Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Dobijanie legitymizmu w Szwecji

Dobijanie legitymizmu w Szwecji

Adrian Nikiel

Kiedy w Polsce obchodzimy Rok Wazowski, w ojczyźnie Wazów polityczna poprawność zaciera już nie tyle ostatnie ślady, ile „powidoki” legitymizmu1. 7 października 2019 roku marszałek dworu Fryderyk Wersäll ogłosił, że wnuki Jego Królewskiej Mości króla Szwecji Karola XVI Gustawa zostały pozbawione predykatów Ich Królewskich Wysokości. Dzięki temu dzieci będą mogły w przyszłości prowadzić „normalne” życie i samemu decydować o własnej przyszłości. A przecież nikt, w którego żyłach płynie błękitna krew, nie urodził się, aby żyć jako „zwykły człowiek” i osoba prywatna, wolna od zobowiązań wobec Korony i dynastii. Zważywszy, że rewolucyjne zmiany na dworze szwedzkim dotyczą praw nabytych, można śmiało stwierdzić, iż idea powszechnego zrównywania wszystkiego i wszystkich pochłonęła kolejne ofiary.

Sytuacja jest tym bardziej szczególna, gdyż wśród usuniętych z listy członków Domu Szwecji są synowie Jego Królewskiej Wysokości xięcia Karola Filipa, który urodził się jako następca tronu, lecz został wyzuty ze swoich praw przez parlament mianujący przyszłym monarchą jego siostrę, JKW xiężniczkę Wiktorię. Według obecnego „prawa” xiążę mógłby najwyżej objąć regencję, gdyby jego siostra zmarła przed osiągnięciem pełnoletniości przez jego siostrzenicę, JKW xiężniczkę Stellę. Tak więc raz już „demokratycznie przesunięty” w linii sukcesji xiążę musiał zaakceptować kolejne zmiany na niekorzyść męskich potomków dynastii – i uczynił to, wyrażając aprobatę dla nowej regulacji, gdyż Alexander i Gabriel będą mieli w życiu większe możliwości wyboru. Sposób myślenia, bądźmy szczerzy, niewyobrażalny w monarchii tradycyjnej. Xiążę Alexander, który w normalnym państwie gdzieś w drugiej połowie XXI wieku zapewne byłby królem, zostaje zredukowany do roli zwykłego szlachcica zajmującego dość odległe miejsce w linii sukcesji. I nikogo to nie dziwi, nikt nie chwyta za broń, nikt nie protestuje.

Zmiana dotyczy pięciorga wnucząt króla: wspomnianych wyżej xiążąt Alexandra i Gabriela, a także dzieci JKW xiężniczki Magdaleny: xiężniczek Eleonory i Adrianny oraz xięcia Mikołaja. Odnosi się także do ich ewentualnych małżonków i potomków, gdyż pozostawione wnukom tytuły xiążęce związane z historycznymi krainami Szwecji mają charakter osobisty i nie będą przekazywane kolejnym pokoleniom. Xiążęta nie będą mogli reprezentować głowy państwa i wykonywać innych czynności urzędowych w jej imieniu. Dzieci zostały również pozbawione apanaży – w ten sposób król miał wyjść naprzeciw dawnym zamiarom parlamentu, zapowiadającego przegląd zasad funkcjonowania monarchii. Cytowany w mediach historyk, prof. Dick Harrison, zauważył, że Dom Szwecji był większy niż w poprzednich dekadach, nie ma więc powodu, aby opłacać tak wielu jego członków.

Podobnie jak sam Karol XVI Gustaw, żadne z dzieci króla nie zawarło małżeństwa z osobą równą stanem. JKW xiążę Karol Filip ożenił się z modelką, JKW xiężniczka Wiktoria wyszła za trenera fitness, JKW xiężniczka Magdalena – za amerykańskiego biznesmena. Być może zatem Jego Królewska Mość swoją zaskakującą decyzją chce skończyć z fikcją, dając do zrozumienia, że nie ma powodu, aby jego potomkowie wyróżniali się spośród milionów Szwedów i mieszkających obok nich imigrantów. Nie myśl, że jesteś lepszy od innych w socjalistycznym królestwie pozbawionym stałych punktów odniesienia. W monarchii wyłożonej pluszem, która nie jest już znakiem sprzeciwu.


1 Oczywiście legitymizmu od początku ułomnego, bo nie będącego legitymizmem celu, lecz wynikającym z adopcji legitymizmem pochodzenia.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.