Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Michał Kmieć: Odpowiedź na „Dziesięć powodów, dla których przyszłość należy do libertarianizmu”

Odpowiedź na „Dziesięć powodów, dla których przyszłość należy do libertarianizmu”

Michał Kmieć

1. Libertarianizm jest jedyną filozofią społeczną, która przypisuje najwyższą wartość jedynej wspólnej cesze wszystkich istot rozumnych – wolności osobistej.

Ad 1. Możemy się zatem dowiedzieć, że libertarianizm głosi w swej doktrynie dwa zasadnicze błędy. Po pierwsze – jedyna wspólna cecha istot rozumnych to wolność osobista. Po drugie – skoro tej cesze przypisuje się wartość najwyższą, to znaczy, iż uważa się ją za najważniejszą i stojącą na czele hierarchii wartości, co może prowadzić do katastrofalnych wynaturzeń. Ale czy libertarianie wiedzą, że nie wszyscy posiadają wolność osobistą, i rozumieją w ogóle prawdziwy sens słowa wolność?

2. Jest to jedyna filozofia społeczna, która poważnie traktuje prawa jednostki, konsekwentnie odmawiając ich poświęcania w imię kolektywnych fikcji.

Ad 2. Jest to zdanie całkowicie sprzeczne. Chciałoby się zapytać, jakie prawa, skoro mamy tylko jedną wspólną cechę – wolność osobistą. Libertarianie odmawiają ochrony kolektywów (jakichkolwiek, przecież rodzina nie jest fikcją). W ten sposób nie traktują poważnie osoby ludzkiej, która jest złączona z innymi ludźmi różnymi więziami. Nie jest autonomicznym elementem zbioru, całkowicie suwerennym.

3. Jest to jedyna filozofia społeczna konsekwentnie odmawiająca gloryfikowania rzekomo koniecznego zła, za jakie uchodzi zinstytucjonalizowana agresja, przemoc i przymus, nie ignorując jednocześnie kwestii organizacji skutecznej przeciw niemu obrony.

Ad 3. Zdanie te znaczy tyle co nic i jest na sztandarach wielu filozofów. Nie można mylić praw i obowiązków instytucji z koniecznym złem.

4. Libertarianizm nie widzi w nikim koniecznego wroga, niezdolnego do uczestnictwa w dobrowolnej współpracy społecznej z powodu swojej przynależności klasowej, rasowej, płciowej czy kulturowej.

Ad 4. Libertarianie zatem sami się oszukują albo świadomie kłamią. Najwyraźniej twierdząc, że nie widzą w nikim wroga, wyłączają wszystkich przeciwników libertarianizmu jako tych niezdolnych. I rzeczywiście, nie widzą wroga koniecznego, ale gdyby zaczęli wprowadzać swoje idee w życie, pewnie kogoś by znaleźli.

5. Obnaża on domniemany konflikt pomiędzy spontanicznością a porządkiem jako całkowicie fałszywy i wyjaśnia zasadniczą między nimi komplementarność.

Ad 5. Jak chaos ma prowadzić do porządku? O jakim domniemanym konflikcie autor pisze? Czy w ogóle taki konflikt istnieje?

6. Obala on mit, jakoby relacja między wydajnością a sprawiedliwością była grą o sumie zerowej.

Ad 6. Takiego mitu nie ma. To właśnie raczej domniemanie, które obalają co rusz filozofowie z różnych szkół.

7. Obejmuje on wszystkie filozofie społeczne w swoich pokojowych wariantach.

Ad 7. To oczywiste kłamstwo. Chciałoby się powiedzieć, że libertarianizm jest wszystkim, a zarazem niczym.

8. Nigdy nie będzie można wystosować wobec niego uzasadnionego oskarżenia o to, że został wypróbowany i zawiódł, gdyż nie proponuje on żadnego wielkiego, wszechogarniającego planu – jego sukcesy są tak liczne, jak indywidualne próby podejmowane przez niezależne istoty rozumne w celu uczynienia jak najlepszego użytku ze swojej naturalnej wolności, a jego porażki tak liczne, jak niezależne istoty rozumne, które odmawiają podejmowania takich prób.

Ad 8. Najwyraźniej libertarianizm to „uporządkowana anarchia”. Jeśli przyjmiemy sukcesy, o których autor pisze, będziemy szerzyć egoizm. Niezależne istoty rozumne… niezależne od czego? Libertarianie negują całkowicie Pawłową myśl: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”, zgodnie z którą człowiek nie musi szukać owej wolności na tym świecie, bo jest w sposób duchowy całkowicie wolny. Zamiast tego woli kochać ludzi.

9. Libertarianizm ucieleśnia najbardziej prozaiczny i oczywisty zdrowy rozsądek, zgodny z naszymi najbardziej codziennymi wyobrażeniami na temat zasad przyzwoitości w kontaktach międzyludzkich, znanych większości z nas już od najwcześniejszych lat: trzymaj ręce przy sobie, nie bij innych, nie łap się za cudze, żyj i daj żyć innym. Tym samym jest to stanowisko tak wolne od ideologii, jak tylko jest to możliwe w przypadku filozofii społecznej.

Ad 9. Libertarianizm zatem postrzega człowieka na wskroś protestancko, jako osobę zepsutą, nie rozumiejąc katolickiej wykładni na temat grzechu pierworodnego. Widzi człowieka jako jednostkę, osobny element życia społecznego, który nie powinien interesować się innymi, stawia na egoistów. Mówi tylko o tym, czego nie wolno i jakie ma prawa, nie nakładając przy tym żadnych obowiązków, co jest samo w sobie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.

10. Libertarianizm nigdy się nie zestarzeje, gdyż dobrowolna współpraca jest źródłem nieskończonej kreatywności i może przyjąć nieograniczoną liczbę form.

Ad 10. Libertarianizm zestarzeje się, gdyż dopuszcza ludzką kreatywność, która zniesie go szybciej, niż przypuszcza. Ponadto uważa relacje międzyludzkie jako dobrowolną współpracę, ogarniając całe ludzkie życie językiem gospodarczym, czyniąc wszystkie dziedziny ludzkiego życia, choćby miłość, dziedziną ekonomii.

Autor jest reakcjonistą, znawcą etykiety, miłośnikiem klasycznej męskiej elegancji, ceremonii dworskich, liturgii rzymskiej i twórczości G.K. Chestertona.

Od Redakcji: Artykuł wyraża stanowisko Autora, a nie redakcji Portalu. Zachęcamy Czytelników do dalszej dyskusji o artykule pana Jakuba Bożydara Wiśniewskiego.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.