Jesteś tutaj: prof. Jacek Bartyzel » Miscellanea » Wierni rojaliści ze wszystkich stanów i prowincji! (Przemówienie z 20 stycznia AD 2019)

Wierni rojaliści ze wszystkich stanów i prowincji!

Jacek Bartyzel

Jak co roku już gromadzimy się tutaj, przed ambasadą zbrodniczej i terrorystycznej Republiki, aby oddać hołd królowi-męczennikowi, Ludwikowi, Szesnastemu tego imienia, arcychrześcijańskiemu królowi Francji i Nawarry, zamordowanemu w Paryżu w mroźny styczniowy dzień Roku Pańskiego 1793. Królowi, który był arcychrześcijański nie tylko w swojej tytulaturze, nadanej władcom Francji przez papieży, ale w głębi swojej szlachetnej duszy i w całym postępowaniu. Królowi, który był pokornym sługą Pana Naszego Jezusa Chrystusa i gotując się na śmierć, powierzał swoją duszę Bogu i modlił się, aby Ten „przyjął ją w swoim miłosierdziu i nie sądził jej podług zasług jej samej, lecz tych Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który złożył Samego Siebie jako ofiarę Bogu Ojcu za nas – ludzi” (Testament).

Już świadkowie jego śmierci – tak spowiednik króla ks. Edgeworth, jak jego kat Sanson – dostrzegli chrystologiczne znaczenie śmierci Ludwika. Paralele pomiędzy śmiercią króla Francji a niektórymi scenami Męki Pańskiej są zadziwiające. Jezus został wydany na śmierć przez faryzeuszy, którzy poszli za radą arcykapłana Kajfasza: „Lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród” (J 11,50). Ludwik XVI został wydany na śmierć dla dobra republiki: „Ludwik musi umrzeć, żeby ojczyzna mogła żyć” (Robespierre). Został poprowadzony na szafot, jak Jezus na krzyż. Żołnierze chwycili Jezusa, by mu związać ręce: „wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go” (J 18,12). Tak samo Ludwikowi XVI związano ręce. Jezus na krzyżu wypraszał u Boga przebaczenie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Podobnie Ludwik XVI przebaczył „ludowi, który jest zwodzony”. Potem, już przed ścięciem na gilotynie, wyrzekł te słowa: „Modlę się do Boga, by ta krew, którą przelejecie, nigdy nie spadła na Francję”. Żołnierze po śmierci Jezusa „wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza jedna część” (J 19,23). Podobnie tłum podzielił się odzieniem Ludwika XVI po jego ścięciu. Tłum, który uczestniczył w roli widzów przy śmierci Jezusa, wziął za nią odpowiedzialność: „I cały lud odpowiedział: «Krew jego na nas i na dzieci nasze» (Mt 27,25). Podobnie republikanie: „Jeden z obywateli wspina się wręcz na gilotynę i zanurza ramię we krwi, nabiera pełną garść krwawych skrzepów i trzykrotnie skrapia nią zebrany tłum, a każdemu spada na czoło jedna kropla: „Bracia, usłyszeliśmy groźbę, że krew Ludwika Kapeta spadnie na nasze głowy; no dobrze, niech spada; Ludwik Kapet swe ręce tyle razy nurzał w naszej! Republikanie, krew króla przynosi szczęście!”.

Wierni rojaliści! Nie gromadzimy się tu jednak tylko, aby pobożnie przeżywać tę męczeńską śmierć, ponieważ nie jesteśmy „rojalistami cmentarnymi”. Jesteśmy rojalistami radosnymi, rojalistami życia, którego transmisja trwa z pokolenia w pokolenie. Wierzymy w żywotność monarchii, ponieważ wiemy, że „król nie umiera nigdy” (le Roi ne meurt jamais). Król nie umiera nigdy, albowiem dzięki łasce Bożej ma dwa ciała: jedno fizyczne, podlegające rozkładowi i śmierci, drugie polityczne, które jest nieustającą głową mistycznego ciała politycznego królestwa, albowiem w tej samej chwili, w której kończy się życie fizyczne panującego dotąd króla, to ciało polityczne łączy się natychmiast z ciałem fizycznym prawowitego sukcesora Korony. Temu nie mogą zapobiec zbrodniarze zabijający króla, nawet jeśli uda im się również doprowadzić do zgonu jego następcy tak jak to było w przypadku zmaltretowanego przez nich dziecka, będącego Ludwikiem Siedemnastym. Ta transmisja trwa bowiem nieustannie, ponieważ Korona zawsze znajduje kolejnego prawowitego dziedzica. I trwa ona po dziś dzień, odnajdując go w księciu Andegaweńskim, Ludwiku Alfonsie Burbońskim, będącym Ludwikiem Dwudziestym tego imienia. Dlatego z wiarą, nadzieją i miłością wznosimy okrzyk: niech żyje i panuje Ludwik XX! Niech żyje i trwa Królestwo Lilii! Á bas la République!

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.