Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Bożena Guldan-Klamecka: Maria z Dzieciątkiem

Maria z Dzieciątkiem

Bożena Guldan-Klamecka

Maria z Dzieciątkiem

Jacob Beinhart1 (?), wkrótce po 1500

Rzeźba przyścienna o płasko ściętym odwrociu z czytelnymi śladami obróbki dłutem; wysokości około 145 cm (w tym głowa – 33 cm, tors – 112 cm)2.

Głowa Marii wraz z szyją i fragmentem ramion odłamana od torsu, korona zachowana częściowo, ręce Marii i przedstawienie Dzieciątka niemal całkowicie zniszczone; liczne ubytki formy rzeźbiarskiej, zarówno na licu, jak i na odwrociu; obtłuczenia i zadrapania kamienia na całej – pokrytej patyną – powierzchni rzeźby; na głowie Marii ślad po próbie laserowego oczyszczania piaskowca3.

Późnogotycka piaskowcowa figura Marii z Dzieciątkiem, będąca elementem rzeźbiarskiego wystroju elewacji zachodniej kościoła pw. św. Marii Magdaleny i Apostoła Andrzeja we Wrocławiu, ustawiona była – jak wynika z pochodzących z lat 20.-40. XX w. fotografii – na konsoli4 na południowo-zachodnim narożu przypory po północnej stronie głównego (zachodniego) portalu kościoła, w bliskim sąsiedztwie północnej wieży świątyni5. Figura umieszczona była nad cokołową partią przypory, na wysokości ponad 3 m. Nie wiadomo, czy wspomniane tu usytuowanie rzeźby stanowi jej pierwotną lokalizację; czas umieszczenia figury w tym miejscu, notabene w sąsiedztwie innej, także późnogotyckiej kamiennej rzeźby św. Krzysztofa z Dzieciątkiem Jezus na ramieniu z 1506 r., nie jest znany. Wiadomo, że interesująca nas figura uległa poważnemu uszkodzeniu w 1945 r., albo w trakcie oblężenia Festung Breslau, kiedy to świątynia straciła dachy i hełmy wież, a jej sklepienia zarysowały się, albo – co bardziej prawdopodobne – już po upadku twierdzy wskutek wybuchu miny, bomby, czy paliwa, który 17 maja rozpruł wieżę południową i zniszczył przęsło kruchty zachodniej6. Na wykonanych w 1946 r. przez Krystynę Gorazdowską fotografiach dokumentujących zniszczenia świątyni, w tym jej części zachodniej, na fasadzie kościoła nie ma już rzeźby7.

Przez wiele lat wydawało się, że z pożogi wojennej ocalał jedynie mocno „okaleczony” tors Madonny, pozostający do 1966 r. we wnętrzu odbudowywanej i waloryzowanej jeszcze wówczas świątyni. W tym właśnie roku ten fragment figury przekazany został przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu do ówczesnego wrocławskiego Muzeum Śląskiego (od 1967 r. Muzeum Narodowe we Wrocławiu) w depozyt długoterminowy (dep. 474)8. Pozbawioną głowy, znacznych części rąk i Dzieciątka rzeźbę Madonny o powierzchni pokrytej licznymi ubytkami mechanicznymi poddano w muzealnej Pracowni Konserwacji zabiegowi oczyszczenia piaskowca. Pracę tę wykonał konserwator dzieł sztuki Stanisław Filipiak9. W Muzeum figura przechowywana była do roku 1995, kiedy to 10 listopada powróciła do świątyni magdaleńskiej, do jednej z kaplic po stronie północnej kościoła – do dawnej kaplicy rodu Rychard.

Uważana przez wiele lat za zaginioną, znana jedynie z fotografii, głowa Madonny10 ocalała i, jak się okazuje, trafiła w bliżej nieokreślonym czasie do kolekcji poznańskiego historyka sztuki, prof. dr. hab. Eugeniusza Iwanoyki. W 1989 została ona przekazana ze spadku po zmarłym rok wcześniej Profesorze do zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego w Poznaniu (nr inw. MAdT 6595), gdzie od października 1990 r. eksponowana była na wystawie stałej11. Określona w muzeum poznańskim jako głowa nieznanej świętej, dzieło francuskie z początku XV w., została tam „odnaleziona” i zidentyfikowana przez dr. hab. Romualda Kaczmarka, historyka sztuki, pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego12.

W kwietniu 2015 r., po blisko 70 latach rozłączenia ocalałe części rzeźby – dzięki staraniom dr. hab. Piotra Oszczanowskiego, historyka sztuki, Dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu i pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego – uzyskały szansę na połączenie. Nie byłoby ono możliwe bez ogromnej przychylności Jego Ekscelencji Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, Metropolity Poznańskiego, i ks. dr. Wiesława Garczarka, Dyrektora Muzeum Archidiecezjalnego w Poznaniu, a także ks. Piotra Mikołajczaka, administratora parafii katedralnej Kościoła Polskokatolickiego w RP pw. Świętej Marii Magdaleny we Wrocławiu, którzy – mając na uwadze dobro dzieła – wyrazili zgodę na przekazanie głowy i torsu figury Madonny do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

W literaturze naukowej rzeźbie poświęcono jak dotąd niewiele miejsca. Erich Wiese13 datował ją około 1500 i dostrzegł w niej dzieło mistrza, który stworzył piaskowcową figurę Marii z Dzieciątkiem, ustawioną na narożniku zakrystii wrocławskiej świątyni magdaleńskiej, na konsoli opatrzonej inskrypcją: „Jacob 1499 Beinhart”14. Anna Ziomecka15 uznała omawianą przez nas rzeźbę za pogrubioną replikę figury z 1499, a jako pokrewne tej ostatniej wskazała poznańskie figury maryjne16. Notabene figurę Madonny z probostwa farnego w Poznaniu Jacobowi Beinhartowi przypisał ostatnio Adam Soćko17. Romuald Kaczmarek18, który – jak wcześniej wspomniano – powiązał odkrytą w poznańskim Muzeum Archidiecezjalnym głowę z zachowanym we wrocławskiej świątyni magdaleńskiej torsem, uznał figurę za dzieło Jacoba Beinharta. Zdaniem badacza cechy fizjonomiczne obydwu posągów maryjnych z kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu są zbieżne, podobnie zresztą jak charakterystyczny dla obydwu rzeźb sposób „zagniatania” fałdów płaszczy. Beinhartowi badacz przypisał także autorstwo niemal całkowicie zniszczonego w 1945 r. posągu św. Krzysztofa19 z elewacji zachodniej wrocławskiego kościoła św. Marii Magdaleny i tzw. Niebieskiej Marii z kamienicy u zbiegu Nowego Targu i dawnej ul. Szerokiej we Wrocławiu (ob. w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu, nr inw. MNWr. XI-102), a także datowanego około 1482 r. posągu Madonny z Obstmarkt w Norymberdze (ob. w zbiorach Germanisches Nationalmuseum).

Omawiana przez nas rzeźba reprezentuje popularny na Śląsku w drugiej połowie XV i na początku XVI w. typ ikonograficzny przedstawienia Marii Wniebowziętej (Assunta), w którym ukoronowana Madonna z Dzieciątkiem – Regina Coeli et Mundi, stoi na sierpie księżyca z męską maską lunarną. Tego typu, dewocyjne zresztą, przedstawienie Marii z Dzieciątkiem interpretowano jako wyraz zwycięstwa – czystej, wolnej od grzechu pierworodnego, niepokalanie poczętej Dziewicy, która poczęła także w sposób niepokalany – nad demonem, nad zmiennością i niedoskonałością świata ziemskiego. Według Psalmu 89, 37-3820: „Potomstwo jego [Dawida] trwać będzie wiecznie i tron jego będzie […] jak księżyc, co pozostaje na wieki, a świadek w chmurach jest wierny”. Półksiężyc pod stopami Marii interpretowano jako symbol wyniesienia Bogurodzicy ponad świat ziemski i jego ułomność.

Porównując omawianą przez nas – rozbitą na dwie części, pozbawioną przedstawienia Dzieciątka – figurę Marii z posągiem Madonny Beinhartowskiej z 1499 r., należy odnotować, że rzeźby różnią się od siebie wolumenem bryły rzeźbiarskiej. Pierwsza z nich – jak wynika z wykonanych, przybliżonych oczywiście, pomiarów i obliczeń, jest mniej smukła od drugiej, przez co sprawia wrażenie optycznie cięższej. Omawiane rzeźby cechuje odmienne podejście do anatomii przedstawionych w nich postaci. W Madonnie Beinhartowskiej wyraźnie zaakcentowane zostały kobiece kształty Marii, dopasowany stanik sukni podkreśla smukłą kibić Świętej Dziewicy i jej piersi. W rzeźbie będącej przedmiotem naszego zainteresowania sylwetka Marii ginie pod luźną – niewciętą w talii – suknią, której przód artykułowany jest fałdami o obłych, dość mięsistych grzbietach. Mimo że w obydwu posągach Maria przedstawiona została z Dzieciątkiem na prawej ręce, jej pozy są jednak różne, inaczej rozwiązany został kontrapost. W rzeźbie z 1499 r. ciężar ciała Madonny przeniesiony został na jej prawą nogę, noga lewa – odciążona – ugięta jest w kolanie, które zarysowuje się pod podciągniętą do góry lewą połą płaszcza. W drugiej z figur ciężar ciała Marii spoczywa na jej lewej nodze, odciążona jest natomiast jej prawa – ugięta w kolanie – noga, wyraźnie wysunięta do przodu. Spod szat Madonny wydobyte zostało tu nie tylko jej kolano, ale także – dość masywne – udo21.

Rzeźby różnią się też sposobem modelowania szat. Rysunek fałdów płaszcza Marii Beinhartowskiej jest bardziej skomplikowany, a zarazem bardziej finezyjny, niż układ draperii płaszcza drugiej z Madonn, gdzie duże gładkie płaszczyzny artykułowane są znacznie oszczędniej i to formami bardziej uproszczonymi i „grubszymi”. Nieco odmienny jest też sposób „zagniatania” draperii szat. W interesującej nas rzeźbie nie występuje charakterystyczne dla posągu z 1499 r. spiczaste zakończenie jednej z pół płaszcza. W porównywanych rzeźbach inaczej opracowane zostały też dolne partie sukni Marii. W figurze z 1499 r. część sukni poniżej podciągniętej do góry poły płaszcza ożywiona jest biegnącymi po lekkim łuku fałdami o ostrych, wąskich, dość suchych grzbietach. W przypadku drugiej z rzeźb – dolnej części sukni nadano formę dużej, gładkiej, pozbawionej artykulacji płaszczyzny. Zestawiając obydwie rzeźby, nietrudno dostrzec, że „niespokojny” dukt fałdów w figurze z 1499 r. powoduje, że jej bryła postrzegana jest jako urozmaicona plastycznie, bardziej rozczłonkowana niż bryła drugiej z rzeźb, sprawiająca wrażenie bardziej zwartej i w rezultacie masywniejszej optycznie.

Pewne drobne różnice między rzeźbami czytelne są także w sposobie opracowania włosów Madonny. W porównaniu z posągiem z 1499 r. fryzura interesującej nas Marii ma formę bardziej uproszczoną, lekko pofalowane pasma włosów układają się tu w sposób bardziej naturalny i swobodny.

Biorąc pod uwagę powyższe spostrzeżenia, należy zastanowić się, czy „ocalona” rzeźba Marii nie powstała trochę później niż opatrzona datą „1499” Madonna, a mianowicie wkrótce po roku 1500. Zdaje się za tym przemawiać sposób modelowania szat, w którym duże gładkie powierzchnie draperii ożywione są „zagnieceniami” analogicznymi do tych, jakie występują m.in. w figurach z grupy Drogi na Golgotę z roku 150022, a później także w rzeźbie Marii z Dzieciątkiem z retabulum wrocławskich pozłotników z 1507 r.23, które notabene pochodzą z kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu.

Günther Meinert24, omawiając przemiany zachodzące w twórczości Jacoba Beinharta, podkreślił, że gotycką suchość i ostrość zastępował on z czasem większą miękkością i plastycznością, a w miejsce drobnych fałdów i „zagnieceń” draperii wprowadzał większe, gładkie płaszczyzny.

Autorka jest starszym kustoszem – kuratorem Galerii Sztuki XII-XV wieku Muzeum Narodowego we Wrocławiu.


1 Jacob Beinhart (ok. 1460-1525), przybył do Wrocławia w 1483, już w 1484 występował jako Mistrz. Literaturę na temat rzeźbiarskiej twórczości Beinharta zestawił ostatnio Romuald Kaczmarek; zob.: Romuald Kaczmarek, Problem rzeźbiarskiej twórczości malarza Jakoba Beinharta. Rzeźba w piaskowcu, [w:] V dobach umění bez hranic / W czasach sztuki bez granic, praca zbiorowa, „Cieszyńskie Studia Muzealne / Těšínský muzejní sborník” 5, 2012, Český Téšín 2013, s.[21]-22, przyp. 3.

2 Erich Wiese oceniał wysokość posągu na około 135 cm; por.: Ludwig Burgemeister, Günther Grundmann (hrsg.), Die Kunstdenkmäler der Stadt Breslau, Zweiter Teil: Die kirchlichen Denkmäler der Altstadt, Die Kunstdenkmäler der Provinz Niederschlesien, Bd. 1: Die Stadt Breslau, Breslau 1933, s. 28 (oprac. Erich Wiese).

3 Za informację tę autorka uprzejmie dziękuje kustosz Aleksandrze Pudelskiej z Muzeum Archidiecezjalnego w Poznaniu.

4 Konsola pokryta była dekoracją roślinną (liściastą); por.: Ludwig Burgemeister, Günther Grundmann (hrsg.), op. cit., s. 28 (oprac. Erich Wiese).

5 Przed rokiem 1945 zdjęcia dzieła opublikowane zostały w: Breslauer Kirchen. Herausgegeben von Heinrich Götz. Einleitung von Alfred Hadelt, Breslau 1926, il. 1 na s. nlb., a także w „Schlesische Monatshefte. Blätter für nationalsozialistische Kultur des deutschen Südostens” 14, 1937, Nr. 6, s. 224. Ostatnio fotografie archiwalne pokazujące lokalizację posągu zamieścił w swym opracowaniu poświęconym wrocławskiej świątyni magdaleńskiej Piotr Oszczanowski. Zob.: Piotr Oszczanowski, Wrocław. Kościół Św. Marii Magdaleny, Warszawa 2009, il. 26, 27.

6 O zniszczeniach świątyni m.in.: Marcin Bukowski, Wrocław z lat 1945-1952. Zniszczenia i dzieło odbudowy, Warszawa 1985, s. 15, [31], 86, 90, ryc. 92; Edmund Małachowicz, Stare Miasto we Wrocławiu. Rozwój urbanistyczno-architektoniczny. Zniszczenia wojenne i odbudowa, Wydanie drugie poprawione i uzupełnione, Warszawa-Wrocław 1985, s. 109, 176, il. 99; Piotr Oszczanowski, Kościół Świętej Marii Magdaleny. Katedra Kościoła Polskokatolickiego. Przewodnik, Wrocław 1997, s. 7, 9; idem, Wrocław. Kościół…, s. 20.

7 Zob.: Tomasz Olszewski, Ignacy Rutkiewicz, Wrocław 1945-1965, Warszawa 1966, il. na s. 102; Ignacy Rutkiewicz, Wrocław wczoraj i dziś, Warszawa 1973, il. na s. 72.

8 Bożena Guldan (opr.), Śląska rzeźba kamienna XII-XVI w. Zbiory Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Wrocław 1989, s. 81, nr kat. 56, il. 56.

9 Ibidem.

10 Fotografia opublikowana w: Piotr Oszczanowski, Wrocław. Kościół…, il. 29.

11 Informacje te autorka zawdzięcza uprzejmości kustosz Aleksandry Pudelskiej, która zechciała podzielić się z nią swoją wiedzą na temat powojennych losów głowy posągu.

12 Romuald Kaczmarek, op. cit., s. 25, przyp. 17.

13 Ludwig Burgemeister, Günther Grundmann (hrsg.), op. cit., s. 28 (oprac. Erich Wiese).

14 Inskrypcję tę część badaczy (m.in. Hans Lutsch, Alwin Schultz) interpretowała jako napis fundacyjny, część zaś jako sygnaturę twórcy rzeźby. Mimo braku jakiegokolwiek poświadczenia źródłowego, w nauce przyjęła się ta ostatnia interpretacja.

15 Anna Ziomecka, Sztuka gotycka 1250-1500. Rzeźba i malarstwo, [w:] Sztuka Wrocławia, red. Tadeusz Broniewski, Mieczyslaw Zlat, Wrocław 1967, s. 130.

16 Należy zaznaczyć, że Erich Wiese wskazał na związek Madonny opatrzonej datą 1499 – stworzonej lub ufundowanej przez Beinharta – z Madonną z Poznania, którą znał z fotografii Hamanna; por.: Erich Wiese, Die Plastik, [w:] Die Kunst In Schlesien, dargestellt von August Grisebach et al., Berlin 1927, s. 181-182.

17 Adam Soćko, Madonna z probostwa farnego w Poznaniu, [w:] Architektura znaczeń. Studia ofiarowane prof. Zbigniewowi Bani w 65. Rocznicę urodzin i w 40-lecie pracy dydaktycznej, red. Anna S. Czyż, Janusz Nowiński, Marta Wiraszka, Warszawa 2011, s. 252-263.

18 Romuald Kaczmarek, op. cit., s. 25 i nn.

19 Ze zniszczeń wojennych ocalała jedynie głowa Dzieciątka wraz z przylegającym do niej fragmentem szaty św. Krzysztofa; por.: Bożena Guldan (opr.), op. cit, s. 82-83, nr kat. 58, il. 58. Od 1995 r. zachowana część posągu przechowywana jest w kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu.

20 Cytat za: Biblia Tysiącleciahttp://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=922#P1 (dostęp: 6 IV 2015).

21 analogicznym rozwiązaniem mamy do czynienia w rzeźbie Marii z Dzieciątkiem na sierpie księżyca, pochodzącej z datowanego na 1507 r., przypisywanego pracowni Jacoba Beinharta, retabulum Mariackiego z kaplicy złotników w kościele św. Marii Magdaleny we Wrocławiu, ob. w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu, nr inw. MNWr. XI-135; zob.: Bożena Guldan-Klamecka, Anna Ziomecka, Sztuka na Śląsku XII-XVI w. Katalog zbiorów, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, red. Bożena Guldan-Klamecka, Wrocław 2003, s. 446-447, nr kat. III/163, il. III/163 (autorka noty: Bożena Guldan-Klamecka).

22 Bożena Guldan-Klamecka, Anna Ziomecka, op. cit., s. 415-420, nr kat. III/142, il. III/142 (autorka noty: Bożena Guldan-Klamecka).

23 Por.: przyp. 19.

24 Günther Meinert, Jacob Beinhart, ein schlesischer Bildhauer und Maler der Spätgotik, „Jahrbuch der Preussischen Kunstsammlungen” 60, 1939, s. 221, 227-230.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.