Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Mikołaj Truszałow o sukcesji tronu Rosji

Mikołaj Truszałow o sukcesji tronu Rosji

Rozmawiał Adam Tomasz Witczak

W odpowiedzi na kilka pytań przesłanych panu Mikołajowi Truszałowowi, liderowi Rosyjskiego Ruchu Imperialnego, przez członka Rady Naczelnej Organizacji Monarchistów Polskich, pana Adama Tomasza Witczaka, otrzymaliśmy obszerną wypowiedź, która jest kolejnym ważnym głosem służącym wyjaśnieniu skomplikowanej sytuacji rosyjskiego legitymizmu. Publikujemy ją poniżej wraz z naszymi dodatkowymi komentarzami.

Wśród rosyjskich monarchistów istnieje kilka orientacji: niektórzy wspierają jako kandydata do tronu Marię Władymirownę i jej syna, są tacy, którzy popierają innych kandydatów (np. brytyjskiego xięcia Michała z Kentu, xięcia Henryka z Walii1 i potomka cesarza Aleksandra II z drugiego małżeństwa, Jerzego Juriewskiego). Większość monarchistów to zwolennicy Soboru Ziemskiego, są jednak i tacy, którzy nie chcą się określić i wierzą, że restauracja monarchii musi odbyć się w jakiś tajemniczy sposób — z woli boskiej, a nie ludzkiej.

Jedynymi potomkami Romanowów, którzy otwarcie domagają się władzy, są Maria i jej syn Jerzy. Ona nawet nazywa siebie „cesarzową”, a swojego syna — „następcą tronu”. Jednakże zgodnie z prawem sukcesji Imperium Rosyjskiego nie mają oni niezaprzeczalnych praw do tronu.

Jej pradziadek, syn cesarza Aleksandra II, Włodzimierz Aleksandrowicz ożenił się z osobą, która nie przyjęła prawosławia przed małżeństwem. Jego syn Cyryl na wygnaniu ogłosił się sam „cesarzem” — ale prawa do sukcesji pozbawiał go dekret cesarza Mikołaja II, a to z powodu jego małżeństwa z kuzynką, xiężną Wiktorią Melitą Koburg, co było zakazane przez kanony Cerkwi i prawo cywilne Imperium. Ponadto Cyryl wziął aktywny udział w rewolucji lutowej 1917 r. Łamiąc przysięgę, wycofał cesarską straż chroniącą rodzinę monarszą i pod czerwoną flagą przekazał ją pod komendę rządu rewolucyjnego.

Jego syn Włodzimierz zawarł małżeństwo z xiężniczką Leonidą Georgiewną Bagration-Muchrańską z domu niepanującego2. Z tego związku nie było męskiego potomstwa, ale jego córka Maria ogłosiła się „strażniczką rosyjskiego tronu” i „głową domu Romanowów”. Ta decyzja nie została uznana przez żadnego z potomków Romanowów.

Zatem Maria i jej syn, xiążę Jerzy von Hohenzollern3, nie mają praw do tronu. Prawo to jednak zostało utracone również przez innych potomków Romanowów, ponieważ żaden z nich nie przestrzegał prawa sukcesji Imperium Rosyjskiego w odniesieniu do równych małżeństw.

Rosyjski Ruch Imperialny uznaje prawo Soboru Ziemskiego do wskazania kandydatów do tronu. Oczywiście kandydaci muszą pochodzić z monarszych domów Romanowów lub Rurykowiczów. Sobór Ziemski powinien być zwołany na zasadzie stanowej z udziałem przedstawicieli wszystkich klas społecznych (duchowieństwa, wojska, biznesu etc.). Nie powinny to być wybory przez głosowanie w dzisiejszym „demokratycznym” sensie.

Wierzymy jednak, że przed restauracją monarchii potrzeba autorytarnej, narodowej (ale nie totalitarnej!) dyktatury (regencji), by przywrócić porządek w sferach politycznych, ekonomicznych i kulturowych państwa.

Rosyjskie władze czasami podnoszą kwestię monarchii, zwłaszcza gdy czują nieufność obywateli. Ten pomysł dotyczy legitymizowania ich samych poprzez ustanowienie dekoracyjnej monarchii konstytucyjnej. Ostatnim razem był szeroko dyskutowany za rządów prezydenta Borysa Jelcyna. Możliwe, że to utrata zaufania do Putina zmusiła go do użycia tego pomysłu jako szansy na pozostanie u władzy. Nie ma jednak w obecnym rządzie i Dumie jawnych monarchistów.

Istnieją natomiast opozycyjne, pozaparlamentarne, prawicowe partie nacjonalistyczne, których liderzy są monarchistami, na przykład Rosyjski Związek Wszechnarodowy (Российский общенародный союз), którego przywódca Sergiusz Baburin popiera Marię Władymirownę, oraz partia Wielka Rosja (Великая Россия) kierowana przez Andrzeja Saweljewa.

Wątpimy jednak, czy można przywrócić monarchię głosowaniem w parlamencie — to może zostać dokonane jedynie przez oddanego idei, prawdziwego przywódcę narodu.

W Rosji, jak w całej Europie, są konflikty rdzennych mieszkańców z imigrantami, głównie z państw azjatyckich. Nawet kaukaskie republiki, które są członkami Federacji Rosyjskiej, to źródło poważnych problemów. Problemy z mniejszościami etnicznymi były także w Imperium Rosyjskim, dlatego rosyjscy monarchiści i nacjonaliści nie chcą włączać w granice przyszłego Państwa Rosyjskiego niektórych obszarów dawnego Imperium i Związku Sowieckiego.

Chcemy widzieć w Polsce, Finlandii, Mołdawii, krajach nadbałtyckich, zakaukaskich i krajach środkowej Azji sąsiadów przyjaznych Rosji — a nie anglosaskiemu, pantureckiemu i islamskiemu imperializmowi.

Szczególną wagę przywiązujemy do rosyjskiego irredentyzmu, dlatego głównymi celami rosyjskiego imperalizmu powinny być regiony zamieszkiwane przez Rosjan poza dzisiejszym terytorium Federacji (Ukraina, Białoruś, Naddniestrze, północny Kazachstan i niektóre ziemie bałtyckie).

tłumaczenie: Grzegorz Gołda, opracowanie: Adrian Nikiel


1 Należy przypomnieć, że te tytuły są efektem jedynie uzurpacji dokonanej przez dynastię hanowerską i nie mają żadnego znaczenia dla legitymistów — przypis Portalu Legitymistycznego.

2 Bagrationowie to dynastia władców Gruzji, której drzewo genealogiczne sięga znacznie dalej do wczesnego średniowiecza niż rodowód Cesarskiego Domu Rosji — przypis Portalu Legitymistycznego.

3 Właściwie: JCiKW wielki xiążę Jerzy Michajłowicz Holstein-Gottorp-Romanow-Hohenzollern — przypis Portalu Legitymistycznego.

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.