13 Somos mexicanos que tenemos un perfecto sentido de la Hispanidad, según las enseñanzas magníficas y profundas de Ramiro de Maeztu, y por eso aunque no somos conocidos de Vuestra Excelencia, no podemos resistir a los más vivos e íntimos sentimientos de nuestra alma y a los mandatos de nuestra conciencia, que nos obligan a dirigirnos a Vuestra Excelencia para unir nuestros más fervorozos (sic) parabienes a los innumerables que ha de recibir en este día de gloria para la Hispanidad, desde todos los puntos del orbe. Loado sea Cristo que nos ha sido dado vivir en una época en que se han iniciado las más excelsas reivindicaciones, España resurge; la Hispanidad se concreta; adquiere conciencia de sí misma, y todos los pueblos que vinieron a la vida por la obra de España y Portugal, se preparan a cumplir sus gloriosos destinos – cyt. za: E. González Ruiz, Miss México cristera: atuendo de asesinos, http://contra-la-derecha.blogspot.com/2007/04/miss-mxico-cristera-atuendo-de-asesinos.html.

14 Seguramente, Excelentísimo Señor, que han de ser muchos los mensajes de felicitación que reciba desde México y de mexicanos. Esos, lo mismo que este nuestro, traducen el sentir verdadero, el auténtico, de esta porción de la Hispanidad, que en otro tiempo llevó el nombre de Nueva España. Recíbalos así, Excelentísimo Señor, y vea con la mayor indiferencia la conducta y el sentir de los individuos que pesan como una maldición sobre la patria mexicana. No la representan, ni siquiera son capaces de sospechar lo que es el alma y el espíritu de México. Son sujetos que la abominable Casa Blanca nos ha enviado para que se lleve a cabo la obra muy antihispánica de destruir por todos los medios, a la nación mexicanaibidem. Autorzy adresu otrzymali 12 VII 1939 roku odpowiedź z podziękowaniami od osobistego sekretarza Caudillo de España.

15 Zob. J. Guisa de Azevedo, Franco acaba de cambiar el mundo, [w:] Idem, Doctrina política de la Reacción, Polis, México 1941, s. 55-63. Już wcześniej (1 III 1939) Guisa opublikował w założonym przez siebie przeglądzie Lectura artykuł Lekcje wojny hiszpańskiej, w którym zauważył, iż reżim republikański nie był zdolny zapewnić stabilizacji dlatego, że „lewica nigdy nie potrafi jednoczyć, ponieważ jedność jest sprawą ducha, człowieczeństwa, życzliwości, przyjaźni, a «ideologia» socjalistyczna i socjalizująca neguje człowieka” (…las izquierdas nunca podrán unirse porque la unidad es cosa del espíritu, de humanidad, de benevolencia, de la amistad y la “ideología” socialista y socializante niega al hombre); z tego właśnie powodu należało życzyć zwycięstwa Hiszpanii Franco, bo Franco jest znamienitym (eminentemente) humanistą – Idem, Las lecciones de la guerra de España, [w:] Idem, Hispanidad y Germanismo, Polis, México 1946, s. 226.

16 El advenimiento de las masas era la dictadura irresponsable, las farsas de nacionalismo, la hipocresía de la dignidad humana, el hambre para todos, que es la socialización de la miseria y la exaltación de los peores – J. Guisa de Azevedo, Franco acaba de cambiar el mundo, [w:] G. García Cantú, El pensamiento de la reacción mexicana. Historia documental 1810-1962, Empresas Editoriales, México 1965, s. 943-944.

17 La España nueva, que es la España tradicional, la de siempre, se ha levantado victoriosamente contra la anarquía liberal, contra la democracia, contra los politicastros, contra el comunismo. En contra de la anarquía liberal ha afirmado la sociabilidad del hombre, por lo mismo la familia, la escuela, la universidad, los sindicatos, la corporación. En contra de los politicastros ha afirmado el Estado, la responsabilidad de los gobernantes, la autoridad que sirve a los demás, la competencia. En contra de los politicastros ha afirmado la diginidad de la política y en contra del comunismo ha afirmado el bienestar de los trabajadores y el derecho al trabajo. Franco ha afirmado victoriosamente la España católica ibidem.

18 Dlatego bezprzedmiotową głupotą (imbecilidad) jest tworzenie gdziekolwiek poza Włochami, na przykład w Meksyku, „partii antyfaszystowskiej” – ibidem, s. 947.

19 Ibidem, s. 946.

20 ¿Franco es fascista? Concedamos, pero es, ante todo, católico, y quiere i busca un Estado católico, un Estado que de veras respete al hombre. Los fascistas se diferencian, como se diferencian las democracias. Entre Franco y Hitler podrá haber de común el aspecto, sólo el aspecto del autoristarismo; pero Franco es católico, un católico ferviente y practicante, que dirige un movimiento de restauración católica, y Hitler es pagano. (…) Franco triunfó porque tuvo fe en España, porque, desde el primer día de la lucha, tuvo fe en Dios. Tuvo fe en las virtudes tradicionales, en la vergüenza del español, en su generosidad de éste, en su sacrificio. El triunfo de Franco es el triunfo de la fe. (…) Lo nuevo de este “fascismo” de Franco es el elemento religioso. (…) Su Estado va a ser un Estado católicoibidem, s. 947-948.

21 En Italia la unión del Estado y de la Iglesia sufre choques. En Alemania el Estado y la Iglesia son irreconciliables enemigos. En Portugal hay colaboración; pero sólo en España habrá compenetración, armonía, verdadera unión íntima. Los valores cristianos tendrán su pleno desarrollo y el español será el único ciudadano que pueda ser, en todo, en su casa, en sus relaciones con su familia, en la calle, en la escuela, en los puestos públicos, católico ibidem, s. 948.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2022 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.