Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Hasła encyklopedyczne i słownikowe » Słownik Prawicy Współczesnej » Gianfranco DE TURRIS

Włoski pisarz, krytyk literacki, badacz mitów i symboli oraz dziennikarz. Urodził się w 1944 roku w Rzymie, gdzie ukończył studia prawnicze. Pracuje jako redaktor w telewizji publicznej RAI.
De Turris jest kontynuatorem i „strażnikiem” duchowego dziedzictwa największego włoskiego myśliciela prawicowego XX wieku – „tradycjonalisty integralnego” Juliusa Evoli. Jest założycielem i prezesem Fundacji Evoliańskiej, kuratorem publikującego dzieła Evoli wydawnictwa Mediterranee, redaktorem Świadectw o Evoli (1985) oraz autorem dzieł: Pochwała i obrona Juliusa Evoli. Baron i terroryści (1997) i Julius Evola 1943-45 (w pracy zbiorowej: Ludzie i czyny Włoskiej Republiki Społecznej, 2000). Opublikował ponadto eseje: Polityczna niepoprawność (1996), Ukryta dyktatura (1997), Najgorsze lata naszego życia (1999), Jak przeżyć nowoczesność (Evola, Jünger, Mishima) (2000) oraz Znaki czasu (2004).
W interpretacji symboli religijno-mitycznych De Turris idzie śladami takich – prócz Evoli – religiologów, jak René Guénon, Ananda Coomaraswamy, C.G. Jung, Karl Kerényi, Mircea Eliade, Joseph Campbell i Elémir Zolla. Jako myśliciel polityczny występuje przeciwko ogarniającej świat „dyktaturze technokracji”, kontrolującej także „technonaukę”, a opowiada się za powrotem do „tradycji pierwotnej”, która w tym świecie jest dopiero czymś naprawdę rewolucyjnym i innowacyjnym.
Szerszej publiczności De Turris znany jest jako ceniony autor literatury fantastycznej, a raczej – według jego określenia – „nie-mimetycznej”, co nie znaczy nierealistycznej. Uprawia nieomal wszystkie odmiany tego gatunku, jak fantastykę naukową, introspekcyjno-psychologiczną, horror, fantasy, lecz przede wszystkim „fantazję heroiczną” w duchu J.R.R. Tolkiena, tworząc na wzór Władcy Pierścieni „Sagę Włoską”. Z tego powodu uważa się go za głównego reprezentanta „prawicy tolkienowskiej” (Destra Tolkieniana), oskarżanej o uprawianie „czarnej fantastyki” (fantastico nero), czyli „fantafaszyzmu” (fantafascismo), jako że cała ta tradycja – zdaniem lewicowych Zoilów – jest „specyficznie faszystowska”, gdyż irracjonalna. Odpierając te oskarżenia De Turris podkreśla, że jego twórczość jest oparta o interpretację symboliczno-tradycjonalistyczną, a w tym sensie jest rzeczywiście „reakcyjna”, lecz właśnie dlatego nie może być faszystowska, bo prawdziwy faszysta nie jest reakcyjny.
Tolkienowska „ucieczka” w Realną Alternatywę pozwala odważnie odkryć i unaocznić rzeczywiste wartości, które dzisiejsze społeczeństwo postprzemysłowe (…) zagubiło i zapomniało oraz jakości, którym ono się zawsze przeciwstawia, co wzmaga konieczność (…) dania pozytywnej odpowiedzi przynajmniej na płaszczyźnie kulturalnej, na której zawsze najwięcej ofiar kosi pośród społeczeństwa to, czego starą nazwą jest Nihilizm.