Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Między „Charlie Hebdo” a profesorem Bogusławem Paziem

Między „Charlie Hebdo” a profesorem Bogusławem Paziem

Adrian Nikiel

Kto wyznacza mody?
Kto wami kieruje?
Kto poi was głupotą?
Kto was oszukuje?

DezerterKto?

Redaktorzy „Gazety Wyborczej” chyba nieco się pogubili, udzielając na łamach dziennika w styczniu 2015 roku wewnętrznie sprzecznych wskazówek, jakie zachowania można w obecnym sezonie politycznym uznać za politycznie poprawne. Ofiarą zamieszania padł pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego, pan profesor Bogusław Paź.

Jeżeli przytaczane m.in. w artykule pani Barbary Stanisz1 cytaty są autentyczne, trudno oczywiście identyfikować się z wyrażanym w nich aplauzem dla profanowania zwłok i znęcania się nad jeńcami. Można ubolewać, że profesor filozofii dał się poznać z używania typowo demokratycznego słownictwa, po które strony rozmaitych konfliktów zbrojnych ochoczo sięgają, aby zdehumanizować przeciwnika – umiłowanie mądrości tożsame jest przecież z odrzuceniem demokracji i wynikających z niej morderczych instynktów.

Jeżeli nie mamy do czynienia jedynie z faktem prasowym, a przypisywane prof. Paziowi słowa rzeczywiście zostały opublikowane na profilu facebookowym (w programie telewizyjnym p. Paź stwierdził, że wypowiadał się w strefie prywatnej profilu), można zastanawiać się, czy „Gazeta Wyborcza” omawiałaby w kilku artykułach prywatne poglądy uczonego, gdyby ten:

a)       był francuskim rysownikiem;

b)       rysował zmasakrowane zwłoki żołnierzy;

c)       prezentował te zwłoki w trakcie oddawania się przez nie sodomickiej orgii.

Czy prof. Paź zostałby potępiony, gdyby swoje wystąpienia opatrywał deklaracją Je suis Charlie? Czy bycie Karolkiem usprawiedliwia wszystko, czy też mamy czekać na wytyczne, komu i w jakich okolicznościach wolno nim być? I kto o tym decyduje? Kto będzie karał za uzurpowanie sobie miana Karolka?

Co właściwie chcą przekazać swoim czytelnikom publicyści „GW” (m.in. panie Beata Maciejewska2, Barbara Stanisz i różni autorzy podpisani inicjałami)? Czy demokratyczne rysunki są dobre, a demokratyczna retoryka – zła? I to zła przede wszystkim dlatego, że skierowana przeciwko tym, których w obecnym sezonie politycznym redaktorzy „GW” lubią?

Jeżeli już ma się ambicje sprawowania rządu dusz w Polsce, warto najpierw zadbać o w miarę spójny przekaz. Bo inaczej – jak zauważył w innym kontekście złotousty klasyk publicznych mediów – skąd ci biedni ludzie (…) mają to zrozumieć (…)?


1 „Banderowskie ścierwa dostają łomot aż miło” — pisze profesor UWr na FB. „Rektor był w szoku”. Jest zawiadomienie do prokuratury

2 Co tam „Ty chamie”, prof. Paź to umie wyzwać [OPINIA]

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.