Jesteś tutaj: Publicystyka » x. Rafał Trytek » Głos kapłański — Jakie życie, taka śmierć

Głos kapłański — Jakie życie, taka śmierć

x. Rafał Trytek

Trudny czas, jaki obecnie przeżywamy, skłania nas do refleksji: jak się zabezpieczyć przed złem, jak uniknąć choroby, głodu i śmierci?

Odpowiedź jest prosta – całkowitego zabezpieczenia przed tymi rzeczami po prostu nie ma. Oczywiście roztropność nakazuje, by w miarę możliwości unikać okazji do zarażenia się zarazą; trzeba mieć pewne zapasy żywności itd., ale absolutnej pewności, że zło nas nie dotknie, nigdy nie ma. Zatem obok, a właściwie przed zabezpieczeniem się w sposób materialny, trzeba przygotować się w sposób duchowy.

Każdy niech zapyta – czy jestem w stanie łaski uświęcającej? Czy usilnie staram się uwolnić od najważniejszych grzechów? Czy zrobiłem wszystko, by naprawić uczynione przez siebie zło? Czy wyprostowałem oszczerstwa, które o innych rozpowszechniałem? Czy oddałem pożyczone rzeczy lub w przypadku braku takiej możności poprosiłem o odroczenie spłaty długu lub jego umorzenie, a jeśli i to nie jest możliwe, czy się pomodliłem za tych, którzy mnie pożyczką wsparli? Czy należycie troszczyłem się o potrzeby Kościoła, biednych, chorych? Czy chętnie przebaczałem moim winowajcom? Czy zamiast reagować jak katolik na cały ten kryzys, jedynie złorzeczyłem winowajcom tej sytuacji – domniemanym i prawdziwym? Czy jestem po prostu gotowy na śmierć i stanięcie przed Sędzią Sprawiedliwym?

Ojciec Maksymilian Maria Kolbe na początku wojny powiedział do braci w Niepokalanowie, że nie mamy nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Czy nie jest tak, że bardziej boimy się niewygody, cierpienia tu na ziemi, które zawsze trwa tylko do czasu, a nie boimy się, tak jak powinniśmy, grzechu śmiertelnego i strącenia w piekło, z którego nigdy się nie wychodzi, gdzie cierpienie jest wieczne i nie ma ŻADNEJ nadziei?

Zachowujmy spokój, bo czuwa nad nami Boża Opatrzność, czuwa Niepokalana Królowa Polski. Bądźmy roztropni, nie chciejmy pochopnego buntu w imię niejasnych celów, które suflerzy na pewno będą podszeptywać naiwnym. Nie bądźmy jak bezmyślne byki atakujące czerwoną szmatę zamiast torreadora. Wyzbądźmy się pychy, chęci błyszczenia, ciekawości, za to myślmy o bliźnich (miłość Boga bez miłości bliźniego jest martwa), o duszach czyśćcowych, miejmy wreszcie miłość do Cierpiącego Chrystusa, który za NASZE grzechy umarł, On jest Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana!

x. Rafał Trytek ICR

Św. Gabrielu Archaniele, módl się za nami!

Pierwodruk: „Biuletyn Czcicieli św. Marii Goretti” nr 2/2020

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.