Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Miscellanea » List do Adriana Nikiela z okazji 19. rocznicy utworzenia Organizacji Monarchistów Polskich

List do Adriana Nikiela

Jacek Bartyzel

Łódź, 11 listopada 2008 r.

Pan Adrian Nikiel
Prezes Organizacji Monarchistów Polskich

Drogi Przyjacielu, 

Proszę przyjąć najserdeczniejsze życzenia moje oraz Klubu Konserwatywnego w Łodzi z okazji 19. rocznicy utworzenia Organizacji Monarchistów Polskich.

Do szczupłego wprawdzie i nękanego częstokroć swarami, lecz doborowego pod względem formacji metapolitycznej oraz zróżnicowanego w odcieniach ruchu monarchistycznego w Polsce, Organizacja Monarchistów Polskich wnosi ton szczególnie potrzebny i cenny. Ten ton nie powinien nigdy zamilknąć i musi być traktowany z należną mu powagą. Jest nim legitymizm – zasada, która monarchizmowi zawdzięcza swój archetypowy wyraz w aspekcie formalnym (norm fundamentalnych porządku sukcesji w monarchii dynastycznej), lecz jednocześnie nieskończenie go przekracza, nadając całości spraw ludzkich właściwą miarę wszelkiego porządku doczesnego, jaką jest jego odniesienie do porządku transcendentnego. Legitymizm to przecież nic innego, jak zasada prawowitości jakiejkolwiek relacji autorytarialnej pomiędzy istotami ludzkimi, która powiada, że żaden człowiek nie ma prawa rozkazywać drugiemu człowiekowi bez upoważnienia Boskiego. Nihil est potestas nisi a Deo – te nieśmiertelne słowa streszczają najdoskonalej całą istotę legitymizmu.

Widzimy zatem, że legitymizm jest zasadą ożywiającą każdą wspólnotę: rodzinę, szkołę, wojsko, przedsiębiorstwo, gminę, naród, państwo, oczywiście także, a nawet przede wszystkim, Kościół. Rozumiał to niegdyś niemal każdy, zwłaszcza nawet prosty, człowiek. «Jeżeli Boga nie ma, to jakiż ze mnie kapitan?» – pytał jeden z bohaterów powieści o «biesach», które w swojej diabolicznej pysze postanowiły wywrócić nie co innego, jak właśnie ów ład jedynie legitymowalny, a przez to jedynie prawdziwy. Dlatego mylą się grubo ci, którzy legitymizm lekceważą, patrząc na rzeczy nazbyt schematycznie. To prawda, że legitymizm formalny (dynastyczny) nie może być obecnie w naszej Ojczyźnie przedmiotem obrony czynnej i praktycznych zabiegów, albowiem nie tylko nie mamy historycznej dynastii, lecz samo Królestwo Polskie zawieszone jest niejako w ontologicznej próżni, i tylko jeden Bóg Miłosierny wie czy i kiedy może się ono urealnić. Lecz ów legitymizm formalny jest przecież tylko jedną stroną tej samej zasady, której druga strona, bodaj ważniejsza i zawsze obowiązująca, nakazuje weryfikować prawowitość sprawowania każdej władzy przez wypełniania prawa Bożego na ziemi.

Im bardziej tedy jaskrawy i dla wątpiących trudny do zniesienia jest ów rozziew pomiędzy legitymizmem pochodzenia a legitymizmem wiary i wykonywania władzy, tym cenniejsza okazuje się ta cnota, która nazywa się fidelitas – wiernością, o której jeszcze Platon pisał, że szczególnej wartości nabiera ona «w czasach strasznych». Życzę Organizacji Monarchistów Polskich nieustraszonego trwania i ćwiczenia się w tej cnocie.

(—) Dr hab. Jacek Bartyzel
Prezes Klubu Konserwatywnego w Łodzi
Członek honorowy Organizacji Monarchistów Polskich

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.