Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Dla Zbigniewa Polita

Dla Zbigniewa Polita

Adrian Nikiel

Korona Wielkiej Polski leży dziś w błocie partyjno-parlamentarnych intryg. Ten, kto będzie miał siłę ją podnieść, będzie ją nosić. Miecz Chrobrego zatonął w bagnie kłamliwych doktryn religijnych, politycznych, ekonomicznych. Ten, kto miecz wydobędzie z dna, będzie panować.

Skręciliśmy w prawo i zaczęliśmy szukać drogi do źródeł. Teraz nie znamy wahania. Musimy przystąpić do narodowo-konserwatywnej kontrrewolucji — polskiej rekonkwisty, aby odzyskać ziemie Wielkiej Polski podbite przez barbarzyńców.

Istotne jest nie tylko odnalezienie źródeł, ale również stworzenie wspólnoty heroicznej. Potrzebujemy niewielkiego oddziału ludzi gotowych do największych poświęceń dla Boga, dla Królestwa, dla Króla. Droga świętości musi prowadzić przez piekło polityki — wielu jest takich, którzy już zwątpili, a wielu jeszcze zwątpi. Ale prędzej czy później pojawia się reflexja, że niektórzy muszą odejść… Staczają się w kolejne kręgi polskiego piekła, gdzie rządzą uzurpatorzy, kłamcy, szaleńcy i głupcy.

Wobec Systemu demoliberalnego zawsze będziemy w mniejszości. Nie przyjmujemy znaku demokratycznej Bestii i dlatego w ogóle powinniśmy przestać myśleć o złowrogiej liczbie 51 %. Również jakiekolwiek inne bariery wyborcze nie powinny wywoływać w nas innych reakcji poza szyderczym uśmiechem. Bo naszym celem jest kontrrewolucja i Stary Ład, którego nie da się zmierzyć liczbą posłów w parlamencie. Niektórzy spośród posłów mogą należeć do naszej heroicznej wspólnoty, ale tej wspólnoty nie da się stworzyć z grupy posłów!

Reszta jest złudzeniem.

(Fragment książki  „Głos skrajny”)

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.