Jesteś tutaj: Publicystyka » Adrian Nikiel » Poza stalową burzą

Poza stalową burzą

Adrian Nikiel

Gdyby sądzić po doborze postaci i pewnych retorycznych odcieniach narracji, pani dr Magdalena Palica serce ma po lewej stronie. Oczywiście nie jest to zarzut, lecz raczej przypuszczenie. Dzięki temu w kolejnych, odpowiadających miesiącom całego roku impresjach poznajemy bowiem ludzi bardziej lub mniej zbuntowanych przeciwko realiom epoki: sufrażystki, pacyfistów, socjalistów, wyznawców judaizmu, a także naukowców i artystów – mieszkańców Wrocławia w samym środku Wielkiej Wojny.

Zmagania zbrojne toczyły się z dala od granic miasta, stolica Śląska miała przed sobą jeszcze trzy dekady istnienia jako trzecia stolica Prus, życie artystyczne i akademickie nie zamarło mimo trudnych warunków, ale z tej perspektywy dalekich tyłów oczyszczająca stalowa kąpiel nie miała w sobie nic wzniosłego. Głód, coraz mniejsze racje coraz gorszej jakościowo żywności, cenzura, natrętna propaganda coraz bardziej rozmijająca się z nastrojami społecznymi, konfiskaty majątku, kontrola sięgająca nawet zakazu zbierania kasztanów i żołędzi, a przede wszystkim kolejne nekrologi i listy kondolencyjne oraz powroty żołnierzy okaleczonych fizycznie i psychicznie. To wszystko sprzyjało rozwojowi postaw radykalnych, który sprawił, że pod koniec wojny także wrocławianie wyrzekli się wierności Domowi Pruskiemu – ze wszystkimi tego opłakanymi konsekwencjami i mimo tego, że król Prus Wilhelm II do wojny przystępował z wyraźną niechęcią.

Niewielka objętościowo xiążka pani Palicy to, jak już wspomniałem, impresje, niekiedy fabularyzowane, które jednak nie ograniczają się do rekonstrukcji wydarzeń roku 1916, lecz w przypadku kolejnych bohaterów wybiegają w tył i w przód ich biografij. Z prawicowego punktu widzenia brakuje oczywiście postaci reakcjonistów (może to dobry pomysł na temat badań dla historyków i germanistów z naszego Uniwersytetu?), dzisiaj zapewne mniej pamiętanych i upamiętnianych – przynajmniej w porównaniu z osobami wybranymi przez Autorkę za podmiot tej Kroniki. Owszem, czasami pojawia się ktoś o poglądach scharakteryzowanych jako nacjonalistyczne, ale przecież nie możemy tego traktować jako postawy reakcyjnej, szczególnie gdy okazuje się, że po kilkunastu latach z nacjonalisty wykluł się niestety narodowy socjalista.

A jeśli już jestem przy tej ostatniej kwestii, odnotuję, że o ile w dziełku pojawia się sam skrót NSDAP, o tyle poza tym wzmiankowani są jedynie enigmatyczni naziści, nie ma zaś mowy o wprost nazwanych narodowych socjalistach. Można ulec złudzeniu, że są dobrzy i źli socjaliści. Gdyby w tej recenzji były przyznawane punkty, parę zapewne trzeba by odjąć za „przechył językowy”. Jest to jednak publikacja po prostu interesująca, obfitująca w nieznane mi wcześniej ciekawostki, pokazująca wymuszone przez wojnę zmiany mentalności i przywołująca miejsca, które w 1945 r. przestały istnieć. Cenna jest również możliwość swoistej konfrontacji poglądów z przedstawicielami (umownie pisząc) wyższej klasy średniej, którzy przed ponad wiekiem sytuowali się z daleka od legitymizmu – idei wtedy właśnie przechodzącej z polityki do sfery metapolityki. W epoce nowożytnej wojna coraz rzadziej jest „zwyczajną” wojną, czyli rozstrzygnięciem konkretnego konfliktu interesów, a coraz częściej staje się wstępem do rewolucji. Kto inny ją zaczyna, kto inny kończy, a ktoś trzeci w powojennym chaosie stawia na głowie dotychczasową rzeczywistość.

Magdalena Palica, Wrocław 1916. Kronika miasta w czasie wielkiej wojny, Oficyna Wydawnicza ATUT – Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe, Wrocław 2016, str. 129.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2009 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.