Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Adam Tomasz Witczak: Niepodzielna i nierozdzielna

Niepodzielna i nierozdzielna

Adam Tomasz Witczak

„Indivisibiliter ac Inseparabiliter” – „Niepodzielna i nierozdzielna” – dewiza ostatniego cesarza Austro-Węgier, Karola I (na Węgrzech panującego jako król Karol IV), będąca zarazem oficjalną dewizą jego państwa, nie bez przyczyny posłużyła za tytuł płyty niemieckiego zespołu Bleiburg, wydanej pod sam koniec roku 2009. Jest to bowiem materiał poświęcony w całości historii Austro-Węgier, a zarazem dedykowany pamięci generała chorwackiego pochodzenia, Jerzego von Rukaviny (1777-1849), walczącego w służbie Austrii — między innymi przeciwko Napoleonowi. Zdaje się przy tym, że zbieżność nazwisk dziewiętnastowiecznego oficera i „mózgu” projektu Bleiburg, Stefana Rukaviny, nie jest przypadkowa (jakkolwiek nazwisko to nosi wielu Chorwatów).

Nim przejdziemy do opisu albumu, zatrzymajmy się na chwilę przy Stefanie i jego muzyce. Ten zamieszkały w niemieckim Kassel Chorwat powołał swój projekt muzyczny pod koniec minionego wieku i w roku 1999 zadebiutował siedmiocalowym winylem „Chess Board” wydanym przez wytwórnię Thaglasz. W ciągu tych jedenastu lat Rukavina, wspomagany przez kilku niemieckich muzyków, wydał blisko 25 albumów Bleiburg, a oprócz tego prezentował swoje utwory na licznych składankach i gościnnie występował na płytach innych wykonawców. Również materiały sygnowane nazwą Bleiburg są niejednokrotnie współtworzone przez artystów spoza zespołu. Lista tych, którzy współpracowali ze Stefanem Rukaviną, jest bardzo długa i mieszczą się na niej m.in. takie nazwy i nazwiska, jak Lonsai Maïkov, Leger des Heils, Kenji Siratori, Albireon, Contagious Orgasm, Shining Vril, Von Thronstahl, Gregorio Bardini, Telepherique, Belborn – oraz wiele, wiele innych.

Oczywiście nazwa Bleiburg nie została wybrana przypadkowo – ta austriacka miejscowość jest chorwackim Katyniem, miejscem kaźni dziesiątek (a nawet setek) tysięcy pro-niemieckich, antykomunistycznych partyzantów „ustaszy” i ich rodzin, zdradzonych w 1945 roku przez Aliantów (którym chcieli się poddać – stąd m.in. utwór Von Thronstahl pt. The Great British Betrayal) i wydanych komunistom. Zresztą zginęli tam także inni ludzie, np. słoweńscy białogwardziści i serbscy czetnicy. Spora część twórczości muzycznej Stefana Rukaviny odnosi się do tej ogromnej narodowej traumy oraz w ogólności do historii Chorwatów, zwłaszcza w okresie II Wojny Światowej. Wymieńmy tu choćby takie płyty jak „Domobran” (z kilkunastominutowym Operation Slaughterhouse, gdzie recytowany jest drobiazgowy opis masakry w Bleiburgu i wydarzeń, które ją poprzedzały), „Bleiburg”, „Occidentem Appello”, czy „Pieces of a Broken Dream”. Zakres zainteresowań Rukaviny jest zresztą szerszy i obejmuje w ogólności rozmaite burzliwe tudzież przełomowe wydarzenia historyczne – wojny, rewolucje, przesiedlenia etc.

Godna uwagi jest ogromna rozpiętość stylistyczna nagrań Bleiburg. Rukavina czerpie z całego dorobku sceny postindustrialnej – i nie tylko. Z równym upodobaniem sięga po militarną neoklasykę, dark ambient, EBM, neofolk, noise, czy rock. Do pewnego stopnia jest to też zależne od tego, z kim w danym momencie współpracuje. Albumy Bleiburg zatem różnią się od siebie bardzo mocno – raz będzie to minimalistyczny, prosty i motoryczny beat electro („The World We Live In”), kiedy indziej zaś mroczne krajobrazy malowane brzmieniami ambientu i industrialu („Occidentem Appello!”), czy też marszowe kompozycje nawiązujące do muzyki żołnierskiej i symfonicznej.

Ta ostatnia stylistyka dominuje na „Indivisibiliter ac Inseparabiliter”. Płyta wydana została przez zasłużone już dla muzyki militarnej i neofolkowej izraelskie wydawnictwo Eastern Front w nakładzie tysiąca egzemplarzy. Opakowana jest w plastikowe pudełko i wyposażona w książeczkę, udzielającą podstawowych informacji na temat nagrania i opisującą losy wspomnianego wcześniej Jerzego von Rukaviny, żyjącego zresztą jeszcze przed powołaniem Austro-Węgier w ścisłym tego słowa znaczeniu (miało to miejsce w roku 1867, 18 lat po śmierci generała).

Album zawiera 15 utworów i trwa aż 77 minut – jest to spory kawałek czasu. Czy Stefan Rukavina zdołał go sensownie wypełnić? Cóż, są tacy, którzy w ogóle nisko cenią twórczość Chorwata, imputując mu brak ciekawych pomysłów i przede wszystkim – wydawanie zbyt wielu rzeczy w zbyt wielu stylach. Istotnie, na gruncie militarnego industrialu „Indivisibiliter ac Inseparabiliter” nie przynosi jakichś szczególnie nowatorskich rozwiązań czy świeżego spojrzenia. Przeciwnie – jest to po prostu wejście w istniejącą już estetykę, wpasowanie się w pewne schematy. Kompozycje mają prostą strukturę, opartą na jednostajnych motywach, wygrywanych za pomocą elektronicznych brzmień werbli, kotłów, skrzypiec, fanfar i fortepianu. Okazjonalnie pojawiają się też elementy industrialne, ambientowe, czy z obszaru elektronicznych beatów.

Cały materiał sprawia wrażenie minimalistycznego, momentami wręcz ascetycznego. Słuchacz, który spodziewałby się tutaj rozbuchanej bombastyczności Triarii czy Von Thronstahl, może poczuć się rozczarowany. Wszystko to nie oznacza jednak, że płyta jest kiepska i nie nadaje się do słuchania — w niektórych utworach można się na przykład natknąć na bardzo sympatyczne motywy melodyczne (The War To End All Wars), ciekawe są też obficie serwowane przez Rukavinę sample (przemówienia, recytacje etc.), dotyczące wydarzeń, z którymi utwory powiązane są poprzez tytuły. Płytę ratuje także sam historyczno-monarchistyczny koncept, gdybyśmy mieli oceniać ją jako całość.

Podsumowując, mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o „Indivisibiliter ac Inseparabiliter”. Jest to kolejny (po meksykańskim Ante Bellum, argentyńskim Argentum, czy niemieckich Waffenruhe i Bunkergeist) ubogi i prosty „martial industrial”, którego lubię słuchać, tak jakby poczciwość tej nieskomplikowanej muzyki miała w sobie coś przyciągającego… Cóż, zapewne ma!

bleiburg.jpg

BLEIBURG – „Indivisibiliter ac Inseparabiliter”, Eastern Front 2009

1. Dio Ci Liberi Degli Irredenti, 2. In Vollster Eintracht, 3. Why Don’t You Wake Up, 4. Indivisibiliter Ac Inseparabiliter, 5. Ehe Noch Die Blätter Fallen, 6. Ungarische Erde, 7. As Time Has Passed, 8. March of The Innocents, 9. Isonzo, 10. Slavni Bane, 11. Sarajevo, 12. Trialism, 13. The War To End All Wars, 14. Carrion Knite, 15. Viribus Unitis

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.