Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Wywiad z Amedeo Bellizzim

Wywiad z Amedeo Bellizzim

Rozmawiał Adam Tomasz Witczak

Wywiad z panem Amedeo Bellizzim, prezesem Stowarzyszenia Legitymistycznego Tron i Ołtarz, organizacji skupiającej legitymistów z Półwyspu Apenińskiego.

I. Prosimy o opis Stowarzyszenia Legitymistycznego Tron i Ołtarz (Associazione Legittimista Trono e Altare): jego historii, działalności, głównych idei i członków.

Stowarzyszenie Legitymistyczne Tron i Ołtarz jest zrzeszeniem, lub też ruchem politycznym i kulturalnym, o profilu monarchistycznym, legitymistycznym, tradycjonalistycznym i katolickim, działającym pro publico bono, nie tylko propagującym historyczną i społeczną prawdę, ale starającym się także realizować swoje cele w sposób konkretny i praktyczny.

Decyzja, by założyć stowarzyszenie, rodziła się i dojrzewała przez pewien czas. Od momentu, gdy zbliżyłem się do historycznego rewizjonizmu, poszukiwania prawdy i wiary katolickiej, gdy mój polityczny kurs stawał się coraz bardziej zdecydowany, podjąłem głęboką refleksję w odniesieniu do stowarzyszeń, komitetów i ruchów, które od dwudziestu lat formowały się w tym sektorze na całym Półwyspie Apenińskim. Wówczas to, zgłębiając cele całej tej konstelacji różnorodnych społecznych formacji, zauważyłem, że żadna z nich, a przynajmniej znakomita ich większość, nie miała konkretnych pomysłów politycznych. Nie włączały one w zakres swoich spraw nic poza propagowaniem prawdy historycznej lub włączeniem się w ruch niepodległościowy (indipendentismo) per se. Poza tym zauważyłem również, że poszczególne te organizacje zwalczały się wzajemnie. Na przykład jeśli jeden ruch został założony na północy, a drugi na południu, to ci pierwsi zaczynali oczerniać drugich za pomocą powszechnie znanej retoryki, aby następnie ci drudzy kontratakowali pierwszych w odwecie, wysuwając wobec nich argumenty, na które brak odpowiedzi.

Doszedłszy do wniosku o całkowitej jałowości propagowania prawdy bez przyjęcia postawy politycznej, będąc zarazem przekonanym legitymistą, uznałem, że najlepsze, co można było uczynić dla usprawnienia sytuacji, było i nadal jest umożliwienie współpracy pomiędzy rozmaitymi formacjami społecznymi poprzez połączenie ich za pomocą doktryny legitymistycznej i obranie wspólnego konkretnego celu. Kiedy powołałem SLTO (wówczas jeszcze pod inną nazwą), dla przetestowania pomysłu w praktyce założyłem na początek grupę na najbardziej popularnym portalu społecznościowym, czyli Facebooku. Było to 14 kwietnia 2011 roku. Zaimprowizowaną grupę nazwałem „Ruch na Rzecz Niepodległości Prawowitych Państw” (Movimento per l’indipendenza degli Stati legittimi). Nazwa zmieniała się kilkakrotnie, nim przyjęła swą ostateczną postać. Powodem, dla którego jako oficjalna przyjęta została nazwa Stowarzyszenie Legitymistyczne Tron i Ołtarz, było przede wszystkim to, że stowarzyszenie powstało, aby zjednoczyć, poprzez swoje credo oraz ideały, wszystkich legitymistów Półwyspu, z pominięciem rozróżnień wynikających z ich współrzędnych geograficznych, czy np. przynależności do Lombardii lub Królestwa Obojga Sycylii. Naczelnym celem stowarzyszenia stało się działanie na rzecz dobra wspólnego, gdyż bez współpracy jakiekolwiek działanie w naszym środowisku okazałoby się walką z wiatrakami.

Jestem młodym człowiekiem i fakt ten wpłynął, szczególnie na początku, na opinię, jaką stowarzyszenie miało u wielu osób, które uważały organizację za niewart uwagi młodzieńczy zryw. Nikt niemal nie przypuszczał, że inicjatywa była poważna, ponieważ byli pod wpływem uprzedzeń osobistych. Z czasem stosunek postronnych się zmienił, niemniej nawet teraz niektórzy dają się zwieść przytoczonym wyżej okolicznościom.

Główne cele Stowarzyszenia Legitymistycznego Tron i Ołtarz oraz działania, którymi ono kieruje, to:

1) Propagowanie prawdy historycznej.

2) Przywrócenie świadomości naszej autentycznej tożsamości.

3) Zrozumienie, kim w rzeczywistości jesteśmy i kim byliśmy.

4) Przywrócenie i zrozumienie funkcjonowania oraz korzyści społecznych, ekonomicznych i kulturowych, które charakteryzują tradycyjną monarchię.

5) Powtórne odnalezienie tożsamości chrześcijańskiej – katolickiej – która przez ponad 1500 lat jednoczyła nas duchowo.

6) Współpraca na rzecz dobra wspólnego.

7) Uświadamianie ludzi o zepsuciu, które wyniszcza upadające społeczeństwa liberalne wraz z ich neojakobińskimi republikami zarządzanymi przez masońskie marionetki.

8) Ujawnianie masonerii oraz wszystkich jej diabolicznych dzieł – dokonywanych w przeszłości, obecnie oraz planowanych na przyszłość. Zrozumienie jej faktycznych zamierzeń oraz sposobów działania. Usunięcie masonerii z każdej warstwy społecznej, uniemożliwiając masonerii działanie w celu osiągnięcia zamierzonego efektu, którym jest zniewolenie i podporządkowanie człowieka tak zwanemu wielkiemu architektowi świata, oraz zniszczenie wszystkiego, co godne i sprawiedliwe.

9) Ułatwianie zrozumienie faktu, że ludzka wola, o ile będzie dobrze używana, może sprawić, że bieg wydarzeń zmieni się w sposób pozytywny, naprawiając także błędy przeszłości tak, aby budować przyszłość lepszą dla całego społeczeństwa.

10) Propagowanie myślenia „konfederacyjnego/municypalnego” (Confederalista/Municipalista), dla zrozumienia ogromu korzyści, jakie może przynieść „jedność” konfederacyjna w porównaniu z rządami jednorodnymi, centralistycznymi i ubogimi w autonomie, tak na poziomie administracyjnym, jak i gospodarczym.

11) Propagowanie i ułatwianie zrozumienia doktryny legitymistycznej w całej rozciągłości, poprzez popularyzację jej historii i myśli oraz eksponowanie ogromnych wartości, które reprezentuje.

12) Ułatwianie zrozumienia wielkiego fałszu, jaki kryje się za pojęciem „demokracja”, ujawnianie jego fundamentalnych wad, a przede wszystkim wyjaśnianie powodów, dla których nie można wdrażać demokracji w cywilizowanym społeczeństwie, a także dlaczego należy traktować ją jako wiekową „bajeczkę”.

13) Wyjaśnianie fałszywości i niemal całkowitej bezużyteczności klasycznej konstytucji, którą się narzuca ludziom od 1789 aż do dziś.

14) Propagowanie wszystkiego tego, co jest obiektywnie dobre, i ujawnianie tego, co jest obiektywnie złe; nauczanie, że prawda jest jedna jedyna i że nie zależy od punktu widzenia.

15) Przekonywanie, że nie służy dobru opłakiwanie wydarzeń przeszłych, ale że należy przyjmować to, co się wydarzyło, za realny i cenny epizod rzeczywistości oraz za przykład służący opracowaniu metody naprawienia świata wyniszczonego za pomocą kłamstw.

16) Propagowanie wagi tradycjonalizmu, który powinien być utrzymany nietknięty, podobnie jak chrześcijaństwo-katolicyzm, który z kolei powinien być chroniony przed modernistycznym filoprotestanckim „rakiem”, zagrażającym mu nieodwracalnym zaburzeniem.

17) Obrona tradycji obu narodów, tego z północy i tego z południa, przy pokojowej współpracy i utrzymaniu przez obie strony pełnej autonomii swojej własnej ziemi i tożsamości.

18) Zrozumienie, czym jest prawdziwa wolność, a czym wolność fałszywa.

19) Uświadomienie z dokładnością i precyzją, jak funkcjonuje i jak się prezentuje społeczeństwo charakteryzujące się tradycjonalizmem, a także korzyści, jakie może przynieść jego wdrożenie; oraz porównywanie tradycjonalizmu z samowolą społeczeństwa, któremu obiecuje się wolności, gdy tymczasem w rzeczywistości się je zniewala.

20) Propagowanie wiedzy o tych, którzy potrafili w przeszłości opierać się prawdziwemu despotyzmowi bez rozliczeń, ale i kompromisów, przy zachowaniu w pamięci, że były czasy, kiedy nawet najbiedniejsi spośród chłopów potrafili patrzeć dalej niż ludzie wykształceni.

21) Dążenie i osiąganie konkretnych rezultatów praktycznych, użytecznych dla polepszenia naszego dziś i naszego jutra, a także przyszłości pokoleń, które nadejdą.

Oczywiście, z czasem do celów obranych przez Stowarzyszenie Legitymistyczne Tron i Ołtarz doszedł jeszcze jeden: współpraca nie mogła już ograniczać się do Półwyspu Apenińskiego, ale także rozszerzyła się na Europę (karlizm, jakobityzm etc.).

Członkowie SLTO pochodzą z rozmaitych regionów. Znakomita ich większość związana jest z Królestwem Obojga Sycylii, druga duża grupa członków mieszka w Lombardii i Wenecji Euganejskiej. Inni członkowie pochodzą z Toskanii, okolic Parmy i Modeny oraz kolejna mała grupa rekrutuje się z Lacjum, Marche, Umbrii i Romanii. Wiek członków stowarzyszenia także jest zróżnicowany, waha się między 18 a 50 lat.

II. W jakiej zatem kondycji jest ruch legitymistyczny we Włoszech? Czy jest znany i zauważany przez współczesnych Włochów, czy odgrywa jakąś rolę w życiu politycznym?

W momencie założenia SLTO legitymizm we Włoszech znajdował się w fazie „zamrożenia”. Pozostałości ruchu sprowadzały się do upowszechniania publikacji, które jednak nie uwidaczniały istoty legitymizmu w sposób wyraźny. Pojawiały się także inicjatywy prowadzenia ściśle pojętych kampanii na rzecz legitymizmu, jak ta werońska.

W owym czasie ruch legitymistyczny o celach politycznych nie istniał we Włoszech już od blisko wieku. Wiek dwudziesty, ze swoimi okropnościami i błędami, usunął ludziom we Włoszech świadomość i sprawił, że zostali pozbawieni pamięci historycznej i swej tysiącletniej dumy.

Powiedzmy też jasno – nie istnieją „Włosi”, istnieją „ludy Włoch”. Termin „włoski” jest określeniem rodzaju, podobnie jak określenie „europejski”. Mimo to tak zwani współcześni Włosi mają tendencję do negowania wszystkiego, co stoi w opozycji do liberalnej anarchii, w której wzrastali i się wykształcili. Szczęśliwie są także „Włosi”, którzy dostrzegając dzisiejszą – zaiste tragiczną – sytuację, nawrócili się na właściwą drogę i entuzjastycznie dołączyli do ruchu legitymistycznego.

W polityce legitymizm nie jest akceptowany z jednego prostego powodu – system sekciarski w żadnym wypadku nie dopuści, by ideał stojący doń w kompletnej opozycji, będący jego odwiecznym, najbardziej przerażającym wrogiem, przedostał się do społeczeństwa i polityki.

Jedynymi akceptowanymi we Włoszech „monarchistami” są ci o rodowodzie rewolucyjnym/liberalnym, którzy popierają zjednoczenie Włoch (Królestwo Włoch) i Dom Sabaudzki – część włoskiej masonerii (Grande Oriente d’Italia) popiera Dom Sabaudzki oraz Królestwo Włoch. Jednak wskrzeszony z popiołów legitymizm zdobywa sobie kolejne terytoria.

III. Część organizacji monarchistycznych w dzisiejszej Europie nie angażuje się ani nie określa politycznie, skupiając się wyłącznie na historii, genealogii i heraldyce. Wygląda na to, na przykład, że angielscy jakobici oraz kilka organizacji niemieckich przyjęło ten tryb funkcjonowania. Tymczasem z Państwa strony dowiadujemy się, że promują Państwo w sposób jawny i poważny skrajnie prawicowe i reakcyjne poglądy. Czy mógłby Pan to skomentować? Uważa Pan, że traktowanie legitymizmu jako rodzaj jedynie niegroźnego stowarzyszenia historycznego to marnowanie energii?

Jeżeli legitymizm ograniczy się w swojej aktywności na tyle, że upodobni się do zwykłego stowarzyszenia historycznego, niewątpliwie utraci znaczną część swojej istoty. Sprawi, że do idei legitymizmu przylgnie jeszcze bardziej opinia „zamierzchłości” i „nieaktualności” – bytu, który już nie istnieje!

Ludzie nie potrzebują jedynie opowieści, ale także faktów, konkretnych projektów. Po kolejnej konferencji którejś z grup rewizjonistycznych wielu ludzi wraca do domu z niczym, jakby nic się nie wydarzyło. Propagowanie prawdy historycznej musi w sposób przejrzysty służyć reedukacji i skłanianiu ludzi do Reakcji.

Jestem w pełni świadom, że w dzisiejszej Europie batalia ta nie będzie łatwa, niemniej – nie jest też niemożliwa do przeprowadzenia. I jeśli nie będziemy próbować, nic się nie zmieni, nigdy! Jeśli nie znajdziemy w sobie odwagi, by propagować sprawę, koniec końców nasz czas będzie zmarnowany! Czas na gadaninę już minął!

„Umiarkowanie” doprowadziło jedynie do upadku nie tylko na polu polityki, ale także religii (Sobór Watykański II). Według mnie przykładem, który powinniśmy obrać sobie za model, jest karlizm, który zawsze charakteryzował się rozmachem i konsekwencją.

IV. Prosimy opisać relacje pomiędzy Pana organizacją (lub innymi organizacjami legitymistycznymi we Włoszech) a legitymistycznymi następcami tronów (pretendentami).

My, członkowie SLTO, jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z innymi ruchami filo-legitymistycznymi we Włoszech, jak Circolo del Regno Lombardo Veneto (Koło Królestwa Lombardzko-Weneckiego), które pozostaje w kontakcie z dynastią Habsbursko-Lotaryńską. Jesteśmy w kontakcie także z Karolem Burbonem z Królestwa Obojga Sycylii poprzez Ruch Neoburboński, jak również z Sykstusem Henrykiem Burbonem Parmeńskim poprzez karlistowską Comunione Tradizionalista (Wspólnota Tradycjonalistyczna). Zacieśniamy kontakty z sekretariatami pretendentów do tronu Wielkiego Księstwa Toskanii, Księstwa Parmy i Księstwa Modeny.

Niestety z wyjątkiem Sykstusa Henryka Burbon-Parmeńskiego, pozostali pretendenci wydają się wieść żywot mieszczański i na tyle wygodny, że nie mają ochoty w sposób bezpośredni włączać się do gry.

Sądzę, że kiedy nastąpi Restauracja, pojawią się inne Domy dające początek wielkim dynastiom, jak dawniej to było w przypadku Habsburgów i Burbonów.

V. Często czytamy w gazetach, że istnieje konflikt, czy też animozje pomiędzy Włochami z południa a Włochami z północy. Co Pan uważa na ten temat? To znaczy istnieje jakakolwiek współpraca pomiędzy legitymistami na przykład z Neapolu a tymi z Parmy lub Modeny – lub może nawet z Piemontu?

Jak wspominałem wcześniej, SLTO została powołana, aby jednoczyć, za pomocą wyznawanych ideałów, wszystkich legitymistów Półwyspu, bez podziału na szerokości i długości, bez względu na to, czy się jest Lombardczykiem, czy Sycylijczykiem. Naszym naczelnym celem jest współpraca dla dobra wspólnego. Podziały podyktowane lokalizacją naszej Ojczyzny nie mogą osłabiać możliwej i nieodzownej, owocnej współpracy. Stowarzyszenie Legitymistyczne Tron i Ołtarz zainicjowało współpracę pomiędzy mieszkańcami północy, centrum i południa włoskiego Półwyspu.

VI. Jaka jest opinia legitymistów we Włoszech na temat faszyzmu i postfaszyzmu, ruchu narodowo-rewolucyjnego, który wyłonił się po drugiej wojnie światowej (jak MSI, Nuclei Armati Rivoluzionari, Ordine Nuovo lub – dzisiaj – Casa Pound)? Jaka jest ich opinia o Państwa ruchu? Jak wyglądała pozycja legitymizmu w okresie anni di piombo?

Prawdziwy legitymista, o ile nim jest, nie patrzy przychylnym okiem na ruchy, które reprezentują ideały rodem z wywrotowej rewolucji i mieszają je z tym, co święte. Faszyzm wraz ze swoimi odgałęzieniami jest bezpośrednim spadkobiercą rewolucji i przez to jest również sprzeczny z legitymizmem i jego doktryną. W konsekwencji owi pseudokonserwatyści uważają nas za „anachronicznych”, podczas gdy oni sami odnoszą się do chorej ideologii, która eksponuje imperialistyczny nacjonalizm i która już raz okazała się błędna. W efekcie ich postawa jest rzeczywiście anachroniczna.

W okresie anni di piombo, co można wywnioskować z moich poprzednich wypowiedzi, legitymizm trwał w „zawieszeniu” i owi nieliczni, którzy przechowywali święte zasady, byli znacznie bardziej zmarginalizowani niż dziś.

VII. Liberałowie, socjaliści i demokraci często utrzymują, że niemal każda dawna monarchia we Włoszech była (aż do czasów Risorgimento) skorumpowana, zepsuta, zacofana, stęchła i niesprawiedliwa – szczególnie na południu Włoch (Królestwo Obojga Sycylii i Państwo Kościelne). A zatem jaka jest prawda?

Prawda, prawdę mówiąc, jest taka, że to absolutnie nie jest prawdą! Dla przykładu, w Państwie Kościelnym nie było biedoty, ponieważ jego terytorium zajmował szereg rozmaitych zgromadzeń zakonnych, które miały ziemię rolną, tak iż nawet najbiedniejszy rolnik miał możliwość utrzymania rodziny – w sumie procent ubóstwa był praktycznie zerowy.

Królestwo Obojga Sycylii było trzecią światową potęgą morską (po Anglii i Francji), posiadało lepiej rozwinięty przemysł niż wszystkie pozostałe państwa włoskie razem wzięte. Ubóstwo utrzymywało się na najniższych poziomach, a podatki były najniższe w Europie, podczas gdy pracy było tak dużo, że w pewnym momencie ludzie z całego kontynentu emigrowali do Królestwa za pracą. To wszystko dzięki mądrym rządom Burbonów Obojga Sycylii.

Czarna legenda Państwa Kościelnego i Królestwa Obojga Sycylii jest owocem liberalnej, antyklerykalnej propagandy i została rozpowszechniona za przyczyną rządu angielskiego.

Jedynym państwem sprowadzonym do poziomu ubóstwa było Królestwo Sardynii, gdzie liberalne rządy Cavourów i Sabaudów doprowadziły ludność do głodu.

VIII. W Polsce mamy długą tradycję przednowoczesnej, zdecentralizowanej monarchii, w której silną pozycję utrzymywała szlachta. Podobny charakter monarchii można dostrzec w hiszpańskiej doktrynie karlistowskiej, która głosi nawet, że jeśli monarcha zmieni się w tyrana, może zostać odsunięty od władzy. Jednak w innych państwach sprawy wyglądały inaczej – we Francji, w Rosji oraz w Prusach monarchia przekształciła się w XVII-XVIII w absolutyzm, biurokrację i centralizację władzy. Jak opisałby Pan monarchie legitymistyczne we Włoszech w tym kontekście? Jaka jest Pańska opinia na temat absolutyzmu?

Na gruncie karlizmu władca traci uprawnienie do sprawowania władzy w momencie, gdy usiłuje zniwelować różnice i tradycje krain, które są pod jego panowaniem, co wynika bezpośrednio z doktryny legitymistycznej. Decentralizacja państwa jest konieczna, ponieważ każdy lud jest odmienny i w efekcie ma odrębne potrzeby, które władca powinien szanować i zachowywać. Monarchia absolutna jest następstwem degeneracji prawdziwej monarchii, powstałej w średniowieczu monarchii tradycyjnej. Absolutyzm, nawet jeśli jest lepszy od innych form monarchii „nowoczesnej”, ma tendencję do centralizacji państwa oraz homogenizacji wszystkich grup ludnościowych poprzez duszenie ich autonomii i tradycji. Przykładem może być par excellence tradycyjna monarchia Habsburgów hiszpańskich, zniszczona w osiemnastym wieku przez Karola III.

My propagujemy monarchię tradycyjną, która stanowi jedyną prawdziwą monarchię. Uzyskuje ona prawowitość tak poprzez więzy krwi, pochodzenie, jak – co nawet istotniejsze – instytucjonalnie (prawowitość wykonywania). Jesteśmy jedynymi we Włoszech, którzy w sposób uczciwy i konsekwentny podążają za ideałem monarchii tradycyjnej.

IX. Prosimy opowiedzieć o zjawisku „Armii Świętej Wiary” (sanfedyzm, Sanfedismo) z początku XIX wieku oraz „Bandytyzmu” (Brigantaggio), który pojawił się po zjednoczeniu Włoch (Risorgimento). Wielu ludzi uważa i utrzymuje, że oba ruchy (a szczególnie Brigantaggio) były jedynie formą rozboju i łupiestwa i posługiwały się symbolami królewskimi po to, by usprawiedliwić swoje przestępstwa. Jak wygląda prawda?

Zjawisko tak zwanego „bandytyzmu” (brigantaggio), którego szczytowy okres przypadł na lata 1861-1870, składało się z szeregu rozmaitych formacji – formacji, które przekształcały się wraz z upływem czasu. Z początku przeważały wśród nich uzbrojone grupy legitymistów, po 1865 r. zmniejszyły się one liczebnie, choć nie zaniknęły, dając pole dla grup, które walczyły wyłącznie po to, aby uchronić się przed rządami władców sabaudzkich, prowadzących lud do najczarniejszej nędzy. Pośród patriotów Neapolu (Due Sicilie) bywali także prawdziwi bandyci, co zdarza się zwykle w czasie wojen (a zatem stanowili oni ledwie niewielką i nieistotną cząstkę ruchu). Oto, jak wygląda prawda.

X. Nasza organizacja zdecydowanie popiera idee wolnorynkowe Szkoły Austriackiej, w pewnych punktach zbliżone do libertarianizmu. Jakie są Państwa poglądy na gospodarkę, podatki, państwo opiekuńcze itp.? Popierają Państwo wolny rynek, czy też preferują idee takie jak korporacjonizm, dystrybucjonizm, feudalizm?

Powyższe pytanie powinno być odniesione do konkretnego kontekstu: jeśli mówimy o rynku międzynarodowym, jesteśmy zgodni z ideą surowej kontroli liberalizmu (liberismo) tak, aby wyższą wartość przyznawać produktom wytwarzanym wewnątrz granic własnego państwa, w celu zapewnienia jego samowystarczalności w różnych dziedzinach. Proponujemy powrót do gospodarki prowadzonej według warunków danego regionu, na przykład Królestwo Obojga Sycylii powinno prowadzić swoją gospodarkę zasadniczo inaczej niż Piemont lub Lombardia.

Podatki, oczywiście, powinny być zawsze utrzymywane na jak najniższym poziomie. To nastąpi, jeśli zarządzanie gospodarką danego państwa będzie prowadzone według jego cech charakterystycznych.

XI. Jaka jest Pańska opinia o stanie państwa włoskiego? Uważa Pan, że legitymiści powinni być w jakikolwiek sposób względem niego lojalni? Popierają Państwo tendencje separatystyczne?

Mówiąc w skrócie, państwo włoskie jest nieprawowite z trzech zasadniczych powodów:

1) Powstało w wyniku serii uzurpacji terytorialnych wobec państw prawowitych i sekularnych, co działo się w latach 1859-1918.

2) Powstało w wyniku wojny przeciwko ludom zamieszkującym Półwysep oraz przeciwko Kościołowi Katolickiemu.

3) Jest tworem liberalno-sekciarskim, którego realizacja była możliwa dzięki interwencji wojskowej, a sfinansowana została przez potęgi liberalne i masońskie, jak Anglia i Francja.

Legitymista, sam przez się, nie powinien mieć nic do czynienia z zepsutą polityką nieprawowitego państwa, takiego jak państwo włoskie. Powinien powstrzymywać się od głosowania i praktykować pozasystemową reakcję polityczną (jako rodzaj przedłużenia Non expedit). Definitywnie legitymista nie powinien być wierny instytucjonalnej ohydzie.

Nie jesteśmy separatystami, ale „konfederatystami”, co oznacza, że w odniesieniu do Włoch naszym planem jest restauracja prawowitych państw włoskich (Lombardzko-Weneckiego, Wielkiego Księstwa Toskanii itp.) oraz utworzenie Konfederacji Włoskiej (projekt powstania Konfederacji Włoskiej publikujemy w naszym blogu).

tłumaczenie: Bogna J. Obidzińska

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.