Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Klub Konserwatywny » Profesor Wiesław Chrzanowski – patriota, katolik, mędrzec – R.I.P. (20 XII 1923 – 29 IV 2012)

Profesor Wiesław Chrzanowski – patriota, katolik, mędrzec – R.I.P. (20 XII 1923 – 29 IV 2012)

Klub Konserwatywny w Łodzi

W dzień wspomnienia św. Katarzyny z Sieny – Doktora Kościoła i św. Hugona z Cluny, 29 kwietnia 2012 roku, zmarł w Warszawie prof. Wiesław Marian Chrzanowski. Potomek szlacheckiego rodu herbu Poraj, ziemian z Pomorza i Wielkopolski, syn profesora Politechnik Lwowskiej i Warszawskiej oraz ministra przemysłu i handlu w rządzie Władysława Grabskiego i w Rządzie Obrony Narodowej Wincentego Witosa, inż. Wiesława Chrzanowskiego, od wczesnej młodości związany był z ruchem narodowym jako działacz konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej w czasie okupacji niemieckiej. Żołnierz Narodowej Organizacji Wojskowej, a po jej scaleniu – NOW-AK. W Powstaniu Warszawskim walczył w Batalionie „Gustaw” (następnie „Harnaś”) i był dwukrotnie ranny. Kilkakrotnie aresztowany i więziony przez reżim komunistyczny, w 1949 roku został skazany na osiem lat więzienia za dążenie do „powstania masowego ruchu katolicko-narodowego, który przy współdziałaniu z armiami alianckimi w trakcie III wojny światowej miał doprowadzić do obalenia ustroju ludowego w Polsce”. Zwolniony w 1954 roku, lecz przez następne 21 lat pozbawiony możliwości wykonywania zawodu adwokata, był animatorem wielu przedsięwzięć służących odbudowie ruchu narodowego i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, również jako jeden z najbliższych współpracowników Prymasa Stefana kardynała Wyszyńskiego. W III Rzeczypospolitej, inicjator, współzałożyciel i pierwszy Prezes Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (1989-1994), minister sprawiedliwości (1991) i Marszałek Sejmu RP (1991-1993). Kawaler Orderu Orła Białego i papieskiego Orderu Św. Grzegorza Wielkiego.

Śp. Profesor Wiesław Chrzanowski był również członkiem honorowym Klubu Konserwatywnego w Łodzi od początku jego istnienia. Jesteśmy w pełni świadomi, że był to w istocie honor i zaszczyt dla nas, a nie dla Niego, acz On, z właściwą sobie skromnością, twierdził inaczej. Odpowiadając na nasze zaproszenie, wystosował list następującej treści:

Warszawa, dn. 31.X 89r.

WPan

dr Jacek Bartyzel

Prezes Klubu Konserwatywnego

w Łodzi

Szanowny Panie Prezesie,

Na Pańskie ręce pragnę wyrazić zgodę na przyjęcie godności członka honorowego Klubu Konserwatywnego oraz wyrazić podziękowanie za nadanie mi tej godności. Stanowi to dla mnie wielki zaszczyt.

Łączę wyrazy głębokiego szacunku

W. Chrzanowski

(fotokopia autografu listu w książce Klub Konserwatywny w Łodzi 1989 – 2001. Dokumenty i publicystyka, oprac. Jacek Bartyzel, Jerzy Nagórski, Marcin Paszkowski, Łódź 2002, s. 17).

Kilka tygodni później, w odpowiedzi na zaproszenie na uroczystą inaugurację działalności Klubu, odpowiedział następująco:

W-wa, dn. 17. XI 89 r.

Szanowny Panie Prezesie,

Na Pańskie ręce pragnę przekazać gratulacje i najlepsze życzenia z okazji inauguracji działalności Klubu Konserwatywnego. Przekonany jestem, że działalność ta przyczyni się do dalszego rozwoju i pogłębienia myśli konserwatywnej Polsce. Serdecznie dziękuję także za zaszczytne zaproszenie mnie na posiedzenie inauguracyjne w dniu 26 XI b.r.

Niestety w dniu tym odbywa się III Krajowy Zjazd Adwokatury, na którym ma mi być wręczona Złota Odznaka Adwokatury. Środowisko adwokackie przez 21 lat obowiązywania zakazu wykonywania przeze mnie zawodu adwokata solidarnie popierało moją sprawę, I Krajowy Zjazd podjął w tej sprawie specjalną rezolucję. To zobowiązuje mnie moralnie udziału w tej uroczystości. Przykro mi bardzo, że nie będę mógł uczestniczyć w inauguracji Klubu.

Łączę serdeczny uścisk dłoni

W. Chrzanowski

(fotokopia autografu listu w dz. cyt., s. 20)

Profesor Wiesław Chrzanowski był rzeczywistym Mistrzem i Przyjacielem naszego Klubu, nas osobiście i naszych Rodzin. Jego honorowe członkostwo nie było tylko formalne: z uwagą czytał i wnikliwie komentował wydawane przez Klub deklaracje i memoranda, przyjeżdżał, gdy tylko obowiązki państwowe mu na to pozwoliły, na nasze zjazdy i wygłaszał niezwykle inspirujące i zapadające w pamięć głębią swoich przemyśleń prelekcje, a także przekazywał nam swoje teksty do publikacji w czasopiśmie Pro Fide Rege et Lege, w okresie kiedy istniała unia organizacyjna i ideowa pomiędzy Klubem Konserwatywnym w Łodzi a Klubem Zachowawczo-Monarchistycznym.

Nigdy nie zapomnimy Jego mądrości, ujmującego sposobu bycia i skromności cechującej prawdziwą wielkość. Jesteśmy przekonani, że po tak bogatym, acz obfitującym w dramatyczne chwile, życiu doczesnym, spełnianym w służbie Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, dziś cieszy się już pełnią radości wiecznej wraz z Aniołami i Wszystkimi Świętymi, w uszczęśliwiającym widzeniu Boga twarzą w twarz.

I choć „po „ludzku” rzecz biorąc, będzie Go nam bardzo brakowało, pociesza nas również to, że pozostały nam po Nim książki, zarówno te, które zawierają jego teksty, jak te, które – po części dzięki Jego rozmówcom – zachowują walor żywej, dialogicznej narracji bohatera i świadka historii: Rzecz o obronie czynnej (1988, II obieg), Pół wieku polityki (1997), Za nami, przed nami. Polityczny wybór pism (2005), Ślady na piasku. Monologi, przesłuchania (2008), Suplement. Teksty własne, wywiady (2011).

Bez wątpienia, Wiesław Chrzanowski był najwybitniejszym przedstawicielem myśli katolicko-narodowej w powojennej Polsce – różniącej się pod wieloma względami w metodzie myślenia o polityce ze szkołą konserwatywno-monarchistyczną, ale zbieżnej w podstawowych zasadach i w przedmiocie serdecznej troski. Był także współautorem optymalnej, naszym zdaniem, strategii działania politycznego w czasach komunistycznej niewoli, czyli „obrony czynnej”, wykorzystującej wszystkie istniejące środki nacisku na reżim oraz budowania wszystkich możliwych form organizowania się społeczeństwa, ale także długofalowej pracy formacyjnej, nie tylko zaś akcji doraźnych. Była to koncepcja unikająca obu niebezpiecznych skrajności: kolaboracyjnego pseudorealizmu (nazywanego przezeń „modelem oddziaływania odgórnego” – mającego swoje uzasadnienie w okresie porozbiorowym, kiedy ówczesne polskie elity społeczne posiadały pozycję respektowaną przez monarchie zaborcze, lecz nieadekwatnego w konfrontacji z nihilistycznym komunizmem, i który ostatecznie – jak zauważył Profesor – „tworzył atmosferę dla Okrągłego Stołu”); oraz nieodpowiedzialnego i grającego na emocjach „insurekcjonizmu”, dążącego do wzniecenia wielkiego społecznego wybuchu, bez liczenia się z kosztami takiej taktyki (nazywanej „metodą falowania rewolucyjnego”).

Śp. Wiesław pozostawił nam nie tylko swoją wielką myśl polityczno-historiozoficzną czy filozoficzno-prawną, ale również wiele refleksji praktycznych, odnoszących się do problemów naszego dnia codziennego – osobistego i zbiorowego. Przytoczmy na koniec jedną z takich myśli prawdziwego Mędrca, który odpowiada prosto na podstawowe pytanie: jak mamy żyć?

Dziś wielu ludzi mówi: „Może i jest gdzieś prawda, może i jest gdzieś dobro, ale ja mam jedno życie”. Dominują nastawienia konsumpcyjne. Wśród tych, którzy nie mogą zaspokoić swoich pragnień konsumpcyjnych, rodzi się frustracja i bunt socjalny. Jest dziś w Polsce coś z klimatu kronik Prusa, który pisał o „czasach, w których nie można żyć z uśmiechem ani umrzeć z honorem”.

Optymizm to przewidywanie, że ciąg faktów, które znamy, będzie się rozwijał w najbardziej korzystny sposób. Natomiast nadzieja to wiara w to, że prawda i dobro muszą zwyciężyć. Nadziei nigdy nie utraciłem.

(Ślady na piasku. Monologi, przesłuchania, Sopot 2008, s. 238)

Jacek Bartyzel

Prezes

Klubu Konserwatywnego w Łodzi

Łódź, 30 kwietnia AD 2012

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.