Jesteś tutaj: Publicystyka » Jarosław Tomasiewicz » Prawica nienarodowa

Prawica nienarodowa

Jarosław Tomasiewicz

Prawica kojarzona jest potocznie z nacjonalizmem i państwowym centralizmem. Tymczasem przymierze konserwatyzmu z nacjonalizmem datuje się dopiero od końca XIX wieku.

Feudalna Europa stanowiła niezwykle barwną mozaikę państw, państewek i włości — wystarczy powiedzieć, że w 1680 r. Turyngia, odpowiadająca obszarem województwu śląskiemu, podzielona była na posiadłości 39 udzielnych władców. Karl Marx pisał z pogardą o państwach feudalnych: „Hiszpania, podobnie jak Turcja, pozostała zlepkiem źle rządzonych republik z nominalnym suwerenem na czele”. Nic więc dziwnego, że prawica nieraz odwoływała się do regionalistycznych tradycji.

Pojęcie narodu na arenę dziejów wprowadziła Rewolucja Francuska. Ralf Dahrendorf zauważył: „W XIX wieku siły liberalne popierały ideę narodu, gdyż oznaczała ona przezwyciężenie przywilejów feudalnych i była związana ściśle z potwierdzeniem praw obywateli, stanowiła grunt, na którym te prawa mogły być zagwarantowane, prowadząc do powstania państwa prawnego”. I odwrotnie — kontrrewolucjoniści bronili nie tylko stanowych, ale i prowincjonalnych odrębności. Bastionami monarchistycznego oporu stały się Wandea i Bretania, żyrondyści (opowiadający się za federalną monarchią konstytucyjną) znaleźli oparcie w Okcytanii. Jakobini natomiast kontrolowali stolicę, narzucając reszcie kraju swe panowanie karnymi ekspedycjami.

Ten model — konserwatywne peryferie stawiające opór „postępowi” narzucanemu przez centrum — pojawia się odtąd wielokrotnie. Odnajdziemy go we Włoszech (stawiający opór jakobinom i garibaldczykom neapolitańscy santafedisti), w Hiszpanii (owiana legendą guerilla karlistów), nawet w jednoczonych przez Bismarcka Niemczech (np. Związek Śmiertelnych, broniący suwerenności królestwa Hanoweru). Charakterystyczne, że np. baskijski ruch narodowy wywodzi się z ultrareakcyjnego hiszpańskiego karlizmu.

Prawica uznała państwo narodowe za swoje dopiero w końcu XIX wieku. Symboliczną postacią jest tu — obok wspomnianego już Bismarcka — francuski polityk Maurice Barres, twórca republikańskiego nacjonalizmu. Ale nie mniejszy wpływ na francuską prawicę wywierał wówczas Charles Maurras, przywódca i teoretyk Action Française. Akcja Francuska dokonała najpełniejszej syntezy tradycyjnego (a więc monarchistycznego i decentralistycznego) konserwatyzmu z nowoczesnym nacjonalizmem. Na sztandarze AF Maurras wypisał hasło „monarchii narodowej, dziedzicznej, antyparlamentarnej i zdecentralizowanej”. Maurras domaga się autonomią historycznych prowincji, gdyż w myśl „nacjonalizmu integralnego” silny władzą i autorytetem monarcha będzie dostatecznym czynnikiem jednoczącym państwo.

Maurrasizm wywarł znaczny wpływ na prawicę polską. Wystarczy przyjrzeć się projektowi konstytucji opracowanemu w 1919 r. przez profesora Józefa Buzka z inicjatywy konserwatywnego Klubu Pracy Konstytucyjnej. Zakładał on przekształcenie Polski w państwo federacyjne, złożone z 70 ziem. Władzę ustawodawczą dzielił między sejm narodowy i sejmy ziemskie, przy czym domniemanie kompetencji miało zawsze przemawiać za sejmem ziemskim. Sejm narodowy miał być dwuizbowy: izba poselska wybierana w wyborach tajnych, równych i bezpośrednich (ale nie powszechnych, gdyż decyzja o prawie głosu kobiet należała do sejmów ziemskich), w senacie zasiadaliby przedstawiciele sejmów ziemskich wybierani na lat dziewięć. Prezydent miał być wybierany przez elektorów z poszczególnych ziem.

Nie wszędzie prawica broniła federalizmu. Centralistyczne tradycje rosyjskiego imperium sprawiły, że Biała Armia brutalnie dławiła wszelkie dążenia odśrodkowe, przyczyniając się walnie tym samym do zwycięstwa bolszewików. Ale i w Rosji możemy zaobserwować prawicowych decentralistów: na Syberii pojawili się tzw. „obłastnicy”, którzy na zjeździe w Tomsku w październiku 1917 r. uchwalili deklarację o autonomii tego kraju. W grudniu powstała Syberyjska Duma Obwodowa, która zwołała na marzec 1918 r. Zgromadzenie Ustawodawcze Syberii. Plan ten spalił na panewce, gdyż Duma została rozpędzona w lutym 1918 r. przez bolszewików, a listopadzie — raz jeszcze — przez białogwardzistów.

W Bawarii miejscowi konserwatyści również musieli walczyć na dwa fronty: przeciw komunistom spod znaku Bawarskiej Republiki Rad i przeciw nacjonalistycznej prawicy. W listopadzie 1918 r. grupa prawicowych posłów z katolickiej partii Centrum utworzyła Bayerische Volkspartei, która domagała się dla krajów Rzeszy prawa do samookreślenia formy państwa. W marcu 1920 r. BVP tworzy rząd bawarski na czele z Gustavem v. Kahrem, który w trzy lata później stał się generalnym komisarzem Bawarii. Pojawiają się plany secesji i unii z katolicką Austrią. Mało znanym jest fakt, że słynna próba puczu NSDAP z listopada 1923 r. zwrócona była przeciw planom proklamowania niepodległości Bawarii i restauracji Wittelsbachów przez v. Kahra.

Jeszcze w 1945 r. monarchistyczne sentymenty manifestowały się wywieszaniem bawarskich flag. Na skutek sprzeciwu Stalina nie został zrealizowany amerykański plan z grudnia 1943 r. — stworzenia niepodległego państwa bawarskiego zjednoczonego z Badenią i Wirtembergią. Wciąż jednak działa w Bawarii Związek Bawarski (Bayernbund), będący w prostej linii kontynuacją Bayerische Heimat- und Königbund.

Z podobnymi ruchami mamy do czynienia także w innych krajach. Po II wojnie światowej Włochy gwałtownie skręciły w lewo. Reakcją Sycylijczyków na to było utworzenie Komitetu na rzecz Niepodległości Sycylii pod wodzą F. Apile. Partyzancką walkę przez kilka lat prowadziła Ochotnicza Sycylijska Armia Niepodległościowa (Esercito Volontario per l'Independenza Siciliana) S. Giuliano. Domagała się ona… przyłączenia Sycylii do Stanów Zjednoczonych.

Model „jakobiński” dał znać także w Portugalii w okresie tzw. rewolucji czerwonych goździków z 1974 r. Przez pewien czas państwo kontrolowane było tam przez prosowiecką i prochińską ultralewicę. W tej sytuacji mieszkańcy Azorów i Madery, zorganizowani we Froncie Wyzwolenia Azorów (FLA) usiłowali przy pomocy USA proklamować niepodległą „Republikę Atlantycką”. Ugrupowanie kierowane przez Jose Almeida'ę skupia 12.000 członków na archipelagu zamieszkanym przez 330.000 ludzi!

Ciekawe zjawisko można też zaobserwować w Hiszpanii — opór małych społeczności zagrożonych dynamicznym nacjonalizmem mniejszości i dlatego szukających oparcia w państwie hiszpańskim. Pierwszeństwo w owym „subregionalizmie” należało do kolebki karlizmu — Nawarry, która odmówiła zgody na włączenie do Kraju Basków. Dziś tymi śladami zaczyna iść kolejna baskijska prowincja — Alava, w której dużą popularność zdobyła antynacjonalistyczna partia Unidad Alavese. Znowuż w Walencji, przez nacjonalistów katalońskich uważanej za część Wielkiej Katalonii, obudzili się miejscowi regionaliści (UV), głoszący hasło kulturowej i językowej odrębności swej prowincji.

Decentralizm prawicy może więc objawić się w bardzo różnej formie. We Włoszech mieszkańcy zamożnej „Padanii” odrzucają samą ideę narodu włoskiego i dążą do secesji. We Francji, zarówno w Mouvement pour la France hr. de Villiersa, jak i w niezmiernie interesującym ruchu myśliwych CPNT odżywać zdają się poglądy Maurrasa, stapiającego region i naród w harmonijną całość.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.