Jesteś tutaj: Publicystyka » Inni publicyści » Michał Kozłowski: Św. Odylon z Cluny i Zaduszki

Św. Odylon z Cluny i Zaduszki

Michał Kozłowski

Święty Odylon (Odilon, ur. 961/962 prawdopodobnie w Owernii, zm. 1 stycznia 1049 w Souvigny) pochodził z rodziny o hrabiowskich korzeniach sięgających czasów Karola Wielkiego (768–814). Wywodziła się ona od pierwszego hrabiego Owernii (778), Itera, a w IX wieku stała się jedną z najbogatszych w tym regionie. Dzierżyła w swoim ręku duże włości w Margeride, Vivarais, Velay i Rouergue.

Ojcem przyszłego opata Cluny był Bérard, którego późniejsza historiografia kluniacka przedstawia jako potężnego pana. Odylon miał siedmiu braci i cztery lub pięć sióstr. Większość z nich wcześnie zmarła. Jedna z sióstr została opatką w Saint-Jean-d’Atun, bratanek zaś – około 1050 roku biskupem Le Puy. W młodości Odylon cierpiał na paraliż nóg. Został cudownie uzdrowiony po pielgrzymce do Brioude lub Le Puy, był jednak chorowity przez całe życie. Początkowo po pokonaniu choroby uczył się i został klerykiem u kanoników św. Juliana w Brioude. W 990 roku wstąpił do opactwa w Cluny. Zgodnie ze zwyczajem wniósł „w posagu” część majątku, który pozostawił mu ojciec. Dość szybko, w wieku trzydziestu lat, został koadiutorem opata Majola, który sprawował swój urząd przez 46 lat. W 994 roku Odylon przyjął święcenia kapłańskie. Na początku stycznia 994 roku wspólnota benedyktyńska w Cluny, przy asyście 76 mnichów, wybrała go opatem klasztoru. Sprawował ten urząd do śmierci w 1049 roku, czyli aż 55 lat. Jego następca, Hugon z Semur, będzie sprawował swój urząd jeszcze dłużej: 60 lat (1049–1109). Historycy uznają, że ta długowieczność opatów była jedną z przyczyn sukcesu reformy kluniackiej.

Freski w Berzé przedstawiają Odylona jako mężczyznę niewielkiego wzrostu, na wpół łysego. Miał on być doskonałym mnichem, bardzo przywiązanym do modlitwy liturgicznej. Kładł nacisk na przywiązanie do ubóstwa. Już po swoim wyborze złożył jałmużnę na rzecz biedaków z regionu. W czasie klęski głodu w 1033 roku nakazał stopić najcenniejsze przedmioty ze skarbca w opactwie, aby przyspieszyć pomoc dla potrzebujących. Jako człowiek wykształcony, chciał zbadać historię Cluny. Historycy uważają go za największą indywidualność w historii tej kongregacji.

Odylon i reforma kluniacka

Jako nowy opat Odylon kontynuował dzieło swojego poprzednika Majolusa. Reformował istniejące już klasztory i zakładał nowe. Przyczynił się do rozbudowy opactwa i rozwoju całej kongregacji kluniackiej. Za jego życia rozszerzyła się na Owernię, Alzację i Hiszpanię. Dzięki reformie klasztorów benedyktyńskich nazywany był „archaniołem mnichów”. Starał się pozyskiwać do swoich planów kolejnych papieży, biskupów i władców świeckich. Od roku 997 utrzymywał kontakty z cesarzem Ottonem III (983–1002), który niewątpliwie sprzyjał inicjatywom Odylona. Jego następca, Henryk II Święty (1002–1024), miał do nich stosunek bardziej pragmatyczny. Odylon spotkał się z nim po raz pierwszy w 1004 roku w Pawii, podczas koronacji niemieckiego władcy na króla Italii. Ich kolejne spotkania, w 1007 roku w Niemczech i w 1014 Italii, pozwoliły na nawiązanie serdecznych relacji między nimi. Wyrazem tego jest chociażby wizyta Henryka II w Cluny w 1015 roku. Cesarz ofiarował klasztorowi: złoty glob z krzyżem, płaszcz cesarski, dwa berła i złoty krucyfiks.

Przyjaźń z władcami Rzeszy nie przeszkadzała Odylonowi w zachowywaniu dobrych relacji z innymi sąsiednimi władcami. Sojusznikiem opactwa był ostatni (przed włączeniem do cesarstwa) król Burgundii, Rudolf III (993–1032). Dobre kontakty utrzymywane były także z królami Francji: Robertem II Pobożnym (996–1039) i Henrykiem I (1031–1060). Najważniejsze dla rozwoju klasztoru okazało się jednak wsparcie kolejnych papieży. Już w 998 roku opactwo otrzymało dokument protekcyjny od Stolicy Apostolskiej. Oznaczało to, że klasztor cieszy się prerogatywami, jakich nie mieli inni: wolnym wyborem opata oraz ochroną włości. Dzięki temu poparciu nastąpił tak gwałtowny rozwój całej kongregacji. Nie zawsze jednak można było liczyć na świeckich feudałów i protekcję papieską. Opaci podlegli Cluny powołali z inicjatywy Odylona oddziały zbrojnych. Organizowano także zgromadzenia wokół relikwiarzy z relikwiami lokalnych świętych, które wystawiano w szczerym polu. Na takie uroczystości zapraszano feudałów i rycerzy, aby zaprzysięgli, że będą czynić pokój, nie naruszając dóbr kościelnych.

Następnie od 1041 roku przy współudziale błogosławionego Ryszarda z Saint-Vanne Odylon pracował nad ustanowieniem Pokoju Bożego (Pax et Treuga Dei). Został on wprowadzony po raz pierwszy przez synod w Charroux w 989 roku. Roztaczał ochronę nad osobami słabszymi, bezbronnymi, kobietami, dziećmi, podróżnymi oraz kościołami, klasztorami i innymi obiektami. W 1027 roku na synodzie w Toulouges ustanowiono z kolei Rozejm Boży. Inicjatorem był kataloński benedyktyn Oliby, opat Ripoll. Wyznaczał on ramy czasowe bezwzględnego zawieszenia broni: od środy rano do poniedziałku wieczorem, później również w całym okresie adwentu i wielkiego postu. Obie instytucje miały na celu ograniczenie wojen feudalnych.

Opat Odylon aż dziewięć razy był uczestnikiem synodów kościelnych, m.in. w Italii. Nie przyjął proponowanej mu przez papieży Jana XIX (1024–1032) i Benedykta IX (1032–1044) godności arcybiskupa Lyonu. Było to spowodowane tym, iż Odylon nie darzył zbyt dużym szacunkiem urzędu biskupiego. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nominacja na stanowisko arcybiskupa Lyonu miała położyć kres karygodnym praktykom stosowanym w tej diecezji, a papiestwo nalegało na przyjęcie przez Odylona tej nominacji. W tym samym czasie Odylon apelował do klerków, aby wyrzekli się symonii i zachowali czystość płciową.

Ocenia się, że lata 1015–1030 stanowią zasadniczy przełom w historii reform kluniackich. Nie oznacza to, że opat Cluny całkowicie zerwał w tym czasie ze starymi praktykami. W tym okresie następuje uzupełnienie i uściślenie zwyczajów w klasztorze Cluny i narzucenie ich podległym klasztorom. Oczywiście nie obyło się bez kontrowersji. Klasztory w Niemczech, Italii i Lotaryngii odmawiają przyjęcia zwyczajów wypracowanych w Cluny. Część z nich uważa je za niezgodne z tradycją.

Mnisi kluniaccy spełniają w tym czasie trzy role. Są kapłanami, uczestniczą w wyprawach wojennych i pomagają biednym. Te idee ściśle łączą się z kultem zmarłych. Jak już wspomniano, po 1030 roku Odylon wprowadził 2 listopada wspomnienie liturgiczne wszystkich świętych. Znany był przecież ze swego umiłowania do modlitwy i pokuty. Zwyczaj modlitwy za zmarłych mnichów doprowadził do modlitw za wszystkich tych, którzy wspierali za swojego życia kongregację kluniacką.

W latach 1035–1045 Odylon nieustannie podróżował, wizytował klasztory, zakładał nowe fundacje. Asystował w 1046 roku w Rzymie przy koronacji cesarza Henryka III (1039–1056). Rozmawiał z nim wówczas o konieczności reformy Kościoła. Odylon aprobował działania cesarza, który usunął z urzędu kolejnych trzech papieży, wybranych przez rody rzymskie. 14 stycznia 1047 roku opuścił Rzym, ale po nieszczęśliwym upadku z konia musiał do niego wrócić. Do kwietnia odpoczywał w klasztorze NMP na Awentynie. W końcu wyruszył do Cluny, zmarł w wieku 86 lat w nocy z 31 grudnia 1048 na 1 stycznia 1049 roku podczas wizytacji klasztoru w Souvigny. Tam też został pochowany. W chwili jego śmierci kongregacja kluniacka liczyła około siedemdziesięciu klasztorów. W okresie jego urzędowania dokonano też ważnego przedsięwzięcia budowlanego: opactwo otoczono murami, wzniesiono też nowy kościół. Wieś Cluny w latach 50. XI wieku stała się miastem zamieszkanym nie tylko przez zakonników, ale też handlarzy i rzemieślników.

Odylon jest autorem żywotów św. Adelajdy i opata Majola oraz kazań, pieśni, modlitw i korespondencji. W 1064 roku dokonano jego kanonizacji. W 1060 roku Piotr Damiani, autor jego biografii, dokonał elewacji relikwii. Zostały one spalone podczas rewolucji francuskiej w 1793 roku. Wspomnienie liturgiczne św. Odylona obchodzone jest w całym Kościele 1 stycznia, w Cluny wspomina się go 19 stycznia (niegdyś 2 stycznia), w Szwajcarii 6 lutego, w Polsce zaś – identycznie jak w zakonie benedyktynów – w dniu 11 maja.

Zaduszki

Na początku VII wieku św. Izydor z Sewilli (ok. 560–636) zalecał mszę w ich intencji w poniedziałek po Zesłaniu Ducha Świętego. Na początku IX wieku opat klasztoru w Fuldzie imieniem Egil zalecał odprawianie mszy i odmawianie psalmów za zmarłych braci w dniu 17 grudnia, w rocznicę śmierci założyciela klasztoru opata Sturmiusza. Amalary z Metzu (zm. ok. 850) postulował objęcie tym zwyczajem wszystkich zmarłych wiernych. Wskazywał na potrzebę modlitwy co najmniej raz w roku. On pierwszy zaproponował przeznaczenie na nią dnia po 1 listopada. W 998 roku Odylon z Cluny, nawiązując do sugestii Amalarego, zapoczątkował obchody Zaduszek jako przeciwwagi dla pogańskich obrządków ku czci zmarłych. Data tego dnia zbiega się z uroczystościami ku czci zmarłych przodków obchodzonymi jesienią u Germanów, Słowian Zachodnich i Celtów. Przykładowo, u tych ostatnich obrzędy takie odprawiano w pierwszy dzień nowego roku, który przypadał 1 listopada.

Święto zainicjowane przez św. Odylona w Cluny przejęły wkrótce inne klasztory benedyktyńskie i kartuskie. Już w 1008 roku było ono obchodzone w diecezji Liége. Na ziemiach polskich, jak wskazuje kalendarz cystersów z Lądu, Dzień Zaduszny zaczęto obchodzić w XII wieku. Do liturgii rzymskiej wprowadzono to święto w 1311 roku. Szybko upowszechniło się w całym Kościele zachodnim. Nie zawsze było obchodzone na początku listopada: w Mediolanie do 1582 roku przypadało ono na 16 października. Procesje w Dzień Zaduszny odprawiano już ok. 1070 roku w opactwie św. Saby, a na początku XIV wieku procesję wprowadzono w katedrze w Lyonie i Spirze. W tym czasie była też odprawiana w diecezji wrocławskiej i płockiej, od XV wieku upowszechniła się zaś w całej metropolii gnieźnieńskiej. Sobór Trydencki nałożył na każdego kapłana obowiązek odprawiania tego dnia trzech mszy świętych. Było to nawiązanie do praktyki zapoczątkowanej w XV wieku przez dominikanów z Walencji i Aragonii. W kościołach wschodnich uroczystości ku czci zmarłych obchodzono parokrotnie w roku, zwłaszcza w dni wiosenne.

Zaduszkom zawsze towarzyszyły różne zwyczaje nawiązujące do praktyk pogańskich. W dniu tym rozdawano chleb ubogim – w Polsce zachodniej zwyczaj ten istniał jeszcze na początku XX wieku. W Niemczech wypiekano na ten dzień specjalne chleby i kołacze obrzędowe i rozdawano w zamian za modlitwę w intencji zmarłych. W najstarszej hiszpańskiej tradycji Zaduszki są nazywane dniem rozdawania chleba. W krajach Ameryki Łacińskiej tradycja ta łączy się z korowodami i ucztami nadającymi obchodom charakter festynu. Łączą się one ze spożywaniem jedzenia na grobach i dotykaniem grobów chlebem. Podobna tradycja istniała na Kresach Wschodnich, gdzie urządzano uczty na grobach oraz tzw. dziady, znane dzięki dramatowi Adama Mickiewicza. W średniowiecznej Polsce istniał zwyczaj zapisywania Kościołowi wsi, za które odprawiano w zamian msze w intencji donatora. Śladem tego są często nazwy miejscowości (Zaduszne Pole, Zaduszniki). Wierzenia ludowe mówią o opuszczaniu przez zmarłych grobów, nawiedzaniu przez nich po północy miejsc, w których przebywali za życia. Powszechnie przyjął się też w Polsce zwyczaj odwiedzania cmentarzy wraz z przyozdabianiem grobów oraz zapalania zmarłym światła (zniczy, świec, lampek). Zwyczaj ten wprowadziły też kościoły unickie.

Za: Św. Odylon z Cluny i Zaduszki. Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska. Portal historyczny Histmag.org (CC BY-SA 3.0).

PMK Design
© Organizacja Monarchistów Polskich 1989–2018 · Zdjęcie polskich insygniów koronacyjnych pochodzi z serwisu replikiregaliowpl.com.